grgkh
17.06.08, 23:34
Katecheza produkuje ateistów?
"[...] Jestem katechetą. Czytam internetowe fora, gdzie wielu młodych ludzi pisze, jak odchodzi od wiary. W przeważającej liczbie przypadków z powodów, którym mogłaby zapobiec dobrze prowadzona katecheza.
Uczę religii w polskiej szkole od 2000 roku i coraz częściej zadaję sobie pytanie o skuteczność naszych działań katechetycznych, podejmowanych w polskiej szkole od czasu powrotu religii do szkół. [...]"
"[...] Jednym z podstawowych wątków, jakie powtarzają się w internetowych wynurzeniach, jest konflikt pomiędzy wiarą a zdobyczami nauki. Niektórzy tłumaczą, że zdobycze współczesnej wiedzy kłócą się z tym, co do wierzenia podaje Kościół.
My - katecheci oczywiście wiemy, że się nie kłócą, ale czy potrafimy to udowodnić młodym? [...]"
Ciekawe, jak katecheci potrafią udowodnić, że wiara i nauka nie są w sprzeczności? A że są, to przecież wynika z samych definicji.
Wiara, to ustanawianie dogmatów jako prawdy, bez dowodzenia tej ich rzekomej prawdziwości.
Nauka zaś, to poddawanie wszystkiego w wątpliwość i traktowanie naszej wiedzy o świecie jako tymczasowej.
Skąd się bierze głupota i zarozumiałość katechetów takich, jak ten, który jest autorem cytowanego tekstu? Nie dziwota, że młodzież tak masowo i spontanicznie zaczyna odchodzić od wiary.