Dodaj do ulubionych

Pierwsza wizyta w domu rodziców

06.07.08, 12:32
Byłam w Tunezji 3 miesiące temu, poznałam fantastycznego chłopaka.
Teraz jadę do niego pod koniec lipca i on bardzo chce mnie
przedstawić swoim rodzicom. Boję się, bo nie wiem jak powinnam się
zachować podczas takiej wizyty.
Czy mogłybyście mi coś o takiej wizycie napisać? Czy powinnam kupić
coś i zawieżć rodzicom? Czy przedstawienie rodzicom dziewczyny to
poważna sprawa?
BArdzo proszę napiszcie jak to u Was wyglądało:) Będę bardzo
wdzięczna:) Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • agatka999 Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 06.07.08, 13:41
      No to rzeczywiscie masz wieeeeelki problem! bo WIZYTA w domu
      tunezyjczykow to jak WIZYTA u prezydenta takze trzeba sie super
      przygotowac zeby dobrze wypasc!!!
      Radze ci przygotowac przemowe po arabsku t zrobisz dobre wrazenie,
      pamietaj tez zeby ucalowac dlonie i stopy rodzicow. Ubierz sie
      skromnie, zakrywajac nogi i ramiona, odradzam makijaz i mini. Mow
      tylko jesli pytana!
    • magiii3 Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 06.07.08, 14:43
      No bez przesady ! Myślę, że AŻ tak to nie, jak agatka999 napisała ! Zależy od tego czy jest osobą bardziej nowoczesną czy nie. Jeżeli on jest dość europejski to możesz całkiem normalnie do tego podchodzić.
      Na pewno mile widziany byłby także skromny prezent dla rodziców.

      pozdrawiam
      • ishya Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 06.07.08, 17:06
        Czyli jednak to jakaś poważna sprawa. Mam nadzieję, że z tym
        całowaniem stóp to żart...
        A co mogę kupić na prezent dla rodziców? Pytam bo to zupełnie inna
        kultura i nie wiem jakie prezenty tam się robi.
        A czy podczas obiadu są jakieś rzeczy których nie wypada, albo
        przeciwnie trzeba? Czy jeśli odmówię zjedzenia powiedzmy mięsa to
        coś się stanie(nie jem mięsa w ogóle).
        • magiii3 Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 06.07.08, 18:45
          Jeżeli chodzi o całowanie stóp to z pewnością był żart! Chyba nie ma nikogo w Tunezji kto by takie coś robił!

          Hmmm.. Co do prezentu to myślę, że naprawdę coś drobnego! Najlepiej się dopytaj swojego chłopaka! Musisz myśleć tak jakbyś chciała zrobić swoim rodzicom drobny prezent. Tunezyjczycy się cieszą z wszystkiego! Myśle, że nawet jakieś dobre słodycze wystarczą na początek! A z resztą oni na pewno nie oczekują niczego, no chyba że trafiłaś do złej rodziny...

          Wielkiego "Obiadu" to tam z reguły nie ma - nie robią jakichś wykwintnych dań jak to się u nas robi dla gości. Jeśli odmówisz mięsa nic się nie stanie!!! Z pewnością zaoferują Ci coś innego.

          Chciałam się jeszcze Ciebie zapytać czy lecisz do niego do domu czy zostajesz w Hotelu? Kiedy lecisz?

          pozdr.
          • sababe Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 08.07.08, 15:39
            nie kupuj alkoholu..niedpouszczalny prezent.. ale myślę, że coś
            słodkiego z Polski to rzeczywiście dobry pomysł:)
            a o tym, że nie jesz mięsa powiedz jemu, niech wspomni rodzicom,
            mamie pewnie, znaczy:)
            miłego odwiedzania..
            a z całowaniem stóp... no przepięknie cięty język :))))
    • green_sofia Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 09.07.08, 19:45
      Co do prezentów- coś POLSKIEGO! U mnie sprawdziły się koszulki polskiej
      reprezentacji dla braci, elegancka koszula dla taty i biżuteria dla mamy.
      Co do zachowania przy stole - zapytaj chłopaka jakie mają obyczaje. Niektóre
      rodziny jadają po europejsku a dla innych jedzenie lewą ręką może doprowadzić do
      tego że zostaniesz wyproszona z domu.
      • ishya Re: Pierwsza wizyta w domu rodziców 10.07.08, 09:22
        Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za te podpowiedzi:)
        A co do pytania o mój wyjazd i pobyt tam, to nie będę miszkała w
        hotelu.Jego starsza zamężna siostra (poznałam ją poprzednim razem)
        przygotowała dla mnie pokój u siebie w domu. Jadę tam na początku
        sierpnia. Oby wszystko dobrze się potoczyło ;)
        Jeszcze raz Wam dziękuję i pozdrawiam:)
    • alkud naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.07.08, 13:32

      > Byłam w Tunezji 3 miesiące temu... Teraz jadę do niego pod koniec lipca...

      po ślubie będzie pierwsze pobicie,
      jak będziesz w ciąży - prawdopodobnie pierwszy gwałt

      religiapokoju.blox.pl/
      • 2008maggie Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.07.08, 17:37
        załamka, kobieca naiwność nie zna granic...!!!
        • nadijka912 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.07.08, 18:06
          A moze zazdrościsz dla <ishya> ?? skad wiesz,ze jej się nie uda??
          moze chłopak,którego poznała jest naprawde szczery i ma wobec niej
          poważne plany?? Nie chcę nikogo oceniac,bo nie od tego jest to
          forum, ale wydaje mi się,że sama się przejechałas i teraz krytycznie
          wszystkich oceniasz!! Znam wiele dziewczyn,które spotkały w Tunezji
          swoją druga połówkę...są szczęsliwe,nikt ich nie bije,nie gwałci i
          mają luksusowe,cudowne życie... Może < ishya > spotkała własniego
          takiego faceta... i niejedna z Was może Jej pozazdrościć...
        • nadijka912 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.07.08, 18:09
          I nie oznacza to też,ze jest naiwna!!! kazda z nas ma swój rozum...
          a Ty tym bardziej nie mozesz tak mówic.Dlaczego?? bo nawet Jej nie
          znasz!
          • magiii3 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.07.08, 20:21
            Dokładnie ! Zgadzam się z <Nadijka912> ! Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji i mogę z własnego doświadczenia powiedzieć tylko najlepsze! Bywają tacy i tacy, i te dziewczyny, które nie są w stanie wyczuć prawdy są sobie same winne!
            • sababe Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 12.07.08, 10:27
              zgadzam się, straszliwie przykra jest ta generalizacja, którą czynią
              tu 'najmądrzejsi' znawcy świata islmu i facetów z Tunezji, bo się
              naczytali histoirii z SuperEkspresu.. może prześledźcie kilka
              szczęśliwych historii, poza tym co złe poszukajcie opinii
              pozytywnych, bo są:)

              a co do <ishya> .. to powiem szczerze, że myślę sobie, że odważna
              jesteś.. nie znam historii Twojej i tego faceta, więc mam nadzieję,
              że decyzja o wyjeździe jest dobra i przemyślana, bo odważna.. ale
              szczęścia życzę! Jak wrócisz to koniecznie się odezwij i napisz jak
              było. Będziemy czekać, żeby usłyszeć, mam nadzieję, coś
              pozytywnego!:)
              • dulcynea-5 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 24.04.09, 16:29

                Ja mojego habibka poznalam na skype.Jestem od niego starsza o 17
                lat. On zapewnia ,że mnie kocha. Nie jestem az tak naiwna żeby w to
                uwierzyć.Oni szukają starszych kobiet ,bo takie kobiety mogą ich
                zaprosic do Polski. W maju jade do tunezji z siostrą.Podalam
                mu termin mojego przylotu.Teraz tego załuję.Chce mnie przedstawić
                rodzicom.Widziałam ich już na skype i calą jego rodzinę. Po
                przeczytaniu ,tu na forum ,różnych opini ,przeważnie tych
                negatywnych ,postanowilam zerwać tą znajomość.powiedzialam mu to a
                on najzwyczajniej w świecie sie rozplakał. Nie chcę zeby ta
                znajomość przerodzila sie w coś wiecej , ja go nie kocham. On wie o
                tym.Ronienie łez u niego zdarza sie często i w takiej chwili nie
                wiem co robić. Maj jest niedaleko,boję się tego spotkania a
                siostra jeszcze bardziej. Znam ich kulturę ,nie jestem
                naiwna. On też pracowal w hotelu jako ochroniarz. Zna nazwę
                hotelu i date przylotu. Czy ktoś poradzi co robić?
                • cherishhh Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 27.04.09, 17:41
                  Ejj... niezrywaj znajomości przez coś takiego, może akurat on bedzie
                  inny warto sprobowac!! Pomysl,jesli niejestes naiwna to nic
                  niestracisz a mozesz tylko zyskac ;) Myśle, ze byłas zraniona
                  wczesniej i teraz sie boisz zaufac komukolwiek.Nasi polacy tez maja
                  opinie nieciekawa na swiecie,a jednak zdarzaja sie wyjatki, no
                  nie ?? Wiec głowka do góry i zycze miłego wypoczynku i podjecia
                  dobrej decyzji :))
                  • dulcynea-5 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 28.04.09, 20:43
                    spotkam się z nim,chociaz sie boję.
                    • evisia1802 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 28.04.09, 23:15
                      oni są tacy , ze napewno nie gryzą ....jedno , co mnie przeraża to
                      ta róznica wieku...W Tunezji byłam 2 razy w Egipcie raz to , ze moja
                      córka sie podoba to spoko , ale jak mi pociskają ze ja niby taka
                      piekna to juz w ich oczach widzę , ze juz sie pakują hahhaha
                      • sarka7 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.05.09, 01:59
                        hmmm...
                        evisia1802... dokładnie mam takie samo odczucie...moja córka 23 lata może się podobać rowieśnikom w Tunezji i Egipcie ale ja??? podwójna babcia (ze strony syna) to już lekka przesada... niezły ubaw mamy podczas wyjazdów na urlop... my osiągamy cel do końca...odpoczywamy, zwiedzamy, bawimy się dobrze... oni starają się bardzo by zostać naszymi habibi...ale...już nie raz widziałyśmy ich głupie miny podczas np. regulowania rachunku... my dokładnie mówimy za co płacimy..czyli tylko za to co my zamawiałyśmy...chłopaki niech płacą za siebie. Mam nadzieję , że nie jesteśmy na jakiejs tunezyjskiej lub egipskiej czarnej liście turystek nie do "wyrwania" (czyt.wykorzystania).
                        • evisia1802 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 11.05.09, 10:12
                          sarka 7- hahahhaa z tą listą to teraz pojechałaś, kurczę moze jak my
                          mamy swoje Forum to oni tez mają???ubawiłam się tym na maxa!
                          Pozdrawiam i zobaczenia może kiedyś w Tunezji!
                          • jalusia oni też mają takie forum 13.05.09, 16:53
                            Oni też mają tam takie forum: FORUM PANTOFLOWE :)))))
                            Drogie Evisia i Sarka, mądre kobitki z Was, gratuluję pomysłu z płaceniem
                            wyłącznie za siebie, chyba nie umiałabym tak zrobić, moze dlatego, że jeżdżę
                            sama a nie ze znajomymi a w grupie raźniej by było:) Jak chłopak postawił mi
                            piwo, zapłacił, potem zamówił następne dwie kolejki, to byłam pewna, że tez
                            zapłaci, zresztą nie myślałam o tym bo było miło. No i się na końcu
                            zdziwiłam:))) Mógł mnie uprzedzić na czyj koszt pijemy, zapłaciłabym, nie ma
                            sprawy. Ale wcisnął mi to podstępem, oj nieładnie. A niech mu idzie na zdrowie.
                            Teraz juz wiem jak postępować:)))
                        • dinah33 Re: naiwne, infantylne, nieznające kultury... 16.05.09, 14:18
                          sarka7 napisała:

                          > hmmm...
                          > evisia1802... dokładnie mam takie samo odczucie...moja córka 23 lata może się p
                          > odobać rowieśnikom w Tunezji i Egipcie ale ja??? podwójna babcia (ze strony syn
                          > a) to już lekka przesada... niezły ubaw mamy podczas wyjazdów na urlop... my os
                          > iągamy cel do końca...odpoczywamy, zwiedzamy, bawimy się dobrze... oni starają
                          > się bardzo by zostać naszymi habibi...ale...już nie raz widziałyśmy ich głupie
                          > miny podczas np. regulowania rachunku... my dokładnie mówimy za co płacimy..czy
                          > li tylko za to co my zamawiałyśmy...chłopaki niech płacą za siebie. Mam nadziej
                          > ę , że nie jesteśmy na jakiejs tunezyjskiej lub egipskiej czarnej liście turys
                          > tek nie do "wyrwania" (czyt.wykorzystania).

                          BRAVO BABECZKI, tak trzymać !!!!!!
                      • jalusia Re 13.05.09, 16:38
                        evisia1802 napisała:
                        jak mi pociskają ze ja niby taka piekna to juz w ich oczach widzę , ze juz sie
                        pakują hahhaha

                        Bo tak właśnie jest! bardzo trafnie to ujęłaś. Dziewczyny, nie zastanawia Was
                        fakt, że 20-parolatek poznając matkę z córką, bierze się za MATKĘ a nie za młodą
                        córkę?! Odpowiedź jest prosta: matka ma kasę a córka nie. Jego zamiary są jasne.
                        Tyle.
                        • dulcynea-5 Re: Re 15.05.09, 16:19
                          szkoda , że nie mam corki , wtedy bym sie przekonala.Mój młody
                          znajomy mówi ,że mam przystojnego syna, może to coś znaczy?Jalusia
                          jak myslisz?
                        • sarka7 Re: Re 17.05.09, 00:30
                          Jalusia, chciałabym by coraz więcej dziewczyn, kobiet miało "dar" rozszyfrowywania zamiarów tych panów. My już wiemy "co jest grane"...ostanio moja kumpela (świeża rozwódka) w ramach relksu po przykrych sprawach z ex fundnęła sobie urlop w Egipcie....dałam jej rady i wytyczne co do podrywu ze strony młodzieńców...niestety nie była odporna :) i teraz przybiega do mnie by jej tłumaczyć smsy (słabo zna angielski) od poznanego tam kelnera.Wbijam jej do głowy, że to beż sensu takie smsowanie, ale ona poczuła się przez niego dowartościowana i jest cała happy....nawet moja córa próbowała jej dotrzeć do rozsądku..na nic się to nie zdało...za 3 tygodnie kumpela leci do Hurghady....szkoda, że nie mogę z nią polecieć..przetestowałabym tego habibisia :))
                          Dziewczyny nie dajcie się zwieść jego zachowaniem podczas 2-tygodniowego pobytu...robi wam nadzieję, wzbudza uczucia...a potem przeżywacie cierpienia, rozczarowania jak okazuje się , że byłyście jedną z wielu. Policzcie ile jest 2-tydodniowych turnusów w ciągu roku...i co turnus oni powtarzają nowym turystkom to samo...ze też im się to nie znudzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka