svistak Re: Poloniści 02.10.06, 21:58 przytloczeni miernoscia wypracowan uczniow, przerazeni pytaniem:"kto cie polskiego uczyl?",oburzeni wysypem zaswiadczen o dysleksji pt.nic juz nie musze robic...zniesmaczeni walka o nadgodziny lub dyzury wsrod grona pedagogicznego, zalamani stosunkiem rodzicow do nas samych i ich rodzonych dzieci... zadajemy sobie pytania... np. czy warto bylo studiowac po nocach, wierzyc ze kto jak kto ale ja zaraze wychowankow pasja, uczule na piekno, zakocham w poezji mlodych... Polakow? czy to sa jeszcze Polacy? czy dla policzalnych na palcach jednej reki chcacych sie uczyc ojczystego jezyka trzeba /misja?/ po godzinach organizowac konkursy,przedstawienia,kolka zamiast zmywac gary w innym kraju? Odpowiedz Link
zuchna Re: Poloniści 24.10.06, 22:09 Svistak, ja Ci zara powiem, jak tacy spece od psycho-czegośtam :) otóż własne myślenie trzeba se zmienić! No po co Ty masz być przytłoczony? po co załamany albo oburzony?? Ty zadbaj o siebie. Ty sobie powiedz: "Czasy się zmieniły. Co było - nie wróci." Uczniowie będą pisać coraz gorzej (dyslektyków będzie coraz więcej) i dożyjemy tego, że to, jakimi literami tekst zostanie zapisany, nie będzie w ogóle ważne. Wypracowania wymrą niczym gady kopalne - nawet oceniając maturę, będę sprawdzać 'czytanie ze zrozumieniem', ewentualnie odpowiedzi na pytania do tekstu literackiego. Zainteresowanych poezją oraz kółkami i konkursami będzie coraz mniej (już dziś uczniowi opłaca się zainteresować co najwyżej tymi konkursami, za które są punkty w rekrutacji do kolejnej szkoły). Piszę to ze spokojem, który sobie mozolnie wypracowałam po to, by się nie denerwować i nie przejmować zbytnio tymi negatywnymi sytuacjami, które wyliczyłeś. Wyhamowałam świdomie, by zacząć skutecznie leczyć bolący czasem z nerwów żołądek. Drzemiących we mnie i budzących się czasem Judyma i Siłaczkę wygnałam bez pardonu. Sprawuję kontrolę nad tym, by dużo czasu poświęcać własnym dzieciom. Żeby było jasne: równie uważnie kontroluję się, czy nie popadam, jako nauczyciel, w rutynę. Po kilkunastu latach pracy stwierdzam, że: gimnazjalista potrzebuje na lekcji mojej uwagi. Licealista - nie umrzeć z nudów na polskim, a docelowo - zdać maturę. Tyle im mogę oferować. Zamiast zmywać gary w innym kraju. :) Odpowiedz Link
svistak Re: Poloniści 25.10.06, 20:49 zuchna napisała: > Svistak, ja Ci zara powiem, jak tacy spece od psycho-czegośtam :) otóż własne > myślenie trzeba se zmienić! > No po co Ty masz być przytłoczony? po co załamany albo oburzony?? Ty zadbaj o > siebie. Ty sobie powiedz: "Czasy się zmieniły. Co było - nie wróci." ha! ja se gadam,ze "za take piniundze to ja sie nie bede denerwowac! ja musze sie oszczedzac bo mam jeszcze duuuzo do emerytury!" Uczniowie > będą pisać coraz gorzej (dyslektyków będzie coraz więcej) i dożyjemy tego, że > to, jakimi literami tekst zostanie zapisany, nie będzie w ogóle ważne. jo! oni juz pare lat temu juz mnie uswiadamiali ze nie widza potrzeby nauki jezyka ojczystego bo teraz sa w UE i beda pewnie pracowac i mieszkac za granica! > Wypracowania wymrą niczym gady kopalne - nawet oceniając maturę, będę > sprawdzać 'czytanie ze zrozumieniem', ewentualnie odpowiedzi na pytania do > tekstu literackiego. Zainteresowanych poezją oraz kółkami i konkursami będzie > coraz mniej (już dziś uczniowi opłaca się zainteresować co najwyżej tymi > konkursami, za które są punkty w rekrutacji do kolejnej szkoły). nooo przeciez teraz w klasach poczatkowych niemal zbedne sa zeszyty bo sa "cwiczenia" w uzupelnianiu tekstu. dzieki temu dziesieciolatek pyta mnie na sprawdzianie "jak sie pisze duze F?" > Piszę to ze spokojem, który sobie mozolnie wypracowałam po to, by się nie > denerwować i nie przejmować zbytnio tymi negatywnymi sytuacjami, które > wyliczyłeś. Wyhamowałam świdomie, by zacząć skutecznie leczyć bolący czasem z > nerwów żołądek. aaaa ja nie umiem buuuu! nerwy mam zszargane, zoladek znerwicowany, uklad kostny mi sie sypie...cala sie do remontu nadaje...(no tak,wiem ze to moze z powodu wieku,ale na cos sie musze leczyc skoro na glowe juz za pozno bo "czy ktos normalny pracowalby we wspolczesnej polskiej szkole? i do tego byl polonista? wszystkie polonistki to wredne stukniete baby.wciaz sie czepiaja..." Drzemiących we mnie i budzących się czasem Judyma i Siłaczkę > wygnałam bez pardonu. Sprawuję kontrolę nad tym, by dużo czasu poświęcać > własnym dzieciom. ja tez zmienilam priorytety. Żeby było jasne: równie uważnie kontroluję się, czy nie > popadam, jako nauczyciel, w rutynę. cooz... jeszcze nigdy nie udalo mi sie zagrac tak samo na pianinie jakiegos utworu mimo ze zapis nutowy jest taki sam. po prostu nie umiem! a lekcja polskiego?-wszystko sie moze zdarzyc, hehehehe... > Po kilkunastu latach pracy stwierdzam, że: gimnazjalista potrzebuje na lekcji > mojej uwagi. Licealista - nie umrzeć z nudów na polskim, a docelowo - zdać > maturę. Tyle im mogę oferować. taaa...ale nie wszyscy korzystaja... a i kazda oferta jest "ograniczona" ;-) Zamiast zmywać gary w innym kraju. > :) to umiem. i jeszcze wiele innych rzeczy. zawsze zdaze je zrobic... jak mi bycie polonista w polskiej szkole totalnie zbrzydnie.albo stanie sie zbyt niebezpieczna. s. Odpowiedz Link
venilia Re: Poloniści 29.01.07, 21:37 • streszczenie logiczne enona 29.01.07, 14:02 + odpowiedz Pytanie do polonistów uczących w liceum. W jaki sposób uczycie streszczenia logicznego? Czy macie jakieś wypróbowane metody? Odpowiedz Link
evel_m Re: Poloniści 13.07.07, 19:08 potrzebuje planu wynikowego dla klasy V szkoly specjalnej, jesli ktos z Was moglby mi pomoc bylabym bardzo wdzieczna, nie moge nic znalzc w necie, pozdrawiam Odpowiedz Link
agikom Re: Poloniści 28.09.07, 07:08 pomóżcie , zaczełam dopiero pracę i mam klasę maturalną. gdzie mam znalezc info na temat zasad nowej matury. znam je tylko ogólnie,poza tym nic nie wiem, oni zadaja tysiac pytan... Odpowiedz Link