18.12.06, 19:44
małe pyytanie, skoro już tu jestem: jutro mam robione "wyciski" i pamietam ze
jak kiedys to mialam (przy aparacie ruchomym-10 lat temu) to bylo to dosc
nieprzyjmne i... buuuu, czy ten "zabieg" wyglada nadal tak samo?uncertain
Obserwuj wątek
    • cichy_podmuch_wiatru Re: hmmm... 18.12.06, 19:46
      wydaje mi się, że się nie zmienił... w każdym bądź razie jak ja miałam to było
      to dość nieprzyjemne...
      • owieczka.k Re: hmmm... 18.12.06, 19:55
        A ja się bałam własnie że będzie straszne, że mi się odklei doklejona 1 a tu
        nic się nie stało. Nie było to dla mnie jakoś nieprzyjemne bardzo. Trwało
        chwilke i spokojnie da się przeżyć.
        • littlefrog Re: hmmm... 18.12.06, 21:57
          Dokładnie. To nic strasznego i trwa moment. Dużo gorsze do przeżycia jest dla
          mnie zdejmowanie i zakładanie gumek na zamkach indifferent
          • owieczka.k Re: hmmm... 18.12.06, 23:15
            Masz racje zdejmowanie gumek i zmiana łuku to koszmar dla mnie. Ale wyciski to
            luz.
            • marysia844 Re: hmmm... 19.12.06, 11:19
              Zdejmowanie gumek to koszmar...? Dlaczego? Mozesz cos o tym napisac? Bo ja zylam
              w przekonaniu ze to nic takiego...
              • littlefrog Re: hmmm... 19.12.06, 12:43
                Bo orto naciska mocno na zęby tymi obcęgami i do tego jeszcze tak nieprzyjemnie
                chrzęści.. brrrrr! Nie przyzwyczaję się chyba do tego nigdy indifferent
                I tak dobrze że zęby mnie już przy tym nie bolą bo pierwsza zmiana to była
                masakra uncertain
    • 5_monika Re: hmmm... 19.12.06, 09:25
      napiszcie jak się robi te wyciski, idę z dzieckiem i będzie miał, chciałabym go
      przygotować teoretycznie, skoro piszecie że jest to nieprzyjemne.
      pozdrawiam
    • margiel1 Re: hmmm... 19.12.06, 09:56
      ja miałam wyciski robione tydzień temu i nie było w tym nic nieprzyjemnego.
      Wkłada ci do ust na miarę Twoich zębów jakby miseczki z miekką masą i zagryzasz
      i czekasz az masa stwardnie. To nie jest nic straszne
      • najila Re: hmmm... 19.12.06, 12:30
        o ile pamietam te miseczki siegaja dosc daaaaleko (w głąb buzi) i mi chciało sie
        khm khm wymiotować wink
        • kasia525 Re: hmmm... 19.12.06, 21:37
          Wyciski to nic takiego, specjalną masę umieszcza się na takiej łyżce rozmiarem
          dopasowanej do twojej buzi i tylko trzeba pamietać żeby ODDYCHAĆ NOSEM -
          Pozdrawiam
          • owieczka.k Re: hmmm... 19.12.06, 21:43
            Przy wyciskach wsadza się ząbki to takiej masy przypominającej gume do żucia i
            ona szybciutko twardnieje to nic takiego dziecko spokojnie to wytrzyma. Mi się
            nie chciało przy tym wymiotować smile
            A zmiana łuków i gumek jak dla mnie jest bardzo nieprzyjemna bo mam taką wade,
            że zęby z przodu mocno sie prostują i po prostu ciągle bolą mocno. Więc ja
            myśle, że jak zęby już nie bolą to zmiana gumek też nie będzie taka straszna.
    • agus863 Re: hmmm... 20.12.06, 09:08
      Mama też opowiadała mi o odruchy wymiotnym, dziś już nie ma o tym mowy. Masa
      jest jak guma do zucia i nawet ma miętowy posmak. Oddychać trzeba nosem i
      chwilę siedzieć nieruchomo. Co do tych łyżeczek to chyba też się zmianiły,
      dopasowane b. dobrze i nie dławią. Tylko potem radzę się przejrzeć w lustrze,
      bo białe kawałeczki tej masy miałam na całej buzi smile
      Nic strasznego.
      • 5_monika Re: hmmm... 20.12.06, 12:49
        dzięki dziewczyny,

        my będziemy mieć ruchomy bo młody jeszce za mały na stały
        nie wiem jaki, powiedziała że czynnościowy z jakimś progiem, ale nic mi to nie
        mówi
        jeszcze pantomogram musimy pokazać po coś jej się nie podoba z zębem jakby
        spowrorem się osadzał w dziąśle, a ja myślałam że jeszcze nie wyrósł do końca
        zobaczymy co wymyśli na konsulatacji

        pozdrawiam
      • najila1 Re: hmmm... 20.12.06, 19:41
        no i rzeczywiscie bylo spokoosmile a czułam się trochę dziwnie gdy te wyciski robił
        mi chłopak (pan doktor) tylko troche starszy ode mnie hehe
      • 5_monika Re: hmmm... 13.01.07, 19:56
        byliśmy na wyciskach
        odczucie nieprzyjemne(dla dziecka), te miseczki głęboko zacchodzą do tyłu, więc
        odruch wymiotny był, głowę trzeba przechylić do przodu i oddychać nosem, ale
        się udało zrobić dobrze.Później jeszcze wyciski woskowe.Po aparat ruchomy
        idziemy za tydzień.
        Znów będę musiała walczyć z dzieckiem, oby tylko chciała nosić i nie bolało
        zbytnio, bo wiadomo jak jest z fazetami.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka