Od wczoraj jestem posiadaczką diamonka(tak go nazywam).
Samo zakładanie nic a nic nie bolało(zakładałam go w Gdansku-Zaspa u
dr.Czajkowskiego) p.dr Czajkowski dokładnie tłumaczył co w danej
chwili robi i wogóle jest bardzo sympatyczny. Bólu nie odczuwam
wogole, jedynie troszke obcierają mnie tylne zamki i na policzkach
(od strony wewnetrznej oczywiscie) porobily sie male
ranki.Pasmarowalam je mascią stomatologiczną, a na zamki
przyklejilam chyba to sie sylikon nazywa(nie wiem dokladnie) i jest
teraz ok!

Aparat nie przeszkadza mi w mówieniu(tego sie obawialam)
no ale nie ukrywam że pomimo tego ze jest maly to i tak jest
widoczny:/(przynajmniej dla mnie)
Cena-2500zl luk (mam tylko góre)
Mam nadzieje że szybko sie do niego przyzwyczaje, chociaz
zastanawiam sie czy nie lepszy bylby kosmetyczny (chodzi mi o to ze
mniej widoczny) No ale najważniejsze jakie beda efekty- już sie nie
moge doczekac
ps. jedzenie- nie możliwe jak na razie ( od wczoraj jestem tylko na
jogurtach) dzisiaj chcialam zjesc mieciutka bulke, ale okazalo sie
to dla mnie za trudne

tzn. strasznie bolaly mnie zeby. Mam nadzeje
ze sobie z tym poradze, bo nie mam zamiary spedzic 2 lat na samych
jogurcikach(no ale to jakis plusik-moze uda mi sie troszke
schudnac
