phokara
16.08.05, 00:01
Wzielam wielkie pudlo i pakuje Exa. Po calosci, jak leci - slowniki, ksiazki,
krawaty, 10001 gadzetow. Barachla tego jest tyle, ze chyba mi do rana zleci.
Ale postanowilam oczyscic atmosfere tego domu i nie potykac sie co krok o
slady Jasnie Wielmoznego.
Jasnie Wielmozny zreszta pragnie wszczac rozmowy "negocjacyjne" odnosnie
powrotu. Chyba walne powiesc "powrot exa marnotrawnego" czy jakus tak.
ooooooozzzzzzeszxzzzzxzzzzzz!!!!
Dzika furia mna telepie, jak pragne... Normalnie sie czuje jak generator
wysokiego napiecia. To jest po prostu nie do wiary, nie do wiary.
uhhhhhhhwrrrrrrrr.
I wrzucajac te rzeczy do pudla, usmiecham sie szeroko, mam bowiem przeczucie
graniczace z pewnoscia, ze wystepuje w programie "Jestes w ukrytej kamerze".
Zara wybuchne.