16.08.05, 00:01
Wzielam wielkie pudlo i pakuje Exa. Po calosci, jak leci - slowniki, ksiazki,
krawaty, 10001 gadzetow. Barachla tego jest tyle, ze chyba mi do rana zleci.
Ale postanowilam oczyscic atmosfere tego domu i nie potykac sie co krok o
slady Jasnie Wielmoznego.

Jasnie Wielmozny zreszta pragnie wszczac rozmowy "negocjacyjne" odnosnie
powrotu. Chyba walne powiesc "powrot exa marnotrawnego" czy jakus tak.

ooooooozzzzzzeszxzzzzxzzzzzz!!!!

Dzika furia mna telepie, jak pragne... Normalnie sie czuje jak generator
wysokiego napiecia. To jest po prostu nie do wiary, nie do wiary.

uhhhhhhhwrrrrrrrr.
I wrzucajac te rzeczy do pudla, usmiecham sie szeroko, mam bowiem przeczucie
graniczace z pewnoscia, ze wystepuje w programie "Jestes w ukrytej kamerze".

Zara wybuchne.
Obserwuj wątek
    • anja_pl Re: PUDLO! 16.08.05, 00:08
      masz dość pudeł, czy podesłać jakieś kurierem?
      zamówiłaś firmę do przeprowadzek ? na koszt ex,
      po co sama masz dźwigać...

      mnie brak siły by spakować sad
      • scriptus Re: PUDLO! 16.08.05, 00:31

        czy to gest, czy 100 % zdecydowania, Pho?
        skąd w Was, kochane Panie taka pewność i tyle zdecydowania?
        • phokara Re: PUDLO! 16.08.05, 00:41
          Scriptus, jak rany, nie chce byc wredna, aale zaraz Cie zjade za mojego Exa.

          Co to znaczy "gest"? A komu niby mam te gesty pokazywac? Kolezance?!@!! Bo
          nikogo innego nie widze.

          Wiesz, skad we mnie tyle zdecydowania?
          Ex mnie nauczyl, k...a!

          Rok sie bujalam, ale teraz to niech on sie buja.
          No sorry.

          • gosiaas25 Re: PUDLO! 16.08.05, 00:46
            Pho!
            Pakuj dziewczyno,
            pakuj
            smile))
            • phokara Re: PUDLO! 16.08.05, 02:01
              wiecie co, chyba musze isc pobiegac.
              • bezecnymen Re: PUDLO! 16.08.05, 06:47
                mam w piwnicy całkiem spooooooooory karton po telewizorzetongue_out podesłać?
                jakaż to będzie atrakcja, gdy exio bedzie go taskał, wlókł, ciągnął, pchał
                wiedząc, że za chwilkę dno się otworzy i cały ten burdel się wysypiebig_grin
                na pohybel exiom!!!!
              • bursztynowe Re: PUDLO! 16.08.05, 17:39
                o 2-iej???? w nocy????
                łomatko....

                o tej porze to tylko do niecnego, sorry, nocnego się biega
          • scriptus Re: PUDLO! 16.08.05, 07:26
            No dobra, nie złość się, tak napisałaś, że zacząłem się zastanawiać, przeciez
            wiem, że jesteś absolutnie zdecydowana
    • gad_forumowy POPIERAM! 16.08.05, 06:44
      Spakuj mu to wszystko, zawiąż czerwoną kokardkę i wyślij kurierem. Baaaardzo
      skuteczna metoda na eksa. smile

      --
      Uwaga, kąsam, jestem bardzo jadowity.
      Ssssssssss........ smilearda
      • phokara Nigdy w zyciu... 16.08.05, 08:41
        ... nie podejrzewalam sie o taka wscieklosc. Cos niebywalego. I ilez ja znam
        przeklenstw rynsztokowych, no, no...
        Spakowalam Pana Wesolego, wytachalam to wszystko do piwnicy po nocy. Przy
        okazji se noge skrecilam (zemsta ???).
        Jestem bardzo dzisiaj negatywnie nabuzowana, niewyspana i dziwie sie, ze nie ma
        mgly nad miastem, bo siwy dym mi idzie uszami.
        Mysle, ze bede dzis wyjatkowo sympatyczna panienka dla wszystkich dookola. A
        pierwsza napotkana osobe zagryze... za nic. Znajac zas szyderstwo losu, bedzie
        to ktos mi zyczliwy, co oberwie za niewinnosc.

        rety, poprosze jakis przepis na pozbycie sie niedobrej energii.
        • bezecnymen Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:07
          zalecam godzinke przy rąbaniu drew do kominka, najlepsza jest akacja (bez
          aluzjitongue_out)
          • bursztynowe Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:16
            ooo niekoniecznie...
            taką wyszalnię można zorganizować we własnym zakresie: czysto, bezpiecznie i
            higienicznie. Wystarczą skrzynki po owocach, takie z bazaru. Ustawić w stos i
            porąbać. Krzwdy się nijakiej nikomu nie zrobi, sobie również, a efekt
            gwarantowany.
            Z braku skrzynek, pudła kartonowe złomotać kijem.

            PS można też wydawać ogdsłosy paszczowo.
            PPS Ale wtedy trzeba już po wszystkim rozluźnić aparat mowy, uwaga... "do
            babuni..."
            PPPS Niektórzy mówią by rozpuścić negatywne emocje, ale to chyba wyższa szkoła
            jazdy - skąd brać rozpuszczalnik??? To nie o etanol bynajmniej się rozchodzi.
            PPPPS A tak w ogólwe to Witaj smile
          • anja_pl Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:16
            bezecnymen napisał:

            > zalecam godzinke przy rąbaniu drew do kominka, najlepsza jest akacja (bez
            > aluzjitongue_out)

            akacja jest twarda?
            proponuję dąb czaerwony, dwa lata suszony wink
            lub jawor tongue_outtongue_outtongue_out

            też niezłe,

            taki klocek jaworowy palił się w ognisku ze 14 godzin big_grinbig_grinbig_grin
            • bezecnymen Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:19
              akacja ma bardzo sympatycznie poskręcane włóknabig_grin
              a nie chodzi o to, by stępić siekierę bez widocznego efektu tylko o to, by
              się....narąbaćtongue_out
              • phokara Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:22
                nie moge sie narabac, bo prowadze.
                nie mam siekiery
                ...
                cholera, jakies inne pomysly?
                • bezecnymen Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:26
                  zrób niewielką np. w skali 1:50 podobizne exia i potrenuj wbijanie szpileczek z
                  odpowiednimi do części ciała życzeniamismile
                • bezecnymen Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:29
                  zresztą... może zamiast nosić serce na temblaku, weź to serce, wyjdź na drogę
                  i.....smile
                  • phokara Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 09:50
                    ... i przejedzie mnie woz drabiniasty. albo cos.
                    • bezecnymen Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 17:38
                      złego diabli nie wezmą tongue_out
                      • phokara Re: Nigdy w zyciu... 16.08.05, 17:48
                        punkt dla Ciebie!

                        Dla mnie ulga.
    • bursztynowe Re: PUDLO! 16.08.05, 17:36
      A może to wszystko, to ten progam Majewskiego "Mamy cię"????

      Pewnie zaraz się wszystko wyjaśni, nastąpi bardzo happy end. Nie ten Dors'ów.
      • phokara Re: PUDLO! 16.08.05, 17:50
        bardzo happy end
        lub never-ending story..?

        Ech, to juz wole...

        'Najpiekniejsze ze wszystkiego sa poczatki. Dlatego zaczynamy tyle razy".
        Ktos tak ladnie powiedzial.


        • hela74 Re: PUDLO! 16.08.05, 17:52
          Phokaro, poprawił Ci się nastrój chociaz trochę?
          • phokara Re: PUDLO! 16.08.05, 17:55
            Dzieki.
            Poprawil mi sie. Nawet bardziej niz troszke.
            Jutro juz w ogole bedzie przepieknie!
            • hela74 Re: PUDLO! 16.08.05, 17:56
              ja też jestem dzisiaj w dobrym nastrojusmile
              • phokara Re: PUDLO! 16.08.05, 17:57
                I tak bedziemy trzymac!
    • akacjax akacja ;) 16.08.05, 19:04
      Dowiedziałam się, że jest twarda i ma sympatycznie poskręcane włókna i nadaje
      się by się narabać w sensie odstresować....

      Ciekawe, czy nick jak imię mieści coś z naszego charakteru?
      I co z tego, że jestem twarda, czy to nie prowokuje, by uderzać?
      • bezecnymen Re: akacja ;) 16.08.05, 19:10
        akacja to drzewo dla tych, którzy nie idą na łatwiznęsmile
        rąbiąc swego czasu drewno u taty zawsze szukałem klocków akacjowych bo sosnowe
        mnie nudziły....jedno uderzenie i już pękałytongue_out
    • beata407 Re: PUDLO! 16.08.05, 20:40
      Rozumiem Cię Phokaro doskonale. Ja też jakiś rok temu zawściekłam się i
      spakowałam mojego do iluś tam pudeł. Łącznie ze zużytymi żółtymi karteczkami,
      dawno wyczerpanymi bateriami, kurzem z parapetów i wszystkim, dokładnie
      wszystkim, co miał w pokoju. Nie widziałam jego miny przy rozpakowywaniu tego,
      ale jestem sobie w stanie to wyobrazić. Bo przez pewien czas miał metodę
      przyjeżdżania bez zapowiedzi, korzystając jeszcze z kluczy, po jakąś jedną
      potrzebną mu rzecz, a tu nagle wszystko w pudłach i żeby ją znaleźć trzeba te
      pudła zabrać, rozpakować, przeglądnąć, może posegregować. I znając złośliwość
      rzeczy martwych potrzebny na gwałt paszport był pewnie na dnie ostatniego
      pudła...A ja nie musiałam patrzeć na te rzeczy, a wtedy widok jego rzeczy bolał,
      bardzo bolał.
      • akacjax Chętnie popakuję.. 16.08.05, 20:43
        mojego j.-m., ale czy doczekam tak radosnego wydarzenia?
        • beata407 Re: Chętnie popakuję.. 16.08.05, 20:50
          Twarda jesteś, doczekasz wink)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka