05.01.10, 13:39
dziewczyny, zrobil mi sie okropnie duzy i bolesny zator w prawej
piersi.
probowalam, juz wszystkieg - masaze, oklady, sciaganie,
przystawianie czeste i w roznych pozycjach- nie mi nie pomaga.
to juz jest wielkosci piki do tenisa...
mozecie cos poradzic? nie chce sie zapalenia dorobic..
z gory dziekuje,
maja
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: zator 05.01.10, 13:49
      Maja, sprobuj pod cieplym prysznicem delikatnie masowac od
      zgrubienia do sutka, ale ostroznie, bo masowaniem mozna wiecej
      szkody niz pozytku zdzialac czasem. Najlepiej skutkuje maly ssak,
      przystawiaj jak najczesciej w takiej pozycji, zeby jezyk dziecka byl
      od strony zastoju, ja kombinowalam, zeby jeszcze wtedy rozmasowywac
      (zawsze w kierunku plynacego mleka), u mnie zawsze dzialalo.
      Przyjrzyj sie tez biustonoszom, czasem gdzies niby nawet
      niewielkiucisk powoduje zastoje. Jak to nie pomoze (i oklady ze
      schlodzonych, rozbitych lisci kapusty) to moze byc ciezko, czasem
      niestety konieczna jest interwencja chirurgiczna, jesli dochodzi do
      zapalenia i powstaje ropien. Oby nie. Przystawijaj dziecko jak
      najczesciej, trzymam kciuki!
      • majadeblij Re: zator 05.01.10, 14:15
        dzieki tygrysie
        zaraz lece po kapuste!
    • mamabeauty Re: zator 05.01.10, 17:20
      Oj taki zator to paskudnie bolaca sprawa.U mnie mimo
      masowania,kapusty, rozwinelo sie zapalenie i niestety wyladowalam na
      stole chirurga,a pozniej jeszcze z miesiac chodzilam z drenem w
      piersi.Nie lekcewaz i idz do lekarza najlepiej.
      • majadeblij Re: zator 05.01.10, 18:20
        zadzonilam, oczywiscie:-)) ale moj na wakacjach a zastepca bardzo
        zajety wiec mi powiedzal ze mam obserwowac...
        miesiac z drenem -auuuuuu:-)
    • agnieszkaela Re: zator 05.01.10, 21:46
      Kapusta koniecznie, mi pomagalo zawsze a kilka razy tez mialam
      problem.
    • nesla Re: zator 06.01.10, 14:03
      Wiele karmiacych mam zalicza zator na jakims etapie karmienia. Ja
      tez mialam, wiec rozumiem cie. Dobre rady juz dostalas, nmic innego
      nie wymysle wiec tylko trzymam kciuki. U mnie zator w koncu minal po
      jakims tygodniu, zaliczylam lekarza, uwazaj na goraczke, mierz
      regularnie sobie temperature, czesto przystawialam dziecko do piersi
      i w koncu zator "splynal".
      • majadeblij Re: zator 07.01.10, 22:33
        dzieki za rady wszystkie,

        jakos przeszlo, na szczescie:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka