Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, mam wielki problem!

08.08.11, 21:56
Witam wszystkich,

Mieszkam w Holandii juz pare dobrych lat, jestem mezatka i matka 2-ki dzieci, posiadam rowniez obywatelstwo holenderskie. Niestety od jakiegos czasu nie uklada mi sie z moim mezem. Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw postanowiam sie rozstac. Szukam kogos kto pomoglby mi, a raczej doradzil w tej kwestii. Boje sie, ze moj partner moze starac sie odebrac mi dzieci, chociaz absolutnie nie ma zadnego do tego powodu. Nasluchalam i naczytalam sie tyle, ze juz sama nie wiem czego moge sie spodziewac. Czy ktos moze mi pomoc. Moze ktoras z was miala taki problem? Prosze o pomoc....
Obserwuj wątek
    • andevi Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 09.08.11, 15:10
      Mowisz, ze duzo czytalas, wiec linkow do stronek na temat rozwodu Ci nie bede podawac, wygooglasz sobie sama:)
      Polecam natomiast fora doroslych dzieci rozwiedzionych rodzicow, rozmowe z dziecmi na temat. O, tu sie duzo wiecej mozesz dowiedziec, nie od strony prawnej co prawda, ale te swiadomosc tez powinnas miec, ze dzieciom robisz krzywde.
      Polece Ci tez Marriage Course,
      www.marriagecourse.nl/
      cos jak terapia relacji dla dwojga, w kazdym wieku i na kazdym etapie zwiazku. Nazywa sie co prawda "marriage" nie tylko dla mezow i zon jest przeznaczony:)
      Co jeszcze? Niektorzy maatschappelijk werkers sa bardzo dobrzy w terapiach rodzinnych, lepsi czesto od kosztownych psychologow czy psychiatrow. No i masz to w ramach ubezpieczenia.

      Pierwszy etap w sprawach rozwodowych to i tak szukanie drog, by ratowac zwiazek. Zaczelabym od tego.
      • tijgertje Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 09.08.11, 16:03
        andevi napisała
        Polecam natomiast fora doroslych dzieci rozwiedzionych rodzicow, rozmowe z dzie
        > cmi na temat. O, tu sie duzo wiecej mozesz dowiedziec, nie od strony prawnej co
        > prawda, ale te swiadomosc tez powinnas miec, ze dzieciom robisz krzywde.

        Andevi, musisz tak od razu z grubej rury? Slowa nie bylo o powodach rozstania, wiec nie masz prawa oceniac. Znam wele kobiet, ktore zrobilyby dzieciom ogromna przysluge,gdyby sie rozstaly z mezami, jednak wstyd, strach, chore przyzwyczajenie sprawiaja, ze tkwia w chrych zwiazkach krzywdzac nie tylko siebie, ale wlasnie przede wszystkim dzieci.

        Do autorki watku:
        W rechtswinkel uzyskasz porade prawna za darmo, poradza ci gdzie sie kierowac itp. Zadzwon do najblizszego :
        www.st-ab.nl/ad01c.htm
        W okolicy powinnas tez miec kancelarie adwokackie, ktore np raz w tygodniu udzielaja darmowych porad prawnych
        • andevi Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 09.08.11, 21:39
          Tijgertje,
          moi rodzice sie rozwiedli, gdy mialam 5 lat, a moi bracia odpowiednio 3 i 2 lata.Ojciec dostal wyrok na dwa lata. Wiem , co mowie, gdy pisze, ze dzieciom dzieje sie krzywda, gdy rodzice sie rozwodza, bo sama jestem takim dzieckiem.
          Jesli zwiazek MOZNA ratowac, jesli maltretujacego ojca MOZNA leczyc, jesli MOZNA zyc w separacji od lozka i pieniedzy, ale nie rozwodzic sie, to wybieram taka opcje, i pokazuje kobiecie droge.
          Nie naskakuj wiec Ty na mnie.
          • tijgertje Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 10.08.11, 10:28
            Andevi, ja wiem, ze rozwod nikomu na dobre nie wychodzi, ale nie oceniaj wszystkich przez swoj pryzmat. Absolutnie nie usiluje cie atakowac. Dziewczyna pisze, ze rozwazyla wszystkie za i przeciw i innego wyjscia nie widzi, pyta gdzie szukac pomocy i zapewne nie oczekuje, zeby ktokolwiek ocenial jej decyzje. Do ratowania malezenstwa trzeba dwojga, jedna strona niczego nie zmieni, jesli druga nie chce i choc rozwod dla nikogo latwy nie jest i dzieci najprawdopodobniej najbardziej ucierpia niezaleznie od tego, jaka decyzje rodzice podejma, to wystarczy przeciez poradzic bez oceniania?
          • go.ga Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 13.08.11, 21:03
            >Wiem , co mowie, gdy pisze, ze dzieciom dzie
            > je sie krzywda, gdy rodzice sie rozwodza, bo sama jestem takim dzieckiem.

            To ze Tobie dziala sie krzwda, nie znaczy, ze kazdmeu dziecku rozwiedzionych rodzicow dzieje sie krzywda.

            > Jesli zwiazek MOZNA ratowac, jesli maltretujacego ojca MOZNA leczyc, jesli MOZN
            > A zyc w separacji od lozka i pieniedzy

            Wedlug Ciebie. Wedlug mnie na przyklad, normalnego zwiazku nie trzeba leczyc, od maltertujacego ojca nalezy dziecko izolowac a zycie w specracji do loza to juz zupelna pomylka.

            >i pokazuje kobiecie droge

            A prosila Cie o to?
    • nema11 Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 10.08.11, 16:59
      Dziekuje Wam bardzo za wypowiedzi.

      Andevi, przykro mi, ze w dziecinstwie musialas przechodzic przez rozwod rodzicow, ale Tijgertje ma racje. Decyzji o odejsciu nie podjelam w 5 minut i nie "od tak o". Na forum napisalam, bo myslalam, ze moze ktos bedzie w stanie mi pomoc. Dzieci sa dla mnie najwazniejsze, ale niestety czasami pewnych sytuacji nie da sie uniknac. Pozdrawiam.
      • bobby5 Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 10.08.11, 18:08
        Nie wiem skad jestes, ale w Domu Polskim w Amsterdamie byc moze moglabys uzyskac porade, tam sa czasami rozne spotkania ze specjalistami itd. itp. Najlepiej sprawdzic na ich stronie lub zadzwonic.
        Zycze wszystkiego dobrego. Glowa do gory.
      • sarahdonnel Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 12.08.11, 00:10
        Zamykam właśnie rozchodzenie się ze związku (samenwonen i uznane dziecko) patologicznego, ale podejrzewam, że pewne rzeczy są wspólne dla obu sytuacji:

        jak mantra: i jak było wyżej napisane: przejdź się do maatschappelijk werk, zróbcie razem plan działania, przedyskutujcie propozycję ouderschapsplan, który teraz jest obowiązkowy,
        poszukaj dobrego, doświadczonego adwokata rodzinnego: ja korzystam z uslug świetnej kancelarii w Amsterdamie, chyba nawet gdzieś podałam namiary (wątek 'polecam'?), jak nie, a przydaloby Ci się to, to daj znać

        zapisz się do kolejki po mieszkanie komunalne, albo odnów starą kolejkę: jest na tyle długa, że kiedys może Ci sie to przydać, a zapisanie jest konieczne, żeby ewentualnie ubiegać sie o przydział poza kolejnością.

        Jeżeli będzie to potrzebne, zgłos sie o pomoc do huisartsa, consultatiebureau itd.
        Jeżeli sprawy wymkną sie spod kontroli i mąż będzie Ci grozil probami odebrania dzieci, a uznasz, że potrzebne jest rozwiązanie problemu, a nie ciąganie sie po policjach, umów się na spotkanie z wyspecjalizowanym MW przez te infolinię 09001262626.

        Ja osobiście nie żałuję, że rozeszłam się ze swoim byłym partnerem. Dziecku też wyjdzie to na dobre: przynajmniej w jego pamięci rodzice będą ze sobą rozmawiać, a nie szczekać na siebie jak dwa dzikie pitbulle. Oddzielnie mieszkający rodzice są w takiej sytuacji znacznie lepszym wyborem, niż rodzina niby-pełna.

        Pozdrawiam!
        • nema11 Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 12.08.11, 12:38
          sarahdonnel,, dziekuje ci bardzo za wypowiedz. Jak sie w ogole trzymasz? U mnie jest ciezko, boli to, ze ktos z ktorym tyle dzielilam okazal sie "kims zupelnie obcym". Z tego, co piszesz zrozumialam, ze masz 1 dziecko. Czy udalo sie wam dojsc do kompromisu jezeli chodzi o "widzenia". Jak czesto ojciec moze widywac dziecko i czy ja jako matka nie mam w tym nic do powiedzenia. Chodzi tu o to, ze moj maz nigdy nie byl zainteresowany moimi dziecmi, nigdy mi nie pomagal, a jezeli dojdzie do rozwodu, bedzie sie zachowywal jak najlepszy i najukochanszy tatus:(
          Czy moglabys mi podac nr telefonu do tej kancelarii prawnej w Amsterdamie? Czy koszty sa bardzo wysokie? Jezeli chcialabys, to tez mozesz napisac mi na priva.... Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje..
          • sarahdonnel Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 12.08.11, 22:44
            Nie napisalas, ile lat maja dzieci. Przy malych, do 4 lat, zaleca sie krotkie spotkania 1-2 raxy w tygodniu. Przy starszych: standard to raz na 2 tyg. sobota i niedziela. U mnie wspolpraca z policja i SHG (to instytucja stojaca za telefonem zaufania, ktory masz w poprzednim wpisie, w A'damie moze byc tez 0206116022) ograniczyla widzenia do 'w miejscach publicznych' - sali zabaw, sedzina dala nam czas, zebysmy oboje ochloneli.
            Zaden sedzia nie zgodzi sie na rozwod, jezeli nie opracujecie propozycji podxialu obowiazkow rodzicielskich, czyli ouderschapsplan.
            Jezrli ojciec dostanie te standardowe 'co drugi weekend' i bedzie sie migac, odwolujac co drugie spotkanie, zablokuje Ci wyjazdy wakacyjne do Polski pod byle pozorem - tym gorzej dla niego. Dokumenty wyrabia sie wtedy za zgoda sadu, po kilku takich wyskokach ma szanse miec ograniczona wladze rodzicielska.

            Zgaduje, ze jestes bardzo zawiedziona mezem, soba pewnie po cichu tez, to boli najbardziej, kiedy rozwaza sie 'co by bylo, gdyby...'. Natomiast tubylcze prawo rodzinne jest mocno proojcowskie, zaklada sie, ze jeden rodzic nie ma prawa odbierac dziecku drugiego rodzica. Rozwod pod tym wzgledem moze wyjsc dzieciom na dobre: z jednej strony z ojcem mieszkac nie beda, z drugiej - kontakty beda intensywniejsze. Pisze to tak, jak uslyszalam od adwokatki, od ktorej najpierw wyszlam rozczarowana, a w trakcie konfrontacji z moim bylym partnerem przed sedzia okazalo sie, ze pani mecenas jest artystka w swojej dziedzinie. (nazwe do kancelarii i maila dostaniesz privem)
            Koszty pomocy adwokackiej mozesz sprawdzic na stronie Raad voor Rechtsbijstand. Adwokat w sprawach cywilnych jest obowiazkowy, kosxty sa zalezne od dochodow w poprzednim roku podatkowym. Zawsze mozesz sie zwrocic do Sociale Dienst (w Amsterdamie DWI) o bijzondere bijstand lub pozyczke.

            Koniecznie umow sie z maatschappelijk werk zanim skorzystasz z pomocy adwokata. Prawnik zadziala najprawdopodobniej swietnie, ale Ty musisz precyzyjnie wiedziec, czego chcesz. Na spotkaniach z MW ustalisz plan dzialania, spiszesz, co chcesz od adwokata, w koncu sie wygadasz, pozalatwiasz 'konieczne drobiazgi'. Wejdz tez na strone Juridisch Loket, tam znajdziesz baze, dzieki ktorej bedziesz wiedziala, co mowi Ci adwokat, mozna tez zadzwonic z konkretnym pytaniem. Jezeli planujesz wyprowadzke, to dowiedz sie, jakie masz mozliwosci, np. warunki uzyskania urgentieverklaring (bez mw i instytucjonalnych plecow to bardzo trudna procedura). Sprawdz, na kogo sa wyplacane kinderbijslag i toeslagen z Belastingdienst, czy dzoeci maja wyronione dokumenty tozsamosci, ile dokumenty sa wazne.

            Zobaczysz, jak to wszystko sie skonczy, bedziesz z siebie dumna jak paw :).

            Pozdrawiam!
    • nema11 Re: Dziewczyny, mam wielki problem! 23.08.11, 21:27
      sarahdonnel, odpisalam ci na priva. Jeszcze raz dziekuje za wszelkie informacje.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka