sebalda
20.06.13, 12:17
Na fali wyznań o malowaniu paznokci u nóg do sandałów przypomniałam sobie coś, co mnie intryguje, a co na pewno mi to wyjaśnicie. Jestem ciekawa, czy któraś z Was hołduje zasadzie noszenia wyłącznie dłuższej spódnicy. Mam kilka znajomych gorliwych katoliczek i nie widziałam ich NIGDY w spodniach. Niektóre z nich nie malują się i nie farbują włosów. Inne stosują makijaż "niewidoczny", no i farbują siwe włosy.
Skąd ta dyscyplina? Ja bym oszalała, gdybym nie mogła nosić spodni, dżinsy to mój absolutny numer jeden. W różnych kolorach i fasonach (stosownie do mody, bo jestem trochę fashion victim;).
Dlaczego tak?