mamalgosia 17.09.13, 08:38 A tak z ciekawości: jest coś, co się Wam podoba w naszym Kościele nad Wisłą? Nie dla równowagi pytam, bo ona już i tak nie zostanie osiągnięta. Ale może warto dostrzec też dobro? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maadzik3 Re: in plus 17.09.13, 08:55 Takie osoby jak Ty, Mamalgosiu :) czy Isma czy wiele innych. Osoby, ktore spotykam wsrod katolikow (patrzac w koncu z zewnatrz) ktore nie maja syndromu oblezonej twierdzy, swoja wiare traktuja powaznie i wiedza o niej sporo ale jednoczesnie potrafia przyznac co jest nie tak z kosciolem bez obrazy, wciaz szukaja i chca zyc wg wiary. Ale nie wiem czy o to Ci chodzi czy jednak o kosciol instytucjonalny. W tym drugim przypadku jako osoba z zewnatrz widze glownie najbardziej medialne fragmenty i moge pwiedziec ze Lemanski czy Boniecki czy niezyjacy juz jezuita na M (nie pamietam) mi sie podobaja tylko co z tego? Widze nie sledzac tylko czesc, a jest pewnie (mam nadzieje) duzo dobrych rzeczy ktorych nie widze bo niby jak? Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 17.09.13, 08:58 Ale chodzi Ci o to, co jest w nim w ogóle dobre, czy dobre na tle innych (metaforycznie "nad Wisłą?") Bo jeśli chodzi o to pierwsze, to oczywiście mnóstwo rzeczy. Tylko to jest dobro rozproszone i w mojej percepcji, nie ukrywam, głównie koncentruje się na dole (choć znam przynajmniej jednego biskupa rokującego nadzieję:-)). Po prostu - dużo dobrych ludzi robiących dobre, zwykle nieefektowne rzeczy. To lapidarnie napisane, ale to jest takie prawdziwe dobro. A jeśli chodzi o nasz polski na tle innych - tu mi dużo trudniej. Kilka fajnych zwyczajów. Gęsta sieć placówek i szeroka oferta (w dużych miastach):-) Odpowiedz Link
verdana Re: in plus 17.09.13, 09:37 Parafia moich dzieci i mojego męża. Kazania, które jak twierdzi córka, nigdy nie były polityczne. Księża, którzy przychodząc "po kolędzie" do domu, gdzie gospodynie jest niewierząca, potrafią zachować się taktownie i sympatycznie (choć jeden próbował mnie nawrócić na judaizm). Księża, którzy widząc stan naszych mebli nie chcą brać kasy, a my musimy tłumaczyć,z ę nie jesteśmy ubodzy, tylko nie nie nam się kupić nowych. Bierzmowanie, w trakcie którego młodzież otrzymała prezenty, a nikt nie zbierał na tacę. Moja matka nieustającym szacunkiem darzy zmarłego księdza Boguckiego, u którego kiedyś musiała składać zeznania, gdy żona jej brata chciała unieważnić ślub. Odpowiedz Link
mkw98 Re: in plus 17.09.13, 09:48 Mnóstwo rzeczy! Na przykład takie "prawdziwe" nabożeństwa majowe pod figurą - zapach kwiatów i ziół, starsze panie w chustkach, niesamowity związek modlitwy z przyrodą. Wspaniali księża, siostry i zaangażowani świeccy, cisi bohaterowie dnia codziennego o których raczej nie napisze żadna gazeta, bo to nudne. ;-) Odpowiedz Link
pampelune Re: in plus 17.09.13, 10:20 Założyłaś bardzo sympatyczny i skłaniający mnie do rozmyślań wątek, Mamałgosiu. Dziękuję. Z takich bardziej estetycznych aspektów: - niektóre piosenki religijne, zwłaszcza oazowe (a szczególnie "Uwielbiajcie Pana ludzkich serc bijące dzwony") - kapliczki, zwłaszcza te z kolorowymi wstążkami - malunki kwiatowe w kościele krakowskich franciszkanów - święto Matki Boskiej Zielnej – i noszenie bukietów do kościoła - malowanie i święcenie pisanek ("pobłogosław również tę sól, aby uchroniła nas od zepsucia") A z apektów etycznych: okna życia duch Tygodnika Powszechnego siostra Małgorzata Chmielewska, która co jesień skrobie swoich powracających bezdomnych nożem, żeby ich domyć :-) To wszytko jest kołatką, pukającą do mej ateistycznej duszy i przypominającą: "w chrześcijaństwie chodzi o drugiego człowieka, o człowieku nie wolno ci zapomnieć." Odpowiedz Link
luccio1 Re: in plus 24.10.13, 14:14 > - malunki kwiatowe w kościele krakowskich franciszkanów Ich autorem jest Stanisław Wyspiański. Odpowiedz Link
mary_ann Bortnowska na papieża! 17.09.13, 17:08 Jak dla mnie następnym papieżem po Franciszku mogłaby zostać Halina Bortnowska (nasza, polska, więc pasuje do wątku). Odpowiedz Link
mary_ann ani chybi znak niebios! 17.09.13, 17:13 Napisałam, wysłałam, otwieram wiadomości i przecieram oczy! Bortnowska na pierwszej stronie! Sami widzicie:-) Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 10:15 No cóż, Mamałgosiu, mamy tu, że się tak wyrażę, wolny rynek, a nie ręczne sterowanie. (Przy okazji zauważ, że właśnie do spółki podbiłyśmy wątek:-) Odpowiedz Link
mamalgosia Re: in plus 20.09.13, 11:06 A tak, wolny rynek. Chciałam tylko, żeby może ktoś się zastanowił, dlaczego wypowiada się 50 razy negatywnie, a pozytywnie jakos mu ciężko. najzwyczajniej jestem za tym, by złem nie przesłaniac dobra:) Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 11:29 mamalgosia napisała: > A tak, wolny rynek. Chciałam tylko, żeby może ktoś się zastanowił, dlaczego wyp > owiada się 50 razy negatywnie, a pozytywnie jakos mu ciężko. > > najzwyczajniej jestem za tym, by złem nie przesłaniac dobra:) Wolny rynek był żartem. Natomiast wyczulona jestem na punkcie pewnej manipulacji: wzbudzania w innych nieuzasadnionego poczucia winy. Jest to coś, z czym będę walczyła siłą i godnością osobistą:-) Odpowiedz Link
pampelune Re: in plus 20.09.13, 11:56 mamalgosia napisała: >Chciałam tylko, żeby może ktoś się zastanowił, dlaczego wypowiada się > 50 razy negatywnie, a pozytywnie jakos mu ciężko. OK, zastanowiłam się nad Twoim zarzutem, przejrzałam swoje wpisy na tym forum i przekonałam się, że nie wypowiedziałam się ani razu negatywnie o Kościele, a za ten wątek od razu podziękowałam i podzieliłam się swoimi uczuciami. Uff, te przytyki są nie do mnie. Odpowiedz Link
mkw98 Re: in plus 20.09.13, 10:16 Mamałgosiu, ale przecież jeszcze Ty nie napisałaś co Ci się podoba. :-) Odpowiedz Link
mamalgosia Re: in plus 20.09.13, 11:04 Nie raz w innych wątkach odpieram krytykę. podoba mi się znakomita większość:) Odpowiedz Link
mkw98 Re: in plus 20.09.13, 11:32 No ale odpieranie krytyki to co innego niż wskazywanie pozytywów. :-) Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 11:38 Skrzynka napisałą: - po uczestnicwie w zimie w Mszy Sw`w Austrii jestem wdzieczna za to, ze zdecydowana wiekszosc polskich ksiezy probuje przynajmniej trzymac sie Mszalu i przepisow liturgicznyc Zaintrygowałaś mnie. Byłam kilka razy na mszy w Austrii (też zimą, w Tyrolu, a może z raz w Karyntii) i były to najzwyklejsze na świecie msze... Lata 2000. Co oni robili? Odpowiedz Link
skrzynka-3 Re: in plus 20.09.13, 11:47 Pomine drobniejsze kawiatki i wspomne fakt, ktory nas i nasze biedne dziadki wprawil w stupor. Ksiadz przerwal w pewnym momencie modlitwe w czasie Konsekrakcji!!!!! Odlozyl Hostie i walnal drobne dodatkowe 5 min kazanko -w tym cos tam tlumaczyl dzieciom pierwszo komunijnym (caly lud Bozy na kleczkach oczywiscie bo to naprawde byl sam srodek modlitwy na Przeistoczenie) po czym sazniscie wysmarkal nos w wyjeta z rekawa chusteczke, podniosl Hostie i jakkgdyby nigdy nic dokonczyl przerwana formule..... Przy tym to, ze przerwal w czasie czytania Ewangelie zeby walnac swoj komentarzyk to byl pikus. Pan Pikus. Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 11:54 Aha. Ale tym dzieciom to tak całkiem od czapy coś walnął, czy np. tłumaczył, co właśnie robi? I całe 5 min to trwało? We Francji byłoby mniej drastycznie, w czasie Przeistoczenia zwykle wszyscy stoją:-) Katar siła wyższa i mnie nie bulwersuje. Odpowiedz Link
skrzynka-3 Re: in plus 20.09.13, 12:02 Nasz niemiecki nie jest na tyle mocny zeby to ocenic (obficie padaly slowa Jezus, i kochane Dzieci pierwszokomunijne) ale to w sumie naprawde niewazne czy bylo z sensem czy od czapy. To nie jest moment na jakiekolwiek inne gesty i komentarze. To jest Swiete Swietych i takie powinno pozostac.:( Na zegarek nie patrzylam ale nie byly to 3 zdania. Trwalo na tyle dlugo, ze rowniez tubylcy zaczeli sie na tych kolanach w lawkach wiercic, chrzakac i rozgladac i wzdychac. We`Francji 3 lata temu w malutkim kosciolku na Laurowym byl tlok, niektorzy stali ale wiekszosc kleczala rowniez Ci co nie byli w lawkach. Pewnie zalezy od miejsca. Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 12:16 Skrzynka napisała: >We`Francji 3 lata temu w malutkim kosciolku na Laurowym byl tlok, niektorzy stali ale wiekszosc kleczala rowniez Ci co nie byli w lawkach. Pewnie zalezy od miejsca. Rzeczywiście automatycznie pomyślałam o miastach. W małych miejscowościach bywa, jak najbardziej. Odpowiedz Link
mary_ann Re: in plus 20.09.13, 14:02 Napisałam: >>Rzeczywiście automatycznie pomyślałam o miastach. W małych miejscowościach bywa, jak najbardziej. A w ogóle to dane mogą być niereprezentatywne, w końcu ani tam nie mieszkam, ani nie znam całego kraju. Odpowiedz Link
luccio1 Re: in plus 24.10.13, 22:03 Jak długo nie tknął Słów Przeistoczenia - tak długo wszystko pozostaje w porządku. Pamiętaj: w każdym Sakramencie rzeczą podstawową jest intencja Szafarza, tj.: czy naprawdę dobrze wie i jest świadom, co chce zrobić - i co robi. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: in plus 20.09.13, 13:59 Nasz proboszcz na Mszach dla dzieci czasem nie czytał Ewangelii tylko ją ... opowiadał. To jest Pan Pikuś (nie mieszkam we Francji). Zamiast "faryzeusze" na przykład czytał; źli ludzie Odpowiedz Link
luccio1 Re: in plus 25.10.13, 00:33 Dobrze: jak byś wytłumaczyła Dzieciom, czy też: jak wytłumaczyłaś Twoim Własnym: kto to byli faryzeusze? Pamiętam moje główkowanie, kiedy mogłem mieć 3-4 lata - rozważanie jednego zdania starej pieśni Wielkopostnej: Ludu Mój, Ludu, cóżem Ci uczynił? (w "oryginale" jest to średniowieczny hymn łaciński: Popule Meus, quid feci Tibi?). Tę pieśń śpiewała moja Babcia ("Przyszywana") w kuchni, gotując obiad. Moim problemem było zdanie: Tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący. Wiem, jak się gotuje np. szpinak (do mnie należało już wówczas przynajmniej zaczęcie jego przecierania przez durszlak - po oberwaniu liściom ogonków i sparzeniu ich wrzątkiem) - ale jak się gotuje śmierci znak hańbiący - w jakim garnku, jak długo? Sądzę, że Dzieci francuskie, którym ksiądz streścił fragment Ewangelii przypadający na daną Niedzielę czy Święto, dodając do tego komentarz objaśniający, takich problemów nie miały i nie mają. Odpowiedz Link
skrzynka-3 Re: in plus 20.09.13, 11:30 - Przede wszystkim konkretni ludzie -ksieza, zakonnicy, zakonnice, ci ktorych dane mi bylo i jest spotykac na swojej drodze. Zakochani w Jezusie i zyjacy na co dzien Ewangelia, radosni, zyczliwi. - utrzymanie spowiedzi usznej -gdziekolwiek sie nie ruszy w Polske nie ma zadnych problemow zeby z sakrametu pojednania skorzystac (w takiej Brukseli np byl to spory problem poza polska parafia) - po uczestnicwie w zimie w Mszy Sw`w Austrii jestem wdzieczna za to, ze zdecydowana wiekszosc polskich ksiezy probuje przynajmniej trzymac sie Mszalu i przepisow liturgicznyc -majowe pod figura -procesja Bozego Ciala i ozdobione domy i posesje na trasie -sanktuaria Maryjne -bylismy w wakacje w Gierzwaldzie i Sw`Lipce -Gorzkie Zale tak na szybko ale pewnie jest tego duuuzo wiecej :) Za wszystko co było - DZIĘKUJĘ, na wszystko co będzie - TAK 2011 (04:57:17), 2012 (04:39:33), 2013 (?) Odpowiedz Link
skrzynka-3 Re: Skrzynka żyje! 20.09.13, 11:49 Hej :) Musialam sobie zrobic maly urlopik od Coincidentii na wakacje i potem jakos ciezko bylo wrocic. Ale Mamalgosia mnie natchnela pozytywnie :D Odpowiedz Link
mkw98 Re: in plus 20.09.13, 14:41 > -sanktuaria Maryjne -bylismy w wakacje w Gierzwaldzie i Sw`Lipce o, jeździłam przez kilka lat na wakacje w tamte okolice. :-) Bardzo lubię organy w Świętej Lipce. Odpowiedz Link
sebalda Re: in plus 20.09.13, 15:31 mkw98 napisała: > > > -sanktuaria Maryjne -bylismy w wakacje w Gierzwaldzie i Sw`Lipce > > o, jeździłam przez kilka lat na wakacje w tamte okolice. :-) > Bardzo lubię organy w Świętej Lipce. Ja też jeździłam. Do Pelnika, ktoś zna może? Odpowiedz Link
luccio1 Re: in plus 25.10.13, 01:20 >- utrzymanie spowiedzi usznej -gdziekolwiek sie nie ruszy w Polske nie ma zadnych problemow zeby z sakrametu pojednania skorzystac (w takiej Brukseli np byl to spory problem poza polska parafia). Indywidualna Spowiedź uszna nie wynika z Ewangelii wprost - tam jest tylko: Komu odpuścicie grzechy - są im odpuszczone; komu zatrzymacie - są im zatrzymane. Owszem - jest umocowana już w tradycji Apostolskiej. Jest to rzecz, która bywa bardzo trudna. Powtarzanie tych samych grzechów, stale i wciąż od nowa, ze świadomością, że za chwilę trzeba będzie znowu spowiadać się z tego samego - może oddziaływać "dołująco" - przynajmniej ja tak to odbierałem. Odpowiedz Link
turzyca Re: in plus 25.10.13, 10:22 > - utrzymanie spowiedzi usznej -gdziekolwiek sie nie ruszy w Polske nie ma zadny > ch problemow zeby z sakrametu pojednania skorzystac (w takiej Brukseli np byl t > o spory problem poza polska parafia) To znaczy ksieza odmawiali spotkania sie na konkretny termin? Bo ja nie lubie tutejszej polskiej parafii, chodze do niemieckiej i na spowiedz umawiam sie konkretnie z ksiedzem - dzwonie, prosze o termin spotkania i przychodze. Konfesjonal to taki niewielki pokoik, moge wybrac, czy wole siedziec na fotelu czy kleczec przy sciance z kratka. W Belgii jest inaczej? Odpowiedz Link
atama Re: in plus 20.09.13, 12:53 Próbowałam zebrać jakoś sensownie myśli, ale trudno zacząć wyliczać, bo... szkoda cokolwiek pominąć, a tyle tego jest :) Podpisuję się pod mamalgosią: większość. Większość mi się podoba :) Dobry wątek, dzięki Odpowiedz Link
sebalda Re: in plus 20.09.13, 13:16 Przytyk o nadmiernej krytyce odbieram osobiście, bo dużo krytykuję, a w tym wątku się nie odezwałam. Dlaczego? Nie znam osobiście żadnych księży, nie uczestniczę aktywnie w życiu parafii, nie udzielam się, zatem trudno chwalić kogoś konkretnie na przykład. Piszecie o pewnych zewnętrznych aspektach (uroczystościach, kapliczkach), ale dla mnie to nie jest atrakcyjne, bowiem nie pociąga mnie ludyczność religii. Nie odnajduję się w tłumie, nie daję się unieść uczuciom religijnym w masie. Najlepiej sie czuję w małych kościołach, im mniej osób na mszy, tym lepiej. Lubię kameralność. To prawda, jest w moim odczuciu wiele złych rzeczy w naszym Kościele i ich mnogość oraz kaliber bardzo przesłaniają mi pozytywy. Mogłabym się jedynie podpisać pod częścią wypowiedzi Pampelune: "A z apektów etycznych: okna życia duch Tygodnika Powszechnego siostra Małgorzata Chmielewska, która co jesień skrobie swoich powracających bezdomnych nożem, żeby ich domyć :-) To wszytko jest kołatką, pukającą do mej ateistycznej duszy i przypominającą: "w chrześcijaństwie chodzi o drugiego człowieka, o człowieku nie wolno ci zapomnieć." Oprócz tej "ateistycznej duszy", oczywiście;) Nie wiem o tym za wiele, ale z rzeczy pozytywnych na pewno pomoc ofiarom przemocy, kobietom w trudnej sytuacji, domy samotnej matki, pomoc psychologiczna po aborcji. Tak, te działania, gdzie niesiona jest pomoc człowiekowi. Odpowiedz Link
atama Ziółek 16.10.13, 10:14 W październikowym numerze "W drodze" jest rozmowa z W. Ziółkiem SJ, która idealnie wpisuje się w temat tego wątku. Przytoczę finał, chociaż cały artykuł godzien polecenia :) - Ma ojciec swoją własną pieśń pochwalną na cześć Kościoła? - Gotowej nie mam, ale jeśli miałbym ją zaśpiewać, to refren mógłby być tylko jeden: Bo jest w nim Pan Jezus! Tak, kocham Kościół rzymskokatolicki za to, że od zawsze jest dla mnie jak Matka, że daje mi bardzo dużo serdeczności, ciepła i przebaczenia. Bo jest w nim Pan Jezus! I dlatego, że nigdy nie przestał nazywać dobra dobrem, a zła złem, że mnie uczy, wymaga ode mnie i ciągle mnie zawstydza, bo pokazuje, że to co robię, ma się nijak do tego, co powinienem robić. Bo jest w nim Pan Jezus! Wiem, że nie ma takiego grzechu na świecie, którego by nie popełniono w Kościele, ale wiem też, że wiele z nich - dzięki Panu Jezusowi - stało się początkiem wielkiego dobra. Kocham Kościół, bo właśnie w nim doświadczyłem najczulszej miłości Pana Jezusa, który kiedyś przebaczył mi moje grzechy, który obmył moje rany i moje nogi. Kocham mój Kościół, bo jest w nim Pan Jezus! Amen. Odpowiedz Link