04.12.13, 10:56
Spotkałam się kiedyś z twierdzeniem, że Klub Inteligencji Katolickiej to oksymoron. Bardzo mnie to zabolało, choć nigdy nie należałam. Ale zawsze sobie wyobrażałam, że zrzesza ludzi mądrych i światłych. Chyba jednak byłam naiwna, bo:
katowice.gosc.pl/doc/1800340.KIK-zabiera-glos-w-sprawie-gender
I jak to czytam, naprawdę czuję się nieswojo. Dlaczego tyle ludzi daje się nabrać propagandzie kościelnej, temu zamazywaniu rzeczywistości?
Ostatnio sobie uświadomiłam, co mi daje "ideologia" gender: mogę ofuknąć męża, jak mi wypomina, że w lodówce są prawie puste słoiki. Całe życie poczuwałam się poniekąd do winy. I wyskrobywałam te resztki dżemu, po czym wyrzucałam słoiki. Do niedawna (jestem ze starszego pokolenia) dawałam sobie wmawiać, że to kobieca sprawa, dbanie o porządek i wyrzucanie resztek. Czemu mąż, widząc te słoiki, robił mi wymówki, że one tam są, zamiast je samemu wyrzucić???
Ponadto dzięki "ideologii" gender Donald Tusk ma prawo płakać na Królu lwie:)))
I gdzie w tym wszystkim zagrożenie rodziny i ryzyko wymarcia ludzkości???
Obserwuj wątek
    • verdana Re: KIK 04.12.13, 13:46
      Pomijając drobny fakt, ze gender nie jest ideologią i nie ma nic wspólnego z małżeństwem, aborcją itd, zapytuję uprzejmie. Jeśli "Rodzice mają prawo do swobodnego wyboru szkół lub innych środków niezbędnych do kształcenia dzieci, zgodnie z własnymi przekonaniami." - to gdzie szkoły bez religii, zgodne z przekonaniami niewierzących rodziców?
    • justyna.ada Re: KIK 04.12.13, 14:03
      Ja do końca nie kleję, na czym owa ideologia (bądź też filozofia, różnie to zwą) polega naprawdę (nie, to nie podpucha :).
      W przypadku relacji rodzinnych jak opisała Sebalda powyżej, no to mogłabym powiedzieć, że chodzi po prostu o niezwalanie na jedną płeć wszystkiego :P, i żeby niezależnie od płci każdy umiał się ruszyć do roboty. No ale to jest prosta sprawa.

      Czym jest genderowe myślenie, i dlaczego mówi sie o tym (i wśród oponentów i wśród zwolenników) jako o podejściu ogólnym do człowieka, a nie tylko stosującym się do zmywania naczyń itd :P. Tzn w jaki sposób dotyczy to całego człowieka? No bo gdyby chodziło tylko o to, zeby ludzie nie dziwili się, gdy facet się wzruszy, lub gdy posprząta, lub gdy kobieta jest kosmonautką, to nie byłoby takiego wielkiego halo...? :-)))
      • verdana Re: KIK 04.12.13, 14:20
        W największym skrócie - gender oznacza badania nad płcią kulturową. Czyli bada to, co jest danej płci narzucane przez kulturę w ramach stereotypów płciowych - negując jednocześnie istnienie "naturalnych" , pozabiologicznych różnic między płciami - np ze kobiety nadają sie do opiekowania , bo są delikatne i czułe, a faceci do działania, bo są zdecydowani i stanowczy. Bada się, jakie (i jak) ludziom wtłacza się do głowy odpowiednie do płci zachowania i jakie to ma skutki w praktyce... Innymi słowy, to nie jest żadna ideologia, a negowanie gender jest tak samo idiotyczne jak negowanie płci biologicznej.
      • sebalda Re: KIK 04.12.13, 14:26

        > o bo gdyby chodziło tylko o to, zeby ludzie nie dziwili się, gdy facet się wzru
        > szy, lub gdy posprząta, lub gdy kobieta jest kosmonautką, to nie byłoby takiego
        > wielkiego halo...? :-)))

        No właśnie o to chodzi! Chodzi o nieprzypisywanie płciom stereotypowych ról! Chodzi o to, by chłopcy mogli się bawić w dom, jak mają ochotę, jak są bardziej "rodzinni", a dziewczynki nie były krytykowane za wspinanie się po drzewach. I temu służą przerabiane bajki, a nie temu, by z chłopców zrobić zniewieściałe lalunie, a z dziewczynek herod-baby. I przede wszystkim nie chodzi o żadne "robienie" z kogoś, bo to są cechy indywidualne, których nie można kształtować, tak jak nie można promować homoseksualizmu, "zarażać" homoseksualizmem. Chodzi jedynie o pokazanie, że ludzie są różni, że jedni są delikatni, a inni przebojowi i to nie zależy od tego, czy są dziewczynkami czy chłopcami. I żeby nikt nie wytykał im czegoś, że nie wypada. Że dziewczynce nie wypada bawić się samochodami, a chłopcu nie wypada płakać. Chodzi o to, by ojcowie nie zmuszali synów do chodzenia na zajęcia z boksu czy dżudo, gdy chłopcu marzy się balet (Billy Elliot się kłania). Chodzi o to, by nikt nie ironizował, gdy kobieta wraca do dobrze płatnej pracy, a mężczyzna zostaje w domu z dzieckiem, bo ma do tego predyspozycje, dobrze czuje się w tej "nietypowej" roli.
        Nie ma "ideologii gender" jest po prostu gender.
        Dlaczego jest tak atakowany? Bo z czymś trzeba walczyć, bo trzeba wykazać atak na Kościół, na rodzinę. Bo można wmawiać ludziom, że to te wredne feministki wymyśliły, że to prowadzi do wzrostu odsetka homoseksualizmu i przede wszystkim toruje drogę partnerskim związkom jednopłciowym, które swoim istnieniem zagrażają rodzinie. Do tej pory od nikogo nie dowiedziałam się jednak - jak zagrażają. Co jest złego w tym, że dwoje ludzi chce być razem, wspierać się i być sobie wiernymi, bo związek jednak tę monogamię i wierność bardziej cementuje niż brak związku.
        • verdana Re: KIK 04.12.13, 14:38
          A ja mam jeszcze bardziej ponure przemyślenia, ze gender jest tępione przez KK, bo to jest organizacja bardzo tradycyjnych facetów, dla których znacznie lepiej jest, gdy kobiety są do garów i drobnych posług, a świat należy do mężczyzn.
          • sebalda Re: KIK 04.12.13, 14:47
            verdana napisała:

            > A ja mam jeszcze bardziej ponure przemyślenia, ze gender jest tępione przez KK,
            > bo to jest organizacja bardzo tradycyjnych facetów, dla których znacznie lepie
            > j jest, gdy kobiety są do garów i drobnych posług, a świat należy do mężczyzn.

            A jeszcze obecnie tak pięknie się ta nagonka na gender nadaje do zagłuszenia hałasu wokół pedofilii w Kościele.
            • maadzik3 Re: KIK 04.12.13, 15:15
              a ja mam na ten temat kilka wydaje mi sie ciekawych przemyslen i zero czasu w zyciorysie ostatnio zeby sie nimi podzielic :(
              Ale jak znajde czas zanim w ogole zapomnicie o watku to sprobuje ;)
        • zawszekacperek Re: KIK 04.12.13, 18:39
          Słusznie prawisz!
          Instytucje totalitarne (a KK takową jest), żeby istnieć, muszą mieć obraz wroga (niem. - Feindbild). Rycerze Maryji i Chrystusa nie mogą gnuśnieć.Teraz padło akurat na gender.:-)

          Kacperek
    • mary_ann Re: KIK 05.12.13, 20:17
      Trochę odetchnęłam (małostkowo) po lekturze, że to nie warszawski KIK. Mazowiecki czy Grabska chyba by się w grobie przewrócili:-)
      Tak czy inaczej - sprawa przykra, bo w końcu wydawałoby się, że KIK to zacna instytucja (może poza lubelskim, które ma dość szczególny status:-). Wątpię, czy syngatariusze zadali sobie trud dokładnego i obiektywnego zapoznania się ze sprawą, w której się wypowiedzieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka