Dodaj do ulubionych

Red. Terlikowski przeszedł samego siebie

27.04.14, 20:36
https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201404/1398623211_h7j7k8_600.jpg

Tak! On to naprawdę powiedział: 19:48 w tej audycji
www.radiozet.pl/Programy/7-Dzien-Tygodnia/Blog/7-Dzien-Tygodnia-27-kwietnia-2014
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 20:42
      nie komentuję, uważam że nic tak nie ateizuje jak wierność religii i kościołowi (jakiemukolwiek, jakiejkolwiek) bez miłości. Chyba już w Biblii o tym mowa, może powinien sobie odświeżyć ;) A współczucie, przychodzenie z pomocą, empatia są twarzami miłości.
      • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 22:04
        Hm. Też mi się nie wydaje, aby to był GŁÓWNY cel kościoła. Głównym jest, o ile wiem, prowadzenie wiernych do zbawienia.
        • maadzik3 Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 22:10
          Prawda, ale pewne rzeczy wpisują się w pokazywanie tego celu. I pewne stwierdzenia mogą ten ewangeliczny przekaz o wierze, nadziei i miłości (że nie wspomnę o cymbałach) zaburzyć. Moim zdaniem biorąc pod uwagę kontekst wypowiedzi redaktor Terlikowski wyszedł jak ten cymbał grzmiący, choć oczywiście, formalnie, ma rację. Tyle że w tym kontekście jego słowa brzmią jak dogmatyzm pozbawiony i wiary i nadziei a na pewno miłości. Mało ewangelicznie.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 22:35
            Zdaje się, że chodzi ci o tę kontrowersję: Czy chrześcijanin ma miłować bliźniego ze względu na (zewnętrznego) Boga, czy raczej miłować bliźniego dla samego bliźniego (bo Bóg objawia się w tym bliźnim). W pierwszym przypadku bliźni byłby traktowany instrumentalnie, po prostu jako środek do osiągnięcia własnego interesu w życiu wiecznym. Ja od dziecka, odkąd chodziłam na religię, byłam przekonana, że w Kościele chodzi o ten drugi przypadek. "Byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie... coście uczynili jednemu z tych braci najmniejszych, mnieście uczynili." Jak słyszę dziś od wielu osób, wielu katolików i nie-katolików wyznaje raczej pierwszą wersję. Hm, zawsze byłam przekonana, że miałam kiepskich katechetów, którzy trochę zryli mi mózg. A tu okazuje się, że jednak nauczyli mnie czegoś głębszego. Bo ja jestem przekonana, że to drugie rozumienie Ewangelii o Królestwie jest głębsze.
        • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 22:37
          verdana napisała:

          > Hm. Też mi się nie wydaje, aby to był GŁÓWNY cel kościoła. Głównym jest, o ile
          > wiem, prowadzenie wiernych do zbawienia.

          Hmm. Pytanie, czym jest w takim ujęciu zbawienie, które najwyraźniej przebiega jakoś obok miłości i ludzkiej solidarności. Jakoś mało kusząca koncepcja.
          • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 27.04.14, 23:27
            Toteż mnie ta koncepcja wcale nie kusi. Ale chyba niestety jest obecna w nauczaniu KK.
            • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 28.04.14, 06:37
              verdana napisała:

              > Toteż mnie ta koncepcja wcale nie kusi. Ale chyba niestety jest obecna w naucza
              > niu KK.

              Na szczęście nie jako jedyna:-)
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 28.04.14, 07:24
                Zdałam sobie nawet sprawę, że jest to dla mnie kolejna rzecz wyniesiona z nauczania JPII. Okazuje się, że objawienie Boga w człowieku jest z punktu widzenia papieża jak najbardziej ortodoksyjne:
                www.nauczaniejp2.pl/index/index/eId/6784
                www.nauczaniejp2.pl/index/index/eId/8408
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 28.04.14, 07:17
      Czy można by powiedzieć, że właściwie słowom Terlikowskiego przeczy samo to:
      Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
      ?
      • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 28.04.14, 09:11
        A nie, - tu akurat cierpienie jest OK, bo przybliża Królestwo niebieskie. Nie ma mowy o żadynm ulżeniu w cierpieniu w życiu doczesnym.
    • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 29.04.14, 08:06
      Red. Terlikowskiemu się spodobało i przeszedł samego siebie po raz drugi.
      W tekście
      wyborcza.pl/magazyn/1,137926,15859333,Krzyz_albo_zaglada.html
      wskazał swoje typy na "ludzi wolności".

      Miejsce drugie - po Janie Pawle II - zajął (jeśli nie wierzycie, sami sprawdźcie!) o. Tadeusz Rydzyk. Ciekawe, jak czuje się w tym bezpośrednim sąsiedztwie zdobywca miejsca trzeciego - Jacek Kaczmarski:-)
      • maadzik3 Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 29.04.14, 10:16
        Czytałam, szalenie mnie rozśmieszył. Poczynając od tego, że do 1945 r. w Polsce (od XVI w.) katolicy NIGDY nie mieli bezwzględnej większości (51%) choc względną większośc zwykle mieli. Granice, pokolenia I ustroje się zmieniały, ale taka dominująco katolicka Polska to duża nowość jest.
        Kościół anglikański (na który się powołuje) ma rosnący problem a nawet kilka, ale to odrębny temat (włącznie z pewnymi pomysłami księcia Karola który wszak gdyby został królem zostałby jego głową formalnie).
        Obawiam się że 3 wytypowane przez niego postaci wolałyby obok siebie nie siedzieć a już na pewno nie miałyby o czym rozmawiać, więc ich połączenie jest dowodem niezgłębionych mechanizmów działania ludzkiego umysłu (dawno udowodnione) czemu redactor Terlikowski nadał nową formę.
        No I wreszcie rozwala mnie że ktoś (w tym wypadku JPII) w ocenie redaktora "Nie tylko doprowadził nas do wolności, ale też uczył, jak być wolnymi". Sorry, ale poza nauką przestrzegania granic cudzej wolności I szacunkiem do siebie I innych wolność nie jest czymś czego się uczy. Każdy wypełnia ją własną treścią (ble cudze granice wolności respektował). Na tym ona polega!
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 29.04.14, 11:21
          Mnie rozśmieszył tym, że chrześcijaństwo w tym tekście on traktuje zupełnie instrumentalnie. Zgodnie z tym co on pisze, chrześcijaństwo jest głównie po to, żeby człowiek musiał mieć te pięcioro dzieci. A dzieci, dzieci wszystko załatwią. Od samego tego, że są dzieci, będzie dobrze. To mi wygląda na odpowiedź na kwestię z sąsiedniego wątku, co Terlikowski uważa za główny cel Kościoła? ;-)
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 29.04.14, 11:22
            Znaczy, właściwie z tego wątku.
        • katriel Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 01.05.14, 16:40
          > No I wreszcie rozwala mnie że ktoś (w tym wypadku JPII) w ocenie redaktora "Nie
          > tylko doprowadził nas do wolności, ale też uczył, jak być wolnymi". Sorry, ale
          > poza nauką przestrzegania granic cudzej wolności I szacunkiem do siebie I inny
          > ch wolność nie jest czymś czego się uczy.

          No nie wiem. Mnie to sformułowanie jakoś nie razi. Kojarzy mi się nie z uczeniem, co zrobić
          z wolnością (to by faktycznie było dziwne), ale z przekraczaniem wyuczonej bezradności.
          Jak te udręczone w psychologicznym laboratorium psy, długo rażone prądem bez możliwości
          ucieczki, kiedy w końcu droga się otwarła byly tak sfrustrowane że z podwiniętym ogonem
          dalej dawały się kopać - tak człowiek wychowany w braku zewnętrznej wolności może mieć
          w sobie wbudowane psychologiczne mechanizmy zniewolenia. I kiedy otworzy się szansa by
          robić co chce, nie umie już chcieć. Trzeba go wziąć za rękę i powiedzieć: wstań i chodź.
          Niektórzy z nas uczyli się odnajdywać w sobie te mechanizmy zniewolenia słuchając JPII.
          (A inni - słuchając Kaczmarskiego.)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 03.05.14, 14:10
        mary_ann napisała:

        > Red. Terlikowskiemu się spodobało i przeszedł samego siebie po raz drugi.

        Trzeba by chyba w ogóle założyć kącik red. Terlikowskiego.

        Antybiotyki przestają działać, a my wciąż się nie nawracamy
        • paszczakowna1 Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 04.05.14, 09:44
          > Antybiotyki przestają d
          > ziałać, a my wciąż się nie nawracamy


          Bieda w tym, że trudno powiedzieć, gdzie się kończy pobożność, a zaczyna mania religijna. Oczywiście nie wiem, ile z tego, co pisze Terlikowski jest na serio, a ile dla picu, ale jeśli większość na serio, to na miejscu rodziny zaczęłabym się niepokoić.
          • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 08.05.14, 18:47
            Oczywiście nie wiem, ile z tego, co pisze Terlikowski jest na serio,
            > a ile dla picu, ale jeśli większość na serio, to na miejscu rodziny zaczęłabym
            > się niepokoić.

            Mnie od dawna nurtuje to, czy Terlikowski jest zaburzony, czy jest cynikiem (bo tak postrzegam alternatywę). Skłaniałabym się niby ku drugiej hipotezie - bo na to wskazuje np. wskazuje nieustanne lamentowanie o zbliżającym się końcu świata, gdy jednocześnie powołuje się na świat kolejne (piąte dziecko) i na to samo wytrwale namawia innych. Z drugiej strony to samo można uznać nie za niespójność obnażającą hipokryzję, a przejaw zaburzenia właśnie, polegającego na niedostrzeganiu sprzeczności.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 09.05.14, 18:55
              A nie, ja widzę w nim raczej taką osobowość trzymającą się reguł konsekwentnie, jak pijany płotu. Jeśli podano mu do wierzenia, że np. aborcja to zabijanie niewinnych - to on się trzyma tego konsekwentnie do bólu, bez zważania na wszelki kontekst. Być może teraz przystąpił do tych apokaliptyków z otoczenia czasopisma "44" - oni wierzą w bliski koniec świata, a to pozwala im jeszcze lepiej uzasadniać własny radykalizm. Ale jest też - rzadko zauważana -zaleta tej konsekwencji Terlikowskiego, bo potrafi i biskupów potępić.

              W tym trzymaniu się konsekwencji: jeśli x, to y, a jeśli y to z - ja czuję nawet pewne duchowe pokrewieństwo z Terlikowskim. Tylko że mnie stać na krytyczne przemyślanie własnych przekonań, czyli sprawdzanie, czy moje założenia są aby słuszne. Jeśli wykrywam, że myliłam się w nich, że nie dostrzegłam jakiegoś kontekstu, to stać mnie na zmianę zdania. Natomiast Terlikowskiemu brakuje tego samokrytycyzmu. On jest przekonany, że jeśli jest konsekwentny w słusznej moralnie sprawie, to nie może się mylić.

              Natomiast nie jest moim zdaniem cynikiem. Powoływanie do życia kolejnych dzieci to zły przykład. Jeśli w niebie nie ma seksu i rodzenia dzieci, to wręcz powinien się śpieszyć, żeby narobić dużo nowych duszyczek na chwałę Bożą, zanim skończy się taka możliwość.
              • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 09.05.14, 19:57
                >Powoływanie do życia kolejnych dzieci
                > to zły przykład. Jeśli w niebie nie ma seksu i rodzenia dzieci, to wręcz powin
                > ien się śpieszyć, żeby narobić dużo nowych duszyczek na chwałę Bożą, zanim skoń
                > czy się taka możliwość.

                Możesz mieć rację, ale w takim razie Terlikowski rozmija się wyraźnie z sensum fidei pierwszych chrześcijan (a dokładniej - celibatariuszy z wyboru pośród pierwszych chrześcijan), którzy właśnie ze względu na rychłą paruzję oddalali swe żony bądź nie żenili się i wyprzedawali majątki.
                Nie bardzo tez wiem, czym w wypadku autentycznej wiary w rychły koniec świata tłumaczyć np. nieustanne biadanie Terlikowskiego nad stanem polskiego systemu emerytalnego i demografią - skoro Pan jest blisko, to po cóż się o to troszczyć?
                • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 13.05.14, 21:07
                  Nadal w doskonałej formie:
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15955947,Terlikowski__Bezdzietni_z_wyboru_pasozytuja__Powinni.html#BoxSlotI3img
                  Jak stwierdził mój mąż "Czy Terlikowski chce opodatkować Kościół Katolicki"?
                  • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 13.05.14, 23:06
                    On w ogóle strzela do własnej bramki. Argument z VAT-em też jest mocno dyskusyjny. Po pierwsze zwykle budżet rodzin wielodzietnych jest skromniejszy, bo pracuje tylko jedna osoba, więc i mniej mają do wydania. Po drugie, inna jest struktura wydatków. A VAT na artykuły podstawowe jest niższy niż na dobra luksusowe, kupowane przez paskudnych hedonistycznych singli (którzy wydają ogólnie więcej, nawet jeśli też więcej tezauryzują:-)

                    Ale tak to jest, jak się desperacko dorabia ideologię do idei (której można by bronić uczciwie).
                  • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 17:04
                    A oto i opozycja w łonie. Dużo bardziej stonowany tekst Memchesa na ten sam temat:
                    www.fronda.pl/a/memches-rodzicielstwo-czyli-umieranie,37580.html
                    Z wieloma rzeczami aż idzie się zgodzić. Choć kiedy czytam, że "wieść o poczęciu kolejnego potomka przyjmował z przerażeniem" to jednak strasznie smutno mi się robi.
                    • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 19:12
                      Nie, dlaczego? Facet pisze po prostu prawdę. Może warto czasem napisać, szczególnie w katolickiej prasie, ze poczęcie dziecka wiąże się nie tylko z pozytywnymi uczuciami, ze można byc przerażonym - więcej nawet można być niezadowolonym, smutnym i mieć poczucie klęski, zamiast sukcesu. Bo tak jest naprawdę.
                      I nie ma to nic wspólnego z późniejsza miłością do dziecka.
                      • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 20:18
                        verdana napisała:

                        > Nie, dlaczego?

                        Wiesz, może przez to "kolejny". Że miałam wrażenie powtarzalności sytuacji.
                        Dla mnie to co innego, kiedy komuś raz zdarzy się taka kinderniespodzianka, i początkowo się boi (do czego oczywiście ma prawo się przyznać, a nie wstawiać głodne kawałki o cudzie i miłości od poczęcia), a potem wszystko się układa, a co innego, gdy po takim doświadczeniu mniej lub bardziej świadomie wystawia się na kolejną próbę. Tak to odbieram, sorry.
                        • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 22:19
                          E, nie. Takie uczucia można mieć przy 100% planowanej ciąży.
                          • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 22:37
                            verdana napisała:

                            > E, nie. Takie uczucia można mieć przy 100% planowanej ciąży.

                            A to to już wydaje mi się dziwne. Chyba, że inaczej definiujemy przerażenie.
                            (Oczywiście co innego uczucia po narodzinach dziecka).
                            • verdana Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 18.05.14, 23:21
                              Mąż był przerażony dwa razy. Ja raz. Bo nawet spełnienie pragnień w tym wypadku oznacza, że życie stanie się znacznie trudniejsze i nie wiadomo, czy sie podoła.
                              • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 19.05.14, 09:18
                                Może inaczej definiuję sytuację.
                                Mówiłyśmy o planowaniu ciąży.
                                Rozumiem to tak, że ludzie postanawiają mieć dziecko i podejmują w tym kierunku starania, tj. np. odstawiają antykoncepcję, starają się wstrzelić w odpowiedni moment itd.
                                Wydaje mi się, że jeśli wyjdzie, to w zasadzie są zadowoleni. Oczywiście rozumiem pewne ambiwalencje uczuć, niepokoje, a nawet lęki. Zwłaszcza przy pierwszym.
                                Ale przerażenia jednak nie chwytam.
    • pavvka Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 28.07.14, 13:00
      Kolejna perła red. T.:

      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16389814,Wiara_wg_Terlikowskiego___Niech_mi_tu_pacyfisci_nie.html
      O ile ginięcie za wiarę rozumiem, to zastanawiam się jak można pogodzić wymóg oddawania życia za ojczyznę z internacjonalistycznym podejściem nowotestamentowym "nie ma już Żyda ani Greka".
      • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 02.08.14, 13:55
        "Chrześcijaństwo nie jest pacyfistyczne - wpisany jest w nie etos rycerski"

        Taaa, jasne. Szczególnie nakaz pojedynkowania się wypływa wprost z nauk niejakiego Jezusa z Nazaretu.

        Ja mam wrażenie, że Terlikowski przekroczył granicę, za którą jest w stanie napisać każdą głupotę. I niestety nie z nieświadomości i nawet nie z zaślepienia, tylko moim zdaniem czysto koniunkturalnie.
        Jest zbyt inteligentny, by nie widzieć sprzeczności między rzeczami, które pisze w poniedziałek, a tymi, które pisze w środę. To, co głosi, jest często tak kretyńskie, że nie wierzę, żeby tego nie dostrzegał. Do tego pisze ostatnio taśmowo, jak w natręctwie, z błędami ortograficznymi, składniowymi i logicznymi. Chyba chodzi już tylko o klikalność na "Frondzie" i zaproszenia do TV na gwarantowane nawalanki. Z czegoś trzeba utrzymać wielodzietną rodzinę.
        • sebalda Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 03.08.14, 12:24
          Trochę mi żal tych dzieci, ale jakby tak normalne media się zmówiły i przestały go zapraszać? Czy nie byłoby lepiej?
          • mary_ann Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 03.08.14, 12:44
            Oczywiście, że byłoby lepiej. Po prostu musiałby poszukać sobie jakieś prawdziwej pracy:-)
        • beznickova Re: Red. Terlikowski przeszedł samego siebie 03.08.14, 15:50
          Mam dokładnie to samo wrażenie – dlatego zaprzestałam ostatnio i tak rzadkich już wizyt na "Frondzie" i ekscytowania się tym, co napisał. Gorąco polecam ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka