turzyca
23.10.16, 02:56
Po raz kolejny spotkałam się z sytuacją, w której ktoś się obrusza, że jest prześladowany / krytykowany za swoje poglądy.
I zaczęłam się zastanawiać, czy może mi jednak zabrakło jakiegoś kawałka wiedzy. Bo dlaczego poglądy miałyby być specjalnie chronione? Religia to dla mnie inna sprawa, wiara powinna być chroniona, choć i tu bym rozróżniała kwestie czysto religijne od kwestii światopoglądowych, ale poglądy? Poglądy można sobie wybrać, można je zmienić. A można podtrzymywać i liczyć się z ostracyzmem danej grupy.
Podsumowując: skąd koncept, że poglądy to coś, czemu należy się ochrona?
(I oczywiście abstrahuję od kwestii wtrącania się państwa w takie sprawy, państwo powinno być światopoglądowo neutralne.)