jim100
10.01.13, 19:45
Witam, podczytuję forum od ponad roku, ale dopiero dziś postanowiłam napisać.
Bedąc kiedyś u ginekologa, ten zrobił mi usg tarczycy i wykrył w niej guzki i prosil, zebym to skonsultowała ze specjalistą.
oto moje wyniki:
TSH 3 generacja -0,777 /norma 0.55-4.78/
FT3- 5,48 /norma 3.50-6.50/
FT4 -13,54 /norma 11,5-22,7/
pc anty tg 297,2 (norma 0 do 60)
pc anty tpo 44,3 (norma 0 do 60)
zrobiłam usg
tarczyca o wymiarach pp 21x20x59 mm cieśń 3 mm, pl 20x17x52 mm.
objętość ok 20,6 ml.
W pp trzy guzki 4 mm ze zwapniałą otoczką ; hipoechogeniczny z drobnymi zwapnieniami i torebkowym ukrwieniem, wlk 13x12x7 mm, izoechogeniczny z ukrwieniem torebkowym, wym 12x12x14 mm.
pl i cieśń zmian nie wykazują . Okoliczne węzły chłonne nie powiększone
Lekarz wykonujący usg stwierdził, ze biopsji nie trzeba robić, endokrynolog (prywatnie) stwierdził, że nie mam ani niedoczynności ani nadczynności i że mam po prostu guzki i że można z tym życ.
I tak żyję z tymi wynikami od kilku miesięcy i wiem, po prostu wiem, ze coś jest nie tak - mam 39 lat, 3 razy w tygodniu biegam po 12 km i po tych kilku miesiącach nie schudłam, a nawet przytyłam.
Wcześniej, po miesiącu biegów, odzyskiwałam swoją sylwetkę i byłam szczęśliwa.
W sumie głupio mi nawet ludziom przyznawać się do moich treningów, bo nawet przyjaciółka mówi, ze gdyby tyle się sporotwałą co ja, to byłaby jak trzcinka...... a ja jestem jak klocek.....
proszę podpowiedzcie, co mam zrobić
a może zmiana wagi wiąże się z moim wiekiem.... i lepiej nie będzie ....
a może jakieś leki powinen mi lekarz zapisać....
pozdrawiam
Monika