Dodaj do ulubionych

Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnika

25.09.13, 23:39
Witam serdecznie.
10 lat temu przeszłam zaawansowanego raka jajników - usunięto macicę z przydatkami, fragmenty jelit, fragmenty powłoki brzusznej, woreczek żółciowy i wszelkie inne fragmenty tkanek po nacieku. Mimo zaawansowanej choroby udało mi się z nią wygrać.

Mimo braku hormonów nie weszłam w HTZ - onkolog powiedział mi, że jest za duże ryzyko zachorowania na raka piersi. Dałam sobie z tym spokój.

Przyzwyczaiłam się do złego samopoczucia, w końcu przestałam już odróżniać złe od dobrego, bo zapomniałam, co to w ogóle jest to "dobre samopoczucie".

4 lata temu zbadałam sobie hormony tarczycy - wyniki wskazywały na niedoczynność. Przyznam ze wstydem, że zbagatelizowałam problem - głównie przez to, że miałam lęk przed "hormonami" oraz ze względu na niedostateczną informację, jakiej udzielił (a raczej nie udzielił) mi lekarz. I mimo że przepisał mi Euthyrox, ja w ogóle tego nie brałam.

Tymczasem leczyłam się również z powodu nerwicy, depresji - lekami przeciwdepresyjnymi.
Jednak 9 miesięcy temu odstawiłam te leki z nadzieją, że wszystko będzie już ok.

No i się zaczęły jazdy uncertain
Od 9 miesięcy jestem w depresji. Mam zmienne nastroje, chwiejność emocjonalną itp.
I kiedy to wszystko się na mnie zwaliło, zaczęłam zastanawiać się nad tą tarczycą.
Postanowiłam się za nią wziąć. Na razie czuję się jak dziecko we mgle, nic nie rozumiem...

Zrobiłam sobie TSH i wyszło 8,56 (przy normie 0,40-4,00), jestem przed wizytą u endo, który zleci kolejne badania.


Mam taki problem, że w stresie, na wizycie, nie wiem, o czym do mnie lekarz mówi :o
Czuję się fatalnie psychicznie. Przeszłam raka jajnika - horror, który emocjonalnie mnie rozwalił. Teraz na samą myśl o chorobie tarczycy robi mi się słabo. Jestem wystraszona i mam chaos w głowie.
Jednocześnie poczytałam Was i sama nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć.

Mam wrażenie, że po raku jajnika wszystko mi się rozregulowało. Nie wiem, czy jest bezpośredni związek między hormonami jajnika i tarczycy, ale wiadomo, że organizm to całość, a każda choroba wpływa na jego całościowe funkcjonowanie...

Tym wątkiem chciałam się przywitać i jednocześnie prosić o ewentualne wskazówki, co dalej.
Na razie przytłacza mnie ewentualność chorowania na niedoczynność tarczycy.
Jednocześnie czuję i nadzieję, że może rozpoczęcie leczenia uchroni mnie przed lekami antydepresyjnymi, do których nie chciałabym już wracać.





Obserwuj wątek
    • patria5 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 26.09.13, 09:28
      witaj!
      przeszłaś już dużo, współczuję... tu na forum jest sporo osób, które chętnie pomogą w sprawach tarczycowych, dobrze trafiłaś smile
      Twoje TSH jest ewidentnie za wysokie.. wskazujace na niedoczynność, szkoda, ze nie leczyłaś tego już wcześniej, może nie musiałabyś brac leków p.depresyjnych, ale to tylko gdybanie...
      moim zdaniem powinnaś zrobić test na niedoczynność oraz dodatkowe badania - powtórzyć TSH, z tej samej próbki fT3 i fT4, dodatkowo: wit.D3, ferrytyna ( nie żelazo); wszystkie wyniki wpisz w swoim wątku
      • patria5 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 26.09.13, 09:28
        i jeszcze USG tarczycy z wymiarami
    • muktprega1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 26.09.13, 09:29
      Witaj Mamadu1

      Jesteś dzielną dziewczynką, gratuluję wygranej smile

      > Przyzwyczaiłam się do złego samopoczucia, w końcu przestałam już odróżniać złe
      > od dobrego, bo zapomniałam, co to w ogóle jest to "dobre samopoczucie"

      a to jest typowa cecha ludzi, którzy żyją z niedoczynnością dość długo, ponieważ proces jest długi rozciągnięty bywa na lata, to nie jest tak łatwo zauważalny jak np objaw grypy smile który atakuje znienacka i trudno nie odróżnić dobrego samopoczucia od złego.

      > Przyznam ze wstydem, że zbagatelizowałam problem - głównie przez to, że miał
      > am lęk przed "hormonami" oraz ze względu na niedostateczną informację, jakiej u
      > dzielił (a raczej nie udzielił) mi lekarz.

      jeżeli chodzi o lekarzy, to większość z nas trafia na bardzo zły standard i to właśnie dlatego powstały te 3 fora dotyczące chorób tarczycy. W Twoim wypadku sprawa jest ewidentna - masz widoczną niedoczynność TSH-powyżej normy, hormon przysadki mózgowej, który próbuje pobudzić do produkcji tarczycę, która z kolei wydziela za mało swoich osobistych wolnych hormonów Ft3 i Ft4. No i już masz diagnozę niedoczynności sprzed 4 lat i tyroksynę, wiec teraz tylko wolne wdrożenie i pilnowanie hormonów.

      Hormonów tarczycy nie ma się co lękać, chociaż rozumiem Twój lęk, masz odruch Pawłowa smile na lekarzy, badanie itp po Twoich przejściach, ale to zupełnie co innego niż HTZ, a swoją drogą nie poinformował Cię, że są inne łagodniejsze fitohormony?
      Jeśli chodzi o tyroksynę, to traktujemy ją jako protezę - Twój organizm ma za mało hormonów tarczycy, wiec trzeba mu podać syntetyczny, podobnie, jak okularnik nosi okulary, a cukrzyk dozuje sobie insulinę, żeby normalnie funkcjonować.
      Długotrwały stan niedoczynności wpływa negatywnie na wszelkie aspekty życia i wiele układów, czego teraz doświadczasz.
      W tym samopoczuciu to akurtat nie jesteś osamotniona, całe sterty nas tutaj smile które się wspomagają wzajemnie. Wiedza z forum poparta jest wieloma artykułami z prasy medycznej i z badań naukowych - wyjątkowo dociekliwe są te Hashimotki smile i stosują naczelną zasadę - nie szkodzić, czego często doświadczyły niestety od własnych lekarzy.

      > Tymczasem leczyłam się również z powodu nerwicy, depresji - lekami przeciwdepre
      > syjnymi.
      > Jednak 9 miesięcy temu odstawiłam te leki z nadzieją, że wszystko będzie już ok

      i słusznie, ja też brałam psychotropy, one mają kolosalny wpływ na tarczycę i w gruncie rzeczy obniżają i często blokują tarczycę.I tu znowu podrzucę mój ulubiony wątek (często to robię wink ):
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132646223,137364386,Re_Osoby_ktore_dlugo_nie_leczyly_niedoczynnosci.html
      i przeczytaj jeszcze zawirowania znakzapytania16 (ostatni post)

      Zobaczysz, że nie jesteś sama z takimi objawami, a w kupie zawsze raźniej jak mówił jeden żuk do drugiego wink

      > Mam wrażenie, że po raku jajnika wszystko mi się rozregulowało. Nie wiem, czy j
      > est bezpośredni związek między hormonami jajnika i tarczycy

      jest taki, że autoimmunologiczne lubią chodzić parami, a w Twoim przypadku możliwe jest, ze chorowałaś dużo wcześniej np jeszcze przed operacją? Masz może TSH, przeciwciała a-TPO oraz a-TG sprzed? No, ale to mniej ważne, trzeba się skupić na tarczycy.

      > Postanowiłam się za nią wziąć. Na razie czuję się jak dziecko we mgle, nic nie
      > rozumiem...
      To również typowy stan, który każdy przechodzi, zanim zacznie mu się wyłaniać w mgle umysłu jakiś sensowny obraz niedoczynności Hashimoto, zrozumienie przyjdzie z czasem.
      Uczenie się swojej przypadłości to jest proces.

      > Jednocześnie czuję i nadzieję, że może rozpoczęcie leczenia uchroni mnie przed
      > lekami antydepresyjnymi, do których nie chciałabym już wracać.

      jestem tego pewna, jak poczytasz link ten wyżej, to zobaczysz, ze słuszną drogę obrałaś rezygnując z depresantów. Kiedy masz wizytę u endo?
      Zaczniesz Euthyroks przed wizytą przed, czy po? Chyba po, bo po 4 latach to chyba minął termin ważności smile
      Trzymaj się kochana, będzie dobrze!!
      • muktprega1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 26.09.13, 09:38
        Wstrzeliłyśmy się z koleżanką w czasie smile
        Tak, zrób te wszystkie badania o których pisze, nawet jeśli lekarz Ci ich nie zleci, dorzuć z własnej kasy, są b. ważne.
        Jak będziesz robiła USG - weź ze sobą ostatni wynik do radiologa i później do lekarza.
        A ponieważ długo borykasz się z nieleczoną niedoczynnością, to pamiętaj o zasadzie powolnego wprowadzania tyroksyny, zacznij od 6 lub 12 jednostek, czyli od 1/4 tabletki o gramaturze 25 i potem stopniowo po kilku dniach dorzucaj następne (po okruszku) aż dojdziesz do włąściwej przypisanej Ci dawce.
        Dobrze byłoby, żeby poprosić lekarza o np 50 oraz 25 Euthyroksu, bo wtedy łatwo jest manipulować dawką. Przydatne linki:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,144914060,147044879,Re_prosze_o_interpretacje_.html
        • mamadu1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 10:35
          Patria, Muktprega - bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedzi! Podniosłyście mnie na duchu i od razu jakoś pozytywniej patrzę w przyszłość kiss

          Zapisałam sobie wszystko, co napisałyście, a co powinnam zbadać - w przyszłym tygodniu spróbuję dostać się do endo z NFZ i poproszę o skierowania. Skierowanie do endo od rodzinnej już mam, dodatkowo rodzinna napisała na tym skierowaniu, że to pilne, więc być może endo przyjmie mnie po pacjentach. Jak nie uda się w jednej przychodni, to będę próbowała w drugiej.

          Poproszę o skierowania na TSH, FT3 i FT4, wit.D3, ferrytynę i na USG tarczycy. W razie gdybym nie na wszystko dostała, resztę zrobię prywatnie. Potem wszystko napiszę w swoim wątku.

          Muktprega, nie mam wyników TSH i tarczycowych sprzed raka jajnika, nie robiłam. Pierwsze wyniki TSH w życiu mam sprzed 4 lat. To może wypiszę te wyniki sprzed 4 lat:

          luty 2009:
          TSH 6,21 (0,27-4,2)

          marzec 2009:
          TSH 4,57 (0,40-4,00)
          Wolne T4-FT4 7,24 (9,0-20,0)
          Wolne T3-FT3 3,98 (4,1-8,3)

          lipiec 2009:
          TSH 4,91 (0,40-4,00)

          I ostatni wynik, wrzesień 2013:
          TSH 8,56 (0,40-4,00)

          I jeszcze badanie USG tarczycy sprzed 4 lat, czyli z marca 2009:
          Tarczyca dwupłatowa.
          Płat prawy 15x16x45mmmm
          Płat lewy 16x15x43cm
          Cieśń 3 mm
          Echostruktura miąższu jednorodna bez obecności guzków.
          Okoliczne węzły chłonne niepowiększone.


          Co do Euthyroxu, to będę brała po wizycie, bo nie mam w domu. Te 4 lata temu nawet nie wykupiłam, ze strachu suspicious
          I tak jak piszecie, zacznę powoli, od tej 1/4 tabletki.


          Jejku, dziewczyny, ogromnie Wam dziękujękiss To dla mnie bardzo duzo znaczy!
          A teraz zaczynam lekturę tych podlinkowanych forów, które podałyście smile
          Po badaniach wypiszę swoje nowe wyniki.
          Serdecznie pozdrawiam! Trzymajcie się ciepłokiss




          • mamadu1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 10:43
            Wybaczcie duże nagromadzenie emotikonek w poprzednim poście, to z emocji smile
            • patria5 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 12:15
              to jeszcze bym ci dorzuciła przeciwciała tarczycowe do zrobienia - dla kompletu
              włąściwie wszystkie z własnej kasy, choć moze przy takich wynikach w wywiadzie dostałabyć coś od endo na NFZ, trudno powiedzieć - bo jak uczy dośw. forumowe lekarze b.niechętnie dają skierowania na więcej badań niż nieśmiertelne TSH sad; jeśli możesz sobie pozwolić finansowo to idź do lekarza już z kompletem badań, co bardzo skróci czas diagnostyki
              • mamadu1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 13:51
                Patria, dziękuję za sugestię n/t przeciwciał tarczycowych, dopisuję do listy.
                Oczywiście najlepiej byłoby iść już z wynikami badań, ale nie stać mnie na zrobienie hurtem wszystkich - na razie pójdę do "pierwszego lepszego" lekarza z NFZ, który da mi wszelkie możliwe skierowania, a już resztę zrobię prywatnie. Mam nadzieję, że moje dotychczasowe wyniki wystarczą temu lekarzowi i da mi skierowanie choć na ten podstawowy pakiet badań TSH, FT3 i FT4 (zaoszczędzę ok. 70 zł).


                • muktprega1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 16:39
                  > Wybaczcie duże nagromadzenie emotikonek w poprzednim poście, to z emocji smile

                  Hashimotki są bardzo emocjonalne, więcej niż przeciętnie smile

                  USG tarczycy sprzed 4 lat, czyli z marca 2009 obliczone ze stronki:
                  www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
                  objętość całej tarczycy: 10.56 ml (n 13-18 ml) więc już wtedy ciutę zmniejszona, ciekawam jak będzie teraz po 4 latach, pewno przeciwciała ją nadgryzły co nieco smile
                  No to się trzymaj i czekamy na ciąg dalszy smile
                  • mamadu1 Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 27.09.13, 20:11
                    Muktprega, dziękuję serdecznie za wyliczenie wielkości tarczycy i interpretację smile Wcześniej próbowałam to zrobić, ale sam wynik nic mi nie powiedział. Tym bardziej ciekawa jestem nowego USG tarczycy.

                    smile
                    • mamadu1 W oczekiwaniu na wizytę u endo 30.09.13, 16:20
                      Obdzwoniłam wszelkie możliwe przychodnie endo - zapisy są dopiero na 2014 rok.
                      Dziś próbowałam dostać się do lekarza na zasadzie "Czy mnie pani dr dzisiaj przyjmie", ale pani dr stwierdziła, że mój wynik TSH to nic takiego, jest tylko lekko podwyższony i mnie nie przyjęła...
                      Jutro będę próbowała dostać się jeszcze w dwóch miejscach, jeśli to nie poskutkuje, to dopiero zrobię to wszystko prywatnie i pójdę tez prywatnie do endo. Ile to kasy sad


                      Tak w ogóle to mam 37 lat. Zastanawiam się też, na ile to, co przeszłam wcześniej, nakłada się objawowo na moją teraźniejszą niedoczynność. Np. nie mam problemów z chudnięciem, wręcz przeciwnie, jestem chuda - lekarz pierwszego kontaktu powiedziała, że jej to wygląda na anoreksję (absurd - po prostu nie mam apetytu - co z kolei też chyba nie jest dość typowym objawem niedoczynności).


                      • hashi-tess Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 30.09.13, 16:48
                        mamadu1 napisała:

                        >
                        > Tak w ogóle to mam 37 lat. Zastanawiam się też, na ile to, co przeszłam wcześni
                        > ej, nakłada się objawowo na moją teraźniejszą niedoczynność. Np. nie mam proble
                        > mów z chudnięciem, wręcz przeciwnie, jestem chuda - lekarz pierwszego kontaktu
                        > powiedziała, że jej to wygląda na anoreksję (absurd - po prostu nie mam apetytu
                        > - co z kolei też chyba nie jest dość typowym objawem niedoczynności).

                        możesz mieć anemię jak również w depresji wiele osób nie ma apetytu.

                        Można też podejrzewać helicobacter pyroli czy też brak
                        wchłaniania tak często występującego w niedoczynności.
                        >
                        >
                        • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 01.10.13, 13:29
                          Dziękuję za odpowiedź, Hashi-tess.
                          Posprawdzam sprawę.
                          • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 01.10.13, 19:28
                            Wczoraj i dzisiaj nie dostałam się państwowo do endo. Jutro podejmę ostatnia próbę i zaczynam leczyć się prywatnie. Mieszkam w Warszawie - mimo że czytałam wątki z polecanymi lekarzami, nie mam w tej kwestii jasności, bo jeden chwalony lekarz w kolejnym poście jest odradzany. Zgłupiałam doszczętnie.

                            Poza tym zaczynam wpadać chyba powoli w jakąś paranoję :o
                            Policzyłam tak na szybko, że jak będę chciała zrobić wszystkie badania plus usg tarczycy plus iść prywatnie na wizytę, będę musiała wybulić 400 zł :o Aaaaa!

                            Podejrzewam, że faktycznie mam anemię. Zapewne niedobory B12 i D3. Jestem wegetarianką i za żadne skarby tego nie zmienię... I nie wiem, co jeść, żeby jakoś to ogarnąć. Powinnam pewnie iść do dietetyka. Kolejna kasa.... Aaaa.

                            Poza tym - przez operacje brzucha mam zagrożenie niedrożnością jelit (to częste po otwarciu brzucha - tworzą się zrosty pooperacyjne, których skutkiem jest właśnie ten problem) - miałam już 3 razy podniedrożność (polega to na mega bólu brzucha, natychmiastowym udaniu się do szpitala i poddaniu się "milusim" zabiegom jak sonda do żołądka, kroplówki... i tak ok. tygodnia, aż jelita zaczną pracować). I żyję w ogromnym strachu przed powtórzeniem się tej niedrożności. Dlatego musiałam wyeliminować pewne produkty, inaczej byłabym o wiele bardziej narażona na niedrożność.
                            I to wszystko powoduje, że... jestem bliska obłędu :o Teraz jeszcze ta tarczyca. No kuźwa, nie dźwigam.

                            Sorry, musiałam się wygadać, bo już bliscy myślą, że chyba zwariowałam. Ja zresztą też już zaczynam to podejrzewać wink

                            Ciekawe, co powie endo, jeśli się jutro do niego dostanę. Zapewne nawet jak się dostanę, nic nie powie - nazwie mnie hipochondryczką i nawet nie zleci badań. Aaaa, zwariuję!

                            • hashi-tess Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 01.10.13, 19:47
                              no to anemię masz jak w banku.

                              Sądzę, że rodzinny też powinien Ci wypisać receptę na euthyrox.
                              Skierowanie na badania pod kątem anemii też powinien Ci wręczyć.
                              łaski nie robi bo to jego działka.

                              Problemy z żołądkiem i jelitami ma wiele osób z hashimto.
                              Może poprawa zdrowotna jelit poprawi się po
                              uzupełnieniu hormonów tarczycy?!
                              Jest wiele przykladów, że tak.
                              Ja jestem tego chodzącym przykładem.
                              Nie mam niestrawności i nie boli mnie żołądek
                              od czasu dojścia do eutyreozy.
                              W stolycy z endo jest róźnie. Powinnaś znaleźć sobie takiego,
                              z którym pod kątem hashimoto będziecie nadawać na jednej fali.
                            • ola_dom Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 02.10.13, 09:55
                              mamadu1 napisała:

                              > Podejrzewam, że faktycznie mam anemię. Zapewne niedobory B12 i D3. Jestem wegetarianką i
                              > za żadne skarby tego nie zmienię... I nie wiem, co jeść, żeby jakoś to ogarnąć.

                              Bardzo polecam w takim razie Chlorellę - ma obłędne ilości wit. B i witaminy D też sporo. Poza tym nie trzeba być wegetarianinem, żeby mieć niedobory wit. D - prawie wszyscy tak mamy, więc ją także warto uzupełniać, najlepiej (moim zdaniem) kropelkami. Które są, niestety, na receptę. Ale zawsze można się poratować zakupami w internecie i witaminami z Ameryki smile
                              • hashi-tess Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 02.10.13, 16:15
                                z chlorellą byłabym ostrożna.
                                • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 02.10.13, 18:12
                                  Dzięki, Dziewczyny smile
                                  Na razie wciąż walczę o przyjęcie mnie na NFZ, póki co jeszcze się nie udało.
                                  Oj, chciałabym dojść do eutyreozy - może wtedy wszystkie problemy miną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Heh, pewnie zbyt piękne, by było prawdziwe...

                                  Chlorella - słyszałam wiele dobrego smile W ogóle powinnam więcej zdrowych produktów jeść, bo ostatnio nic nie chce mi przechodzić przez gardło.

                                  A dlaczego Hashi uważasz chlorellę za niefajną?
                                  • hashi-tess Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 02.10.13, 19:02
                                    chlorella ma jod, a Ty nie wiesz czy nie masz hashimoto.
                                    Przy tym schorzeniu jest on niepolecany.
                                    • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 02.10.13, 19:28
                                      Faktycznie!
                                    • ola_dom Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 03.10.13, 09:43
                                      hashi-tess napisała:

                                      > chlorella ma jod.

                                      No właśnie, czy na pewno? Chlorella jest glonem słodkowodnym (w przeciwieństwie do spiruliny), na wszelki wypadek sprawdziłam - piszą, że ma 0,5 mg jodu w 100 g.
                                      Nie wiem, czy to dużo, czy mało - przyznaję - nie znam się na tyle na Hashi, bo mam zwyczajną niedoczynność.
                                      Ale w takim razie może lepiej wstrzymać się z chlorellą do czasu pełnej diagnozy.
                                      Dla mnie chlorella jest ratunkiem, bo na wszelkie preparaty z wit. B reaguję uczuleniem.
                                      • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 03.10.13, 12:49
                                        Tak, na razie poczekam na diagnozę. Dziękuję Ola.
                                        • mamadu1 Re: W oczekiwaniu na wizytę u endo 07.10.13, 16:35
                                          Zrobiłam wszystkie badania (no, nie wszystkie, bo w moim laboratorium nie oznaczają przeciwciał TRAb - ale z tego co wyczytałam, nie jest on konieczny w moim przypadku, bo raczej oznacza się go przy podejrzeniu nadczynności?). Wyniki będę miała w środę i wtedy wypiszę je w tym wątku, mam nadzieję, że mi pomożecie w ich interpretacji smile
                                          Zamiast D3, zrobiłam B12, poza tym tak jak dziewczyny sugerowały, TSH, FT3, FT4, ferrytynę, przeciwciała anty-TPO i wit. B12.
                                          Zapłaciłam 151 zł suspicious

                                          A na piątek umówiłam się do endo - udało mi się namierzyć lekarza prywatnie za 70 zł, to chyba tanio jak na warszawskie warunki. Jeśli pani dr się sprawdzi (a wątpię hehe), to dam namiar w wątku polecanych lekarzy.


    • devilyn Re: Objawy niedoczynności tarczycy po raku jajnik 04.10.13, 19:47
      Ja jestem 10 lat po raku jajnika i tarczycę da się ogarnąć.
      • hashi-tess Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 04.10.13, 20:10

        • devilyn Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 04.10.13, 20:49
          surprised dzięki ale inni mają gorzej...jestem po chemii, 4 rozległych operacjach brzusznych i cc ale nagrodą są moje 7!!! miesięczne łobuziaki big_grin big_grin big_grin z tarczycą ok, wyniki ładne galanty, zero przeciwciał anty tpo...tylko niech te cholerne zęby wyjdą tongue_out
          • hashi-tess Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 04.10.13, 22:33
            devilyn napisała:

            > surprised dzięki ale inni mają gorzej...jestem po chemii, 4 rozległych operacjach brzu
            > sznych i cc


            nie zazdroszczę choć jak już pisałam podziwiam.

            ale nagrodą są moje 7!!! miesięczne łobuziaki big_grin big_grin big_grin z tarczycą o
            > k, wyniki ładne galanty, zero przeciwciał anty tpo...tylko niech te cholerne zę
            > by wyjdą tongue_out
            >
            pokaż córeczki. Bezzębne też.tongue_out
            • mamadu1 Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 05.10.13, 00:24
              Devilyn, witaj w klubie! Obie jesteśmy dzielne, że przez to przeszłyśmy i wygrałyśmy.
              Dzięki za pocieszenie, że tarczycę da się ogarnąć w takich przypadkach smile

              • devilyn Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 05.10.13, 15:59
                Powiem tak...w 2003 roku na stół operacyjny trafiłam w agonalnym stanie z całkowitym odbiałczeniem organizmu...

                Dasz radę z tarczycą, ufaj sobie a jak jakiś lekarz powie TOBIE taka pani uroda to mów, że w medycynie taki termin nie funkcjonuje.
                • mamadu1 Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 06.10.13, 11:45
                  devilyn napisała:

                  > Powiem tak...w 2003 roku na stół operacyjny trafiłam w agonalnym stanie z całko
                  > witym odbiałczeniem organizmu...

                  Wyobrażam sobie, przez co przeszłaś...
                  Tym bardziej cieszy pojawienie się Twoich bliźniaczek smile


            • devilyn Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 05.10.13, 15:56
              mogę na priva pokazać bo gazeta ma dziwny redulamin fotoforum.
              • hashi-tess Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 05.10.13, 21:39
                na gazetowego.
                Dzięki i czekam.
        • muktprega1 Re: Devilyn! jesteś dzielną osobą. Podziwiam. 05.10.13, 21:59
          Dołączam się do podziwiania , zresztą obydwu dziewczyn, wcześniej nie słyszałam Twojej historii Devilyn, chyba teraz się ujawniłaś, tak?
          Tym bardziej podziwiam, że Devilyn ładnie zawalczyła i z Hashimoto na dokładkę i zawalczyła również o swoją ciążę z podwójnym skutkiem wink
          Samego dobra!!
    • mamadu1 Najnowsze wyniki - proszę o pomoc w interpretacji 09.10.13, 14:31
      Bardzo proszę o pomoc w interpretacji :

      TSH - 7,19 (norma 0,40-4,00)
      Wolne T3-FT3 - 3,62 (norma 4,1-8,3) , -11,43%
      Wolne T4-FT4 - 11,64 (norma 10,6-19,4) , 11,82%

      Anty-TPO - 67,5 (norma <8,0)

      Wit. B12 - 379,60 (norma 191,00-663,00)
      Ferrytyna - 55,88 (norma 13,00-150,00)

      Kompletnie nie potrafię zinterpretować wyników TSH, FT3 i FT4.
      Co do antyciał, rozumiem że jest możliwość, że mam Hashimoto?
      Ferrytynę i wit. B12 mam w normie, co przy moim odżywianiu (mało jem, bo nie mam apetytu - ale za to staram się zdrowo) i wegetarianizmie chyba jest całkiem dobrym wynikiem?

      Pięknie proszę o pomoc smile
      • muktprega1 Re: Najnowsze wyniki - proszę o pomoc w interpret 09.10.13, 18:31
        > Co do antyciał, rozumiem że jest możliwość, że mam Hashimoto?

        A nawet pewność, a-TPO - przeciwciała odpowiedzialne za Hashi
        TSH 7,19 wysokie, hormon przysadki mózgowej pogania tarczycę do pracy, hormony tarczycycowe Ft3 i Ft4 niziutko no i teraz widać na podstawie Ft3 poniżej normy -co jest odpowiedzialne za Twoją depresję i złe samopoczucie.
        Przynajmniej masz tak jasno sprecyzowane wyniki, ze bez trudu dostaniesz tyroksynę i będzie tylko lepiej smile ale trochę potrwa poszukiwanie dla siebie optymalnej dawki.
        B12 - nie jest złe, ale i tak po Twojej chorobie nie mogłabyś go suplementować.
        natomiast ferrytyna moim zdaniem troszkę do podniesienia, chociaż też nie jest źle :
        ferrytyna 31.30% [wynik 55.88, norma (13 - 150)]
        chodzi o to, ze nasza tarczyca najlepiej "lubi" przedział 50% i wtedy najbardziej wydajnie pracuje, ale to na potem, najpierw do lekarza po tyroksynę.
        Daj znać jak dostaniesz hormon, podrzucę wątki o wprowadzaniu smile
        Jeszcze jedna ważna rzecz, poproś endo o zaświadczenie o chorobie przewlekłej pod koniec wizyty do ogólnego, który będzie Ci wypisywał recepty na tyroksynę, ale musi mieć podkładkę od endo. Powodzenia Koleżanko smile
        • mamadu1 Re: Najnowsze wyniki - proszę o pomoc w interpret 09.10.13, 22:53
          Muktprega, bardzo serdecznie dziękuję!



          • mamadu1 Przed wizytą u endo 10.10.13, 12:48
            Jest może coś, o co powinnam zapytać lub położyć na coś szczególny nacisk na wizycie u endo?

            Dla mnie najważniejsza z punktu widzenia jakości życia jest sprawa niskiej energii życiowej, depresji, chwiejności emocjonalnej i złości - boję się jednak, że jak powiem przede wszystkim o tych objawach, zostanę wysłana do psychiatry. Mam teraz niską odporność psychiczną na takie wizyty lekarskie, boję się, że wybuchnę tam płaczem, jak usłyszę coś, co zaboli (a niestety lekarze nie wykazują się jakąś szczególną delikatnością w tych kwestiach).

            Generalnie to chyba najważniejsze jest dostanie recepty? I poproszenie o to zaświadczenie o chorobie przewlekłej, by lekarz pierwszego kontaktu mógł mi potem przepisywać leki?


    • mamadu1 Po wizycie - Letrox 11.10.13, 20:02
      Witam, endo potwierdziła, że mam niedoczynność i Hashimoto, dostałam Letrox 50 - mam ogromną prośbę o podpowiedź co do sposobu dawkowania.

      Endo zaleciła wziąć przez dwa dni połowę tabletki, a potem już całą - z forum wiem, że trochę inaczej ma to wyglądać.

      Po 2 miesiącach mam zrobić TSH (moja endo bazuje niestety tylko na TSH... - mimo że jest przesympatyczna i... tania) i się z nią skonsultować.

      Pani dr zdziwiła się, że przez 4 lata tego nie leczyłam... powiedziała o napędzie życiowym, o lepszym samopoczuciu... Oj, wiążę duże nadzieje z tym leczeniem, obym tylko umiała dobrać tak dawkę, by wszystko sobie wyrównać. Może naprawdę nie będę musiała wracać do antydepresantów, a depresja/nerwica jeśli nie znikną całkowicie, to przynajmniej częściowo... smile




      • mamadu1 Re: Po wizycie - Letrox 11.10.13, 20:13
        Chyba znalazłam już wątek Muktpregi o wprowadzaniu dawki:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,144914060,147044879,Re_prosze_o_interpretacje_.html
        smile
        • muktprega1 Re: Po wizycie - Letrox 11.10.13, 20:34
          Yes yes, yes smile
          Poszukiwania ważna rzecz.
          No to jak będziesz 4 tygodnie na dawce docelowej zrób Ft4 i Ft3 i zobaczysz co dalej smile
          • mamadu1 Re: Po wizycie - Letrox 11.10.13, 21:04
            Dziękuję, Muktprega smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka