Dodaj do ulubionych

Tarczyca - jajniki - nadnercza

20.03.11, 18:43
Cześć!
Nie jestem pewna czy do końca dobrze trafiłam na to forum, bo w chwili obecnej nie mam do końca potwierdzonego Hashi, ale tak czy inaczej chciałam prosić Was o ocenę tego co dzieje się z moim organizmem. Historia jest dosyć długa – z góry przepraszam.
W tej chwili mam 30 lat. Jako dziecko miałam opóźniony wiek kostny o kilka lat (zdecydowanie odbiegałam wzrostem od innych) ale w końcu jakoś dobrnęłam do 160cm. Okresu dostałam w wieku lat 14-tu. Jak miałam 16 lat zaczęły się problemy z włosami. Leciały setkami. Zaliczyłam wszelkie możliwe wcierki i inne cuda, raz było lepiej, raz gorzej, problem co jakiś czas powracał.
Jak miałam 20-21 lat trafiłam z problemem włosów do ginekologa, który kazał zrobić DHEA (wyszło 2x ponad normę) i na tej podstawie przepisał magiczne tabletki antykoncepcyjne na literę D. Po nich było lepiej ale wcale nie jakoś rewelacyjnie. Brałam je bardzo długo (8lat!) z krótkimi epizodami innych tabletek. Przy kolejnych próbach odstawienia zawsze podskakiwało DHEA-S i androstendion (1,5x norma), włosy leciały, no i jak zwykle kończyłam na tych samych tabletkach. Na przełomie 2009/2010 (cały czas byłam na tabletkach D.) w ciągu kilku miesięcy wypadły mi praktycznie wszystkie włosy. Oczywiście panika, tysiąc badań … i wszystko w normie. Włosy w pewnym stopniu odrosły, chociaż do normy 100 wlosów na dzień nigdy nie doszłam (ok. 150 to był rekord). Pojawił się też tradzik. Znajoma poradziła zbadanie prolaktyny. Zbadałam kilka razy– podstawowa zawsze wychodziła w normie, po obciążeniu wzrost 14-20x . Endokrynolog na tej podstawie przepisał Parlodel. Brałam bardzo krótko – jakieś 2 tygodnie, potem wlosy znów zaczeły lecieć ostro, przestraszyłam się, że to od leku i odstawiłam. Żeby obniżyć prolaktynę odstawiłam tez tabletki antykoncepcyjne (stopniowo tzn. przeszłam najpierw na „słabsze”, we wrzesniu 2010 odstawiłam całkowicie). No i meksyk z włosami powrócił. Dodatkowo trądzik i hirustycyzm. Znowu fortuna na badania. Androgeny o dziwo w normie – wysoko ale w normie (w porównaniu z wcześniejszymi wynikami całkiem dobrze), niski estrogen.
Ale zanim zdenerwujecie się, że piszę nie na temat –przejde do tarczycy. Mama po urodzeniu mnie miała stwierdzoną chorobę G-B, operację wycięcia tarczycy – teraz bierze Euthyrox 50. Przy kolejnych „akcjach” z włosami miałam wykonywane badania ale zawsze wychodziły w „normie”.
Moje różne objawy (wiele z nich trwa już bardzo długo i uwazam je za normę):
- wypadanie masowe włosów – kilkaset dziennie(włosy suche, skóra głowy tłusta)
- trądzik na twarzy, piersiach i plecach( w wieku 30 lat!),
- hirustycyzm,
- lodowate, siniejące stopy i dłonie (w tym choroba Raynauda), ale w lecie dla odmiany całkowita nietolerancja upałów
- czasami napady tężyczki
- opuchnięta twarz (nie zawsze, zwłaszcza wtedy kiedy mam mało ruchu),
- niska waga! (ważę ok. 48kg przy 160cm, wiec jest ok. Jakieś 1,5roku temu schudłam ok. 6kg bez zmiany w diecie, teraz dla odmiany trochę tyję ale bez przesady)
- spowolnienie umysłowe i brak chęci do robienia czegokolwiek, rozkojarzenie – kiedyś (10 lat emu) byłam aktywna i zdecydowanie bardziej lotna umysłowo
- duża labilność emocjonalna (mogę się smiać, żeby za chwilę zalać się łzami bez powodu, nerwowość)
- senność (ale bez dramatu – chyba się już przyzwyczaiłam)
- brak owulacji po odstawieniu tabletek, okres co ok. 45 dni trwający 7 dni,
- duża potliwość, zwłaszcza gdy jest mi….zimno,
- skóra raczej sucha (pomijając twarz, gdzie mam łojotok),
- alergia wziewna (od wrzesnia 2006 – do lutego 2011 immunoterapia… hmm)
Pewnie jeszcze trochę innych ale to przede wszystkim.
Obserwuj wątek
    • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 20.03.11, 18:47
      Wyniki hormonów:
      - kwiecień 2006:
      TSH – 3,5 (0,4-4,0)
      + badanie USG (wymiary 38x14x12 i 37x12x11), echogeniczność jednorodna, bez zmian ogniskowych
      - lipiec 2006: TSH – 1,3 (j.w.)
      FT4 - 1,38 (0,8-1,9) – 52%
      Przeciwciała aTPO i TG w normie
      - lipiec 2008: TSH – 1,39 (norma j.w.)
      - luty 2010 (pierwsza całkowita utrata włosów):
      TSH – 1,86 (j.w.)
      FT3 - 3,23 (1,71-3,71) – 76%
      FT4 – 1,09 (0,7-1,48) – 50%
      - 28.01.2010 (drugi atak włosowy):
      TSH – 2,532 (0,4-4,0)
      FT3 – 3,18 (2,61-5,42) – 20,3%
      FT4 – 0,8 (0,7-1,48) – 12,8%
      - 17.02.2011 (po wizycie u endo ale jeszcze przed euthyroxem, przy okazji innych badań):
      TSH – 3,27 (j.w.)
      ATPO <1,0 (do 5,6)
      Witamina B12:
      - 18.01.2010r. – 238 (189-883) – 7%
      - 17.02.2011r. – 372 (j.w.) – 26% (w ciagu tamtego roku brałam sporo suplementów z Wit. B)
      Ferrytyna:
      - 18.01.2010 – 40,16 (4,63-204) – 17,8% (dodatkowo badania TIBC 140% normy i UIBC 133% normy)
      - 5.08.2010 – 45,81 (j.w.) – 20% (brałam w miedzyczasie 1tabl/dzień Tardyferonu przez 2 miesiące)
      - 13.02.2010 – 40,09 (j.w.) – 17,8%
      Poza tym:
      - w latach 2006-2008 miałam lekką anemię (wyniki wskazywały na brak żelaza), brałam żelazo ale nawet przy dużym suplementowaniu efekty były raczej liche,
      - cholesterol – obecnie w normie, kilka lat temu deko ponad normę
      - sód, potas, fosfor i magnez – na granicy normy (dolnej)
      W lutym trafiłam do dobrej endo, stwierdziła niedoczynność z podejrzeniem hashimoto (faktycznie tarczyca jest mała). Przepisała euthyrox 25, który biorę od miesiąca (łykam jak witaminę, nie czuję żadnej zmiany na razie). Dostałam tez skierowanie na zastrzyki z B12 (5x) – już zaliczyłam ta przyjemnośc  Mam łykać żelazo (zalecony Biofer ale biorę Tardyferon). No i mam zrobic USG tarczycy. Za jakies dwa tygodnie kolejne badanie i wizyta.

      W sumie sama nie wiem co mam o tym myśleć. Może to głupio zabrzmi ale bardzo bym chciała żeby te wszystkie problemy wynikały z tarczycy, bo już nie mam siły drążyć co jest nie tak ze mną. PCO wykluczono na podstawie usg jajników i wyników LH/FSH.
      Ale czy możliwe, że problemy z tarczyca zaczeły się jak byłam nastolatką albo wczesniej?
      Czy możliwe, że przy wynikach w środku normy (luty 2010), włosy leciały własnie od tarczycy?
      I czy to może być hashi jeśli aTPO wychodzi w normie?
      Czy odczulanie mogło wywołać rzut choroby?
      Czy któraś z Was miała aż taki problem z wlosami (ok. 400 dziennie), trądzik i hirustycyzm jednoczesnie (dodam tu jeszcze ze białko shbg mam w srodku normy)?
      Sama już nie wiem czy to tarczyca jest problemem pierwotnym, czy jajniki czy nadnercza? A może te włosy to po prostu brak żelaza, witaminy B, D albo czegoś innego. Macie jakis pomysł? Jakieś sugestie? Własne doświadczenia? Mi już brakuje fantazji.
      I sorki za elaborat wink
      • djpa Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 20.03.11, 21:42
        Włos najpierw umiera, a dopiero po jakimś czasie wypada, około kilka tygodni, a nawet miesięcy. Przejrzyj swoje wyniki pod tym kątem. Jeśli włosy wypadają, to jest to efektem czegoś, co było jakiś czas wcześniej.

        Czy Twoje samopoczucie i wypadanie włosów były ze sobą skorelowane?
        • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 20.03.11, 23:12
          Hej. Dzięki za odpowiedź.
          Owszem, kilka tygodni przed pierwszym "atakiem włosowym" - aż do jesieni, miałam kilkumiesięczny okres senności totalnej - funkcjonowałam z dużym trudem. W zimie nieco się poprawiło, za to poleciały włosy. Ale w tym roku nie zauważyłam jakiegoś szczególnego pogorszenia samopoczucia przed zimą, kiedy to znowu włosy poleciały na maksa.
          Z drugiej strony, chyba już się przyzwyczaiłam do stanu lekkiego otępienia - w zasadzie traktuję to jak stan normalny - mam tak już dobrych parę lat. Nie wiem już co jest normalne a co nie.
          Zastanawiałam się, czy odczulanie, które co roku intensyfikuje się w zimie - nie spowodowało pogorszenia. Ale w lutym miałam badane ATPO i było malutkie, więc chyba nie.
          • aleksandra_01 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 21.03.11, 00:45
            kwiecień 2006:
            TSH – 3,5 (0,4-4,0)
            + badanie USG (wymiary 38x14x12 i 37x12x11)

            zobacz jaką malutką tarczycę miałaś już w 2006 roku!
            pierwszy płat 3,1ml
            drugi płat 2,4ml

            cała tarczyca 5,5ml
            wielkość jak u 8 letniego dziecka.

            Kobiety 13 - 18ml = (cm)
            Mezczyzni - 15 - 25ml
            Dzieci:
            Do 4 lat <3ml
            Do 6 lat <4ml
            Do 10 lat <6ml
            Do 12 lat <10ml
            Do 14 lat <10ml

            dziwne, że lekarz robiący usg tego nie zauważył.
            do takiej wielkości tarczycy dochodzi się latami.

            >Witamina B12:
            >- 18.01.2010r. – 238 (189-883) – 7%
            >- 17.02.2011r. – 372 (j.w.) – 26% (w ciagu tamtego roku brałam sporo suplementów z Wit. B)

            tu nie ma co brać tabletek, tylko zrobić konkretną diagnostykę, gastroskopie, wycinki z żołądka itd. I uzupełniać zastrzykami.

            >Ferrytyna:
            >- 18.01.2010 – 40,16 (4,63-204) – 17,8% (dodatkowo badania TIBC 140% normy i UIBC 133% normy)
            >- 5.08.2010 – 45,81 (j.w.) – 20% (brałam w miedzyczasie 1tabl/dzień Tardyferonu przez 2 miesiące)
            >- 13.02.2010 – 40,09 (j.w.) – 17,8%

            tu to samo, konkretna diagnostyka, może masz jakieś problemy z wchłanianiem?
            nawet 20% normy to jest nic.

            a Ty się dziwisz, że włosy Ci wypadają - przy takich wynikach ja się nie dziwię.
            dziwiłabym się gdyby nie wypadały!

            a.
            • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 21.03.11, 21:35
              Hej, hej!
              Może zabrzmi to jak bluźnierstwo ale mam straszną nadzieję, że masz rację z tym żelazem i B12. Przy trądziku i włosach w miejscach, gdzie raczej nie powinno ich być - trochę się obawiam, że to moje wypadanie włosów może być androgenowe indifferent

              Co do wielkości tarczycy - rzeczywiście jest strasznie mała. Ale dziwi mnie w tym wszystkim to, że nie mam przeciwciał. Zastanawiam się czy przeciwciała zrobiły swoje i juz ich nie ma czy może w ogóle ich nie było - a moja tarczyca po prostu nie urosła i problem tak w zasadzie mam od dzieciństwa. Póki byłam młoda, mała tarczyca jakoś dawała radę a teraz nie jest już w stanie wydolić i efekty są jakie są. Jak myślicie, to możliwe?

              Moja pani endo przepisała mi z miejsca zastrzyki z b12, b6 i cocarboxylazy - na razie 5 zastrzyków. Już dostałam. Za jakiś czas poproszę o więcej, jeśli sama nie zaproponuje (no chyba, że wyniki będą super).

              Zaleciła żelazo - Biofer ale miałam w domu resztkę Tardyferonu więc wzięłam ile zostało. Po ciężkich walkach udało mi się uzyskać od internisty receptę na Sorbifer i Juvit D3 (nie było łatwo - miałam nadzieję na zastrzyki a okazało się, że lekarze nie chcieli mi nawet tabletek z żelazem przepisać - stwierdzili standardowo, że mieszczę się w normie, więc nie ma potrzeby przepisywać). Na razie biorę 2xSorbifer dziennie, mam zapas na 3 miesiące - co bedzie dalej, nie wiem. Mam nadzieję, że te 3 miesiące choć trochę pomogą.

              Jeśli chodzi o wchłanianie, rzeczywiście mam z tym problem chyba. Po pierwszym "ataku włosowym" badałam poziom cynku. Wyszła nędza totalna - 77 (70-160) czyli 7%. Po 3 miesiącach na Zincas Forte (1tabl/dzień) wynik 83 przy tych samych normach. Więcej cynku lekarz nie chciał przepisać. Zresztą sama nie wiem czy by mi dobrze więcej zrobiło. Po Zincasie miedz spadła poniżej normy sad Przy niskim żelazie to chyba niezbyt dobrze.

              Wiem, że gastroskopia by się przydała. Ale tylko prywatnie - lekarze nie widzą potrzeby (już to przerabiałam - "skoro poziom żelaza/ cynku, ..... się nie podnosi to widać taka jest pani norma"). Postaram się zrobić jak uzbieram kasę.

              Z forum się dowiedziałam, że przy niedoczynności żelazo/b12/d3 słabo się wchłania. Trochę mam nadzieję, że tak jest u mnie i że po Euthyroxie będzie lepiej. Tyle, że do końca nie jestem przekonana czy ta moja niedoczynność na prawdę istnieje. Jak czytam forum, dziewczyny maja tu zdecydowanie gorsze wyniki niż ja. Trochę mam wrażenie, że w poszukiwaniu "choroby", którą da się leczyć - sama się nakręcam.

              Tak czy inaczej, dzięki z góry za zainteresowanie i pomoc. Po tych 15 latach odbijania się między jednym lekarzem a drugim - czuję się jak totalny hipochondryk. A Wasze wypowiedzi na forum dają mi trochę nadziei, że jednak nie zwariowałam.

              W przyszłym tygodniu idę na pobranie krwi i usg. Jeśli macie jakieś sugestie co jeszcze mogę zrobić przed wizytą u endo - będę wdzięczna smile
              • milaemalka Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 21.03.11, 22:21
                Wiesz ile razy czytam takie historie to się denerwuję.Juz kilka lat temu powinnaś dostac euthyrox,Dawka,którą bierzesz jest bardzo mała i dlatego nie odczuwasz zmiany w samopoczuciu.Ale wytrwaj do przyszłego tygodnia .Koniecznie zbadaj Ft3 i Ft4 Jeżeli planujesz badać poziom Wit B12 to zrób to miesiac po zastrzyku.Gdy zaczęłam je brac to robiłam badania w róznych terminach,żeby sprawdzić jak szybko spada.4 dni po zastrzyku miałam 64% normy a 25 dni po zastrzyku 14%normy.Najlepiej byłoby zrobić badanie na przeciwciała przeciwko czynnikowi Castle'a i przeciwko komórkom okładzinowym zołądka.Nie wszystkie laboratoria robia te badania.Niektóre odsyłaja do innych miast. Jesli chodzi o włosy to nie wiem ile mi dziennie wypadało.Gdy myłam głowe dno wanny było pełne włosów,Póżniej ,gdy zaczęły odrastać podnosiłam grzywke i pokazywałąm kolezankom jeżyka jakby to był najwiekszy cud smile Będzie dobrze .
                • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 22.03.11, 17:58
                  Dzięki Ci Dobra Kobieto za pozytywne słowo smile
                  Ja się już chyba nawet nie denerwuję. Z wynikami hormonów i usg odwiedziłam w ciągu tych wszystkich lat niejednego endokrynologa i żaden nie zwrócił uwagi, że coś jest nie tak. Ale staram się nie wkurzać, że zmarnowałam przez nich parę lat, bo zgorzknieję do końca. Chociaż czasem łatwo nie jest wink

                  Trochę mnie przeraziłaś tym spadkiem poziomu wit B12 - nie sądziłam, że aż tak szybko może spadać. Zastrzyki dopiero co wzięłam, więc zbadam - tak jak mówisz - za jakiś miesiąc.
                  W "moim" laboratorium robią przeciwciała p. komórkom okładzinowym żołądka. Przeciwko czynnikowi Castle'a nie znalazłam ale to dosyć duże laboratorium więc podejrzewam, że też robią.Jeśli cena mnie nie zabije to na pewno zrobię. Ferrytynę i B12 na razie sobie daruję.

                  Udało mi się dziś wreszcie zapisać na usg - do (podobno) niezłego fachowca - ale dopiero na 8 kwietnia. Ciekawe czy jakoś skomentuje "rozmiar" tarczycy.

                  Jeśli nie macie nic przeciwko za tydzień pojawię się z wynikami z prośbą o fachową ocenę smile
                  Niby po lekturze forum czuję już mniej więcej o co chodzi, ale co by nie powiedzieć Wy jednak macie większe doświadczenie.

                  Gdyby dla odmiany któraś z Was potrzebowała pomocy w kwestii zewnętrznego wzmacniania i stymulowania odrostu włosów - służę radą. Przerobiłam już chyba wszystkie dostępne na rynku mazidła, paciajuchy i inne płyny smile
                  • monokrome Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 22.03.11, 18:36
                    Ja z miłą chęcią dowiem się czegoś o tych specyfikach na włosy smile
                    • milaemalka Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 23.03.11, 23:28
                      U mnie poziom witaminmy był -6% normy ,gdy zaczęłam brac zastrzyki.Mam przeciwciała wiec z pozywienia witaminy nie wchłaniam,moze dlatego tak szybko spadał.Teraz jest już ok.Jesli chodzi o włosy to moim zdaniem ich stan ulega dopiero poprawie,gdy unormowane są hormony.Jezeli będa sie utrzymywały inne braki np żelaza to tez trzeba uzupełnic
                      • robak.rawback Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 27.03.11, 01:41
                        jagoda strasznie mi przykro.
                        jasne ze cos ci jest i nic sobie nie wymyslasz. i nie przejmuj sie jak jakis konowal doktor wmaiwa ci ze dramatyzujesz.
                        troche po lebkach przeczytalam te wszystkie posty bo teraaz nie mam czasu ale jeszcze raz przeczytam potem.

                        jesli myslisz ze to jest powiazane z nadnerczami -
                        ja bym powiedziala sprawdz nandercza - 24 godzinny test ze sliny, zobacz jakie wyniki, zacznij normowac ferrytyne, zelazo, jesli nandercza slabe to wzmocnij je - to sie powinno robic przerywajac branie hormonu tarczycy i dopiero jak sie wzmocni to znowu hormon wprowadzac. ale to musisz skonsultowac zkumatym lekarzem.

                        z tym poceniem sie na zimno - nadnercza? tez tak mialam, ledwo reke moglam podnisc do gory, a jak cwiczylam to wtedy mi sie dopiero zimno robilo
                        • robak.rawback Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 27.03.11, 01:48
                          gdzies czytalam ale nie moge tego znalezc teraz jakie byly zaburzenia w rozwoju u dziewczyny ze zle pracujaca tarczyca i byly zdjecia pokazane na oko zle wygladala. i dostala produkt z tarczycy - sama tarczyce przerobiona tak ze ja mozna bylo zjesc i to brala iles tam miesiecy i potem byl zdjecia zrobione po roku czy dwoch i widac bylo zmiany. to sa tabletki ine niz hormon tarczycowy.
                          to byly jakies stare terapie ale na tej podstawie teraz tez produkuja takie tabletki, one podobno nie sa bardzo mocne ale maja uzyznic tarczyce. ja biore cos takiego ale tez zaczelam od wzocnienia nadnerczy, teraz nie wszystko jest tak jak chce ale jest duzo lepiej niz bylo. i wlosy tez rosna ale na to dobrych pare miesiecy czekalam
                          • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 27.03.11, 13:47
                            Cześć, dzięki za pomoc.
                            Chyba wiem o jaki artykuł Ci chodzi. Taki dosyć straszny obrazek, bodajże gdzieś z Rosji, chyba.
                            No niestety pomijając samą grozę zdjęć - muszę powiedzieć, że dosyć podobnie to u mnie wygląda. Może to moje subiektywne odczucie - ale mam wrażenie jakbym nie do końca się rozwinęła płciowo. Jej podawali suszoną tarczycę i estrogeny dodatkowo.

                            Co do nadnerczy - u mnie w laboratorium nie robią badań kortyzolu ze śliny sad
                            Robią z dziennej zbiórki moczu. Z tego co czytałam z moczu w miarę wiarygodne wyniki wychodzą (a przynajmniej bardziej wiarygodne niż z krwi). Tylko nie wiem jak to badanie w praktyce wykonać. Dostarcza się próbki moczu z różnych godzin po prostu czy jak?

                            W tym tygodniu idę zbadać h. tarczycowe, to przy okazji jeszcze się dowiem jak to u nich w labie wygląda. Ciekawa jestem czy coś drgnęło po tej pierwszej tyroksynie.
                            Chociaż na razie czuję się średnio. Mgła umysłowa opuszcza mnie na kilka godzin dziennie. Rano i po południu w ogóle nie rozumiem co ludzie do mnie mówią.
                            No i ta twarz - jakby ktoś mi łopatą przyłożył...


                            • robak.rawback Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.03.11, 01:57
                              yaaah znalazlam ta strone, wyglada bardzo szamanistycznie i chyba cos sprzedaja - nie mam czasu sie w t zaglebiac ale o tarczycy sensowne jest - co ciekawe to sa jakies stare metody leczenia ktore sie okazuja calkiem do rzeczy - musze sie wczytac skad wzieli te zdjecia.
                              porownanie zdjec ludzi przed i po zaczeciu leczenia wyciagiem z tarczycy wysuszonej
                              ciekawi mnie to ze niektorzy na twarzy wygladaja jakbybyli pijani/zachlani kompletniei od tego spcuhnieci - a to sie okazuje z tarczycy az takie opuchniecie. pryzpomina mi sie ze widuje sie takich ludzi czasami i zawsze mysle - ale alkoholik a tu prosze choroba

                              www.jcrows.com/hypothyroidism.html

                              jesli chodzi o badania nanderczy to ja musialam sie skontaktowac zprywatnym laboratorium i zaplacic, przyslali mi pare probowek i instrukcje - budzisz sie rano o okreslonej porze i wciagu tego dnia co pare godzin plujesz w probowke. potem zamazasz. po zebraniu wszystkiego mozna kurierem odeslac ale trzeba uwazac zeby sie za mocno nie rozmrozilo. wiec jako ze kurierom nie ufam to sama zawiozlam i wreczylam panu z laboratorium. wtedy wiedzialam dokladnie ile poza lodowka bylo. przewozilam oblozone morzonkami z groszku zeby bylo zimno he he. wiec moze poszukaj na internecie - wydaje mi sie ze musi byc choc jedno laboratorium w polce ktore takei uslugi wykonuje.

                              wiec tam pare rzeczy zbadali nietylko jeden. mialam w sumie wyniki nie za bardzo odbiegajace od normy, ale wydaje mi sie ze akurat u mnie tak jest ze tylko troche poza norma i juz sie zle czuje. wiec zaczelam wzmacniac nadnercza bo ie widzialam zadnej innej opcji. i musialo byc to bo pomoglo w duzym stopniu.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,115065828,115065828,zimno_ci_jak_sie_podgrzac_nadnercza_tarczyca.html
                              ztymze ja nie mam hashi wiec nie wiem jak to jest jak sie ma hashi i mialoby sie takie leczenie robic. aha a jaka pastylke hormonalna na d bierzesz? diane?

                              a janiki tarczyca i nadnercza to czesc ukladu endokrynologicznego wiec to wszytsko jest powiazane wiec ma prawo jedno na drugie zle wplywac.
                              • ona1.2.3.4.5.6 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.03.11, 23:28
                                przeczytalam calosc. wspolczucia. szkoda ze w 2006 nie zauwazyli ze tsh wysokie a tarczyca malutka. powodzenia zycze!
                                • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.03.11, 18:21
                                  Dzięki wielkie Dziewczyny. Trzymam się tego, że od teraz musi być lepiej i już. Innych opcji nie przyjmuję smile

                                  Laboratorium z kortyzolem ze śliny jeszcze nie znalazłamsad Tylko same opisy, że jest taka metoda i tyle. Jeszcze dziś wieczorem pogrzebie w internecie.
                                  A możesz zdradzić, do którego laboratorium Ty wysyłałaś swoje próbki?

                                  Co do tabletek antykoncepcyjnych. Piąty cykl już idę bez tabletek. Chciałam obniżyć prolaktynę więc odstawiłam. Mam twarde postanowienie na razie do nich nie wracać. Wiem, że zapotrzebowanie na tyroksynę przy tabsach wzrasta. Ale czasami kusi mnie strasznie... zwłaszcza jak patrzę rano na włosy spływające do kanalizacji. Ale trudno, trzeba zacisnąć zęby smile

                                  A ten link ..... tak, właśnie o te fotki mi chodziło. Przemawia do mnie zwłaszcza ta dziewczyna, która jest na zdjęciu w całości. Nie jestem aż tak opuchnięta i biust jakis tam - zanikowy, bo zanikowy - ale jednak mam, ale generalnie całkiem podobnie to u mnie wygląda.

                                  A tak na marginesie... w 2006 też miałam akcję z włosami. Znalazłam wczoraj wyniki trichogramu z tamtego roku... pamiętam jak dziś słowa pani dermatolog: "No cóż, taka widać pani uroda". Grrrrrr...
                                  • hashi-tess Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.03.11, 20:44
                                    w kraju nie ma lab., który oznaczałby poziom kortyzolu
                                    ze śliny.
                                  • hashi-tess Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.03.11, 20:49
                                    chciałam Ci jeszcze tylko napisać, abyś najpierw ustawiła
                                    hormony tarczycy w zakresie 70-80% normy,
                                    a potem zajmiesz się innymi problemami, których
                                    z dużym prawdopodobieństwem nie będziesz miała.
                                    • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 31.03.11, 17:25
                                      Bardzo na to liczę smile
    • jagoda-80 nowe wyniki - po 5 tyg. Euthyroxu 25 31.03.11, 17:24
      No i odebrałam. Na razie tylko trójca.
      aTPO i inne badania dopiero w przyszłym tygodniu w innym laboratorium

      30.03.2011r. po 5 tygodniach Euthyroxu 25
      TSH - 2,235 (0,4-4,0) - 51%
      FT3 - 3,35 (2,61-5,42) - 26%
      FT4 - 0,89 (0,7-1,48) - 24%


      Dla porównania wcześniejsze z tego roku:
      28.01.2011 (w poprzedniej informacji przekłamałam datę, sory):
      TSH – 2,532 (0,4-4,0)
      FT3 – 3,18 (2,61-5,42) – 20,3%
      FT4 – 0,8 (0,7-1,48) – 12,8%

      - 17.02.2011 (też jeszcze przed euthyroxem, przy okazji innych badań):
      TSH – 3,27 (j.w.)
      ATPO <1,0 (do 5,6)

      Niby lepiej. Ale trudno na razie mówić o spektakularnym efekcie smile
      Wizyta zamówiona na 11 kwietnia. 8 kwietnia USG.

      Gdybyście miały chwilę, żeby ocenić mój postęp, będę wdzięczna. Za ewentualne porady również smile Pozdrawiam!
      • milaemalka Re: nowe wyniki - po 5 tyg. Euthyroxu 25 01.04.11, 00:29
        Wyniki niewiele lepsze ,słabiutkie ale inne na takiej dawce nie będą.Na Twoim miejscu zwiększyłabym o 12,5 a po tygodniu znów o 12,5.Po 4-6 tyg na 50 zrobiłabym wyniki.Tsh nie przeliczaj na procenty
        • robak.rawback Re: nowe wyniki - po 5 tyg. Euthyroxu 25 01.04.11, 20:35

          hmm wiesz co jeszcze raz przeczytalam twoje pierwsze posty o tym wysokim dhea
          przeczytalam tez wybiorczo w ksiazeczce co robic z wysokim dhea - ale wyglada na to ze jednak dhea nie jest w sumie do konca zbadane i co tak naprawde robi wiec tak naprawde to jest troche chyba trafianie na slepo.
          ja ci moge powiedziec na podstawie tego co czytalam ale to jest zbyt powazne zebys sie tylko tym sugerowala wiec musialabys to skonsultowac szczeolnie ze mowisz ze prolaktyna jeszcze duza? wiec ja nie wiem jaka zaleznosc miedzy tym jest.

          doktorek pisze ze po zrobieniu testu ze sliny
          (ja robilam u nich www.gdx.uk.net/index.php?option=com_content&task=view&id=29&Itemid=52

          to jest ich adres w UK

          Parkgate House
          356 West Barnes Lane
          New Malden
          Surrey
          KT3 6NB

          tu masz przyklad wyniku z opisem
          www.gdx.uk.net/files/profile_assets/sample_report/HOR02%20Comprehensive%20ASP%20Sample%20Report.pdf
          ten test ze sliny mierzy poziom kortyzolu i dhea. jak ci wyjdzie ze masz wwysokie dhea i niskie lub skaczacy kortyzol moze oznaczac (i tu tlumacze ja wiec moge niedobre polskie terminy medyczne uzyc) przemiana? glukokortykoidowa z pregnenolone w kortyzol jest zaburzona i potrzebne jest suplementowanie kortyzonem. wiec jesli masz cos nie tak z nanderczami i tarczyca to jedno na drugie wplywa.
          wiec musialabys zrobic taki test zeby zobaczyc czy taki maasz uklad moze?
          ale tez jesli prolaktyna za wysoka to nie wiem.

          wiem natomiast ze jesli masz skopane nadnercza i tarczyce najpierw powinno sie wyleczyc nadnercza bo leki na tarczyce zle dzialaja albo nie dzialaja

          pewnie u ciebie wszytsko na raz - tarczyca zle dzialajaca doprowadzila d wykonczenia nadnerczy? choc z drugiej storny ja tego nie rozumiem bo ja niby mialam dobre wyniki dotyczace tarczycy a i tak zaczelo sie wszystko psuc

          nie powiedzialas jaki bralas ten lek hormonalny na d?
          • robak.rawback Re: nowe wyniki - po 5 tyg. Euthyroxu 25 01.04.11, 20:38
            i tez sporo tych twoich objawow pokrywa sie z wysokim dhea.
            ktore w sumie tezm oga byc od tarczycy aghr
            • robak.rawback Re: nowe wyniki - po 5 tyg. Euthyroxu 25 02.04.11, 01:14
              kurcze szkoda ze ie mozna postow popszednichedytowac - bo bym sie mogla dopisac a nie co chwila nowy watek.
              a czy ty robilas jakis skan czy tomografie, czy co sie tam robi na sprawdzenie czy nie masz jakiegos narosla/guza na przysadce albo nadnerczach, ewentualnie podwzgorzu?

              teraz mi sie tez przypomnialo ze koleanki curka miala jakiegos guza na przysadce i mleko jej z piersi lecialo - bierze leki na to, bezoperacyjnie ma byc. to akurat taki oczywisty przypadek z tym mlekiem, ale inne symptomy tez sa przeciez rozne.
              • aleksandra_01 do robak.rawback 02.04.11, 01:37
                > kurcze szkoda ze ie mozna postow popszednichedytowac - bo bym sie mogla dopisac
                > a nie co chwila nowy watek.

                jak chcesz to skopiuj wszystkie trzy swoje odpowiedzi do jednego wątku,
                zwracając uwagę na poprawną pisownię wyrazów i dzielenie wyrazów,
                bo czasem ciężko rozczytać co chciałaś napisać.
                a te wątki usunę.

                i proszę:
                nie polecaj autorce wątku badań, których w Polsce nie można wykonać - jaki to ma sens?
                problem z nadnerczami równie dobrze można zdiagnozować badaniami z krwi, moczu.

                nie sugeruj autorce wątku miliona chorób,
                lepiej będzie jeśli spokojnie krok po kroku będzie naprawiać swoje zdrowie.
                Autorka wątku ma ewidentny problem z: niedoborem hormonów tarczycy, witaminy B12, ferrytyny
                jak w/w uzupełni,a objawy będą nadal to będzie powód do poszukiwań.

                mleko z piersi może lecieć nie tylko w przypadku guza przysadki.

                a.
                • robak.rawback Re: do robak.rawback 02.04.11, 15:53
                  dobra skopiuje w jedno i poprawie.

                  sory ale przerazilas mnie wypowiedzia dotyczaca reszty. chcesz powiedziec ze lepiej jest ocenzurowac dostep do informacji komus kto jest chory i szuka pomocy? bo lepiej dla niego? szczegolnie ze moze trafi na lekarzaktory slyszal o metodach ktorych w polsce sie masowo nie stosuje i moze ja gdzies wyslac do jakiegos laboratorium o ktorym slyszal i ktore robi takie badania. mnie osobiscie nie boli za duzo informacji, ale za malo. i to jest problemem szczegolnie w leczeniu chorob endokrynologicznych.

                  ani ty a ni ja nie wiemy co jej jest i chyba jako pacjent ma prawo wiedziec co jej moze byc i co powinna sobie posprawdzac. jesli lekarze tego do tej pory nie zrobili z powodu niewiedzy albo niecheci do wszystkiego co nowe, albo o czym nie slyszeli albo uznaja za sugerowanie sobie choroby to forum nie jest chyba od tego zeby komus mowic to samo? tym bardziej ze w wielu watkach wszyscy na to narzekaja. co pytajacy zrobi z podanymi informacjami to juz jego sprawa.

                  strasznie mi przykro ze taki zamet soba wrowadzam, ale suplementacja witamina b, zelazem, sprawdzanie ferrytyny etc, pomimo ustabilizowanych wynikow tarczycy nie przyniosla efektu i coraz bardziej bylam chora. i nikt tu nie mowi ze ma sobie tego nie sprawdzac i nie leczyc.

                  i w koncu musialam sobe kupic bilet i sie udac tam gdziektos mi podpowiedzial zastosowanie innej terapii i potwierdzil ze najlepiej dla mnie bedzie drazyc temat i czytac ile tylko moge i zeby sie tego nie bac. nie wiem na jak dlugo mi to pomoze, bo mam mala mozliwosc porownania z innymi pacjentami to stosujacymi wlasnie z braku dostepnej informacji!

                  a sens dawania adresu i pokazywania co jest dostepne w innym kraju, do ktorego z reszta masowo jezdza polacy, jest taki ze jakbym sie wykanzcala na jaka chorobe to bym sie pofatygowala i do tajlandii jakbym wiedziala ze to mi ma pomoc. (ale to juz kwestia indywidualnego samozaparcia, checi i podejscia do tego co jest mozliwe i do zrobienia)

                  badanie z krwi - niekoniecznie takie dobre - jak idziesz na pobranie krwi i sprawdzenie kortyzolu i ewentualnie sie tego boisz i nie lubisz lekarzy - to bardzo zmieni to wynik jak ci podskoczy poziom ze stresu i kortyzol.

                  jak ma ktos dlugotrwale oslabienie nanderczy to dhea moze byc duze a kortyzol nie.

                  z moczu - z tego co wiem, nie pokazuje jaki jest konkretnie poziom hormonow w roznych porach dnia, a te sie roznia zaleznie od godziny w jakiej robisz. wyniki ze sliny ci to pokazuja.

                  i nadal draze temat bo nadal nie wiem wystarczajac duzo, ale przynajmniej to co wiem moge komus przekazac.
                  • jagoda-80 Re: do robak.rawback 02.04.11, 16:58
                    No to się narobiło wink
                    Dzięki dziewczyny za informacje i komentarze wszelakie.
                    Zrobię chyba tak, że:
                    - w poniedziałek zgodnie z planem zrobię jeszcze raz aTPO i przeciwciała p. czynnikowi Castle'a i komórkom okładzinowym żołądka,
                    - po kilku tygodniach Euthyroxu 50 (liczę na to, że dostanę) zrobię trójcę, B12 i ferrytynę.
                    I jeśli w ogóle nic nie drgnie w moim samopoczuciu i wyniki będą bardzo kiepskie, to zacznę kombinować z nadnerczami. Tyle lat dawałam radę to jeszcze dwa-trzy miesiące też jakoś dam smile
                    A w wakacje pewnie będę jechać do znajomych na wyspy, więc najwyżej skorzystam z okazji.

                    Z tego co pamiętam niedoczynność tarczycy powoduje wzrost prolaktyny, a prolaktyna wzrost nadnerczowych androgenów. Poza tym przy niedoczynności t. spada poziom białka SGHB, wiążącego (unieszkodliwiajacego) androgeny. Mam nadzieję, że u mnie to jest ten schemat i wyjście z niedoczynności rozwiąże problem.

                    Jak nie pomoże będę badać nadnercza.

                    A na koniec coś nieco optymistycznego - z włosami... tfu, tfu, odpukać - trochę jakby lepiej. Już nie 400 a 200.
                    • jagoda-80 Re: do robak.rawback 02.04.11, 17:14
                      A.. no i znowu zapomniałam napisać. Przez długi czas brałam Diane uncertain
                      • robak.rawback diane 02.04.11, 18:13
                        diane moze powodowac torbiele na jajnikach, o tym mi moja lekarka juz zapomniala wspomniec jak mi ja przepisywala, wiec odstawilam jak mi sie zrobilo i potem sie skapnelam ze po to mi mowila pokretnie zeby robic usg jajnikow jak sie diane bierze
    • jagoda-80 po wizycie u endo 13.04.11, 18:55
      Witam ponownie!
      Jestem po nowym usg i wizycie u endo.

      Wynik USG z 8.04.2011r.
      "Tarczyca granicznej wielkości, wymiary płatów: P-41x11x12mm, L-39x11x11mm
      Echogeniczność tkanki równomierna prawidłowa, bez zaburzeń perfuzji w badaniu dopplerowskim. Nie stwierdza się patologicznych guzków....
      "

      Z moich obliczeń wychodzi 5,06ml (dla porównania w 2006r - 5,6ml - czyli mniej więcej podobnie biorąc pod uwagę możliwy błąd pomiaru).
      Pan doktor, który robił usg stwierdził, że nie widzi, żeby to było zapalenie.

      Pani doktor endo po obejrzeniu usg i badaniu szyi nadal uważa, że to jednak hashi.
      Przez najbliższe 3 miesiące mam brać E25 i E50 na zmianę.
      Moje ostatnie wyniki po 5 tygodniach Euthyroxu 25:
      TSH - 2,235 (0,4-4,0)
      FT3 - 3,35 (2,61-5,42) - 26%
      FT4 - 0,89 (0,7-1,48) - 24%
      Tak w zasadzie dawkę 37,5 biorę juz od jakiegoś czasu (ok. 1,5 tygodnia) i zmian w samopoczuciu nie widzę żadnych. Ale oczywiście sie nie przyznałam podczas wizytyuncertain
      Jakoś totalnie bez sensu to rozegrałam. Chyba nie będę czekać tych 3 miesięcy na dawce 37,5 i pójde do endo po 1,5 miesiąca. Zastanawiałam się czy nie podwyższyć sobie sama do 50, ale to bez sensu, bo jak wyniki krwi wyjda "dobre" to endo stwierdzi przecież, że jest super. Ech...sierota jestem i tyle ;/
      • newborn27 Re: po wizycie u endo 21.04.11, 13:21
        dziewczyny,
        ale ten test ze śliny mozna wysłać, nie trzeba jechać osobiście do lab na wyspy.
        ja mam podobny problem- wysokie DHEA (2x), hirsuizm, tradzik, zmęczenie, depresja, marznięcie... niedoczyność tarczycy i bardzo mała jej objętość (ok 7ml), choc nigdy nie mialam przeciwciał, i jeszcze wiele innych problemów, chociazby od 1,5 roku nie moge zajsc w ciążę itp...

        Wiele słyszałam o tym laboratorium w UK - i nawet ostatnio zamówiłam u nich przesyłke z opakowaniami do wykonaniu testu ze śliny na cały panel hormonów płciowych i endokrynologicznych. Ślinę zbiera się w odpowiednich dniach cyklu, a dodatkowo w ostatni dzien badania zbiera się slinę w odpowiednich godzinach dnia. Ślinę zamrażam przez ten cały czas, opisuję kazde pudełeczko.. Ostatniego dnia zamawiam kuriera , z którym lab współpracuje i przesyłka zostanie niezwłocznie (mam nadzieję) dostarczona do lab w Surrey. Przesyłka ma być obłożona specjalnie przygotowanym wczesniej zamrozonym wkładem lodowym.

        Badanie drogie, ale chyba nie mam co liczyc na inne, bo na razie z moich wyrywkowych badań z krwi i moczu w kraju jakos nikt nie potrafi mnie zacząc własciwie leczyc w kwestii nadnerczy. Tarczyce leczę od 1,5 roku (obecnie 100letrox i 10Novothyral) i czuję, jakby cos ją blokowało, i poziomy hormonow t3 i t4 sa wciąz niskie. Myslę, że nadnercza mogą być powodem. Szkoda, że nie trafiłam na lekarza, który znałby sie na nich i chciał odpowiednio leczyc. Juz straciłam do nich zaufanie, zawsze do wszystkiego musiałam dojśc sama, chocby mój roczny epizod z leczeniem boreliozy i babesjozy sprzed paru lat .. badania na boreliozę z DNA tez wysyłałam na własna rekę.. ech szkoda gadać.
        W każdym razie liczę, że te badanie ze śliny to ważny krok w mojej diagnostyce i tak jak pisze któras z dziewczyn wyżej, lepiej wiedziec za duzo niz za mało.
    • jagoda-80 Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 09.06.11, 18:58
      Witam ponownie!
      Odebrałam dziś wyniki badań po ponad 2 miesiącach Euthyroxu 37,5 i jestem deczko zaskoczona.
      W pierwszych 3-4 tygodniach po zmianie z E25 na E37,5 było rewelacyjnie - wróciła chęć do życia, zniknęło otępienie, zdecydowanie poprawił się humor (znajomi stwierdzili, że wreszcie jestem taka jak kilka lat temu). Nawet włosy prawie przestały lecieć.
      Ale potem jakby zaczęło się coś psuć. I ostatecznie wróciłam do poprzedniego stanu otępienia. Włosy znowu bardziej wypadają. Dramatycznie może nie jest ale jak już poczułam co to znaczy DOBRZE, a przynajmniej LEPIEJ to teraz widze różnicę.

      Wyniki od początku roku:

      28.01.2011 :
      TSH – 2,532 (0,4-4,0)
      FT3 – 3,18 (2,61-5,42) – 20,3%
      FT4 – 0,8 (0,7-1,48) – 12,8%

      30.03.2011r. po 5 tygodniach Euthyroxu 25
      TSH - 2,235 (0,4-4,0)
      FT3 - 3,35 (2,61-5,42) - 26%
      FT4 - 0,89 (0,7-1,48) - 24%

      6.06.2011 - po ponad 2 miesiącach E37,5:
      TSH 1,318 (0,4-4,0)
      FT3 2,93 (2,61-5,42) - 11,4%
      FT4 0,84 (0,7-1,48) - 17,9%
      Ferrytyna 65,6 (4,6-204) - 30,5%
      B12 413 (191-663) - 47%


      Z żelazem i B12 trochę jakby lepiej ale hormony kiepskawo. Biorąc pod uwagę samopoczucie szaleństwa się nie spodziewałam ale nie sądziłam, ze przy braniu hormonów będę miała gorsze wyniki niż przed leczeniem. No i Ft3 jest mniejsze niż FT4 (wczesniej bylo odwrotnie).
      W poniedziałek idę do doktorki. Ciekawa jestem co wymyśli. Mam nadzieję tylko, że nie będzie patrzec na TSH.

      Macie jakiś pomysł o co chodzi?
      • wierka-5 Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 09.06.11, 22:01
        Przyczyna twoich problemów moze byc tarczyca, ale gdy nie bedzie poprzawy zajmij sie nadnerczami.
        Mozna prawie w każdym lab zbadac poziom testosteronu, andriostendionu 17 OH progesteronu.
        Czasem testosteron jest w granicach normy, a wysoko wychodzi anrostendion i on ma duzy wpływ na włosy.
        Androgeny mogą byc pochodzenia jajnikowego i nadneczowego.
        Ważne więc przy ocenie nadnerczy aby zrobić je na początku cyklu - w 3 dniu.
        • jagoda-80 Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 09.06.11, 22:29
          Hej, dzięki za pomoc.
          Badałam przez długi czas te wszystkie jajnikowe i nadnerczowe hormony.
          Testosteron całkowity zawsze w połowie normy, wolny testosteron zresztą też. Bialko SHBG też w miarę w środku normy. Androstendion pod górną granicą (kiedyś bywało zdecydowanie ponad normę). DHEA-S ostatnio w środku normy (kiedyś bywało ponad normę). USG nie wykazało PCOS. Coś z androgenami mam na pewno nie tak, bo mam tłustą skórę i hirustycyzm do kompletu, ale zakładam optymistycznie, że po wyrównaniu tarczycy tam tez się wszystko wyrówna.
          Mam nadzieję, że te wahania z włosami to jednak najbardziej tarczyca a nie hormony płciowe. Stosuje różne preparaty, które stymulują mieszki do działania. Efekt jest taki, ze te włosy które umierają (wchodzą w telogen) wypadają mi dosyć szybko, a nie standardowo po kilku tygodniach czy miesiącach. Stąd mój wniosek, że jak czułam się ogólnie lepiej i mniej włosy leciały to związane to było z euthyroxem.
          Mam zamiar przeskoczyć na E50. Zobaczę czy mój organizm ucieszy się tak samo jak na początku z E37,5. Biorąc pod uwagę wyniki, chyba nie przesadzę?
          • wierka-5 Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 10.06.11, 11:05
            Ze wzgledu na podwyzszony andristendion , wypadajace włosy przy jednoczesnym nadmiernym owłosieniu radzę zbadac 17 OH progesteron w pierwszej fazie cyklu - 3 dzien.
            Wszystko o czym piszesz moze byc z powodu złej pracy tarczycy, ale warto wykluczyć przyczynę nadnerczy, a to badanie pozwoli to zrobić.
            Czasem tylko andriostendion jest troche za wysoko, a DHEA-S dobry.
      • hashi-tess Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 10.06.11, 14:56
        w/g mnie Twoim problemem jest wciąż za niska
        dawka euthyroxu; popatrz na poziom FT4.
        Jeśli nie dostarczysz T4 to nie ma co się
        przemieniać w T3 i kółko się zamyka.
        Trochę dziwnie prowadzi Cię endo.
        Ja na Twoim miejscu na pewno podniosłabym
        dawkę do 75mg euthyroxu /powoli ją wprowadzając
        - co kilka dni dodawałabym 12,5mg/.
        Dopiero będąc na tej dawce /75mg/ po około
        6 tyg. ponowiłabym badanie FT4 i FT3.

        Przy takiej dość długiej niedoczynności możesz
        mieć niedokrwistość chorób przewlekłych.
        Dlatego proponuję, abyś oznaczyła
        - ferrytynę
        - wit. B12
        - kwas foliowy.
        • robak.rawback Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 11.06.11, 02:18
          sory bardzo pobieznie czytalam wiec tylko topowiem o tym wysylaniu sliny - poza lodowka moze chyba byc pare godzin. wiec nie wiem skad wysylasz do laboratorium.

          ja szczerze powiedziawszy zirytowalam sie jak sobie posprawdzalam ile im zajmuje dowiezienie - juz nie pamietam co to bylo ale jak przycisnelam laboratorium zeby mi wyraznie napisali dlaczego akurat polecaja kurierow takich a nie innych etc tojuz nie odpowiedzieli mi jasno i chyba gwarancji tez niebylo ze bedzie dowiezione w zimnie i na czas. wiec sama zawiozlam w torebce z mrozonkami. wiec poza lodowka bylo razem kolo 2 godzin max chyba ale w mrozonkach wiec bylo ok pomimo ze przejechalo sie dusznym metrem hehe

          jesli nadnercza/przysadke masz niewydolne to im wiecej wezmiesz t4 tym sobie bardziej popsujesz. nawet jak sobie poczytasz przeciwskazania do brania euthyroxu to masz napisane o tym. ale tez nie wiem co ci jest z ta reszta objawow/wynikow wiec nie wiem czy akurat tylko to w gre wchodzi.


          a nie wiedzialam ze jest jakies konkretne wskazanie co do konkretnego dnia - w robieniu badan na nadnercza - skad to wiesz?
          • wanda540 Re: wysokie Dhea 13.06.11, 12:18
            Witaj,
            Przeczytałam Twój wątek i mam podobne objawy.

            Powiedz czy Ty na początku miałaś wysokie dhea czy dheas?

        • jagoda-80 Re: Nowe wyniki - lekkie zaskoczenie 13.06.11, 20:19
          Hej, hej
          Mam dziś strasznie mało czasu, więc tak na szybko:

          Ferrytynę i b12 badałam teraz - b12 jako tako, ferrytyna trochę wzrosła ale nadal moim zdaniem nisko.
          Ferrytyna 65,6 (4,6-204) - 30,5%
          B12 413 (191-663) - 47%
          Kwas foliowy badałam jakoś w okolicach lutego - środek normy.

          17-OH progesteron badałam dwa razy - za każdym razem w 3 dc. Raz wyszło 1,05 nmol/l za drugim chyba coś około 1,5, przy normie do 2 (a według niektórych nawet do 3). Wiec teoretycznie nadnercza powinny być pod tym względem w porządku.Teoretycznie.
          To badanie robi się 3 dc ze względu na to, ze wtedy źródłem są tylko nadnercza, później źródłem jest jeszcze ciałko żółte.

          Podwyższone miewałam zarówno DHEA, jak i DHEA-S (ostatnio robiłam tylko DHEA-S).

          Po dzisiejszej wizycie u endo:
          1. Mam brać Euthyrox 50 (na więcej się nie zgodziła ale myślę, że za jakiś czas podniosę do 62,5 - więcej na razie chyba nie będę brać bo jakby mi wyniki "za dobre" wyszły to by mi już zawsze 50-tke przepisywała i bym utknęła na dobre w matactwach :] Ale dzięki Hashi za mądre słowo - przynajmniej wiem na ile mogę sobie "pozwolić" smile
          2. Dostałam 5 zastrzyków B12+B6 + cocarboxylasum
          3. I receptę na tardyferon smile

          Małymi kroczkami ale do przodu smile
    • jagoda-80 Selen 24.06.11, 22:03
      Cześć
      Mam pytanie - tylko nie krzyczcie proszę smile Wiem, ze temat był już poruszany ale prawdę mówiąc trochę się pogubiłam indifferent
      Który w końcu selen jest dla nas najlepszy?
      1. Selenit sodu - np. te niemieckie tabletki
      2. Selenin sodu - np. Cefasel
      3. Selenometionina (np. Solgar, Swanson)
      4. tzw. bioselen (f-my Pharma-Nord) - zalecony przez moją panią endo.
      5. kompleks aminokwasowy (Chela-Selen Olimpu)
      6. Inny??
      Jeśli coś pomieszałam - z góry przepraszam wink

      • fahima NADNERCZA 24.06.11, 23:10
        przyznam sie szczerze ze czytalam po lebkach temat.

        Jednak jesli ktos chce zrobic diagnostyke w kierunku nadnerczy to :

        wywiad - duzo jest objawow charakterystycznych dla niedoczynnosci nadnerczy i nadczynnosci i jesli jest DOBRY lekarz to powinien to rozpoznac. Jednak wiekszosc pacjentow z Addisonem ( pierwotna nadnerczy) trafia do szpitala w stanie wycienczenia ( znam to z autopsji - niestety)

        badania podsawowe - jonogram szczegolnie sod i potas. Mozna zauwazyc nieprawidlowosci ale to przewaznei wychodzi jak juz choroba jest zaawansowana

        badanie kortyzolu - nie rozumiem dlaczego chcecie wysylac i badac poziom kortyzolu ze sliny?
        Z kortyzolem to jest tak ze bada sie go na poczatku choroby i tez nie zawsze. Nie zawsze to jest potrzebe przy diagnostyce smile
        A w ogole to mozna zrobic takie badania z kortozloem:
        1. badanie z krwi - 2 krotne poranie ( rano - wtedy gdy jest najwicej kortzolu) i drugie pobranie w obiad. Oczywiscie tu sa opinie ze stres i moze byc wynik zly. Nie jest tak do konca ze nawet jak bysmy mieli stres to nie podniesie nam sie kortzol o nie wiadomo ile.

        2 Badnie kortzolu w dobowej zbiorce moczu- to badanie polecam !! Zbiera sie mocz do sloika przez caly dziec nastepnie zanosci sie probke wymieszanego moczu to laboratoriumi wychodzi nam poziom koryzolu.

        3 Doladne badanie w celu oceny rezerwy nadnerczowej tzw test z Synactenem - przeprowadza sie go w warunkach szpitalnych. Podaje sie sztuczne ACTH i sprawdza sie czy nadnercza wydzialaja kortyzol odpowienio do sygnalu ktory idzie z przysadki.

        4 Robi sie bdanie ACTH - wazne zeby zoabczyc jak przysadka fukcjonuje i czy daje dobry sygnal do wydzielania kortyzolu

        5 bada sie pozostale hormony ktore sa wydzielane w nadnerczach ( dhea itd)

        6 robi sie usg z kontrastem - mozna zobaczyc jesli sa np zniszczone nadnercza przez przeciwciala

        7 bada sie tez przeciwciala ale to malo kiedy sie robi


        Jak sa problemy z nadneczami to czesto sa tez problemy z tarczyca. U mnei wiem na 100 % ze te problemy, ktore mam teraz to nie sa od Addisona tylko wlasnie od czegos innego. Objawy nadnerczowe sa bardzo charakterystyczne i na serio nie mozna z nimi chodzic od tak sobie przez dlugi czas bo one zagrazaja zyciu i predzej czy pozniej i tak mozna wyladowac w szpitalu.
        • jagoda-80 Re: NADNERCZA 29.06.11, 20:43
          Hej, hej!
          Dzięki Fahima za cenne info. Fajnie to wszystko zebrałaś do kupy.
          Ja na razie porzuciłam plany badania nadnerczy. Doszłam do wniosku, że najpierw spróbuje dojść do ładu z tarczycą, zobaczę czy będzie poprawa i jak nie będzie to najwyżej wtedy zacznę szukać dalej zgodnie z Twoimi wskazówkami.
          Na razie staram się być cierpliwa i czekam na efekty tyroksyny smile
    • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.06.11, 20:57
      Tak trochę na marginesie chciałam Wam się zwierzyć z mojej dzisiejszej wizyty u innego endo. Poszłam tym razem w ramach NFZ, z nadzieją na skierowanie na darmowe badania.

      Otóż pan doktor stwierdził, owszem, że chyba mam niedoczynność ale te ostatnie wyniki wskazują, że sytuacja jest już wyrównana (przyp. FT3 11,4% i FT4 17,9%).

      Na pytanie czy to normalne, że po zmianie dawki z 25 na 37,5 przez jakiś czas czułam się lepiej a potem wróciłam do otępiałej normy, pan doktor powiedział, że tak, ponieważ mam zespół depresyjny i że tak reagują ludzie z depresją na zmianę dawki.

      I jeszcze, że szukam sobie teorii (choroby), żeby dopasować ją do moich wypadających włosów, i że włosy wypadły mi z powodu zespołu depresyjnego.

      Wyniki B12 i żelaza skwitował stwierdzeniem, że jeszcze są w normie wiec nic nie będziemy dawać.
      Dawkę pozostawiamy na obecnym poziomie i wizyta kontrolna za 3 miesiace.

      Nic dodać, nic ująć.
      • pies_z_laki_2 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 08.08.11, 14:36
        No to mamy następnego doktorka z pacjentkami w depresji. Może jakies psychotropy, na leczenie niedo tarczycy jak znalazł tongue_out Wrrr.

        Ale... ale to oznacza, że pan doktor coś tam słyszał i coś tam wie. Zacutujmy:
        "Tyrozyna spełnia ważne biologiczne zadania jako wewnątrzkomórkowy przekaźnik, a także jest prekursorem ważnych hormonów i biologicznie czynnych substancji tyroksyna, trójjodotyronina, adrenalina, noradrenalina oraz dopaminy.
        Tyrozyna jest bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania funkcji tarczycy i przysadki. Brak tego aminokwasu jest związany z niedoczynnością tarczycy, co może objawiać się w postaci zmęczenia i wyczerpania. Zmniejszenie ilości tyrozyny powoduje brak norepinefryny i dopaminy, co może spowodować depresję. Jest ważnym składnikiem w produkcji kolagenu, głównego włóknistego białka ustroju. Tyrozyna posiada łańcuch boczny w postaci pierścienia aromatycznego z dołączoną grupą hydroksylową, która powoduje, że aminokwas ten charakteryzuje się dosyć dużą reaktywnością chemiczną."
        źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Tyrozyna
        Gdzieś tam dzwonią, tylko pan doktor nie wie gdzie... wykształcony endo... eh...
      • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 15:18
        Cześć dziewczyny!
        Pojawiam się po dłuższej nieobecności z nadzieją, że powiecie mi coś mądrego.
        Od kilku miesięcy gnębią mnie bóle w klatce piersiowej (coś w rodzaju dławicy), które nie są połączone ze wzrostem ciśnienia ani wzrostem tętna.
        Zauważyłam ostatnio, że jak wstaję rano - na ogół jest ok, ból pojawia się ok. 2h po tabletkach (ale nie zawsze). Dawki nie zmieniałam od dłuższego czasu.
        Pierwsza logiczna myśl, która chyba powinna się pojawić... nadczynność polekowa.
        Tyle, że z wyników hormonów wynika, że jestem w czarnej niedoczynności (zarówno Ft4 i Ft3 poniżej normy!). Test na przeciwciała ujemny.
        Co ciekawe, w czasach sprzed diagnozy i leczenia (parę miesięcy przed pierwszym kryzysem, przypuszczam, że mogłam juz być w niedoczynności) miałam pojedynczy epizod takiego bólu. Później parę lat przerwy. Aż do teraz.

        Już mi się wydawało, że chorobę mam opanowaną a tu okazuje się, że zupełnie nie wiem co robić... wypadałoby zwiększyć dawkę skoro hormony "na minusie" - ale jak skoro serducho boli?
        Czy to możliwe, że nagle mój organizm "uczulił" się na hormony? Wcześniej, niezależnie od dawki, nie miałam takich piorunujących efektów.

        Obecnie jestem na Novo 50, Euth 75.
        TSH prawie 0 - jak to zwykle przy Novo,
        Ft3 2,05 (2,6-5,3)
        Ft4 0,7 (0,85-1,5)

        Co myślicie?
    • jagoda-80 Wyniki 3.08.2011 - proszę o podpowiedź 03.08.11, 18:06
      No i się porobiło...
      Robiłam dziś badania. Zgodnie z sugestią Hashi-tess od ostatnich wyników z czerwca zwiększyłam dawkę z E 37,5 do E75 (z krótkim epizodem E50). Sytuacja wygląda tak:

      Wyniki od początku roku:
      28.01.2011 :
      TSH – 2,532 (0,4-4,0)
      FT3 – 3,18 (2,61-5,42) – 20,3%
      FT4 – 0,8 (0,7-1,48) – 12,8%

      30.03.2011r. po 5 tygodniach Euthyroxu 25
      TSH - 2,235 (0,4-4,0)
      FT3 - 3,35 (2,61-5,42) - 26%
      FT4 - 0,89 (0,7-1,48) - 24%

      6.06.2011 - po ponad 2 miesiącach E37,5:
      TSH 1,318 (0,4-4,0)
      FT3 2,93 (2,61-5,42) - 11,4%
      FT4 0,84 (0,7-1,48) - 17,9%
      Ferrytyna 65,6 (4,6-204) - 30,5%
      B12 413 (191-663) - 47%

      3.08.2011 - po ok. 6 tyg. E75
      TSH 0,386 (0,4-4,0)
      FT3 3,06 (2,61-5,42) - 16%
      FT4 1,32 (0,7-1,48) - 79%

      Ferrytyny i B12 tym razem nie robiłam.

      Jestem trochę zmartwiona tymi wynikami, bo wygląda na to, że przemianę mam beznadziejną.
      Łykam Sorbifer, selen też (ale przyznam, że nie Cefasel i srednio systematycznie), witaminę D teraz sobie darowałam ale od jesieni zaczną znowu. Tydzień temu wróciłam do cynku, magnezu i potasu.
      Boje się, że jak pani endo zobaczy te wyniki, to stwierdzi, ze trzeba obnizyć dawkę i każe mi wrócić do E37,5 (ostatnio zaleciła mi E50) i wtedy to juz zupełnie będzie porażka.

      Tak sobie kombinuję, że powinnam chyba utrzymać dawkę E75 i popracować bardziej systemtycznie nad przemianą a jak nie poprawi się za jakiś czas to szukac lekarza, który przepisze mi Novo. Chyba, że macie dziewczyny jakis inny pomysł co by tu zrobić....

      Jeszcze dwa zdania o samopoczuciu: z plusów - lepiej z myśleniem, reszta - nienajfajniej (zero sił, wiecznie zły humor, włosy wyłażą garściami (w setkach dziennie) i ogólnie brak chęci do czegokolwiek).

      Bardzo proszę dajcie znać czy dobrze kombinuję z tym utrzymaniem dawki albo poradźcie co mam dalej robić. Jesli mam utrzymać dawkę i zajadać selen (zamówiłam już cefasel) to po jakim czasie powinnam znów zrobić badania?
      Z góry wielkie dzięki!
      • aleksandra_01 Re: Wyniki 3.08.2011 - proszę o podpowiedź 03.08.11, 18:17
        przemianę masz tak słabą, że chyba lepiej, żebyś już zaczęła szukać lekarza,
        który przepisze Ci novothyral. oczywiście nie zmienia to faktu, że nad przemianą
        i tak trzeba pracować.

        a.
        • robak.rawback Re: Wyniki 3.08.2011 - proszę o podpowiedź 03.08.11, 19:48
          nie wiem w jakim wieku jestes ale moj doktor mowi ze ja np jestem za mloda zeby na sile wciskac t3, jesli moze jest szansa zeby na samym t4 jechac i woli rozruszac organizm i zeby wszystko pracowalo i samo wytwarzalo t4 i t3 i zeby zmusic organizm do korzystania z tego rowniez.

          a nie od razu walic t3. jak na razie to chyba jeszcze nie zbadalas dokladnie dlaczego nie masz przemiany t4 w t3 dobrej a potem jesli bedziesz miala dobra to czy jest wykorzystywana przez organizm?
          • jagoda-80 Re: Wyniki 3.08.2011 - proszę o podpowiedź 04.08.11, 20:06
            Dzięki dziewczyny za odzew. Wizytę u endo mam dopiero na przełomie sierpnia i września więc biorę się ostro za przemianę i chyba przed samą wizytą powtórzę badania.
    • jagoda-80 Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 11.08.11, 19:27
      Znalazłam gdzieś na forum informację, że u Ciebie włosy przestały wypadać po uzupełnieniu B12. Tak się trochę zastanawiam czy u mnie też może chodzić o to samo.
      W marcu dostałam 5 zastrzyków i po ok. 4 tygodniach włosy przestały mi wypadać na jakiś miesiąc. Potem znowu zaczęły i właśnie chyba przechodzę linienie totalne (ok. 500 dziennie).
      Na początku myślałam, że włosy się wtedy poprawiły przez euthyrox ale w sumie nie miałam dużo lepszych wyników niż teraz.
      Pamiętasz może przy jakim poziomie b12 włosy Ci wypadały a kiedy nastąpiła poprawa?
      Moja historia z B12:
      - 18.01.2010r. - 238 (189-883) 7% - włosy lecą masakrycznie (jeszcze nie wiem co to Hashimoto)
      - 17.02.2011r. - 372 (jw) 26% - włosy lecą (jeszcze jestem przed zastrzykami i euthyroxem)
      Zastrzyki w marcu (5x). Duża poprawa w kwietniu/maju.
      - 7.06.2011r. - 413 (jw) 32% - od czerwca znowu zaczynają bardziej lecieć (ale jeszcze bez dramatu).
      Teraz nie badałam b12 ale dostałam w poniedziałek znowu zastrzyk (pierwszy z 10) więc badanie w tym momencie nie ma juz chyba sensu.
      Czy wyniki (238 i 372) to poziom przy którym mogły mi wypadać włosy?
      • jagoda-80 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 12.08.11, 17:16
        up
        • wierka-5 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 12.08.11, 22:59
          Zobacz jak wypadają włosy. Czy jest to wypadanie z całej głowy czy przerzedzanie w okolicach przedziałka i z tyłu głowy.
          Sprawdż za jakiś czas hormony nadnerczy, bo one mogą powodowac wypadanie włosów. Nie wiem czy robiłaś diagnostykę w kierunku PCOS. Jesli nie masz tej choroby, a hormony DHEA i anriostendion dalej będą wysoko trzeba poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy.
          17 OH progesteron jest podwyższony w najczęściej występującej wadzie przerostu nadnerczy, ale są jeszcze inne, w których on nie ma znaczenia.
          Włosy mogą wypadać zarówno w niedoczynności jak i z braku B12 i innych mikroelementów też, dlatego warto ustalić czy jest to wypadanie na tle androgenowym, którego nie można u Ciebie wykluczyc z racji podniesionych androgenów, czy też zwyczajne spowodowane brakiem mikroelementów często spotykane w niedoczynności.
          • jagoda-80 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 13.08.11, 14:21
            Hej!
            Włosy lecą w zasadzie z całej głowy. Sam tył, zaraz nad karkiem i grzywa może trochę mniej ale generalnie z całej głowy. Babeczka, która ogląda mi głowę pod kamerą twierdziła wcześniej (przy poprzednim linieniu), że nie wygląda jej to na typowo androgenowe wypadanie. Oby.
            USG i stosunek LH do FSH nie potwierdziły PCOS. FSH było wyższe niż LH.
            Hormonów nadnerczy ostatnio nie badałam. Przy poprzednim linieniu hormony (androstendion, DHEA-S i DHT) miałam w normie. Na 26.08 jestem umówiona na wizytę u innej endo, ponoć fachowca i od tarczycy i od nadnerczy. Przed wizytą, w okolicach owulacji, zrobię badania.
            TSH, FT3, FT4, estradiol, progesteron, DHEA-S, androstendion. Nie wiem co mam jeszcze zrobić... kortyzol? LH, FSH i 17ohprog. sobie daruję ze względu na fazę cyklu. Masz jeszcze jakis pomysł?

            Mam nadzieję, że ta nowa endo mi cokolwiek pomoże bo ja już chyba zaczynam wymiękać.
            • wierka-5 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 13.08.11, 20:28
              Hormony bada sie w okreslionych fazach cyklu.
              W okresie owulacyjnym andristendion wzrasta i nie jest miarodajny- najlepiej do 7 dnia cyklu.
              LH/FSH w 3 dniu, progesteron parę dni przed okresem.
              Dobrze by było sprawdzic jeszcze testosteron , a najlepiej dihydrotestosteron.( testosteron można w całym cyklu za wyjątkiem okresu owulacyjnego).
              Androgeny czasem są jeszcze w normie ale jak wychodzą wysoko w tej normie to moga byc ponoc przyczyną wypadania włosów.
              Musisz wykluczyć PCOS - stosunek LH/FSH nie jest decydującym w diagnozowaniu tego zespołu. USG musi być dopochwowe. Twoje długie cykle i nawrócenie objawów po zaprzestaniu brania antyków mogą swiadczyć, że masz problemy z hormonami płciowymi, a takie moga być w PCOS, ale również w złej pracy nadnerczy ( tz zespół nadnerczowo płciowy), ale moga byc spowodowane również niedoczynnością tarczycy.
              Moze w tej sytuacji warto zrobic profil sterydowy w dobowej zbiórce moczu, RObi to Centrum Zdrowia DZiecka. MOzesz zrobic to prywatnie, koszt 190 zł. to badanie wykluczy problem nadnerczy.
      • aleksandra_01 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 13.08.11, 20:29
        > W marcu dostałam 5 zastrzyków

        5 zastrzyków to trochę mało.

        > Czy wyniki (238 i 372) to poziom przy którym mogły mi wypadać włosy?

        myślę, że tak. ja miałam wyższe poziomy, jak mi wypadały.

        > Pamiętasz może przy jakim poziomie b12 włosy Ci wypadały a kiedy nastąpiła popr
        > awa?

        na samym początku ogólnie miałam słabe włosy chyba po trochu od wszystkiego.
        zaczynałam z 25% b12 (i objawami niedoboru) później przyjmowałam zastrzyki (10)
        i jej poziom rósł do 40 i 47%, ale to było słabe uzupełnianie, bo przyjmowałam
        tylko 100j na miesiąc. Dlatego też później zaczęłam przyjmować zastrzyki po 1000j
        co 2 dzień przez około 2 tyg, a następnie raz w miesiącu 1000j (kilka miesięcy).
        wtedy witamina porządnie mi się uzupełniała i włosy zaczęły bardzo szybko odrastać.
        pojawiło się dużo takich krótkich włosów na całej głowie. wtedy też same z siebie
        zniknęło mi ze 3kg z wagi. Następnie miałam około 2-3 miesięczną przerwę
        w zastrzykach i od razu chyba po pierwszym miesiącu włosy spadły,
        coś jak liście z drzewa za jednym dotknięciem ręki. Nie dało się nie zauważyć tej zmiany.
        Później leciały cały czas jak dawniej. W tym czasie b12 spadła z górnej granicy normy
        do 36% (w około 10 tyg). I powróciły inne typowe objawy braku b12 jak np. drętwienia
        i mrowienia, które po zastrzykach znikały. Następnie znów wróciłam do zastrzyków po 1000j
        na miesiąc, na początku co 2 tyg. Witamina podniosła się do połowy normy. A włosy zaczęły
        odrastać znów po około 1- 2 miesiącach. Teraz po kilku miesiącach od tego czasu nadal
        mam dużo takich króciutkich włosów, jakby były wycieniowane aż od samej głowy.
        Przy myciu wypada ich dosłownie kilka, kolejnych kilka przy czesaniu. są też grubsze,
        zaczęły się kręcić.

        nie wiem czy coś Ci moja historia podpowie.

        a.
        • jagoda-80 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 13.08.11, 22:25
          Dziewczyny, wielkie dzięki!!!
          Bezsilnośc mnie dobija a teraz przynajmniej wiem co mam robić.

          Do WIERKI:
          Profil steroidowy zrobię (wreszcie chciałabym coś wykluczyć). Nie wiedziałam nawet, że można coś takiego zrobić. We wtorek zadzwonię do CZD i dowiem się co i jak. Gdybyś mogła mi tylko podpowiedzieć czy badanie to robi się w określonym dc czy wsio jedno? W necie znalazłam info, że w 7-9dc.

          1. USG dopochwowe miałam dwa razy (w 2006 i w styczniu 2011) - za każdym razem obraz nie wskazywał na PCOS. Stosunek LH do FSH w 3 dc też nie wskazywał na PCOS (ale badanie to robiłam tylko raz).
          2. Testosteron i testosteron wolny wychodził mi równo w połowie normy. SHBG też w połowie.
          3. DHT robiłam raz w 25dc - wynik 220ng/l (przy normie faza f. 100-200, faza l. 100-300).
          Jeśli miałam wtedy owulację (a pewna nie jestem) i była to faza l. to wyszło 60% normy)
          4. DHEA-S od dwóch lat na poziomie 20-40% normy (kiedyś było gorzej)
          5. Androstendion nieco gorzej - 80-85% normy (ale tu też kiedyś było gorzej)
          6. A tak w ogóle to z celowaniem w odpowiednia fazę cyklu mam problem bo moje cykle raz maja 30 a raz 50 dni sad - więc trochę kicha.

          Do ALEKSANDRY:
          Ogromne dzięki za zastrzyk nadziei smile
          Ja wtedy dostałam 5 zastrzyków w dosyć krótkim czasie (co kilka dni) - Cocarboxylasum 50mg + B6 (50mg) + B12 (1000ug). Moja endo na szczęście przepisuje sama z siebie.
          Teraz mam 10 takich samych: 5 pierwszych raz w tygodniu a potem raz na miesiąc. Postaram sie jednak tak zrobić, żeby dostać kilka w krótkim czasie. Mam nadzieję, że sytuacja z kwietnia się powtórzy i będzie jakiś efekt na głowie smile

          Jeszcze raz Dziewczyny wielkie dzięki! Baaaardzo się cieszę, że jesteście smile
          • wierka-5 Re: Prośba do Aleksandry, a może nie tylko :) 14.08.11, 13:50
            >W necie znalazłam info, że w 7-9dc.
            Tak w pierwszej fazie cyklu.
            O PCOS mogą swiadczyć długie bezowulacyjne cykle. Więc warto wiedzieć czy owulacja występuje u Ciebie czy nie. Androgeny masz obecnie całkiem dobre, mimo wszystko warto powtórzyć gdy jest problem, bo ich poziomy się zmnieniają.
            Andriostendion w jednym cyklu w 3 dniu wyniósł 4,3, a w następnym cyklu ósmego dnia >10 przy normie do 3,5. To samo było z testosteronem raz był w normie, a zaraz potem ją przekraczał. Nie tak dawni odstawiłaś Diane, która zbijała androgeny i może dlatego wychodza jeszcze obecnie w miare dobrze.
            Masz jeszcze słabe hormony tarczycy i jak pisałam wczesniej to tez ma wpływ na hormony płciowe i w niektórych wypadkach zalecane jest branie tabletek any czasowo, a jak sytuacja nie normalizuje to stale- to z poradnika "Jak zyc z hashimoto"
    • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 16:10
      Cześć dziewczyny! (wklejam jeszcze raz, bo poprzednio wstawiłam w dziwne miejsce)
      Pojawiam się po dłuższej nieobecności z nadzieją, że powiecie mi coś mądrego.
      Od kilku miesięcy gnębią mnie bóle w klatce piersiowej (coś w rodzaju dławicy), które nie są połączone ze wzrostem ciśnienia ani wzrostem tętna.
      Zauważyłam ostatnio, że jak wstaję rano - na ogół jest ok, ból pojawia się ok. 2h po tabletkach (ale nie zawsze). Dawki nie zmieniałam od dłuższego czasu.
      Pierwsza logiczna myśl, która chyba powinna się pojawić... nadczynność polekowa.
      Tyle, że z wyników hormonów wynika, że jestem w czarnej niedoczynności (zarówno Ft4 i Ft3 poniżej normy!). Test na przeciwciała ujemny.
      Co ciekawe, w czasach sprzed diagnozy i leczenia (parę miesięcy przed pierwszym kryzysem, przypuszczam, że mogłam juz być w niedoczynności) miałam pojedynczy epizod takiego bólu. Później parę lat przerwy. Aż do teraz.

      Już mi się wydawało, że chorobę mam opanowaną a tu okazuje się, że zupełnie nie wiem co robić... wypadałoby zwiększyć dawkę skoro hormony "na minusie" - ale jak skoro serducho boli?
      Czy to możliwe, że nagle mój organizm "uczulił" się na hormony? Wcześniej, niezależnie od dawki, nie miałam takich piorunujących efektów.

      Obecnie jestem na Novo 50, Euth 75.
      TSH prawie 0 - jak to zwykle przy Novo,
      Ft3 2,05 (2,6-5,3)
      Ft4 0,7 (0,85-1,5)

      Co myślicie?
      • muktprega1 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 20:02
        Cześć Jagodo!
        >Dawki nie zmieniałam od dłuższego czasu.
        > Już mi się wydawało, że chorobę mam opanowaną a tu okazuje się, że zupełnie nie
        > wiem co robić...

        Powiem tak, ja nie widzę z Twoich powyższych wpisów z 2011, żebyś miała chorobę opanowaną smile nawet, jak jest ok, to można raz na 1/2 roku, ewentualnie na rok sprawdzić wyniki ale teraz to już sama to wiesz wink
        Choroba jest aktywna o czym również przekonuję się co jakiś czas.

        FT4 -23.08% [wynik 0.7, norma (0.85 - 1.5)]

        FT3 -20.37% [wynik 2.05, norma (2.6 - 5.3)]

        te wyniki na Novo 50, Euth 75 czyli T4 - 125 i T3 - 10

        Wydaje się, że bierzesz dość dużą dawkę, obecnie biorę taką samą. A może bierzesz jakieś leki obniżające wchłanianie tyroksyny? Napisz co i w jakiej ilości i czasie od tyroksyny.
        Jakie masz aktualne wyniki D3 (dają objawy sercowe jak nie wiem co, sama doświadczyłam) B12, ferrytyny? Kiedy ostatnio sprawdzałaś i suplementowałaś?

        Wyniki masz tak niskie jakbyś wcale nie brała tyroksyny i Novo.
        A może warto powtórzyć te wyniki biorąc pod uwagę pomyłkę laboratoryjną?


        • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 21:29
          Hej! Dzięki za zainteresowanie i pomoc smile
          Uff... no to zaczynam smile Badania robię często, więc trochę tego będzie. Pisząc o opanowaniu choroby miałam na myśli, że ją znam i rozumiem te wszystkie zależności. Jak widać okazuje się, że jednak nie wszystko jest takie proste.

          Na początek:
          ferrytyna (maj) - 31,5 (6-85) czasami biorę sorbifer ale raczej nieregularnie
          vit. B12 dawno nie robiłam ale rok temu miałam pod górną normą
          vit D total (lipiec) - 27 (20-80) - nie suplementuję, na początku roku byłam w tropikach

          Hormony:
          maj 2012 (E75)
          TSH 1,4
          ft3 2,38 (2,6-5,4)
          t3 85 (80-200)
          t4 6,15 (4,8-12,7)

          lipiec 2012 (E75/E100 - na zmainę)
          TSH 0,578
          ft3 1,96 (2,6-5,4)
          ft4 1,37 (0,8-1,5)
          t3 76,5 (80-200) po tej wizycie dostaję Novo

          pazdziernik 2012 (E75+50 Novo) - o niebo lepiej
          TSH 0,03
          Ft3 3,0 (2,6-5,4)
          ft4 1,0 (0,8-1,5)

          styczeń 2013 - taka sama dawka
          TSH 0,005
          ft3 2,96 (2,6-5,4)
          ft4 1,32 (0,8-1,5)

          maj 2013 - taka sama dawka
          TSH 0,005
          ft3 2,57 (2,6-5,4)

          Tu mi czegoś brakuje - byłam jeszcze w lipcu ale gdzieś zapodziałam wyniki (dawka bez zmian)

          Ostatnie wyniki z tego miesiąca wpisałam wcześniej.
          Też wpadłam na to, żeby zrobić w innym labie (wcześniej zdarzało się że w jednym labie miałam niedoczynność, w innym w tym samym czasie na granicy naczynnosci smile
          Aktualne wyniki z innego labu:
          TSH sobie darowałam
          ft3 2,63 (2,6-4,2)
          ft4 0,89 (0,89-1,76)
          Więc tym razem jakoś strasznie nie odbiegają od siebie.

          Nie biorę nic takiego co mogłoby mi zaburzać wchłanianie. Jeśli już coś biorę (potas, magnez, żelazo) to w dużym odstępie od hormonów.
          Teraz lekarz zalecił 75E + 75 N ale ze względu na te akcje sercowe trochę się boję. Nigdy wczesniej mi serce nie reagowało tak na hormony, nawet jak wprowadzałam Novo. Łykałam jak witaminki a teraz mam wrażenie że ten ból jest właśnie od hormonów.

          Moje problemy sercowe zaczęły się w kwietniu, dwa miesiące po powrocie z tropików więc chyba wit. D powinna być w porządku. Ale w lipcu w wynikach wit D szału nie było więc mogę spróbować suplementacji (mam Juvit).
          A możesz powiedzieć jakie objawy miałaś przy braku wit. d?
          • hashi-tess Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 21:44
            napisz jeszcze co i kiedy, o której godzinie bierzesz.
            Ile ważysz i jak się odżywiasz.
            • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 22:14
              Hormony biorę rano, jak tylko wstanę (ok. 6 rano).
              Pierwszy "posiłek" czyli kawa z mlekiem jak dojadę do pracy czyli ok. 8.30-9.00.
              Wtedy też zaczyna się problem z sercem ale nie jest to skorelowane z kawą (jak nie piję to też boli). Czasami boli do wieczora. Są dni, kiedy w ogóle nie boli. Nic nie rozumiem sad

              Kardiolog nie stwierdził problemu, echo w porządku, ekg w porządku (ale dzień wizyty akurat trafił się w dzień bez bólu, złośliwość losu). Potas i magnez na przyzwoitym poziomie.

              Inne tabletki (jeśli w ogóle) - późne popołudnie, ewentualnie wieczór.

              Odżywiam się chyba dosyć przeciętnie. Jem wszystko. Wiem, że za mało piję.
              Waga od kilku lat 46-48kg niezależnie od poziomu hormonów.

              Staram się znaleźć jakiś wspólny mianownik z tym przypadkiem sprzed paru lat, kiedy tez mnie tak bolało ale jakoś brakuje mi w tym sensu.

              Wszelkie sugestie mile widziane smile
              Pozdrawiam!
              • hashi-tess Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 22:21
                Przy Twojej szczupłości bierzesz dość dużą dawkę
                hormonów. Wydaje się, że głęboka długotrwała niedoczynność
                jest powodem Twoich problemów z "dusznością".
                Poza tym wzięcie jednorazowo 10 mikrogram hormonu T3
                może dawać takie objawy.

                Napisz jeszcze czy nie masz kłopotów z żołądkiem,
                czy Cię nie boli? Badałaś się pod kątem helicobacter pyroli?
                • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 22:47
                  Badań nie robiłam ale jakoś nigdy nie miałam specjalnych problemów z żołądkiem.

                  Zastanawiam się czy nie wyłączyć na jakiś czas Novo:
                  - teraz 50N + 75E
                  - od jutra 25N + 100E
                  - za parę dni 125 E
                  - za jakis czas ewentualnie podwyższenie do 150E (bo w sumie z tych aktualnych badan to wynika, że organizmowi mało) i badania za jakiś czas.

                  Albo przynajmniej ograniczyć Novo do 25.
                  Trochę się boje całkowitego odstawienia novo, bo w zasadzie "po nim" przestały wypadać mi włosy. Z drugiej strony od razu mi może nie wypadną a przynajmniej będe wiedziała czy to on jest sprawcą smile
                  Co myślicie o moim planie?

                  Z trzeciej strony... przecież go biorę od lipca 2012 i dopiero po 10 miesiącach taka reakcja? Ech... im więcej wiem, tym bardziej głupia się czuję indifferent
                  • hashi-tess Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 28.10.13, 23:17
                    nie odstawiaj novo tylko podziel tę dawkę przynajmniej
                    na dwie częsci. Jedną bierz rano drugą po południu.


                    Ja uważam, że Twój problem to brak wchłaniania hormonów.
                    Z jakiego powodu - nie wiem.
                    Musiałabyś podrążyć ten problem.
                    Porozmawiaj z jakimś medykiem ewentualnie wykonaj
                    jakiś test pod kątem helicobacter pyroli.

                    Chodzisz do jakiegoś endo czy dawkę hormonów
                    ustalasz sama?
          • muktprega1 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.10.13, 08:50
            > A możesz powiedzieć jakie objawy miałaś przy braku wit. d?

            Dzisiaj Natderka wrzuciła taki zwięzły artykulik z odpowiedzią na Twoje pytanie smile :
            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,147766185,Re_Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
            • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 29.10.13, 23:26
              Cześć Dziewczyny!
              Dzięki za info i radę!
              Zrobiłam dziś jak radziła Hashi-Tess i podzieliłam dawkę Novo na dwie tury. Rzeczywiście dziś mi serce odpuściło ale zobaczymy co będzie dalej. Musze tylko jakoś sobie wyregulować czasowo posiłki, bo dosyć trudno jest mi wziąć tabletkę jak cały czas coś podjadam wink

              Endokrynologa mam (wydaje mi się nawet, że całkiem sensownego) ale ja juz się dawno nabawiłam zespołu nieufności do lekarzy więc sama też staram się kontrolować sytuację i w razie czego modyfikować dawkę.

              Ten test na helicobacter to wystarczy taki z apteki czy w labie powinnam zrobić?

              Co do objawów tężyczkowych... ja mam tężyczkę i to całkiem nieutajoną. Na ogół, wstyd przyznać, po alkoholu. Wystarczy jedno piwo. Wygina mi ręce, nogi, język drętwieje i takie tam inne przyjemności. Nie zawsze oczywiście ale się zdarza.
              Wyniki magnezu i wit. D niby mam w normie ale myślę, że warto spróbować. Na przedawkowanie raczej nie mam szansy. Kiedyś bezpośrednio po ataku tężyczki wylądowałam w szpitalu (to był mój pierwszy tężyczkowy raz, więc się przestraszyłam), zrobili mi badania elektrolitów... i wyszły idealnie w normie. A tężyczka klasyczna, z ręką położnika włącznie.

              Mój ból serducha właśnie przypomina taki ból wieńcowy - od żeber w górę aż po brodę (gula w gardle), plecy między łopatkami + drętwienie lewej ręki (jak mam taki właśnie silny atak to nie mogę leżeć, bo mam wrażenie, że mi serce zaraz wybuchnie). Masakra... za każdym razem wydaje mi się że schodzę z tego świata. Ostatni na szczęście miałam miesiąc temu i na razie względny spokój.

              Takie mniej silne, które wydaje mi się, że pojawiają się po hormonach - to ucisk, taka dziwna ciężkość, pobolewanie i gula w gardle.
              Pytałam kardiologa czy to może być dusznica Prinzmetala (skurcz naczyń) ale popatrzył na mnie dziwnie i powiedział, że gdybym to miała od kilku miesięcy to już bym nie żyła. A ja nadal żyję.

              No dobra, to mam jakiś plan na najbliższy czas. Trzymajcie kciuki. Oby pomogło.
              Gdybyście miały jeszcze jakieś sugestie to oczywiście zapraszam smile
              • muktprega1 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 30.10.13, 23:12
                No to w takim razie zapraszam Cię na forum Natderki:

                forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.htm
                tu sie najwiecej dowiesz

                • jagoda-80 Re: Tarczyca - jajniki - nadnercza 01.11.13, 16:18
                  Cześć Koleżanki!
                  No więc moja teoria o zgubnym działaniu na mnie Novo chyba jednak upadła.
                  Dziś wzięłam tylko odrobinkę, bo jakoś nierówno mi się ukruszyło a serducho boli dziś dosyć konkretnie uncertain

                  Za to po przemyśleniu sprawy tężyczki i przeczytaniu kilku artykułów doszłam do wniosku, że to całkiem niezła teoria jest. Co prawda poziomy w surowicy wapnia i magnezu w normie (ale to podobno nie ma większego znaczenia) a witmina D lekko poniżej 30, ale kto wie - może mi się naczynia wieńcowe kurczą "od tężyczki" a hormony i kawa tylko "zaogniają" sytuację.
                  Tężyczkę mam mniej więcej od czasów studiów (myślę że wtedy też zaczęła mi padać tarczyca). Objaw Trousseau sama sobie stwierdziałam (po uciśnieciu rękawem od ciśnieniomierza wygina mi paluchy klasycznie) a jak przeczytałam ten objaw występuje najczęściej w dużej nadpobudliwości.
                  Biorę od przedwczoraj wit D (3000), calperos (600jw) i magnez chelatowy (300jm). Efektów natychmiastowych raczej nie stwierdziłam ale w końcu trudno oczekiwawać cudów po kilku tabletkach smile
                  Na 12 list. jestem umówiona do p. Toruńskiej (jakiś plus mieszkania w wawie).

                  Co ciekawe, jak sobie teraz zaczęłam myśleć, moje ataki tężyczkowe zdażały mi się na ogół w momentach dołka tarczycowego, jak byłam w niedoczynności. Wtedy moja tolerancja na alkohol spadała w zasadzie do zera. Jedno piwo i dwudniowy kac z tężyczką.

                  To ma jakiś związek - niedoczynność z tężyczką? (nie mówię tu o sytuacji usunięcia przytarczyc).
                  Jeśli gdzies jest to wyjaśnione a ja nie doczytałam to sorry ale jestem w potwornym niedoczasie i nie miałam okazji pogrzebać w necie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka