Dodaj do ulubionych

Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi

29.07.13, 18:14
Witam, hashimoto wykryto u mmnie 10 lat temu. Wszystko bylo ok do czasu porodu. Nigdy nie narzekalam, zylam normalnie i cieszylam sie zyciem. Jedyne co to przez jakis czas przy podwyzszeniu dawki czulam szybkie bicie serca.

Gdy zaszlam w ciaze, kontrolowalam poziom hormonow i zwiekszalam odpowiednio dawki hormonow oczywiscie po konsultacji z lekarzem. Moje wyniki TSH byly niskie, nawet ponizej normy.
Po porodzie cos sie ze mna stalo. Ledwo zyje! Fakt, ze zmeczenie zrobilo swoje, ale to jednak nie zmeczenie bo... Ledwo stoje na nogach a przesypiam cale noce, moje dziecko jest grzeczne i duzo spi takze ja rowniez duzo odpoczywam.
Objawy jakie mam obecnie to wyczerpanie: doslownie wstaje, zjem sniadanie i znow poszlabym spac, szumy w uszach, parestezje i co najgorsze zaburzenia rownowagi. Ledwo na nogach stoje co utrudnia mi funkcjonowanie bo czuje sie fatalnie. Do tego mam mety ciala szklistego, blyski w oczach i zle widze, jakos tak dziwnie jakbym w matrixie zyla. okulista nic nie wymyslil. Moje cialo sie kiwa! Mam slabe nogi. Bylam juz u 3 neurologow z mysla ze mam SM. Zrobilam usg tetnic szyjnych, MRI glowy, odwiedzilam laryngologa i nic! Dalej sie kiwam! Mam jeszcze zdretwiale dwa palce i czasem mam wrazenie jakbym nie czula rak.
Jeden konowal - wizyta trwala 5 minut- stwierdzil, ze mam uszkodzony nerw po znieczuleniach do porodu i stwierdzil, ze to minie ale potrzeba czasu. Z tym, ze na moje pytanie dlaczego jest gorzej zamiast byc lepiej nie byla pani w stanie odpowiedziec.

Wyniki krwi mialam idealne jeszcze miesiac temu, teraz mam obnizone mpv nieznacNie, ale jest.

Podaje moje wyniki

Tsh 1,092 (0,35-4,94)
Ft3 2,27 (1,71-3,71)28%
Ft4 1,05(0,7-1,48)44,87%
Magnez w normie, potas, zelazo i wapn zjonizowany tez.
B12 281(184-883)13,87%

Przyznam szczeze ze do tej pory robilam badania tylko TSH - taki lekarz uncertain a slawny w Krakowie.
B12 tez nigdy nie robilam wiec nie wiem czy te moje objawy sa od jej niskiego poziomu.

Boje sie, ze niebawem bedzie gorzej i zaczne sieprzewracac, bo ciezko mi czasami ustac, chwieje zie jak zagiel i oczy tez mi skacza.

W srode ide do kolejnego neurologa...

Dodam, ze wszystkie badania robie na wlasna reke i szukam bo internista mnie zbywa ze mam nerwice a... Neurolog widzi ze sie kiwam bo to widac golym okiem wiec jka nerwica ja sie pytam i czemu akurat teraz po ciazy skoro jestem szcesliwa i nie mam zadnych problemow procz tych drowotmych.


Co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • detroit5 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 10:27
      Witaj, szczerze ci współczuję samopoczucia. Człowiek potrzebuje energii do zajmowania się dzieckiem a tu taki klops crying
      Ja po urodzeniu synka tez przechodziłam dołek, dopiero teraz dowiedziałam się o chorobie więc zaczęło mi się to układać w całość.

      Niestety nie czuję się na siłach ci cokolwiek merytorycznego doradzić, bo dopiero się uczę choroby, ale tak mi się skojarzyło, że po porodzie często w ogóle się pojawia hashi i pomyślałam, że może masz rzut. Badałaś przeciwciała?

      I czy SM zostało całkowicie wykluczone przez neurologa? Te objawy wyglądają znajomo... oczy, kiwanie się, drętwienie kończyn, uczucie "jakbym nie czuła rąk"
      Moja mama ma SM i pamiętam, że standardowa diagnostyka dawała wątpliwe wyniki, bardzo długo zeszło zanim stwierdzono ostatecznie, ze to to, ale nie pamiętam jakie badanie o tym przesądziło... rezonans?

      badałaś inne hormony? jakie masz ciśnienie? cukier masz w normie?
      • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 10:54
        Dzieki za odzew.
        Zastanawiam sie czy to nie ta enfefalopatia hashi...
        Co do sm lekarze sa obledni! Mowia ze to nie sa typowe objawy i ze MRI nie wykazalo zmian a w badaniu odruchow wszystko jest ok! Kolezanka ktora ma sm mowi ze raczej nie obstawia sm bo mi objawy nie mijaja chyba ze to by byla jakas odmiana bez rzutow.

        A jak z Twoja mama? Caly czas sie chwieje? Mi ten wzrok pogorszyl sie dopiero od 3 tyg tzn to uczucie ze mi obraz skacze wiec pogarsza sie.
        Jutro ide do specjalisty od SM. Az sie boje. Mialam nadzieje ze to ta b12
        • detroit5 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 21:53
          nie chwieje się, rzuty trwały do kilku tygodni
          po jednym rzucie jej zostało gorsze "czucie" w dłoni i cieżko jej chwycić coś drobnego chwytem szczypcowym.
          po reszcie rzutów wszystko wracało do normy - w sensie, chwianie, oczy..
    • procesor Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 11:15
      te wyniki ft4 i ft3 to robione bez tabletki? bo jeśli wzięłaś wcześniej przed badaniem euthyrox to są zafalszowane
      masz niewysokie ft4 i jeszcze niższe ft3
      a w ogóle co birzesz i w jakij dawce a najlepiej napisz jak w ostatnich miesiącach miałaś dawkowane leki i chociaż to TSH nam podaj do tego

      B12 też mało, a robiłaś ferrytynę- nie żelazo?
      dawno po porodzie jesteś?

      generalnie objaw kiwania i zawroty głowy mogą byc od tarczycy - ja tak miałam, szukałam pomocy u laryngologa bo myślałam że coś z błędnikiem a to było Hashi
      jak sobie przypomnę że po schodach chodziłam kurczowo trzymając się poręczy... uncertain
      • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 11:26
        Ferrytyny nie robilam. Mysle jeszcze o tej d3.
        Po porodzie jestem 3 miesiace, badania zawsze robie bez tabletki. Biore teraz 100.
        Napisze niebawem jakie mialam wyniki tsh bedac w ciazy.

        U mnie kiwanie to jeden objaw, wlasciwie kiwanie i oczy dokuczaja mi najbardziej bo nie moge czasami stac czy chodzic bo czuje sie jakbym ostro popila uncertain
        • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 12:17
          A wiec tak, bralam dawke 112 euthyroxu i jak przestrzegalam te pol h przed jedzeniem wynik mi sie obnizyl znacznie ( nie kojarze dokladnie dawek, ale postaram sie napisac tak jak pamietam)

          Czerwiec 2012 dawka 112 wynik tsh 0,154 zmniejszenie do 100
          Sierpien 2012 3,085 dowiedzialam sie o ciazy dawka zwiekszona do 125
          Wrzesien 2012 2,075 zwiekszono dawke do 137
          Pazdziernik 2012 0,420 i FT4 1,22 i tu czulam juz szybzkie bicie serca - zawsze tak mam przy zwiekszeniu dawki w krotkim czasie. Pozostalam na dawce 137
          Listopad 2012 0,289 i tu sama zmniejszylam dawke do 125 bo serce lomotalo jak szalone
          Styczen 0,777 poinformowalam ze zmniejszylam dawke i zostalam przy tej 125
          Luty 0,528 125
          23 kwietnia porod i od tej pory dawka 100 miesiac pozniej w maju tsh 0,717

          No i teraz ostatnsie wyniki napisalam w 1 poscie

          Tsh 1,092
          Ft3 2,27
          Ft4 1,05

          Badania zawsze robie przed wzieciem tabletki.

          Jesli mam niskie ft3 i ft4 to jest nadczynnosc?

          • muktprega1 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 14:10
            > Magnez w normie, potas, zelazo i wapn zjonizowany

            napisz proszę te wyniki wraz z normami, dołóż koniecznie D3 oraz parathormon.
            Przeanalizuj dokładnie objawy pod swoim kątem i prześledź wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
            Daj znać jak te Twoje objawy mają się do w/w wątku. Pozdrawiam


            • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 15:55
              Wapn zjonizowany 1,11 norma 0,98-1,13
              Albumina 48,6 g/lbez norm
              Wapn calkowity 2,58 mmol/l bez norm

              Magnez 0,85 norma 0,66- 1,07
              Potas 4,28 norma 3,5-5

              Zelazo z konca maja 14,3 norma 9,0-30,4

              Co do tezyczki to kiedys ja podejrzewalam bo mialam leki, napadowe omdlenia, dusznosci napadowe i spoczynkowe, gubienie slow, problemy z koncentracja, ale ... Teraz nijak sie to ma do moich objawow. Oczywiscie wtedy mowili, ze mam nerwice bez robienia badan.

              Teraz mam zaburzenia widzenia, oczy mi skacza czego nie widac, ale ja widze, ze mi obraz skacze i zaburzenia rownowagi, kiwam sie do tego czasami mam wrazenie jakbym szla po gabce. Piszczy mi w uszach i czasem tez mam problem z mowieniem w sensie mecze sie troche. Mrowienia mialam jakies 3 tygodnie teraz juz sa duzo rzadziej. Mialam laskotanie w roznych czesciach ciala jakby robaczki chodzily mi po ciele. Jak dlugo chodze a rzadko sie to zdarza z powodu tego chwiania tomam takie jakby wyladowania elektryczne w nogach, jakby mi cos lazilo po nich albo pekaly malutkie naczynka. Dziwne uczucie. Gdy jestem zmeczona albo glodna to juz w ogole na nigach ustac nie moge. Pomijam fakt ze jestem non stop zmeczona, ale gdy po calym dniu nie mam juz sil to sie zataczam. Bola mnie tez czesto miesnie czy tam stawy- palce, nadgarstek, plecy kolo kregoslupa.

              Jutro ide do ostatniego neurologa bo juz wydalam 1500 zl na badania i lekarzy i dalej nic nie wiem a mam juz dosc sad
              • hashi-tess Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 16:33
                po pierwsze masz niskie hormony tarczycy i po prostu
                jesteś w niedoczynności!
                Masz bardzo typowe objawy tego stanu.
                Napisz od kiedy jesteś na 100 mikrogr. l-tyroksyny.

                Koniecznie oznacz wit. D i na razie odpuść sobie
                wizytę u neurologa do czasu dojścia do wutyreozy
                bo on Ci nie pomoże.
                Skup się na niedoczynności i niedoborach.
                • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 16:38
                  hashi-tess napisała:

                  > po pierwsze masz niskie hormony tarczycy i po prostu
                  > jesteś w niedoczynności!
                  > Masz bardzo typowe objawy tego stanu.
                  > Napisz od kiedy jesteś na 100 mikrogr. l-tyroksyny.
                  >
                  > Koniecznie oznacz wit. D i na razie odpuść sobie
                  > wizytę u neurologa do czasu dojścia do wutyreozy
                  > bo on Ci nie pomoże.
                  > Skup się na niedoczynności i niedoborach.


                  Niekiedy tsh mialam i 12! I cZulam sie dobrze, ale to bylo gdzies tak z 6 lat temu. 100 biore od porodu tj od konca kwietnia. W ciazy czulam sie wysmienicie do ostatniego dnia a teraz przezywam horror.

                  Na szczescie endo mam 1 sierpnia z tym, ze juz mnie trafia bo nie dosc ze znow prywatnie wszystko jak cale moje zycie tak jestem zla bo leczylam prywatnie ta tarczyce od jakis 8 lat u Guru i okazuje sie ze doktorek jest sruru a nie guru uncertain
                  • detroit5 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 30.07.13, 21:52
                    Ana, ja bym jednak nie bagatelizowała i nie zwalała wszystkiego na niedoczynność. Niedoczynność to jedno, a objawy neurologiczne to drugie. Jak czytam twoje objawy to jakbym widziała moją mamę - dokładnie to samo jak miała rzut SM. Ona też miała chora tarczycę - aktualnie jest po operacji tarczycy i jest na tyroksynie już wiele lat.

                    Moja mama jak miała rzuty SM to bywało różnie, czasami oczy, czasami ręka, raz noga (w sensie niedowład, brak czucia, brak pełnej kontroli nad ruchami itp), czasem kilka rzeczy naraz.
                    Mam w pracy też dwie koleżanki z SM, u jednej były tylko objawy oczne i nic więcej - tak się zaczęło, że nagle prawie przestała widzieć.
                    W większosci te objawy się cofają - czasami do końca, a czasami "coś" zostaje.
                    Koniecznie idź do neurologa, który jest doświadczony z SM.
                    U mojej mamy też część badań wykluczało SM a jednak jej wyszło, że ma.

                    Witamine D możesz zbadać tylko po to, żeby ci lekarz przepisał, bo będzie miał papier z wynikiem na dowód że masz niedobór mimo, że jest lato. A niedobór masz na 100% - jesteś po porodzie i masz Hashi więc jestem pewna, że masz niedobory.

                    Co do reszty to może i masz niedobory pierwiastków, ale nie są one jakies dramatyczne i IMO nie powinny dawać aż takich objawów.

                    Może to "tylko" niedoczynność, mimo nienajgorszych wyników (liczy się przecież samopoczucie), ALE nie można wszystkiego zwalać na tarczycę kiedy są podejrzenia, ze to coś jeszcze.

                    Dawaj znać jak po wizycie u neurologa! Ściskam łapki! wink
                    • hashi-tess Detroit, nie strasz. 30.07.13, 22:43

                      • natder Re: Detroit, nie strasz. 31.07.13, 11:11
                        Jak będziesz u neurloga poproś koniecznie o wykonanie próby tężyczkowej.
                        Wynik jest jednoznaczny - albo jest tężyczka albo jej nie ma.
                        Co do problemów z oczami, wrażenia pękających naczynek w nogach, - mam identycznie.
                        Bardzo jestem ciekawa co powie lekarz, daj znać po wizycie smile
                      • detroit5 Re: Detroit, nie strasz. 31.07.13, 13:09
                        oczywiście straszenie nie było moim zamiarem, bardziej motywacja do wytrwałości w dążeniu do wyjaśnienia przyczyny wink
                        większośc lekarzy to konowały niestety i nie ma co liczyć, że się zajmą pacjentem tak, jak zajeliby sie sobą lub kimś sobie bliskim

                        widze to po rzeszy pediatrów, których odwiedziłam w związku z nawracającymi problemami niedoboru żelaza u mojego synka - nic tylko suplementować - ja nie przeczę, że nie trzeba ale przyczyn poszukać to nikt nie raczył, dopiero moja endokrynogog (dodam, że dla dorosłych), zasugerowała mi celiakię, zaburzenia wchłaniania itp

                        widzę też, z całym moim szczerym i przeogromnym szacunkiem do wiedzy tutejszych forumek, że czasem można mieć trochę "klapki" na oczach w związku ze swoją chorobą i widzieć ją także u innych - ja tam mam, że jak tylko mi ktoś powie, że jest senny i zmęczony lub wypadają mu włosy to jak zaraz wysyłam na badania tarczycy wink

                        nie można zapominac że przyczyny mogą być inne i trzeba je dla pewnosci wykluczyć

                        ja tez czekam na wieści, po neurologu i ufam, że (jak zwykle wink) będziecie miały rację, że to nie SM smile

                        pozdrawiam serdecznie
                        • ana2236 Re: Detroit, nie strasz. 01.08.13, 10:52
                          A wiec specjalista od SM stwierdzil, ze tu zadnego sm nie ma i zadnych neurologicznych problemow tez a wszystko dzieje sie przez psychike. Mowie mu, ze nie wierze by stres sprawial, ze czlowiek sie kiwa i ma zawroty glowy to mowi ze nie takie rzeczy ze stresu sie dzieja. Po prostu za duzo roznych rzeczy mi sie dzieje w bardzo krotkim czasie. Raz reka, raz dretwienie zaraz robaczki na ciele, slabe nogi, czy bol stawow a w badaniach wszystko wychodzi ok. Tylko czemu te oczy skacza? Wiec neurologa odpuszczam.
                          Moze reumatolog?
                          Albo sama nie wiem.

                          Pomyslalam jeszcze o jednym. Wyszlo mi nosicielstwo gronkowca zlocistego w gardle. Kolezanka mowi, ze mogl sie on uaktywnic po porodzie poniewaz uaktywnia sie gdy organizm jest oslabiony.

                          Najgorsze jest to, ze karmiac nie moge sie normalnie leczyc! Bralam magnezu sporo okazuje sie, ze tez nie moge uncertain

                          Wit b 12 na takim poziomie jak mam nie powinna dawac takich objawow i z tego wszystkiego zapomnialam zapytac o tezyczke.

                          A wit b12 zrobie za miesiac poziom bo to byl 1 raz jak badalam. Wtedy zobacze czy spadlo czy nie.

                          Jesli takie rzeczy dzieja mi sie przez to co przezylam podczas porodu to ja nie dziwie sie, ze kobiety maja po 1 dziecku i drugiego nie chca bo poloznicy bywaja bezlitosni!


                          Te wyladowania w nogach nie wiem skad! Moze z braku ruchu bo w ciazy duzo lezalam i po ciazy tez miesiac z lozka nie wstawalam. Pytalam czy to moze byc krazenie.

                          Teraz tak, nawet jesli to psychika plata mi takie figle to... Tak sie nie da zyc!!!
                          • ana2236 Re: Detroit, nie strasz. 01.08.13, 10:56
                            Aha.. Postanowilam isc do psychiatry skonsultowac czy to faktycznie moze byc ze stresu, jesli stwierdzi, ze nie to szukam dalej.
                            • detroit5 Re: Detroit, nie strasz. 01.08.13, 12:02
                              no bez przesady! zaburzenia widzenia od stresu? proszę cię...

                              bynajmniej nie bagatelizuję znaczenia stresu w życiu człowieka, wiem, że może być on przyczyną wielu schorzeń, ale dawać zespół takich objawów?

                              Co jeszcze oprócz porodu ostatnio się stresującego wydarzyło? Zmiana pracy, jej utrata? Rozstanie z partnerem? Strata kogoś bliskiego? Choroba?
                              To są czynniki najbardziej stresujące..

                              Fajnie, że nie masz SM, ale ja bym szukała dalej, bo to nie jest normalne jak ty się czujesz...
                              Do psychiatry możesz się przejść dla świętego spokoju, ale czy pomoże... hmm
                            • zuzka_francuzka Re: 01.08.13, 16:39
                              do ana2236 - witaj czy mozesz do mnie napisac na gg? moj nr 2018635. Ja tez zmagam sie z podobnymi problemami moze porozmawiamy.
                • ana2236 Hashi-tess prosba do Ciebie 02.08.13, 12:54
                  Dzis bola mnie wszystkie miesnie czy t am stawy jakbym jakis reumatyzm miala, ale OB wyszlo ok.

                  Hashi-tess napisz mi skoro mam to ft4 ponizej 50% a ft3 jeszcze nizej to mam zwiekszyc dawke euthyroxu? Wlasciwie to od 3 dni biore 125, dobrze robie?

                  Bylam wczoraj u polecanego a tym forum endo i... Wyniki ma Pani super! uncertain hormonow plciowych nie ma co robic jak karmie. I ne wiadomo skad ciagle chce mi sie spac! Wysarczy samo tsh !!! Nosz .... Zwariowalam uncertain kolejny co tylko tsh przy hasi. kaze zrobic (bez pospiechu, moze byc za miesiac dwa) przeciwciala. Ten przynajmniej sie zastanawial co mi moze byc, skad zawroty, zaproponowal rtg szyji takie ze skrecanem glowy a slawny dr Nazim wysmiewal nawet to, ze przy zmianie dawki lomocze mi serce bo... Przeciez jestem mloda i problemy z sercem mnie nie dotycza... Rozumiecie to???? Ja do niego chodzilam kilka lat! A gula w gardle? Taki urok tarczycowcow. Pffff

                  Postanowilam zrobic posiewy na bakterie bo tez czesto mnie mdli.
                  • hashi-tess proszę nie mów, że byłaś u Ratajczaka. 02.08.13, 14:22
                    Uważam, że masz problem z konwersją T4 do T3.
                    Podnoszenie dawki T4 nic nie zmieni.
                    • hashi-tess ciąg dalszy moich przemyśleń. 02.08.13, 14:32
                      Napisz czy po porodzie /dzień, dwa, tydzień/ po prostu z dawki 137 zeszłaś na 100
                      bez robienia badań?

                      Czy zażywasz selenit sodu dla poprawy przemiany?
                      Ile dni jesteś na dawce 125?

                      Czy masz opis usg tarczycy i kiedy było to badanie wykonane;
                      może warto powtórzyć?

                      Koniecznie jak najszybciej powinnaś oznaczyć ferrytynę.
                      Jej braki powodują nieprzyjemne objawy. Mogą być podobne
                      do opisywanych przez Ciebie.

                      Z powodu Twoich problemów z oczami oznaczyłabym
                      pciała p/TSH Trab.
                      • ana2236 Re: ciąg dalszy moich przemyśleń. 02.08.13, 14:41
                        W listopadzie przeszlam a 125 a w kwietniu na 100. 100 bralam od lat i wszystko bylo ok.
                        Ferrytyne zrobie w przyszlym tyg.

                        Czyli jednak lepiej zostac przy 100?

                        Badanie ktore proponuesz jest na chorobe GB. Nie a chyba mozliwosci by hashi wystepwalo razem z GB albo sie przemenilo w GB. Czy sie myle? Hashi mam na 100% mowi to kazdy kto mi robil usg... Ostatnio tetnic szyjnych, ale tez mam sporo powiekszonych w.chlnnych. Konsultowanych u heatologa.

                        Usg robilam dawno temu, ok 2 lata ale wynik zostal u hematologa w szpitalu.

                        A wiec najpierw zbadam ferrytyne. Moze ten moj maly ssak zabiera wszystko co dobre i nie zostawia nic dla mnie smile




                        • hashi-tess Re: ciąg dalszy moich przemyśleń. 02.08.13, 15:49
                          ana2236 napisał(a):

                          > W listopadzie przeszlam a 125 a w kwietniu na 100. 100 bralam od lat i wszystko
                          > bylo ok.

                          no, tak. wszystko było ok, ale wcześniej nie byłaś w ciąży i nie przeszłaś
                          w związku z tym burzy hormonalnej.

                          > Ferrytyne zrobie w przyszlym tyg.

                          ok czekam na wynik.

                          >
                          > Czyli jednak lepiej zostac przy 100?
                          >
                          nie napisałaś ile dni jesteś na zwiększonej dawce.
                          Jeśli dzień czy dwa, to powróć do 100.

                          > Badanie ktore proponuesz jest na chorobe GB. Nie a chyba mozliwosci by hashi wy
                          > stepwalo razem z GB albo sie przemenilo w GB. Czy sie myle?

                          niestety mylisz się bo są osoby, które mają 2w1.
                          I hashimoto i GB. Nazywają siebie mixem.

                          Hashi mam na 100% m
                          > owi to kazdy kto mi robil usg... Ostatnio tetnic szyjnych, ale tez mam sporo po
                          > wiekszonych w.chlnnych. Konsultowanych u heatologa.


                          te węzły chłonne u nas hashimotek są powiększone
                          w okresie źle wyregulowanych hormonach lub w rzucie choroby.
                          Potw. tylko stan zapalny.

                          >
                          > Usg robilam dawno temu, ok 2 lata ale wynik zostal u hematologa w szpitalu.
                          >
                          Można to badanie powtórzyć, aby zobaczyć co dzieje się
                          z gruczołem.

                          > A wiec najpierw zbadam ferrytyne. Moze ten moj maly ssak zabiera wszystko co do
                          > bre i nie zostawia nic dla mnie smile


                          Tak pewnie jest.
                          • ana2236 Re: ciąg dalszy moich przemyśleń. 02.08.13, 16:00
                            Aaa przepraszam umknelo mi, pisalam w 1 pytaniu, ze od 3 dni biore 125 wiec wracam do 100.

                            Na Ratajczaka jeszcze nie trafilam. Chodzilam kiedys do Musial, ale stanie w kolejkach mnie dobijalo. Pozniej wiele lat do Nazima a teraz bylam u Milewicza.

                            Poza tym nie pamietam kiedy mialam ochote na sex. W ciazy byl super fajny tydzien, ale musialam miec wstrzemiezliwosc ale jak tak patrze wstecz to rzadko kiedy moje libido bylo powyzej 50% a niekiedy bylo nawet na minusie. Czy przy takich wynikach jest to normalne? Moze u mnie problem tkwil w tej kwestii od zawsze w hormonach plciowych?
                            • hashi-tess Re: ciąg dalszy moich przemyśleń. 03.08.13, 06:18
                              obniżone libido to jeden z objawów niedoczynności.
                              • detroit5 Re: ciąg dalszy moich przemyśleń. 05.08.13, 11:03
                                a mnie jeszcze w weekend przyszła do głowy borelioza - często mylona jest z SM, rematoidalnym zapaleniem stawów, daje objawy podobne do niedoczynności tarczycy!

                                diagnostyka boreliozy niekiedy trwa latami, bo lekarze szukają przyczyn gdzie indziej, a wystarczy proste badanie z krwi

                                warto pamiętać, że ukąszenie kleszcze nie jest warunkiem koniecznym do wystąpienia choroby, a objawy pojawiają się zwykle po wielu latach od spotkania z "nosicielem"
    • pies_z_laki_2 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 10.08.13, 22:44
      Sprawdź może odkleszczówki, bo pasuje chyba wszystko sad
      Na początek Elisa i Western Blot, dwa badania uzupełniające się, z pełnym opisem. To w kierunku Borelioza. Ale odkleszczówki to tez bartonella, babeszia, jersinia, myko i / lub parę innych paskudztw... I objawy skórne pasują, i neurologiczne... Sprawdź, najwyżej wykluczysz i to...
      • edith311 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 11.08.13, 04:41
        Witaj Ana!
        Posluchaj mnie uwaznie zanim pojdziesz do nastepnego lekarza z innej specjalizacji, dokaldnie 6 lat temu przechodzilam przez takie cos jak Ty jak urodzilam synka, objawy takie same, wypisz wymaluj, nerurologiczne, psychiczne , emocjonale, reumatoidalne i wiele innych... moja droga jestem na 99,99 % przekonana ze pochodza one od Hashomoto, nie od samej chorej teraczycy ale od choroby autoimunologicznej zwanej hashimoto, jest to proces zapalny tarczycy ..... Odpowiedz mi czy jak masz silna grype czujesz sie dobrze??? Chyba nie, no wiec masz przewlekła chorobe Hashimoto w ktorej same podwyzszone przeciwiciala (hormony moga byc niezle) moga powodowac objawy o ktorych piszesz, uwierz mi ze wiem o czym mowie, 6 lat temu trafilam na to forum i przekopalam je wzdluz i wszerz, odwiedzalam tak jak Ty teraz lekarzy wielu specjalnosci , szukano u mnie SM, Reumatoidalnego zapalenie stawowo, Boreliozy i wielu innych chorob, zreszta sama ich tez u siebie szukalam, co nie jest dziwne bo bardzo zle sie czulam... Moja droga nie wkrecaj sie tu bajkami typu " moja mama miala Sm i miala takie objawy. Skoro bylas u neurologa i mialas zrobione MRI to zapomnij o tej chorobie... skup sue na zrobieniu przeciwcial, zaakceptuj fakt ze choroujesz przede wszytskim na chorobe Hashimoto i jednemu bedzie sie ona objawiala wypadaniem wlosow i sennoscia a innemu wlasnie takiemi objawami jak Tobie, to zalezy od stopnia zniszczenia tarczycy oraz od tego czy nie jestes aktualnie w niedoczynnosci czya masz rzut choroby itp.. Tylko sprawdz u siebie przeciwciala. Mozna je probowac zbic selenem, ale ja nie mam w tym wielkiego doswiadczenia, popytaj innych dziewczat....
        Pozatym uzbroj sie w cierpliwosc, ja dochodzilam do siebie okolo 3 lat po porodzie zanim sie zaczelo normowac i zaczelam czuc sie jak czlowiek, kontroluj poziomy hormonow i znajdz dobrego endo, z czasem wszytsko przeminie, zobaczysz , pozdrawiam i zycze zdrowia Edith
        • edith311 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 11.08.13, 04:47
          Dodam za ja jak bylam w takim rzucie choroby czulam sie jakbym miala jedna wielka grype, zimne poty, oslabienie , lomotanie serca, bole miesni i stawow, nerwica, depresja, zawroty glowy, mroczki przed oczami, propbloemy z rownowaga itp, Zaden neurolog nie uznal tego jednak za problemy natury neurologicznej i dobrze bo mialo to zwiazkek ze stanem zapalnym tarczycy jaki pojawia sie , nasila po porodzie.
          • znakzapytania16 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 11.08.13, 09:38
            Witaj, jak tak czytam przez co przechodzisz, to...widzę siebie. Napisze podobnie jak koleżanka piętro wyżej. Od 2007 roku jest ze mną źle, nagle zaczęłam tyc, biegunki,zaparcia na przemian,ból karku,potem całego kręgosłupa,migreny,węzły chłonne powiekszona,bolesne,potem bóle mięśni,dretwienia,zlewne poty,stawy,mrowienia pod skóra,nerw twarzowy, lekko podwyższona temperatura,bezsenność potem mega senność,skurcze,gardło i zatoki, ciągle infekcje,problemy ginekologiczne,zero libido,opuchnieta jak balon,zmęczenie. Pragnęłam dziecka,ale mój organizm mówił nie. Wędrówki po lekarzach różnych specjalizacji. Szpitale! Przeszukiwanie Internetu. Panika. Objawy oczne, tzn. Mroczki, mgła i ból galek ocznych. Interna razy dwa laryngologia razy trzy, neurologia razy dwa, dermatoligia. Podejrzenie sm, 4 rezonane, tk, sympateria, neurologia, migdały- wychodziły różne bakterie w tym zawsze grobowiec ten zjadliwy, tony antybiotyków, potem pomysł boreliozy. Zbadałam. Elisa ujemna. Wb ujemny , wb z Ostrawy dodatni w obu klasach z tym że w IgM tylko pasek p41 który charakterystyczny dla wiciowcow, teraz każą wykluczać kiłę i jeszcze bakterie jelitowe. Obecnie nawet nie badają tego paska...trafiam na neurologie pewna,że mam borel bo objawy i wynik są. Tam robią swoje, łęcznie z punkcje kręgosłupa wbrew mojej woli-zgody nie dałam! Punkcja ujemna, ale skoro ostrawa pisze że dodatni to łaskawie dają lek dozylnie.rodzina szaleje, z Internetu wiedzą że trzeba tynidazol na cysty, biore po zmuszeniu ordynatora. Śpię 24 godziny. Taki niby herx. Wywala mi węzeł chłonnych na szyi jak piłka tenisowa. Mówią że sciegno naderwalam...debile. gardło boli jak cholera- myślę pewnie bakterie zdychaja. Radość że się leczę. Dodam,że przed lekami zrobiłam inne odkleszczowki,bo 7 lat wcześniej była nimfa. Wyszła bartonella. Po 33 dniach na neuro trafiamy pod skrzydła dr z Krakowa,która prowadzi mnie przez dwa lata. Zjadam 4 apteki leków. Po drodze wycinam migdaly, mam operacje zatoki szczękowej plastyke malzowin nosowych(umieram że strachu przed narkozą)potem leczę grzyba przez,pół roku wyglądam jak żywą śmierć, waga 41 km. Ciągle boli gardło ,suchosc w nosie,bólu uszu. Powtarzam badania. Wb w obu klasach ujemny. zaczynam źle się czuć. Ktoś mówi tarczyca. Idę na usg w 2010 nuejednirodna echogonicznisc, objętość 8, Tsh ok, ft4 i ft3 nisko, idę do endo, to nie tarczyca, proszę szukać dalej. Pewnie borelioza. No to wracam do krakowa, znowu leczę. Tym razem bartonnelle po raz trzeci lykam też niemiecki tavanic. Ścięgna siadają...odstswiam leki, oczyszczam się i robię badania. Wb i PCR ujemne. Szykuje się do ciąży. Tylko ciągle gardło i zatoki, tk czyste. W wymazach gronkowiec. Leki i spokój na 4 miesiące. Po drodze szyna na szczękę za 700 zł. I inne np podejrzenie czerniaka i wycinanie znamion 4 razy.rok temu pielgrzymka do Rzymu.w sierpniu chcemy sie starać. I nagle zgon. Objawy wracają razy 8. Dochodzą oczy- źle widzę,ostry dyżur i nic, nudności. W wynikach wirus ebv.robię LTT dodatnie borelioza. Zalamana.przychodzą wyniki panelu przed ciążą. Kiła dodatnia. Punkcje kręgosłupa ujemna. Szok o co chodzi jak...chce umrzeć bo ona z powierza się nie bierze(2 facetów całe życie w tym jeden od 7 lat mąż,którego badania czyste).o co chodzi? Leczą mnie. 3 tyg silne antybiotyki. I co? Mój stan się pogarsza. Nie mogę wstać. Okazuje się że ebv fałszuje LTT, Berlin mówi że badania nie wiarygodne. Pomylili probowki w laboratorium, ktoś kto miał kiłę dostał mój wynik,że nie ma.sprawa w izbie lekarskiej. W badaniach wychodzi też listerioza i Jersinioza.kolejny szpital, ja umieram, boli wszystko.podejrzenie zapalenia wiekimiesniowego robią biopsje wyrywają bez znieczulenia 2 cm miesnia z uda. Wynik ok.walą antybiotyki dozylnie na bakterie,sterydy. Ją coraz gorzej,żegnamy sie że światem,rodzina. Wspominam pracę którą kocham, przyjaciół . Wypisują mnie do domu.tam leze bezsilna,rodzina szaleje. Temat SLA. Panika. Umieram. Ktoś mówi nadzieja w tarczycy. Robię badania, trzech endo,usg obj 6. Biorę eutyrox, najpierw źle,ale potem....WSTAJE Z ŁÓŻKA! WRACAM DO PRACY PO POL ROKU! ŻYJĘ! nie wiem,czy borel powoduje hashimoto, czy hashimoto było pierwsze, czy była borel. Objawy borel mijają po zwiększeniu dawki eutyroksu. To wiem. I ten sam problem na już 5 osób. Napierw borel,leczenie i nagle hashimoto....... To w skrócie moja historia. Z happy endem mam nadzieję,na który czekamy.....
            Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
            • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 11.08.13, 11:05
              Znakzapyania16 jestem w szoku! Co Ty biedna kobieto musialas przejsc! Psychicznie jestes juz pewnie wykonczona! To sie w glowie nie miesci, zeby tak dlugo czlowieka diagnozowac i leczyc metoda prob i bledow!
              Edith311 jest to pocieszajace co piszesz, lecz 3 lata zmagan tez nie brzmi fajnie.

              Ja ostatnio sie poddalam i zwalilam wszystko na psychike i objawy somatyczne.
              Wiecie co? Bylo lepiej od zeszlej niedzieli kiedy to mialam chrzest dziecka i nie mialam czasu na pierdoly. Az do wczoraj bylo super! Czulam sie jak nowonarodzona, zaczelam cwiczyc iii cieszylam sie bardzo, ze mimo iz nie czuje sie super extra to i tak jest rewelacyjnie wporownaniu do tego co bylo. Z tym, ze od wczoraj popoludnia znow mna buja, znow ciezko na ńogach ustac i znow zaczelam otym myslec i sie na tym skupiac. Nie slyszalam juz szumu w uszach az do dzis kiedy to pomyslalam "kurcze szumy zniknely" i tu bach! Sa znow jak na zawolanie! Co jest grane? Moze u mnie to faktycznie w duzej mierze podloze psychogenne. Znow od dwoch dni jestem senna i skupiam sie czekajac czy bedzie mna bardziej bujac czy nie. Ma wrazenie, ze sama to nawoluje. W dodatku od 2 dni jestem nerwowa i mam tak popaprane sny, ze az smiech mnie ogarnia ale co z tego jak budze sie okropnie zdenerwowana i wewnetrznie az wybucham ze zlosci. Ponad to od 3 dni syn daje mi tak popalic jak nigdy.

              Zrobie przeciwciala bo dawno tego nie robilam. Odpuscilam SM, SLA i inne dziwne choroby. Zaczelam plukac gardlo amolem- to odnosnie gronkowca, swiecowac uszy i bylo duzo lepiej, ale znow tak jak mowie powraca. Wydaje mi sie, ze u mnie to mieszanka hashi z nerwica. Hashi poteguje nerwice a nerwica oslabia organizm dajac pole do popisu dla hashi i tak w kolko.


              Dzieki za komentarze. Zrobie te przeciwciala i jak beda bardzi wysokie - to poczytam o selenie.

              Za 2 tyg jade nad morze i az sie boje, ze cos sie porobi znow nieoczekiwanego.
              • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 11.08.13, 11:10
                Nie musze mowic, ze cieszylam sie jak wariatka, ze funkcjonuje znow normalnie i czuje sie dobrze... A teraz znow popadam w rozpacz!
                • edith311 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 12.08.13, 19:19
                  ana2236 napisał(a):

                  > Nie musze mowic, ze cieszylam sie jak wariatka, ze funkcjonuje znow normalnie i
                  > czuje sie dobrze... A teraz znow popadam w rozpacz!

                  Nie popadaj w rozpacz, zanim sie wszytsko unormuje to bedą takie hustawki, daj czas organizmowi , dobrze by bylo tez zebys pochodzila do terapeuty zanim nie dojdziesz do siebie zeby Cie wsparl jakos w tym trudnym momencie zycia, choroba z czasem sie wyciszy ale psychika ucierpi
              • edith311 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 12.08.13, 19:14
                Hashi poteguje nerwice a nerwica oslabia organizm dajac pole do popisu dla hashi i tak w kolko.


                - to oczywiste, jasne ze traumatyczne przejscia mogly doprowadzic do choroby tarczycy, psychika i fizyka to jedno i to samo, mamy wiele przykladow chocby podczas wojny jak ludzie w obliczu zblizajacej smierci dostawali nagłe zawalu itp. Tak czy siak nabyte juz hashi bez wzgledu na przczyne powstania trzeba odpowiednio leczyc hormonami zeby wrocic do dobrego sampoczucia wtedy na pewno objawy nerwicy sie zmmniejsza ,zreszta wiele hashimotek chodzi na terapie , ze mna na czele ktora dodatkowo pomaga bardzo, jednak jak bylam w duzej niedoczynnosci terapeutka rozlozyla rece mowiac " tu ja na tą chwile nie pomoge to jest chemia i biologia . A tymi 3 latami nie sugeruj sie, mi jakis "madry " lekarz odstawil w tym okresie hormony na miesiac twierdzac ze moze choroba sama przejdzie co bylo totalna bzdura , wiec dochodzilam dluzej niz przecietnie , to wszystko zalezy od indywidulanego przypadku, od zniszczenia tarczycy i wielu indywidualnych cech, mojej mamy znajoma choruje na to i ma kilka podst. objawow ale nie rujnują jej zycia a moje bylo zrujnowane kilka lat temu pozdrawiam i zycze zdrowia
                • ana2236 Edith czy masz gg? Moglabys do mne napiac? 19.08.13, 16:51
                  Podam Ci maila zielonaa@poczta.fm
            • muktprega1 Znakzapytania16 11.08.13, 18:58
              O matko! Jaki horror przeszłaś, bardzo Cię proszę, przenieś cały Twój wątek do:

              forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132646223,132646223,Osoby_ktore_dlugo_nie_leczyly_niedoczynnosci_.html
              Tam jest tyle opowieści, niech i Twoja będzie, na pewno przyda się niejednej ofierze eksperymentów naukowych na żywym organizmie smile
              • kama7231 Re: Znakzapytania16 19.08.13, 23:40
                Krótka historia:
                styczeń- marzec 2012 - nawracające zapalenia uszu, antybiotyki,i znów to samo....

                kwiecień 2012 - potworna infekcja, gorączka długa, antybiotyk podad 2 tyg

                maj 2012-
                pogodny dzień, sobota, zaczyna się spokojny weekend, atak jakiś dziwny- wata w głowie, zamroczenie, zaburzenia widzenia, nogi z waty, serce w gardle, wylądowałam na pogotowiu, srodki uspokajające i do domu ( w szoku byłam, nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło, niczym się nie zdenerwowałam)
                Tydzień potem - kolejny atak, na pogotowiu błagałam o pomoc, bo myslałam, że umieram, ciśnienie ok, puls też, dali mi elektrolity na odczepnego i odesłali do domu.
                Bóle głowy nie do zniesiena - nie pomagały żadne środki przeciwbólowe;
                Doszedł stan kompletnego otumanienia - jakbym miała watę w głowie, tak jaby coś się tam działo;
                Morfologia ok, pani doktor pierwszego kontaktu powiedziała, że jestem znerwicowana i mam się wysypiać, to będzie dobrze.
                czerwiec 2012- doszła " klucha w gardle", nie mogłam tego przełknąc. zaczęła bolec mnie szyja i nie wiem do tej pory co mnie bolałao - żyły? mięśnie ? pani doktor powiedziała, że to od napięcia, bo szyja zazwyczaj nie boli.
                lipiec/sierpień 2012 - bóle głowy, zawroty, mroczki, okropny światłowstręt, nie mogłam nawet patrzeć w ekran komputera, wzrok mi się pogorszył, czułam, że coś z oczami mi się dzieje, totalne rozbicie, opuchnięte oczy,wory pod oczami, napady głodu, nudności, jadłam na potęgę, potem nic nie jadłam bo nie mogłam, chudłam, wytrzeszcz, jakieś dziwne wysypki mi wyskakiwały na szyi i twarzy; dermatolog ( maści), okulista ( okulary) , masakra; nie wiedziałam co się dzieje ze mną;
                pazdziernik 2012 - przeszło, niesamowite,, ale po tym, "piekle" letnim, zaczęłam wracać do zycia, zaczęłam zapominać, pomyślałam sobie- coś mi było ale cudownie ozdrowiałam
                listopad 2012 ok
                grudzień 2012 - zaczyna się, ból głowy....i znowu to samo, trzęsawki, naprzemian zmęczenie i pobudzenie, wata w głowie, czułam się znowu jak " naćpana"
                styczeń 2013 - śpię, padam nie mogę sie skoncentrować na niczym, spię po 10 godzin i wstaję zmęczona, zaczynam " swirować" powoli, ryczę z byle powodu, dół totalny, pani doktor nie chce mnie już widziec, skierowaie do neurologa i psychiatry

                luty/ marzec 2013
                zaczynam buszować po internecie, szukam,,,, badanie na boreliozę ok czekam na wizytę u neurologa,w międzyczasie " huśtawka", raz dobrze , raz fatalnie; Budzę się rano i myśle. co tym razem będzie mnie bolało, głowa najczęściej, ale są dni kiedy nie mam na nic siły i musze lezec lub spac, bo inaczej nie da rady, czasem jest lepiej;doszło ssanie w żołądku, trzęsawki czasami,piszczy mi w uchu, >
                Zrobiłam sobie badania
                Oto wyniki ( z marca), tego dnia czułam się wyjątkowo dobrze , może powinnam robić badania jak jest żle

                TSH 2,3 ( 0,2-4,2)
                FT3 3,24 ( 2- 4,4)
                FT4 1,3 ( 0,93-1,7)
                Anty TPO 14.05 ( 0-34)
                anty TG 378 ( 0-115)
                usg tarczycy:
                tarczyca niepowiększona , normoechogenna, w płacie lewym pojedynczo widoczne ognisko 4mm, bez własnego unaczynienia.
                W badaniu power doppler przepływ miąższowy wzmozony
                wnioski:
                mozliwośc istnienia stanu zapalnego, wzmozone unaczynienie miązszu;

                kwiecien 2013

                poszłam do endokrynologa-
                diagnoza- Hashimoto
                dodatkowe badania: TRAB , kortyzol

                Trab 0,41 ( wynik ujemny)
                kortyzol 13,24 ul/dl ( chyba w normie)


                Badania pozostałe:
                cukier w normie, USG jamy brzusznej - wszystko ok, bez zmian, bez złogów itd, nadnercza ok
                OB 5 ( norma 2-15)
                CRP 0,04 ( norma ( 0-0,5)

                TSH 2,2
                FT3 2,78
                FT4 1,1


                Nie robiłam przeciwciał, bo lekarz powiedział, ze już nie trzeba; Dostałam eurytrox 25 ( nie wiem czy nie na odczepnego, bo blagalam o cos co mogloby mi pomóc) Nie biorę, bo trochę poczytałam, że to raczej przy niedoczynności się bierze, a mi z TSH nie wychodzi niedoczynność

                Dziwne skoki cisnienia, raczej w górę 130/100, 140/110 , 120/100 , przy tym fatalne samopoczucie
                Dostałam leki obnizajace ciśnienie ......... trochę lepiej,,,,,,, moze to od cisnienia, dziwne, bo to drugie trochę wyższe, ale na pogotowiu mialam robione EKG i wszystko dobrze było....
                Bo znowu wyladowałam na pogotowiu, nogi jak z waty , uczucie odpływania, ......

                maj 2013

                Boli mnie szyja, powiększone węzły...... , nie wiem, czy to żyły mnie bolą, czy mięsnie, czy węzły ???????
                Bolą mnie uszy ( już parę razy brałam antybiotyk na uszy)..... Laryngolog- kropelki dostalam, na trochę przeszło......
                Ale na parę dni, potem znowu mnie bolały; Doszły szumy i piski w uszach.....


                Czerwiec 2013

                Totalne zmęczenie, czuję się jak 90 letnia staruszka, wstaję po 10 godzinach snu i nie mam siły wejśc po schodach. Dziwne uczucie " otepienia", nie mogę się na niczym skupić; Są dni, że jest lepiej powiedziałabym prawie " normalnie" , ale ogolnie rzadko......
                Codziennie boli mnie głowa - na pogotowiu badal mnie neurolog ( dośc dokładnie) , wypytywał się o te bole głowy, ale nic powaznego neurologicznego nie stwierdził poza oczopląsem, stwierdził ze o podłozu błednikowym. Po tym ostatnim incydencie w pogotowiem byłam u laryngologa, ktory nie widział oczopląsu, jedynie krople do uszu przepisał, bo ponoc stan zapalny był......
                Jesli chodzi o ten stan zapalny , to cały czas mam poczucie dyskomfortu , swędzienia w uszach, wydzieliny w zatokach, ktora splywa do gardła; Ale antybiotyk brałam prawie 14 dni.......
                To zmęcznei stało sie koszmarne, i ciagły głód;Bola mnie skronie ( dla odmiany, juz nie tył głowy), mam uczucie jakbym zaraz miala sie przewrócić, już sama nie wiem co mnie boli.....
                Zaczęłam mierzyć cisnienie, cały czas biorę te leki na obniżenie..... no i mam : 80/60 90/75, 85/60........ , przestałam brać leki, bo stwierdziłam że nie ma co obnizać;


                lipiec 2013
                raz gorzej raz lepiej, buja mnie często, Mam wrażenie że to sie dzieje " falami" tzn, mam tygodnie kiedy jest "odjazd", poddenerwowanie,tachykardia, powiększone węzły na szyi ( i boli mnie wówczas szyja, ale pani doktor nie skomentowała w żaden sposób tych objawów, czy przy hashimoto może olec szyja ? ), zaburzenia widzenia, ....

                wyczytałam ( nie wiem czy to prawda), że ft3 i 4 powinny trzymac się raczej górnej granicy, aby samopoczucie było dobre a ja miałam
                ft3 2,78 ( 2-4,4) 32,5 %
                ft4 1,1 ( 0,93-1,7) 23,3 %

                Wizyta u kolejnego endo - potwierdza hashimoto, mam nie brać euthyroxu ( poprzedni kazał brać) - sama już nie wiem,.....


                Czy to mogą być objawy hashimoto ? czy czegoś jescze, bo nie wiem co mam badać ...... Czy iść do trzeciego endo z pytaniem o euthyrox ?

                • natder Re: Znakzapytania16 20.08.13, 07:39
                  Miałaś szczęście trafić na niezłego endo, który zaordynował Euthyrox.
                  I w dodatku na dobrego radiologa, który potwierdził zapalenie tarczycy.
                  Większość forumowiczek odbiła się od wielu drzwi zanim ktoś postawił diagnozę i zaordynował leczenie.

                  U kobiet w wieku rozrodczym TSH powinno być na poziomie ok. 1, powyżej 2 mądrzy lekarze zalecają suplementację tyroksyny i to zrobiła Pani doktor. Brawa dla tej Pani.
                  To, że TSH mieści się w normie o niczym nie świadczy.
                  Bo ft4 jest niższe niż ft3, w dodatku poziomy obu hormonów są bardzo niskie - jesteś w niedoczynności. Twoja tarczyca nie daje rady wyprodukować tyle ft4 ile potrzebujesz, dlatego trzeba go dostarczać z zewnątrz.
                  Wszystkie objawy o których piszesz biorą się z niedoczynności tarczycy.
                  Zamiast posłuchać lekarza czekasz na cud??
                  Natychmiast zacznij suplementację - bo cudu nie będzie.
                  A panią dr wpisz na listę polecanych endokrynologów bo bardzo nam mądrych lekarzy brakuje.
                  Chcesz iść do kolejnego lekarza by potwierdził że co? Że nie jesteś chora?
                  Jesteś, a jak nie zaczniesz się leczyć będzie coraz gorzej.
                  • kama7231 Re: Znakzapytania16 20.08.13, 14:35
                    dziękuję za odpowiedz, dopiero po przeczytaniu tego forum wiele spraw zrozumialam i wiele mi się wyjasniło...Tak , to prawda, że musiałam trafić na dobrego endo, skoro dostałam na "dziendobry" euthyrox, ale z drugiej strony ten learz nic mi nie wyjasnił... dostałam lek i koniec; Przemilczał moje zapytania o bóle i zawroty głowy, o fatalne samopoczucie i dołki psychiczne i fizyczne przede wszystkim; Czy bóle i zawroty głowy ( takie bujanie, o którym wiele osób pisze) są objawem własnie hashimoto, czy niedoczynności ? mi po tsh nie wychodzi niedoczynność, ten wynik akurat zawsze miałam w normie.... a może i nie miałam, tylko po prostu nie wyłapałam..... jest na to jakis spsób; Mam dni, że budzę się zdrowa i szczęsliwa, a po południu czuję się jak wrak .......czy mam się badać jescze w innymkierunku ( już wałściwie nie mam pomysłu na co ? )......
                    • natder Re: Znakzapytania16 20.08.13, 14:41
                      Choroba Hashimoto = postępująca, dożywotnia, nieodwracalna niedoczynność tarczycy.
                      Z tym da się żyć, choć jakość życia jest na pewno gorsza niż osoby, która jest zdrowa jak rydz.
                      Ale wystarczy suplementować hormon, pilnować niedoborów, dbać o siebie.
                      Poproś adminkę niech wytnie nasze posty i załóż swój wątek - przyda Ci się i nie będziemy śmiecić w wątku innej osoby.
    • ana2236 WYjazd nad morze???!!!! Czy moge? 20.08.13, 11:05
      Mam urlop, zaplanowany wyjazd nad morze polnocne, myslalam, ze to dobry pomysl, cieszylam sie a teraz czytam, ze przy hashi powinno sie unikac morza. Nie dosc Ze mna buja i spalabym cale dnie do tego bola stawy to jakby mialo mi sie pogorszyc to chyba bym zwariowala.

      Moze powinnam na ten czas pobytu chociaz wprowadzic selen?
    • ana2236 Re: WYjazd nad morze???!!!! Czy moge? 21.08.13, 22:19
      Zrobie ta ferrytyne i d iii wb na borelioze bo to tez moze byc od boreliozy z tego co czytam. Mam tez umowiony test na blednik.

    • ana2236 Re: Fatalne samopocUcie po ciazy Hashi 29.09.13, 11:38
      U mnie to raczej ne od hashi a SM. Mam oczoplas patologiczny a dokladniej - nystagmoidalne ruchy galek ocznych. Okropne zawroty i zaburzenia rownowagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka