magdalena.fortuna 09.03.09, 17:05 Witajcie, niedawno wykryto u mnie hashimoto, mieszkam od 3 lat nad morze... czy jest mozliwe aby jod zawarty w powietrzu mial wplyw na moja chorobe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mara_30 Re: Hashimoto a pobyt nad morzem 09.03.09, 17:23 Jeżeli mieszkasz nad Bałtykiem, to nie sądzę, wbrew obiegowym opiniom tutaj nie ma za dużo jodu Odpowiedz Link
magdalena.fortuna Re: Hashimoto a pobyt nad morzem 09.03.09, 17:30 Mieszkam nad morzem Północnym Odpowiedz Link
mara_30 Re: Hashimoto a pobyt nad morzem 09.03.09, 17:45 Z tego co mi wiadomo, to w powietrzu wokół zimnych mórz jest mniej jodu niż wokół ciepłych, bo jest dużomniejsze parowanie. Ale jeżeli np. wcinasz regularnie ryby czy owoce morza, to niestety dobre dla Twojej tarczycy to nie jest... (sama nad tym boleję, bo owoce morza, a do tego wszelkie morskie zielsko uwielbiam). Natomiast nie wiem jak jest z wpływem jodu na pojawienie się choroby w ogóle. Myślę jednak, że wpływa on tylko na szybsze jej tempo jak się pojawi, no i na opóźnione wykrywanie, no bo jak hormony są ok, bo tarczyca jest pobudzona, to komu przyjdzie do głowy robić usg czy przeciwciała Odpowiedz Link
kiwi.pl Re: Hashimoto a pobyt nad morzem 09.03.09, 18:43 mara_30, z tego co mi wiadomo, to jest chyba dokładnie odwrotnie Zawsze mi się wydawało, że to nad zimnymi morzami jodu jest wiecej. Ale przy kompletnej demencji jaka mnie dotyka w ostatnich latach, to ja juz niczego nie jestem pewna na 100% Odpowiedz Link
mara_30 Re: Hashimoto a pobyt nad morzem 10.03.09, 08:56 > mara_30, z tego co mi wiadomo, to jest chyba dokładnie odwrotnie > Zawsze mi się wydawało, że to nad zimnymi morzami jodu jest wiecej. > Ale przy kompletnej demencji jaka mnie dotyka w ostatnich latach, to > ja juz niczego nie jestem pewna na 100% Wiesz co, nie upieram się ale popatrz - tak na logikę to ciepłe morze bardziej paruje, więc więcej z tego co w nim powinno być też w powietrzu, nie? a z kolei jak zimne, to wszystko zostaje w wodzie Odpowiedz Link
milaemalka Wyglądam okropmie po pobycie nad morzem 12.08.09, 23:02 Mam rodzinę w zachodniopomorskim i od piątkowego popołudnia do sobotniego przebywałam w Rewalu.Póżniej byłam 15 km od morza.W sumie nad morzem byłam niewiele godzin bo nie wiedzialam jak zareaguję.Ostatnio pojechałam w poniedziałek miedzy godz 19 a 21.We wtorek po przebudzeniu miałam male oczy i opuchnięte powieki.Postanowiłam wyjechać w środę.Obudziłam się dzisiaj z małymi oczkami a pod nimi wisiały dwa opuchnięte wałki,powieki były ciężki a oczy piekły.Na policzkach i brodzie wyszły czerwone plamach.Zanim zaczęłam zazywc tyroksynę miałam takie plamy i dermatolog nazwała je trądzikiem różowatym.Nie wiem co mnie tak załatwiło bardziej morze czy słonce ale mam problem.Siedze teraz ponad 300 km od Bałtyku nadal wyglądam kiepsko i czuję ciasną opaskę na szyi. Odpowiedz Link