marcelina75
10.12.09, 10:28
Jestem w szóstym miesiącu ciąży i....pierwszy raz w życiu nie wiem co mam robic.Jestem DDA i mam męża , który nadużywa alkocholu. Psychicznie jestem w zupełnej rozsypce. Tak bardzo chciałam tego dziecka, ale teraz widze , ze zrobiłam straszny błąd , zchodząc w ciąże ( dziecko było planowane} nie doprowadziwszy do porządku siebie ,swojego życia , a najważniejsze swojej psychiki , podczas porządnej terapii. Teraz sobie nie radze sama ze sobą. Problemy z mężem bardzo zle odbijaja sie na mnie . A potem straszne poczucie winy i strach ,że robie dziecku straszną krzywde, Bo mój stres mniej czy bardziej, ale jakoś sie odbije na dziecku. Wiem, że mam kilka wyjść. Wiem, że powinnam pojść na terapie, postawic sprawe jasno mężowi, że może nawet wyjasniłoby to wiele sytuacji, ale.....jest tak , jakby ktoś mnie zamroził strachem. Nie pomaga tłumaczenie .że to dla dobra dziecka, że nikt za mnie tego nie załatwi.Potrafie sie tylko bac. To tak, jakby ktoś mnie hipnoyzując powiedział, że nigdy nie odważysz sie stanąc we własnej obronie,będziesz biernie brała to co ci będzie życie dawało. I chociaż mam tego zupełną swiadomość , nic z tym nie potrafie zrobic. Nie lubie sie użalac nad sobą, ale to zaczyna byc ponad moje siły. Rozpisałam sie a tak naprawde chciałam sie zapytac czy ktos chodził na psychoterapie w zaawansowanej ciąży , czy jest to raczej nie wskazane.Bo przy pierwszym dziecku chodziłam na terapie, ale tak własnie koło siódmego miesiąca przerwałysmy spotkania , własnie z uwagi na dobro dziecka. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?
[url=https://www.tickerfactory.com/]
[img]https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/0;20721;30/st/20100405/dt/6/k/0678/preg.png[/img]
[/url]