uhu_an
05.02.06, 13:37
własnie powiedziałam bliskiej osobie NIE! dla wlasnego dobra! czuje
sie....dziwnie. nigdy wczesniej przeciez tego nie robilam. zawsze bylo TAK-
by kogos nie urazic, 'przypodobac sie', spelnic czyjes oczekiwania.
Pojawilo sie wyjscie awaryjne, ktore poprawiloby mi moja sytuacje- mozna by
powiedziec, ze wilk bylby syty i owca cala- ale stwierdzilam, ze
kategorycznie NIE.
w tym momencie sie zastanawiam, czy dobrze zrobilam? serce mowi mi, ze tak,
ale czy znow nie dzialam na zasadzie "wszystko albo nic"? czy nie umiem isc
na kompromisy?
az znow popadam w poczucie winy. Dziwne to wszystko.