48xmax1
07.04.06, 10:28
Wlasnie chce te ksiazke kupic. Wymarzonego dziecinstwa nie mialam, to pewne.
Ale dlaczego tak bardzo sama chcialam miec dziecko? Mam corke i widze z jej
zachowan, ze mimo staran przeogromnych z mojej strony, cos w jej doroslym
zyciorysie chyba szwankuje. I mam pretensje do siebie, ze to moje bledy, ze
to moja wina. Ale dlaczego wielu z nas tak bardzo pragnie miec dziecko,
dzieci po tym wszystkim, co nas samych spotkalo? I czy da sie uniknac
przeniesienia pewnych obciazen na dziecko/dzieci? Jak sobie z tym radzicie?