januszek96
18.12.06, 08:18
Istota problemu
Wielu z nas odkryło, że mamy dużo wspólnych cech wskutek wzrastania w domu
alkoholika. Zaczęliśmy odczuwać izolację, trudności w kontaktach z ludźmi, w
szczególności z autorytetami. By chronić siebie, dbaliśmy o to by zadowolić
innych, nawet kosztem zatracenia naszej własnej tożsamości. A mimo to każdą
krytykę traktujemy jako zagrożenie. Żyliśmy jak ofiary. Wykształcając
nadmierne poczucie odpowiedzialności, woleliśmy zajmować się raczej innymi niż
sobą. Czuliśmy się w jakimś sensie winni, gdy broniliśmy swoich praw, zamiast
ustępować. Zaczęliśmy raczej reagować niż działać, pozwalając innym na
przejawianie inicjatywy. Wykształciliśmy osobowość zależną, przerażoną
możliwością, że może zostać opuszczona. Gotowi byliśmy zrobić niemal wszystko,
żeby utrzymać jakiś związek, byle tylko nie narazić się na emocjonalne
odrzucenie. A mimo to stale wybieraliśmy związki niepewne, ponieważ
odzwierciedlały one nasz dziecięcy związek z rodzicem - alkoholikiem.
Nauczyliśmy się wypierać nasze uczucia jako dzieci i nie okazywać ich jako
dorośli. W wyniku tego warunkowania nie odróżniamy miłości od litości, dążąc
do kochania tych, którym możemy pomóc. Nastawieni na obronę, uzależniliśmy się
od stałego napięcia we wszystkich naszych sprawach, przedkładając nieustające
porażki nad korzystne związki. To jest opis, nie oskarżenie...
Rozwiązanie problemu
Rozwiązanie polega na tym, żeby stać się dla samego siebie bardzo kochającym
rodzicem. Poprzez regularne chodzenie na mityngi dojdziesz do właściwego
rozumienia alkoholizmu rodziców - choroby, która zaraziła cię, kiedy byłeś
dzieckiem i nadal dotyka cię w życiu dorosłym. Kiedy zaakceptujesz pojęcie
choroby, spojrzysz na swoich rodziców i na siebie jako na współ ofiary.
Nauczysz się koncentrować na sobie "tu i teraz", uwolnisz się od wstydu i
oskarżania, które są pozostałością po przeszłości. Weźmiesz odpowiedzialność
za własne życie w swoje ręce i nauczysz się, jak lepiej być swoim rodzicem.
Nie będziesz musiał tego robić sam. Rozejrzyj się naokoło, a zobaczysz
mężczyzn i kobiety, którzy dokładnie wiedzą, co czujesz. Wiemy, bo wszyscy tam
byliśmy. Będziemy cię kochać i wspierać niezależnie od wszystkiego. Chcemy,
abyś nas przyjął jako braci i siostry, tak jak my już przyjęliśmy ciebie.
Patrzymy na naszych biologicznych rodziców jako na tych, którzy posłużyli,
abyśmy zaistnieli. Naszym prawdziwym rodzicem jest Siła Wyższa, którą chcemy
nazwać naszym Bogiem. Bóg dał nam życie i jeśli Bóg dał nam rodziców
alkoholików, to dał nam również program Dwunastu Kroków. Korzystamy z Dwunastu
Kroków, dzielimy się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Ta praca pozwala nam
uwolnić się od naszych wad i chorego myślenia. Zwalniamy naszych rodziców od
odpowiedzialności za nasze dzisiejsze zachowania i czyniąc to zyskujemy
wolność podejmowania zdrowych decyzji. To jest program duchowy oparty na
działaniu miłości. Jesteśmy pewni że podczas gdy miłość będzie w tobie rosła,
będziesz zauważał piękne zmiany we wszystkich swoich związkach, szczególnie z
twoimi rodzicami, twoim Bogiem i tobą samym.