Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wstydze sie...

    10.12.07, 23:29
    Witam.Jestem DDA.Ale nie tego sie wstydzę..tylko rodziców.Pili i nadal
    pija.Dużo.Oboje.Ja 5 lat temu wyprowadziłam sie z domu-teraz mam 24.W domu
    pozostali dwaj bracia,z czego jeden jest pełnoletni,drugi jeszcze w
    gimnazjum.Większość czasu spędzają poza domem(ciocia).Myślę,że i tak lepiej
    sobie radzą niż ja w ich wieku.Ja sie bałam wyjść z domu podczas awantur,bałam
    sie ojciec będzie bił albo zamknie drzwi i mi ich nie otworzy..zawsze byłam
    świadkiem awantur,często obrywałam..pomału o tym zapominam,o tym wielkim
    strachu,gniewie,uczuciu bezsilności. Dom odwiedzam rzadko-raz na 2,3
    miesiące,bardzo nie lubię tam jezdzić.Robię to niejako z obowiązku i zeby
    zobaczyć braci.
    Od kilku lat jestem w związku.Mieszkamy razem z jego rodzicami.On akceptuje
    mnie taka jaka jestem,rodzina tez o nic nie pyta.Doceniam to i jestem im
    bardzo za to wdzięczna.Moge śmiało powiedzieć,że matka mojego chłopaka jest mi
    bliższa niż moja własna.Moi rodzice długo nie wiedzieli,że kogoś mam-nie
    chciałam żeby mój partner stał sie obiektem wyzwisk i obelg ze strony mojego
    ojca(zawsze tak robi,kiedy sie upije-ileż musiałam tego w życiu znieść...).Z kolei
    mój chłopak jak do tej pory nie poznał moich rodziców.Bo się ich bardzo
    wstydzę...tego kim są,jak żyją(mój dom to melina,nigdy nawet koleżanek do
    siebie nie zapraszałam).
    Obserwuj wątek
      • kasiek383 Re: wstydze sie... 10.12.07, 23:34
        I tego wstydu nie potrafie w sobie przemoc.Mój partner zaczyna naciskać na
        spotkanie,a mi sie chce po prostu ryczeć!..Czy jestem jakimś dziwolągiem??czy wy
        też tak macie??
        • anciax Re: wstydze sie... 11.12.07, 18:10
          Nie mamy tak, bo nie mamy partnerów.

          Nawet gdybym kogos miała, to on dowiedziałby sie o tym ostatni. Nie zniosłabym
          pytań w stylu: ile zarabia albo samego faktu, że on zacząłby wtajemniczać go w
          rodzinne problemy z obgadywaniem wszystkich naokoło włącznie.
      • rozmowy_kontrolowane Re: wstydze sie... 11.12.07, 09:03
        Jezeli Twój chłopak wie, z jakiego domu pochodzisz, to sprawa jest prosta:
        powiedz mu, że nie chcesz, żeby to oglądał, nie chcesz, żeby poznawał Twoich
        rodziców. Po co on nalega na spotkanie?

        Jeżeli zaś nie wie, z jakiego domu pochodzisz, musisz mu powiedzieć prawdę jak
        najszybciej.
      • log222 Re: wstydze sie... 11.12.07, 19:20
        Oh, pamiętam jak byłam mała to sprowadzałam do domu koleżanki, a z czasem
        znajomi zaczęli się wykruszać a ja wycofywać z jakichkolwiek znajomości (czy na
        odwrót). Zasada numer jeden: trzymać ludzi z daleka od domu...
        Myślę, że dobrze by było, gdyby chłopak znał prawdę. Wam obojgu ulży, on będzie
        wiedział, dlaczego nie chcesz go poznać z rodzicami, a Ty nie będziesz musiała
        mieć przed nim sekretów. I powodu do ryczenia
      • kane-1 Re: wstydze sie... 27.12.07, 03:55
        z własnego doświadczenia... Przyznaj się że nie było za dobrze, i że nie chcesz żeby dom widział bo to i tamto. A następnie nie oczekuj zrozumienia, wyperswaduj jakiekolwiek chęci nawiązania kontaktu. PODKREŚLAM!!! TO NIE PRAWDA ŻE LUDZIE CIĘ ZROZUMIEJĄ!!. daj sobie siana, powiedz tyle ile musisz i ni slowa więcej, ludzie którzy tego nie przeżyli i tak nie zrozumieją. Pogódź się z tym że nie jesteś normalna i postaraj sobie jakoś życie ułożyć w miare normalnie. Ja próbuje i na każdym kroku nie wiem co znaczy normalnie. Nie wiem czy to dobrze co robie czy źle. Ale jak próbowałem mojej dziewczynie wytłumaczyć to i tak nie zrozumiała. To nie jej wina. Jak można komuś kto miał normlanie wytłumaczyć że człowiek nie spał do 2 w nocy co drugi dzien w życiu bo czekał aż stary przyjdzie i się zacznie. nie wytłumaczysz bo tego nikt kto jest normalny nie zrozumie.
        • 48xmax1 Re: wstydze sie... 01.01.08, 17:52
          To nie wstyd a falszywe poczucie winy. Powiedzialam
          partnerowi/mezowi. Mnie takie informacje (link polski) oraz udzial w
          kilku forach, okazaly sie bardziej pomocna wiedza niz terapia. Wiele
          osob, na calym swiecie z podobnymi problemami, nawet lekarze i
          psycholodzy, szuka dobrych terapeutow.
          koniecmilczenia.pl/art/21brpul.html
          Dobrego Nowego Roku
      • dika24 Re: wstydze sie... 09.01.08, 16:54
        Witaj, musiałam ci odpisać zeby Ci powiedzieć, że masz wielkie
        szczeście ze masz kogos kogo kochasz i kto kocha Ciebie taką jaka
        jesteś, uważam ze to bardzo wiele, mnie najbardziej w tym wszystkim
        doskwiera samotność bo boje sie zwiazku, boje sie byc zraniona, mam
        wrazenie ze ktos tego nie zrozumie. Moje znajomosci koncza sie
        zawsze na kilku razowych spotkaniach poniewaz nie wpuszczam nikogo
        do mojego swiata bo boje sie odrzucenia. Jedyne szczescie jakie mam
        w zyciu to maoja mama, która jest napwade cudowna kobietą i to
        wąłsnie jej moge powiedziec o wszytskim co mnie boli. Mój ojciec
        poza tym ze pije jest strasznym tyranem, myslam ze wyprowadzka z
        domu cos pomoze, mieszkam juz 4 miesiące poza domem i wcale nie jest
        dobrze, czasem sie zastanawiam co mam zrobic by byc
        szczesliwą..Twoje zycie tez nie jest łatwe ale powinnas docenic ze
        jest ktos do kogo mozesz sie przytulic i wypłakac w rekaw a to
        bardzo duzo :) trzymaj się cieplutko i udanej walki bo MY sie nie
        poddajemy cierpimy ale nigdy sie nie poddamy :) buzka

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka