wrau
23.10.08, 20:51
Mam dzisiaj straszny dzień. Niby umówiłam się pierwszy raz na
spotkanie w sprawie terapii na jutro, ale przez cały dzień czuje w
środku taki niepokój, lęk, sama nie wiem nawet jak to nazwać. Nie
wiem z czym to jest związane, ale to aż boli tak tam w śroku, tak
koło mostka, tak jakbym miała tam pusto (chociaż to nielogiczne-
pusto a boli). To taki niepokój że coś się stanie złego, albo, że
czegoś nie zrobiłam, coś zawaliłam. Chciałam tylko się tym podzielić
i wyrzucić to z siebie. Czujecie się czasami podobnie? Ja dawno nie
miałam tego. Ostatnio moim dominującym uczuciem była złość.