27.11.16, 14:12
Ostatnio przewija sie widze temat tej karty. Jak Wy ja widzicie?
Obserwuj wątek
    • tabularasa22 Re: Ksiezyc 27.11.16, 14:41
      Oj przewija się przewija jesiennie jak pogoda za oknem. Smętnie, marudnie , deszczowo. Mgły i deszcze, zatarte kontury. Najlepiej się zaszyć i wymyślać kolorowe światy w głowie, ładniejsze niż to co widać smile
      Ja tam jak widać po wpisach - postrzegam Księżyc typowo. Zgadzam się z większością interpretacji, że to genialny fałszerz big_grin Nie znaczy jednak że nie potrzebny, i nie ma swojej roli. Karmi jakąś część naszej duszy, która nie zgadza się się tylko na prostą logikę. W tym sensie pomaga przeżyć marzenie, zmierzyć się z niewiadomą, własną intuicją. Ja mam szczególnie aktywny Księżyc w horoskopie. Ma aspekty z każda planeta i punktem horoskopu. Więc wiem o czym mówię big_grin Moją metodą na samooszukiwanie się, na chęć pogrążenia w nierealnym świecie jest ... poddanie się smile Wyznaczam sobie czas - np. dziś i jutro bujam w obłokach ile dusza pragnie big_grin Po takiej sesji jestem tak wystrzelona, że sama pragnę już powrotu na ziemię big_grin To jeśli chodzi o Księżyc i moje ja.
      Jest jednak jeszcze Księżyc w odniesieniu do innych - pojawia się w rozkładach na inne osoby, zdarzenia. Wtedy imho poważnie ostrzega - że nie widać spraw takimi jakie są, że ktoś chce nas wprowadzić w błąd, ukołysać i odurzyć. To zacieranie konturów, zagubienie w ocenach i manipulacja.
      Pokazał mi też kilka razy uzależnienie. Odlot od rzeczywistości.
      Może być bardzo twórczy - nie przeczę, ale w sposób powiązany z samotnością, hajem, niebezpiecznym oderwaniem od ziemi. Takie akty twórcze są wtedy niezwykłe, podziwiane, ale zazwyczaj widz nie zdaje sobie sprawy jak kosztowne wewnętrznie dla autora.
      Księżyc w łagodniejszej wersji może być bliski kobietom - pokazuje cykle miesięczne, ogólnie połączenie między ciałem kobiety a jej emocjami. Cykliczność, zmienność, zanurzenie w nieznane.

      • rrozsypana80 Re: Ksiezyc 27.11.16, 15:55
        Ja kminie ten ksiezyc w rozkladzie zrobionym przez Interke. Tam byl cel wobec mnie ksiezyc. Oczywista oczywistość zmamic mi oczy. Tak na pierwszy rzut oka sie wydaje ale postawilam sobie pytanie czy w takim rozkładzie nie moze byc pokazane to, że ja sama sobie mydle oczy. Bo mysle, ze cel jest inny niz widze. I to jest zagadka roku kto komu mydli oczy? Ja sama sobie czy on mi albo czy obie opcje nie sa naraz.
        Ogólnie to ksiezyc postrzegam roznie. Zalezy od rozkładu bo przeciez kazda karta ma wiele stron i oblicz. Ja nie demonizuje tak bardzo tej karty bo to takie troche nocne demony, strachy spod łóżka, ktore switem juz wcale takie grozne nie sa. Jesli chodzi o oszustwa to bardziej znaczaca karta dla mnie (bardziej oczywista) sa 5 i 7 mieczy. Jesli chodzi o takie typowe marzenia i bycie na haju to bardziej 7 kielichow widze. Ksiezyc to jest taki troche niby mroczny, niby wszystko pokazuje w innym swietle niz rzeczywiscie ale tez i teskny, romantyczny i taki niezdecydowany. Jakby przygladal sie tym swoim cieniom sam niedowierzajac, ze on je rzuca. Ksiezyc to fakt jakis rodzaj iluzji ale w moim odczycie jest zdecydowanie miekki nie jest grozny.
        • tabularasa22 Re: Ksiezyc 27.11.16, 16:53
          Myślę, że komplikujesz sobie sprawę odnosząc Księżyc do siebie. Pytanie w końcu jasne - jaki on ma cel ? Może on sam jest zagmatwany , niejasny, i właściwie facet sam nie wie jaki ma cel i czy go ma. Może nie podoba mu się cel jaki czuje, może też gubi się w domysłach. Dlatego celu nie widzi i błąka się po zakamarkach własnych myśli. A że faceci nie lubią się błąkać to i ucieka od tego smile
          Dla mnie 7 kielichów ma dużo lżejszy kaliber. To karta sybaryty , folgowanie zachciankom, wrażliwość, radosne upojenie. Tu imho jeszcze nie osiągnęło się punktu bez powrotu.
          Eh Rozsypko ... takie rozkłady nie dają niczego dobrego. Zwłaszcza zamawiane pod wpływem impulsu. Zamiast się leczyć zawracasz i znowu patrzysz nie przed siebie.


          • rrozsypana80 Re: Ksiezyc 27.11.16, 18:35
            Oj Tab... cyklicznie zawracam jakbym chodzila w kolko. Niby lzej za kazdym razem niby mniej bolesnie i szybciej ide przed siebie ale... mimo to przyjdzie moment, ze zawracam. Ja sie z Toba nawet zgadzam ale wiesz sa relacje i relacje. Ta do mnie wraca chocby nie wiem co. Wierze po swojemu, ze byla wiecej warta niz mnie i jemu sie wydaje. Moze i jestem naiwna ale kurcze nie wszystko da sie objac logika. Bo przeciez nie tylko medrca szklo i oko sa w zyciu wazne... intuicja tez gra swoja role.
            • lola1104 Re: Ksiezyc 27.11.16, 20:44
              ksiezyc jest dlatego taki zlowieszczy bo to my sami jestesmy dla siebie najwiekszym zagrozeniem karmiąc sie uludą ........
              wlasnie dlatego.

              a co dopukalas sie do niego czy on nadal zablokowany na 4 spusty
              • rrozsypana80 Re: Ksiezyc 27.11.16, 23:13
                Nie dopukalam sie i szczerze mowiac wcale mocno nie probowalam. Wiesz no nie ma sensu walic glowa w mur.
                • lola1104 Re: Ksiezyc 28.11.16, 12:19
                  rozumiem. sciskam cie mocno
                  .i teraz wlasnie zycze najwiecej sily
                  grudzien do jeeeeepany hardcore dla duszy niezespolonej. u mnie juz sie zaczyna ta wykoooorwista aura ducha
            • tabularasa22 Re: Ksiezyc 27.11.16, 22:02
              ja to doskonale rozumiem Rozsypko. W czasie żałoby to tak jest, że kręcimy się jak na spirali. Mimo wszystko to krok w tył i dwa kroki w przód, więc suma sumarum idziemy do góry i wyzwalamy się. Dobrze jest jednak w miarę możliwości nie utrudniać sobie tego, tyle chciałam ci tylko powiedzieć smile
              Fakt że ta relacja jest dla ciebie aż tyle warta też jest niepodważalny. Po prostu jest. Nie widzę w tym żadnej naiwności.
              A co do logiki - nie mam zamiaru się jej doszukiwać w uczuciach smile ale widzisz - w rozstaniach tez jej często nie ma. Nie sposób ci pojąć dlaczego on nie chce, dlaczego pomimo chemii to nie wychodzi, dlaczego los ci zgotował takie przeżycia , postawił na twojej drodze kogoś skoro nie dał spełnienia. Może kiedyś przyjdzie zrozumienie, a może nigdy, i na zawsze pozostanie to dla ciebie bez sensu. I z tym też trzeba się jakoś pogodzić.
              • lola1104 Re: Ksiezyc 27.11.16, 22:19
                wzruszajace slowa. i trafne. w punkt.
                tu jest najwiekszy bol duszy.
                tu . - ze trzeba sie pogodzic z sytuacja, mimo ze czujemu niezrozumienie po co los postawil nam tego kogos na drodze.
                bo mimo wszystko chcielibysmy choc wyniesc z tego lekcje, madrosc, pokore, usmiech dystansu.
                a tu nic z tych rzeczy.
                tylko to otępiajace poczucie poturbowania przez dana relacje bo nie dala nam nic procz niepokoju, rany, i tego niezrozumienia po co to sie wydarzylo, a tak dalej piecze serce
                • rrozsypana80 Re: Ksiezyc 27.11.16, 23:05
                  Ech dziewczyny wiecie co szczerze mowiac to jesli o mnie chodzi to ja bym wolala cofnac czas i nie wejsc w to. Pomijajac juz inne kwestie to po prostu wolalabym nie wiedziec, ze moze byc inaczej niz do tej pory znalam. Dopóki czegos nie poznamy nie uswiadamiamy sobie brakow. Serio juz naprawde wcale nie chodzi tyle o poznanie tego co on tam chcial lub co on mogl wniesc. Ta osoba sporo namieszala w moim zyciu powodujac totalny chaos. Wiem juz czego mi brakowalo, co bylo nie tak tylko co ja mam z ta wiedza zrobic? Chyba wcale nie byla mi potrzebna.
                  • lola1104 Re: Ksiezyc 28.11.16, 20:56
                    byla Ci potrzrbna ta wiedza......chyba....mozesz wprowadzic te zmianyw mezu czy nie da rady
                    • rrozsypana80 Re: Ksiezyc 28.11.16, 21:43
                      Nie sad da rady
                      • lola1104 Re: Ksiezyc 28.11.16, 23:23
                        no to musisz byc teraz silna jak nigdy dotad. ja nie umiem sie podniesc od roku. bo tak fajnie mi bylo a sie skonczylo. i nic nie wytrzymuje porownania. to choojowe uczucie
                        • donbas Re: Ksiezyc 02.12.16, 16:39
                          A ja o tym Księżycu trochę inaczej. Księżyc to całe bogactwo znaczeń. Dlaczego tylko złowieszczy? Dlaczego tylko złudzenia? Dlaczego omamiający? To też, ale trzeba spojrzeć na Księżyc w archetypie. Księżyc to też kobiecość, macierzyństwo czyli coś co daje życie i ciepło, przytulanie, opiekuńczość, czyli przede wszystkim emocje, emocje, emocje. Księżyc to też .... boginie miłości. Ale oczywiście nie tylko, bo równiez boginie nocy a noc- wiadomo- nie kojarzy się zbyt dobrze, bo to demony i też strach, czasem tez ofiary z ludzi ( bogini Kali, bogini Tanit, bogini Hekate itd).
                          Astarte (Asztarte) - była asyryjską boginią księżyca i płodności, pierwowzorem greckiej Afrodyty. W Babilonie i Asyrii czczona jako Ishtar , utożsamiana z planetą Wenus, bóstwo miłości.
                          Diana - 1. staroitalska bogini lasów, czczona tez jako opiekunka dziewic i bogini księżyca. 2. W średniowieczu demoniczna postać, traktowana jako bogini Czarownic.
                          Metztil - Aztecka bogini nocy.
                          Tanit - w mitologii fenickiej; bogini nieba, księżyca i płodności. Czczona głównie w Kartaginie, utożsamiana z Asztarte.
                          Księżycowi odpowiada liczba 2, czyli mamy tu pewnego rodzaju dwoistość pomiędzy tym czego pragniemy a tym jak to wyrażamy. Księżyc włada Rakiem a Rak to przede wszystkim znak wodny, a woda płynie, przetacza się, burzy, paruje i zestala. To mnostwo stanów skupienia. Woda jest nieprzewidywalna. W człowieku woda to EMOCJE i UCZUCIA, wszystko to, co pomiędzy myślą a jej realizacją w postaci formy. Trygon wody opowiada o tym, czy człowiek ma jakieś opory przed zrobieniem czegoś, co pomyślał, czy jego emocje są silne i czy działają dla niego, czy też nie. Wreszcie - last but not least - opisuje problemy egzystencjalne człowieka. Emocje to siła napędowa do bezpośrednich działań, to zasób energii żeńskiej, in. (Ogień jest energią jang.). Woda to uczucia, emocje, sny i sprawy ukryte w podświadomości. Woda to podświadome pragnienie bliskości z drugim człowiekiem Jedno spojrzenie Księżyca może dla wody pomieścić ocean znaczeń. Ogół spraw związanych z Księżycem zamyka się w logiczną całość, kiedy dodamy do tego kobietę. Logika ludzi pierwotnych działała bezbłędnie. Księżyc "rządzi" żywymi istotami, opiekuje się ich płodnością, ich rozmnażaniem się - kobieta sama jest płodna i rodzi nowe istoty. Pomnażanie się i wzrastanie żywych istot wymaga czekania, wymaga czasu - Księżyc jest naturalnym zegarem, który swoimi fazami odmierza czas. Uderzająca jest zbieżność tych czasowych cykli: miesiąca faz Księżyca i miesiąca cyklu menstruacyjnego kobiet. Dlatego uznano Księżyc za coś w rodzaju przedstawiciela żeńskiego rodzaju na niebie.
                          Naturalne środowisko Księżyca to 4 dom ( w horoskopie) a wiec również środowisko, w którym dzieci wzrastają i ma miejsce ludzkie rozmnażanie się - a wiec rodzina. rodzina to też korzenie, to wszystko co nas trzyma w utartych koleinach, to tradycja i historia naszego rodu. Rodzina polega na związkach krwi, na pochodzeniu od tych samych przodków, którzy kiedyś, kochając się, poczynali dzieci. Jest to więź biologiczna - czyli życie, a więc Księżyc.
                          Oprócz rodziny, do władztwa Księżyca należy też konkretne miejsce, gdzie to rodzinne życie się toczy - a więc dom wraz z ojcowizną, własnym i dziedzicznym obszarem ziemi. Księżycowy charakter mają też więzi rodzinne, więzi sąsiedzkie oraz pomaganie wszelkim małym istotom w rozwoju, wzrastaniu, rozmnażaniu się. Z Księżycem związana jest uprawa ziemi a w szczegolności kawalek ogrodzonej ziemi czyli np. ogród.
                          Księżyc to też wrazliwość, empatia , stany ekstatyczne, tworczość. Wrażliwość Księżyca jest nieprzewidywalna, jako że nigdy nie wiadomo, co zaktywuje jego dawne zasoby pamięci, podrażni dawne bolesne miejsce lub ożywi kłopotliwy kompleks.
                          Księzyc to różnego rodzaju lęki, nostalgie, żale, smutki. I Depresja - źle aspektowany a wrażliwy Księzyc w znaku wodnym odpowiada za depresje i ...samobójstwa.
                          Uleganie złym wpływom innych ludzi. Wywieranie złego wpływu na innych. Chodzenie przez życie jak "pijane dziecko we mgle". Wysysanie energii z innych - albo wystawianie się samemu na żer energetycznym wampirom.

                          Upiekłam sernik ( tak mnie naszlo emocjonalnie księzycowo jak wracałam z pracy, mam zaraz gości, więc koniec tego rozpisywania się. Napiszę później jak objawia sie u mnie tarotowy Księzyc, a przyznam, że wcale nie tak źle jak to jest przedstawiane zazwyczaj.
                          Pa.
                          • lola1104 Re: Ksiezyc 02.12.16, 22:22
                            bardzo mi sie spodobalo 1 ze zdan - wystawianie sie samemu na zer wampirom energetycznym

                            dokladnie wlasnie taki jest ksiezyc, ha !
                            ja niestety nie stane w obronie ksiezyca ni cholery
                          • tabularasa22 Re: Ksiezyc 03.12.16, 11:06
                            hej hej Donbas smile znakomity wpis. Czy interesujesz się mitologią z zawodu czy z pasji ?
                            To ciekawe, że właściwie powiązania żensko-księżycowe są tak głębokie i piękne, jednak w kartach tak rzadko się sprawdzają i manifestują.
                            Jeśli możesz - podaj proszę przykłady.
                            Jak myślę o sowich wyobrażeniach o Księżycu w konfrontacji a tym co pokazały karty - nie mogę doszukać się pozytywnego wyniku. Pozytywnego w świetle dnia - rzeczywistości. Bo jednak żyjemy w czasach Słońca smile energii solarnej, męskiej. I to coraz bardziej męskiej wbrew pozornemu równouprawnieniu.
                            To jednak że nie przekłada się wprost na korzyści zewnętrzne nie znaczy ż jest niepotrzebny of course. Jak myślę teraz o tym - to do głowy przychodzi mi przede wszystkim podświadomość i nieświadomość. Tzn. to wszystko nad czym nie mamy kontroli, to wszystko co nie przychodzi nam do głowy. To nasze instynkty i popędy. Czyli z jednej strony brak granic, emocje , które po prostu są i trudno je wartościować jako dobre czy złe. Stąd lęk i odpychanie wobec oceny fundowanej przez racjonalny umysł. Z drugiej zaś potrzeba bezwarunkowej akceptacji dla tych emocji- takiej jak miłość matki do dziecka. W Księżycu mieszczą się wszystkie wzorce nabyte dzieciństwie, automatyzmy i mechanizmy działań.
                            Wiecie co , to mi się trochę nawet wymyka, tak po księżycowemu smile Wiem co chcę napisać, ale bardziej to czuję niż potrafię ująć w słowa.
                            Może to tak jest , że Księżyc tak negatywnie postrzegamy ze względu na lęk przed nieznanym ?
                            Donbas - proszę jeszcze raz o przykłady.
                            I reszta - jeśli macie coś w pamięci, albo jakieś notatki proszę napiszcie. Może trochę poruszymy wspólnie trochę zasłonę tongue_out
                            • donbas Re: Ksiezyc 04.12.16, 23:35
                              Nie boję się kartowego Księżyca. Może to wynika z tego, za sama mam Księżyc w upadku. Jestem bardziej upadkowo księzycowa niż sloneczna, chociaż Słońce u mnie we władztwie. Z powodu ścisłej kwadratury pomiędzy światłami ciągle balansuję pomiędzy silnym ego a rozchwianymi uczuciami. Cięzko złapać równowagę. Może jednak dlatego karciany Księżyc mnie nie przeraża, bo w życiu często poddaję się tej energii. Czasem świadomie, czasem nie. Dlatego jak mi wychodzi Księżyc w rozkładzie ( mi osobiście) to wiem, że dzień będzie albo uczuciowy albo dopieszczający mnie jako kobietę. Wiem, że jak ktoś jest racjonalny to Księżyc może przerażać w swojej wymowie. Te złudzenia, te niejasności, te cienie i ta wielka niewiadoma. Najlepiej nie walczyć z Księżycem, bo z księżycowymi emocjami nie da się walczyć. To coś na co nie mamy wpływu, bo Księżyc hce i musi się uzewnętrzniać. Można wprawdzie ukrywac uczucia, oszukiwać się że ich nie ma. Ale one są. I często nami rządzą, nawet jak usiłujemy zaprzeczyć ich istnieniu. Bo to Księżyc pozwala nam zaspakajać nasze i innych ludzi emocjonalne potrzeby. A te przecież wszyscy mamy.To takie nasze wewnętrzne dziecko. Tak-masz rację- odkąd narodziło się życie patriarchalne i tzw "męski świat", potrzeby Księżyca zostały zepchnięte na plan dalszy, okazując pogardę wszystkiemu co jest miekkie i wrażliwe. I nawet teraz taki poglad pokutuje - płaczaca kobieta jest postrzegana często jako histeryczka lub co najmniej taka, która ma problem. Depresja (jakże księzycowa) przez wielu ludzi uważana jest nadal jako fanaberia. Kobiety się maskulinizują ze szkoda i dla siebie i dla męskiej części spoleczeństwa. bo przeciez wiekszośc mężczyzn nadal pragnie kobiety cieplej i opiekuńczej, takiej za ktora można jednak wbić ten gwóźdź do ściany, a jednoczesnie imponują im kobiety silne, samodzielne, robiące karierę. świat zwariował. Po prostu. W każdym razie księzycowe odczuwanie świata zdewaluowalo się. Ale każdy pragnie.
                              Co do przykladow na żywym moim organiźmie karta Księzyc ( rzadko mi wychodzi) pokazała mi:
                              1. na spółkiem z Głupcem - dzień rozmyślania nad moim dzieciństwem, rozważania nt. nadmiaru i braku milości, poza tym bardzo rodzinnie i w zasadzie nudno, nie mogłam się wziąc do jakiejkolwiek pracy, zajęcia itp (ale to mi sie też dzieje przy 4 Mieczy), dopieszczałam swoje ego i dla dopieszczenia otrzymałam coś miłego i małego czego się nie spodziewalam czyli prezencik.
                              2. znów dzień nicnierobienia ( albo jak kto woli robienia nic). dzień typowo kobiecy, szlafrokowy, rozmowa tel.z córką w zasadzie o niczym, w żadnej sprawie ( takie pitu/pitu). Wieczorne rozmowy Polakow głównie z synem o....niczym, o nierealnych planach jakby było gdyby.... U mnie na karcie taki jakby wodospad czyli przelewanie pustego w prózne. Było rodzinnie i miło. jedyną mgla i pomyłka jaka się zdarzyła to to, że nie udalo mi się umowić z kolezanka bo ona zrozumiała co innego niż ja miałam na myśli. Aaaa i zajmowałam się typowo kobiecym zajęciem czyli piekłam sobie babeczki ( dobre były).
                              3. Koleżance na sprawy zawodowe jako obecna sytuacja wyszedł Księżyc. I tu rzeczywiście okazało się księżycowo, ale bardziej w sensie emocjonalnym czyli dokonania wyboru tak czy tak, emocje brały górę i trudno jej było zrównoważyć uczucia w sprawach rzucenia jednej i podjęcia drugiej pracy. Nie było ani mgly, ani pomyłki, ani zludzeń, tylko bardzo emocjonalne podejście do tematu. Ale przeszkadzało jej też 9 kielichów.Zreszta rozklad był w dalszej części bardzo kielichowy, więc ten księżyc na początku rozkladu wpisał się idealnie w te emocje i wodny klimat. Typowo kobiece podejście.
                              4. Księzyc jako rada - dałam sobie luz, Tym bardziej, że wespół z 9 buław ( wypocznij!). no to zajęlam się po prostu soba- małe spa, manicure, ( przeciez to kobiece zajęcia), komputer, winko wieczorem, zatopienie się w swoim świecie, danie wodzy fantazji, w ciągu dnia troche pichcenia i pieczenia ( tak mnie wzięlo znowu na ciastka!). Wypoczęlam, fajnie było.
                              5. Tu poszłam na całość i zadalam jednak pytanie kartom jaki będzie rezultat kupienia zdrapki ( losów). Wyszedł Księżyc wiec pomyslalam, że faktycznie złudzenia, mgła , pomyłka. Ale rozklad poprzedzał Głupiec , wiec pomyślalam sobie, że jestem jak to dziecko-wierzę w bajki. Ale, ale... kupilam te losy i odczytałam, że wygralam na czysto 20 zł. W trakcie realizacji okazało się, że to nie bylo 20 ale 30 zl ( mgła, pomyłka?) no ale jak potem sprawdzilam jeszccze raz to na końcu tego króciótkiego rozkladu byl Świat.
                              6. I następny fajny księzycowy dzień. ale objawił mi sie typowo księzycowo- jakies obrazy z podświadomości, wyostrzona intuicja, zmienne nastroje, problemy z żołądkiem - niedobrze mi było, weryfikacja planów,znów nic nierobienie, otulenie sie kocykiem bo mi było zimno i dopieszczanie się ( a księż yc mówi: zadbaj o ciepło fizyczne),
                              7. Jak przebiegnie spotkanie - noooo księżycowo. Myslalam, że bedą jakies "jazdy", kobieta bedzie himeryczna, nie dogadam się z nią. A tu proszę : bardzo miłe i sympatyczne spotkenie, wręcz prawie rodzinne z nieznajomą (!) kobietą w sprawach zawodowych(!). Kobieta była sygnifikowana przez Sąd.

                              To było by na tyle.Nadmienie, że jesli chodzi o rozkłady na uczucia nigdy jeszcze nie pokazał mi się w rozkładzie księżyc. raczej na te złudzenia, pomyłki, mgły, upadek, koniec, itp. to mi Wieża wypada.
                              • donbas Re: Ksiezyc 04.12.16, 23:37
                                Oczywiście nie "hce" tylko "chce". Jakby co to wybaczcie literówki.
                              • tabularasa22 Re: Ksiezyc 08.12.16, 10:04
                                super wpis Donbas smile Dzięki ! zbieram się do odpowiedzi, ale mam głowę kwadratową od pracy.
      • donbas Re: Ksiezyc 04.12.16, 23:43
        Też tak robię, czyli poddaję się księżycowym nastrojom. Potem wracam na ziemię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka