verdana
08.07.10, 14:51
Nie pamietam, czy taki watek już był.
Zwróciliscie uwagę, ze św. Gabriela występuje przede wszystkim w
roli córki, w mniejszym stopniu matki, natomiast dwie jej role
zostały całkowicie pominięte.
Nie jest ani macochą, ani - co dziwniejsze - babcią. Jako taka nie
istnieje. A powinna - bo dopiero teraz uswiadomil;am sobie, ze
normalna kobieta, szczególnie matka dzieciom nie zaprasza
dzieciatego faceta SAMEGO na Wigilię. Gabrieli, tak celebrującej
rodzinne cieplo, powinno nie byc obojetne, czy jej przyszły małzonek
zostawi swoje dziecko w Wigilię, czy nie. I fakt, ze bez namyslu
zostawia - powinien być powodem powaznego zastanowienia się, z kim
wlasciwie ma sie do czynienia. Nawet jak dziecie ma 17 lat, to nie
wychodzi się - jak slusznie toż dziecię prawi - w Wigilie do obcej
baby. I potem jest bardzo konsekwentna - Miągwa ma dwie siostry, nie
trzy, to widać.
To samo dzieje się, gdy Gabriela zostaje babcią - córka dostaje od
niej dokladnie zero pomocy, robienie konfitur jest znacznie
wazniejsze.
Dlaczego?