24.12.10, 14:59
Czemu w ESD nie bylo Cesi i Hajduka?
Obserwuj wątek
    • chomiczkami Re: ESD 25.12.10, 00:56
      Wydaje mi się, że po prostu nie zjawili się w odpowiednim miejscu we właściwym czasie. Ale trochę byli w ESD. Hajduk nawet książkę sklejał.
      • piotr7777 Re: ESD 25.12.10, 08:40
        Nie, nie - to tylko retrospekcja Roberta, która niekoniecznie musiała odpowiadać rzeczywistości.
        Czasem pamiętamy tylko ogólny zarys wydarzeń.
        Poza tym Robert Hajduka właściwie nie znał, bo i skąd. Mógł go pomylić z kimś zupełnie innym.
        • bat_oczir Re: ESD 25.12.10, 11:18
          > Poza tym Robert Hajduka właściwie nie znał, bo i skąd. Mógł go pomylić z kimś z
          > upełnie innym.

          po Horacym patrzącym na przegub i podającym Hamletowi godzinę ja osobiście pamiętałbym go do końca życia. ;)
      • last-green-orange Re: ESD 25.12.10, 11:11
        Bylo cos takiego , ze 'mieli wpasc pozniej', tzn. nie zalapali sie na jakies spotkanie. Ale przeciez Cesia byla przyjaciolka Danki i kolezanka Cesi, a Hajduk Pawla, wiec pewnie wiedzieli ze istnieje cos takiego. Dziwi mnie, ze dobra i wrazliwa Cielecina nie chciala w tym uczestniczyc, a egoistyczna i prozna Danka owszem. Myslalam sobie ze moze byli zbyt zajeci soba by sie interesowac dzialaniem przyjaciol :D , ale pasuje mi to bardziej do Pawla i Danki.
        • nessie-jp Re: ESD 25.12.10, 20:07
          > Dziwi mnie, ze dobra i wr
          > azliwa Cielecina nie chciala w tym uczestniczyc, a egoistyczna i prozna Danka o
          > wszem.

          E no, skąd, wyjaśnienie jest prozaiczne
          • jamniczysko Re: ESD 25.12.10, 21:47
            Coś jest na rzeczy.

            Pamiętam, że już przy pierwszym czytaniu, czyli ze trzydzieści lat temu, zakłuło mnie w oczy zdanie "Danka i Pawełek śmiali się do Gabrysi za plecami Hajduka" (po pokazowym odpytaniu jej przez Pieroga przy wizytatorze).

            Z innej bajki Hajduk był?
            • ding_yun Re: ESD 25.12.10, 22:35
              Typowa niedoróbka, skoro Pawełek i Danka byli w ESD, to Cesia i Hajduk też mogli. Byłaby dopuszczalna, ale niepotrzebna jest ta późniejsza wzmianka w TiR o Hajduku, który skleił okładkę Seneki.
              • pani.filifionka Re: ESD 25.12.10, 23:32
                Jeśli o ESD mowa, to zawsze mnie lekko irytowało potępienie pięknej Paulinki, która odmówiła ścięcia włosów. Całkiem zrozumiałe moim zdaniem. Dziwię się, że Danka poszła na coś takiego.
                • szprota Re: ESD 26.12.10, 00:17
                  Ciebie też? Mnie w ogóle cała ta sekwencja uniformizowania członkiń ESD szalenie irytuje, przecież włosy, fryzura to taka indywidualna sprawa (niezależnie od tego, że zmiana dla Idy okazała się być korzystna i dopomogła w zdobyciu serca Klaudiusza).
                  • ateh7 Re: ESD 01.01.11, 15:41
                    szprota napisała:

                    > Ciebie też? Mnie w ogóle cała ta sekwencja uniformizowania członkiń ESD szaleni
                    > e irytuje, przecież włosy, fryzura to taka indywidualna sprawa (niezależnie od
                    > tego, że zmiana dla Idy okazała się być korzystna i dopomogła w zdobyciu serca
                    > Klaudiusza).

                    Mnie osobiście nie irytuje ta scena. Owszem, gdyby np. wykluczono Paulinę z grupy bo nie chciała się obciąc, to bym się wkurzyła. Ale to ścinanie włosów zawsze traktowałam jak jeden ze zrywów młodzieży, taki trochę kawał. Nikt nikogo do tego nie zmuszał. Poza tym wyobraźcie sobie, jak po 20 latach spotyka się Danka z Gabą i wspominają: "A pamiętasz, jak się wszystkie obcięłyśmy?" Przecież to fajne jest.


                    >
                    • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 17:14
                      Rownie fajne mogloby byc spotkanie pt. " A pamietasz, jak wtedy wszyscy wygladalismy? Te ciuchy, fryzury, makijaze? Obciach, co? To byly czasy, ech! A pamietasz, jak nam sie wydawalo, ze pozjadalismy wszystkie rozumy? Zabawni bylismy!" A to wszystko bez robienia sobie tej dziwnej musierowiczowskiej fryzury:)
                    • nessie-jp Re: ESD 01.01.11, 17:21
                      > Mnie osobiście nie irytuje ta scena.

                      Mnie też nie. W ogóle nie rozumiem, dlaczego tak śmiertelnie poważnie traktujecie te wygłupy.

                      Dwie dziewczyny ścięły sobie włosy na krótko podczas wakacji, potem Idę zuniformizowały, bo jej było wszystko jedno, chłopcy wysmażyli protokół z uniformizacji i tyle.

                      Naprawdę nigdy nie zrobiłyście sobie dziwnej fryzury, szalonego makijażu, nie założyłyście dziwacznych butów w ramach wygłupu z koleżankami?

                      Przecież to jest taki sam żart, jak Gabrysi kapelusz założony na imieniny Anieli.
                      • ateh7 Re: ESD 01.01.11, 17:49
                        Ja kiedyś obcięłam sobie włosy scyzorykiem :) I wcale nie byłam już wtedy nastolatką. W ogóle włosy mają to do siebie, że odrastają. Gabie i całej reszcie też pewnie odrosły :D
                        • nessie-jp Re: ESD 01.01.11, 20:08
                          ateh7 napisała:

                          > Ja kiedyś obcięłam sobie włosy scyzorykiem :) I wcale nie byłam już wtedy nasto
                          > latką. W ogóle włosy mają to do siebie, że odrastają. Gabie i całej reszcie też
                          > pewnie odrosły :D

                          No więc właśnie. A dziewczyny tu na forum robią z tego aferę, jakby co najmniej każda z dziewczyn wyłupiła sobie po jednym oku dla dobra ESD...

                          To przecież tylko włosy. W dodatku żadna z nich nie była jakąś Rapunzelą czy inną Roszpunką z warkoczem do stóp.
                      • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 17:50
                        Rozne dziwne rzeczy pewniw robilam, ale akurat wlosow nie strzyglam:)
                        • the_dzidka Re: ESD 01.01.11, 18:01
                          Ja się ostrzygłam na zero pół roku temu :) Podejrzewam, że gdybym zrobiła to jako siedemnastolatka, matka oberwałaby mi uszy :)
                          • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 18:45
                            Ja od dziecinstwa nie mialam wlosow krotszych niz bob. Majac lat 16 zy 17 scielam siegajce za biodra wlosy do lopatek i od tej pory wlasnie trzymam sie kilku dlugosci typu do ramion-do lopatek-bob. Ale absolutnie nigdy nie scielam wlosow bo byla moda na dana fryzure, czymoje kolezanki scinaly. Co kolezanki maja do moich wlosow?:)
                            • ding_yun Re: ESD 01.01.11, 19:57
                              Dziwne ciuchy, przesadny makijaż - tak, jak najbardziej. Ale jako nastolatka włosów bym nie obcięła nigdy bo miałam na ich punkcie absolutnego świra. Jeśli całe życie nosi się bardzo długie, sięgające nawet do bioder, a minimum do pasa, włosy, jeśli stanowią one twój znak rozpoznawczy ("to ta dziewczyna z długimi włosami") oraz absolutnie największą ozdobę, to nie przemawia do ciebie argument, ze kiedyś odrosną. Nie zetniesz i już, ja będąc nastolatką nie ścięłabym choćby mnie krajali.
                              • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 20:02
                                O, nie jestem sama:). Poza tym, kwestia "scinam wlosy, bo kolezanki sciely" nie rozni sie bardzi mentalnie od " skacze z mostu, bo kolezanki skacza";-P. No i co z tego, grupa nie powinna odbierac czlowiekowi indywidualizmu i rozumu:)
                                • nessie-jp Re: ESD 01.01.11, 20:07
                                  dakota77 napisała:

                                  > O, nie jestem sama:). Poza tym, kwestia "scinam wlosy, bo kolezanki sciely" nie
                                  > rozni sie bardzi mentalnie od " skacze z mostu, bo kolezanki skacza";-P.

                                  No bez przesady...

                                  Która z nich niby ścięła włosy w stylu skakania z mostu? Chyba tylko Ida. A obcięcie włosów młodszej siostrze to naprawdę nie jest taka niespotykana sprawa.

                                  Aniela i Danka ścięły sobie włosy na wakacjach, poszły do fryzjera, bo miały taki kaprys i tak sobie życzyły. Do licha, gdzie tu skakanie z mostu, podążanie za koleżankami i ślepe mody?

                                  > No i
                                  > co z tego, grupa nie powinna odbierac czlowiekowi indywidualizmu i rozumu:)

                                  No tak, a ESD odbierało indywidualizm i rozum. Stado durnych małp ślepo skaczących z mostu z obciętymi włosami. :/ Nie mam więcej pytań.
                                  • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 20:11
                                    Obcinanie wlosow, bo tak zrobila reszta grupy, nie ma wiele wspolnego z indywidualizmem, IMHO. Ale nie bede robic afery:). EOT z mojej strony w kwestii wlosow:)
                              • szprota Re: ESD 01.01.11, 21:28
                                Dziwne ciuchy, przesadny makijaż - tak, jak najbardziej. Ale jako nastolatka włosów bym nie obcięła nigdy bo miałam na ich punkcie absolutnego świra. Jeśli całe życie nosi się bardzo długie, sięgające nawet do bioder, a minimum do pasa, włosy, jeśli stanowią one twój znak rozpoznawczy ("to ta dziewczyna z długimi włosami") oraz absolutnie największą ozdobę, to nie przemawia do ciebie argument, ze kiedyś odrosną. Nie zetniesz i już, ja będąc nastolatką nie ścięłabym choć by mnie krajali.

                                ===
                                O to to. Może to przesadne przywiązanie do włosów, nie wiem, ale dla mnie włosy to jak część ciała i jakakolwiek w nich zmiana musi być dobrze przemyślana. Na pewno nie pod wpływem Anielli, która by we mnie wycelowała paluszkiem i zarządziła "zuniformizować". Dobra, wiem, że ta scena ma charakter żartobliwy, ale budzi mój sprzeciw i już.
                                • nessie-jp Re: ESD 01.01.11, 21:33
                                  > włosy, jeśli stanowią one twój znak rozpoznawczy ("to ta dziewczyna z długimi w
                                  > łosami") oraz absolutnie największą ozdobę

                                  Ale u której z członkiń ESD (poza Paulinką, która nie chciała się ostrzyc) włosy stanowiły znak rozpoznawczy i absolutnie największą ozdobę?

                                  Gaba miała chłopięcą fryzurę i tak, Danka coś tam do ramion na topielicę, Aniela krótki warkocz, traktowany dość po macoszemu, Ida
                                  • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 21:44
                                    Ale tylko MM mogla byc przekonana, ze ta fryzura byla taka ladna sama w sobie i ze mogla pasowac kazdej dziewczynie:)
                                    • ateh7 Re: ESD 01.01.11, 23:34
                                      To tak. a w ogóle w książce było, o ile dobrze pamiętam, że Idzie wszystko jedno było, jaką ma fryzurę, bo uważała, że w każdej jest jej nie do twarzy.
                                  • jamniczysko Re: ESD 01.01.11, 21:46
                                    Była tam jeszcze Joanna...
                                    • nessie-jp Re: ESD 02.01.11, 00:03
                                      jamniczysko napisała:

                                      > Była tam jeszcze Joanna...

                                      Ale Joanna chyba miała kolory ziemi w nosie...?

                                      • ateh7 Re: ESD 02.01.11, 15:16
                                        Nie, Joanna miała je na sobie. To Gaba miała je w nosie.
                                  • dakota77 Re: ESD 01.01.11, 21:48
                                    No ok, "poszly do fryzjera i tyle", ale jaki to powod ze kolezanka tak i tak sie ostrzgla, zeby ja robila to samo? Mam jej twarz, czy co? Zupelnie szczerze wyznam, ze nie lapie:)
                                    • jamniczysko Re: ESD 01.01.11, 22:10
                                      Też mnie ten opis kiedyś przerażał i nie rozumiałam.:/

                                      Ponieważ w tamtych czasach wszystkie pozytywne bohaterki u MM miały krótkie włosy, pojęłam to jako nachalną sugestię. Po chłopięcemu, bez kokieterii. Krótkie włosy wymagają mniej zabiegów, a zyskany czas można poświęcić na inne zajęcia. Ku pożytkowi bliźnich, rzecz jasna.
                                    • nessie-jp Re: ESD 02.01.11, 00:03
                                      dakota77 napisała:

                                      > No ok, "poszly do fryzjera i tyle", ale jaki to powod ze kolezanka tak i tak si
                                      > e ostrzgla, zeby ja robila to samo?

                                      ??? Serio, nie rozumiem, w czym problem.

                                      A jakby koleżanka poszła do księgarni i ja też bym z nią poszła dla towarzystwa i przy okazji by mi wpadło do głowy, żeby sobie kupić książkę, to też bym była pozbawiona indywidualności i stadna? Bo przecież powinnam była iść wyłącznie SAMA, w towarzystwie nie wolno?

                                      Ja już tak mam, że o konieczności przystrzyżenia sobie kłaków przypominam sobie na ogół wtedy, kiedy ktoś inny mówi, że idzie do fryzjera. Często nawet mówię, żebyśmy poszły razem. To samo zresztą z okulistą, przeglądem samochodowym, farbowaniem włosów (w domu), itede, itepe.

                                      Sama o swoich włosach zbyt rzadko myślę, żeby pamiętać o umówieniu się specjalnie do fryzjera.

                                      • dakota77 Re: ESD 02.01.11, 00:06
                                        Ty zbyt rzadko myslisz o wlosac, jak sama piszesz, ja nie ostrzyglabym sie "dla towarzystwa", i w sumie tyle na ten temat, bo zadna ze stron drugiej nie zrozumie, jak widac:)
                                        • nessie-jp Re: ESD 02.01.11, 01:45
                                          No w sumie tak, bo przecież długowłosa członkini ESD właśnie odmówiła ścięcia, więc
                                          • ananke666 Re: ESD 02.01.11, 02:04
                                            Danka obcięła. Ale mogła po prostu mieć dość długich włosów i pretekst sam się znalazł.
                                        • szprota Re: ESD 02.01.11, 12:03
                                          dakota77 napisała:

                                          > Ty zbyt rzadko myslisz o wlosac, jak sama piszesz, ja nie ostrzyglabym sie "dla
                                          > towarzystwa", i w sumie tyle na ten temat, bo zadna ze stron drugiej nie zrozu
                                          > mie, jak widac:)
                                          >

                                          Zgadzam się. Nessie uważa, że przesadzamy, ja z kolei uważam, że przesadza zarzucając nam przesadę - widać, że się pod tym względem nie rozumiemy.
                                          Jak przyjdzie Bimbo to może dołoży, że ci, którzy mają jakiś aspekt horoskopu w Lwie są przeważnie bardziej przywiązani do swojej grzywy ;)
                                          • ananke666 Re: ESD 02.01.11, 13:04
                                            O żadnych aspektach nie mam bladego pojęcia, mogę tylko powiedzieć, że dla osoby, która u fryzjera ląduje co kilka tygodni problem powrotu do ulubionej fryzury jest dość abstrakcyjny. Bo taka osoba po ścięciu na krótko po kilku, najwyżej kilkunastu tygodniach wraca do stanu wyjściowego. I trudno jej sobie może uzmysłowić, że dla koleżanki ten proces może potrwać na przykład trzy lata.
                                            • ananke666 Re: ESD 02.01.11, 13:06
                                              Oczywiście miałam na myśli osoby, które noszą włosy krótkie i co kilka tygodni muszą podcinać, żeby fryzura zachowała kształt.
                              • ananke666 Re: ESD 02.01.11, 01:37
                                ding_yun napisała:

                                > Dziwne ciuchy, przesadny makijaż - tak, jak najbardziej. Ale jako nastolatka wł
                                > osów bym nie obcięła nigdy bo miałam na ich punkcie absolutnego świra. Jeśli ca
                                > łe życie nosi się bardzo długie, sięgające nawet do bioder, a minimum do pasa,
                                > włosy, jeśli stanowią one twój znak rozpoznawczy ("to ta dziewczyna z długimi w
                                > łosami") oraz absolutnie największą ozdobę, to nie przemawia do ciebie argument
                                > , ze kiedyś odrosną. Nie zetniesz i już, ja będąc nastolatką nie ścięłabym choć
                                > by mnie krajali.

                                Poza tym ciuchy po właściwym czasie się zdejmuje, a makijaż zmywa. Długie włosy będą odrastać latami. W życiu nie ścięłabym włosów na życzenie grupy. Nie mówiąc o sugestii jej męskiej części, że skoro im nie podstawiam żarcia pod nos, zapewne nie jestem kobietą. Krótki a treściwy wykład o kończynach, które posiadają i które bynajmniej do dup im nie przyrosły byłby pierwszy.
                                Może spojrzałabym na kwestię obcinania inaczej, gdybym nosiła krótkie i zmiana w związku z tym byłaby niewielka. Ale mam długie za biodra i żądanie ich obcięcia kazałoby mi zwątpić w stan umysłu kochanych przyjaciół.
            • nessie-jp Re: ESD 26.12.10, 01:36
              > Pamiętam, że już przy pierwszym czytaniu, czyli ze trzydzieści lat temu, zakłuł
              > o mnie w oczy zdanie "Danka i Pawełek śmiali się do Gabrysi za plecami Hajduka"
              > (po pokazowym odpytaniu jej przez Pieroga przy wizytatorze).
              >
              > Z innej bajki Hajduk był?

              O rany, no co wy? Niby dlaczego Hajduk miałby być z innej bajki? Bo Pawełek i Danka siedzieli w ławce za nim?

              Po prostu Gaba przyjaźniła się z Pawełkiem, bo byli sąsiadami, a Pawełek przyjaźnił się z Danką. Cała tajemnica. Hajduk z Pawełkiem owszem, kolegował się, ale raczej półprzewodnikowo, niekoniecznie towarzysko
            • bat_oczir Re: ESD 26.12.10, 10:37
              myślę, że to "za plecami" tym razem należy odczytywać stricte dosłownie, Hajduk siedział w ławce przed nimi zapewne :)
              • jamniczysko Re: ESD 26.12.10, 13:41
                Więc dlaczego nie śmiał się do Gabrysi razem z Danką i Pawłem? Dlaczego?

                Czytając, wyobraziłam sobie, jak Hajduk siedzi z niewzruszoną twarzą i wyrazem potępienia dla "zaniżenia progu trudności" na garbatym nosie. A Danka i Pawełek za nim szyderę sobie robią.
                • truscaveczka Re: ESD 26.12.10, 14:37
                  Mnie się to kojarzy z analogiczną sceną gdy Fryc prycha na Pyzę, która się błaźni na fizyce - Hajduk interesował się fizyką, więc raz, że orientował się w poziomie Dzielnej Grzywki*, a po drugie - był świadomy łatwości pytania i miał podstawy by (hipotetycznie) wywracać oczami.

                  *żeby nie było - ja tam się orientowałam w LO, kto jest dobry, a kto nie z matmy i angielskiego - moich ulubionych przedmiotów.
                • nessie-jp Re: ESD 26.12.10, 15:04
                  jamniczysko napisała:

                  > Więc dlaczego nie śmiał się do Gabrysi razem z Danką i Pawłem? Dlaczego?

                  A dlaczego miał się śmiać? Pewnie nie zwrócił najmniejszej uwagi na męczarnie słabej z fizyki koleżanki, tylko jak zwykłe czytał coś bardziej interesującego pod ławką :)
                  • bat_oczir Re: ESD 26.12.10, 15:19
                    > A dlaczego miał się śmiać? Pewnie nie zwrócił najmniejszej uwagi na męczarnie s
                    > łabej z fizyki koleżanki, tylko jak zwykłe czytał coś bardziej interesującego p
                    > od ławką :)

                    tym bardziej, że sam odpowiadał wcześniej :) więc miał już spokój i mógł się zająć stanem naszej kadry :) z własnych doświadczeń szkolnych świetnie pamiętam ten mechanizm.....:) :)
                    • jamniczysko Re: ESD 26.12.10, 16:16
                      No i właśnie o to mi chodzi. Gdyby to była koleżanka z ESD, to by się solidaryzował i śmiał. A nie była, więc się nie śmiał. Tylko dlaczego nie była? Dlaczego?
                      • nessie-jp Re: ESD 26.12.10, 22:41
                        jamniczysko napisała:

                        > No i właśnie o to mi chodzi. Gdyby to była koleżanka z ESD, to by się solidaryz
                        > ował i śmiał. A nie była, więc się nie śmiał. Tylko dlaczego nie była? Dlaczego
                        > ?

                        No toż przecież piszę, dlaczego nikt nie czyta?

                        Niby skąd Hajduk miał być w ESD, skoro ESD było chwilowym zgrywem, zrodzonym ze spontanicznej wizyty Pawełka z Danusią (którzy mieszkali W TYM SAMYM BUDYNKU CO GABRIELA) oraz Anielki z Robrojkiem (którzy wpadli, bo Pyziak leciał na Gabę, Anielka leciała na Pyziaka, a Robrojek leciał na Anielę).

                        Skąd w tym wszystkim Hajduk, który nawet nie był na pamiętnym Sylwestrze u Joanny? Może i na którymś tam z kolei posiedzeniu ESD się pojawili z Cesią, ale przecież w treści KK ta cała grupa ESD jest zgrywem i przypadkowym wygłupem, nie jakimś, kurczę, długofalowym Związkiem Młodzieży Takiej i Owakiej, do którego każdy prawowity patriota musiał należeć. ESD składało się głównie z ludzi, którzy przypadkiem wpadli do Borejków. Hajduk z Cesią nie wpadali przypadkiem, bo nic przypadkiem nie mieli na Roosevelta do roboty. A autorka jeszcze wtedy nie międliła jednej i tej samej postaci przez 15 tomów.
                        • jamniczysko Re: ESD 27.12.10, 07:48
                          W KK chwilowy zgryw, a w następnych tomach na piedestale? ;)

                          Przede wszystkim, czy chwilowy zgryw byłby tak żywo obecny w pamięci Dmuchawca? Po tylu latach?
                          • nessie-jp Re: ESD 27.12.10, 17:49
                            jamniczysko napisała:

                            > W KK chwilowy zgryw, a w następnych tomach na piedestale? ;)

                            Ależ oczywiście. Przecież Gabriella została uświęconna w kolejnych tomach i usiłaczona, a wszelkie jej przedsięwzięcia zostały opromiennione chwałłą i glorrią :)

                            Zarówno w KK, jak i w IS cała grupa ESD to po prostu paczka sympatycznych, młodych ludzi, którzy bez zadęcia kłócą się o filozofię, etykę i babkę z kremem z margaryny. Oraz produkują zgrywne protokoły z tych zgrywnych posiedzeń.

                            Dopiero potem autorka zrobiła z tego jakieś bez mała tajne komplety opromienione moralnie czystością ducha Gabrieli. I oczywiście dopisała retroaktywnie, że wszyscy krewni i znajomi Gabrieli musieli w nich uczestniczyć, bo taka z niej siła promienista biła.
                      • paszczakowna1 Re: ESD 27.12.10, 09:37
                        Hajduk jest opisywany jako chłopak mało nietowarzyski i niekomunikatywny (dziś pewnie by go podejrzewali o zespół Aspergera). Spotkaniami w większym gronie prawdopodobnie nie był zainteresowany - oczywiście mogła go gdzieś wyciągać Cesia, ale dlaczego akurat do Gabrieli?

                        A śmiać i machać to on mógłby ewentualnie do Cesi, w szczególnych okolicznościach, na pewno nie do osoby trzeciej. A na lekcji pewnie jego percepcja ograniczyła się do: Pieróg zapytał, pytanie łatwe, odpowiedź prawidłowa, acz niewyczerpująca. Koniec, kropka. Jakby go postawić pod ścianą, może by jeszcze wydusił z siebie, że odpowiadał ktoś słaby z fizyki, chyba jakaś dziewczyna.
                        • marslo55 Re: ESD 27.12.10, 12:58
                          paszczakowna1 napisała:
                          "Hajduk jest opisywany jako chłopak mało nietowarzyski i niekomunikatywny (dziś pewnie by go podejrzewali o zespół Aspergera)."
                          To fakt. Sądzę, że o ile Cesia dałaby radę zmusić Hajduka do wysłuchania referatu o Schopenhauerze, o tyle regularne spotkania nie wchodziłyby w grę. Atmosfera ESD raczej by Hajdukowi nie leżała.. no i jak on by wysłał ESD? Wynik: 0/10, z bonusem w postaci pytania, czy Hajduk ma jakiś problem:D

                          • last-green-orange Re: ESD 27.12.10, 18:49
                            Hahaha, to moze i lepiej , ze go nie bylo :D Chociaz mogly sobie siedziec w kaciku rzucajac posepne spojrzenia, ale zablysnac czasem jakas blyskotliwa uwaga. Szkoda, ze M nie pokazala troche bardziej zycia tych postaci. Odnioslam wrecz wrazenie, ze byli generalnie zbyt zajeci soba nawzajem i przez to na uboczu. Wydawalo mi sie to troche niekolezenskie.
                        • ssssen Re: ESD 28.12.10, 10:02
                          > Hajduk jest opisywany jako chłopak mało nietowarzyski

                          Raczej wręcz przeciwnie, ale podejrzewam, że po prostu się zakręciłaś ;)
                          • paszczakowna1 Re: ESD 28.12.10, 10:54
                            A wiesz, masz rację. Wycofuję mało towarzyski, ale podtrzymuję niekomunikatywny. Napić się piwa z kumplami to tak, ale gadać godzinami o niczym?
                            • marslo55 Re: ESD 29.12.10, 12:40
                              paszczakowna1 napisała:
                              "A wiesz, masz rację. Wycofuję mało towarzyski, ale podtrzymuję niekomunikatywny. Napić się piwa z kumplami to tak, ale gadać godzinami o niczym?"
                              Paszcakówno, napisało Ci się "mało nietowarzyski" zamiast "mało towarzyski", o to chyba chodziło. Ja sobie Hajduka gawędzącego godzinami nawet wyobrażam, ale Pawełek i Robrojek musieliby wrócić do gadki o tranzystorach. Albo kwarkach:)



                              • jamniczysko Re: ESD 29.12.10, 13:42
                                A co miał Robrojek do kwarków? Zastosowanie kwarków we współczesnem drukarstwie polskiem?
                                • nessie-jp Re: ESD 29.12.10, 21:24
                                  jamniczysko napisała:

                                  > A co miał Robrojek do kwarków? Zastosowanie kwarków we współczesnem drukarstwie
                                  > polskiem?

                                  Oj no bez przesady... A co miała Aniela do teatru? Zastosowanie sztuk wygibanych w drukarstwie?

                                  To, że Robrojek chodził do technikum, nie oznacza, że był głąbem nieinteresującym się współczesnymi mu wydarzeniami naukowymi. A fizyka teoretyczna to dość interesująca dziedzina nawet dla zupełnego laika.
                                  • jamniczysko Re: ESD 30.12.10, 07:51
                                    Ale Robroj drukarz z powołania był!

                                    Miałam na myśli, że zażyłość Pawła z Robrojem nie musiała się ograniczać do fizyki i elektroniki. Mogła się zacząć od kwestii niegodziwości kobiet. Na przykład.
                              • paszczakowna1 Re: ESD 29.12.10, 21:18
                                To ja już ani pisać, ani czytać nie umiem. Po przeczytaniu postu sssena skojarzyło mi się, że coś tam było o kumplach przychodzących do Hajduka palić, zatem taki wyalienowany to on nie był. (I myślałam, że o to chodzi.)
                          • ginestra Re: ESD 30.12.10, 15:22
                            Ssssen, ja tylko chciałam powiedzieć, żebyś, jeśli możesz, sprawdził pocztę.
                            Pozdrawiam!
    • ginny22 Re: ESD 29.12.10, 20:20
      Majaczy mi się ilustracja MM do "Kwiat kalafiora", gdzie Cesia z Hajdukiem byli. Czy ktoś to potwierdza?
      • kkokos Re: ESD 29.12.10, 20:37
        ginny22 napisała:

        > Majaczy mi się ilustracja MM do "Kwiat kalafiora", gdzie Cesia z Hajdukiem byli
        > . Czy ktoś to potwierdza?

        niestety, nie. osiem osób na ilustracji rozpoczynającej rozdział składający się ze sprawozdań z posiedzenia klubu - i osiem osób podpisanych pod sprawozdaniem. aniella, gaba, pyziak, rojek, danka z budyniem, joanna i ida. takoż na rysunku.
        • ginny22 Re: ESD 29.12.10, 20:41
          Przysięgałabym, że widzę tam loczki Cesi i nos Hajduka ;) Ale nie wiem, gdzie jest mój KK.
          • kkokos Re: ESD 29.12.10, 20:47
            jest jeden wielki nos, ale to nos pyziaka. loczki mają ida i robrojek, oboje w komplecie z piegami. piegi ma też blondowłosa, ostrzyżona krótko gaba, w komplecie z czarnymi brwiami. danka z pawełkiem się obejmują (no, raczej ona na nim wisi), joanna brunetka ma pieprzyk na twarzy, kłamczucha - okulary.
            • jamniczysko Re: ESD 30.12.10, 07:47
              Niemniej, Kłamczucha w KK na wstępie swoich kameralnych szesnastych urodzin powiada: "Mieli być jeszcze Cesia i Hajduk, ale nie mogli. Przyjdą jutro."
              • the_dzidka Re: ESD 30.12.10, 09:48
                > Niemniej, Kłamczucha w KK na wstępie swoich kameralnych szesnastych urodzin pow
                > iada: "Mieli być jeszcze Cesia i Hajduk, ale nie mogli. Przyjdą jutro."

                Niemniej przyjść mieli na urodziny, a nie na posiedzenie grupy, która zawiązała się na albo po tychże urodzinach właśnie
                • jamniczysko Re: ESD 30.12.10, 10:00
                  Niemniej, byli zakolegowani.

                  A grupa zawiązała się przed urodzinami Anieli.
                  • nessie-jp Re: ESD 30.12.10, 17:17
                    jamniczysko napisała:

                    > Niemniej, byli zakolegowani.
                    >
                    > A grupa zawiązała się przed urodzinami Anieli.

                    Grupa się zawiązała, gdy znudzony Pawełek z Danką wpadli do Gabrieli, bo mieszkała w tym samym bloku. Naprawdę.
                    • jamniczysko Re: ESD 30.12.10, 23:58
                      No, tak. W samiućki Nowy Rok.
                      • nessie-jp Re: ESD 31.12.10, 00:19
                        Dokładnie to było tak, że Pawełek zaprosił Robrojka na keks ananasowy, ale Anielka nie chciała iść z Robrojkiem do Pawełka ze względów wiadomych, w związku z czym poszli do Gaby (Robrojek zadzwonił dowiedzieć się o zdrowie). Potem przypałętał się Pawełek, usiłując uwieść Gabę swoim keksem, jednakże został szybko zgaszony przez obecność Anieli. Danusia przyszła za Pawełkiem. A dalej już polecieli ci nieszczęśni ludożercy w Andach i całe ESD. Na bazie keksu ananasowego.

                        I tyle
                        • jamniczysko Re: ESD 31.12.10, 07:53
                          Nessie, pamiętam to wszystko, czytam KK od pierwszej publikacji w odcinkach w "Płomyku".;)

                          Pisząc o Cesi i Hajduku, nie będących w ESD, ale zaproszonych na urodziny Kłamczuchy dla zaledwie kilku osób i gdzieś ze dwa tygodnie po zawiązaniu się grupy, napomknęłam, że jakieś bliższe koleżeństwo musiało ich łączyć niezależnie od tej grupy właśnie. Choć nie chodzili do jednej szkoły.;) Znali się tylko z "Hamleta" i posiedzeń u Pawełka Budynnego.
    • retro-story Re: ESD 01.01.11, 23:44
      W "Imieninach" Hajduk jadąc z Frycem i Pyzą do Środy kazał pozdrowić Gabę i przekazać jej, że ESD wciąż działa.
      • chomiczkami Re: ESD 02.01.11, 09:15
        Czego nie rozumiem, no ale cóż... mam takie zakręcone podejrzenia, że chciał w ten sposób podkreślić, że sygnał dobra nadal wraca czy jakoś tak w kontakście dwójki nastolatków uciekających z lekcji, którzy sygnałem dobra go jakby... no, obłaskawili, o.
        • retro-story Re: ESD 02.01.11, 21:00
          Ok, ale mamy tu dowód na to, że albo był w ESD, albo przynajmniej jarzył o co w nim chodziło.
          • nessie-jp Re: ESD 02.01.11, 21:11
            retro-story napisała:

            > Ok, ale mamy tu dowód na to, że albo był w ESD,

            Nie, bo retrospektywnie dopisywane dowody się nie liczą! :)

          • chomiczkami Re: ESD 02.01.11, 21:21
            No wiesz, ja też wiem, o co chodzi w SKS-ach, chociaż w życiu tam nie chodziłam ;) tak jak większość ludzi wie, na czym mniej więcej polega harcerstwo.

            Więc droga do interpretacji jest otwarta - był albo nie był.
    • ateh7 Re: ESD 23.03.11, 18:59
      Słuchajcie, właśnie pozbawiłam się włosów w stylu ESD. Ale założę się, że żadna z członkiń ESD nie zrobiła tego w sposób tak radykalny, jak ja :) Jestem łysa! Znowu!
      • nessie-jp Re: ESD 23.03.11, 20:18
        ateh7 napisała:

        > Słuchajcie, właśnie pozbawiłam się włosów w stylu ESD. Ale założę się, że żadna
        > z członkiń ESD nie zrobiła tego w sposób tak radykalny, jak ja :)

        Gratulacje :) Teraz tylko rozsiewać uśmiechy i zliczać trafienia!
        • ateh7 Re: ESD 23.03.11, 20:24
          Teraz to ja spac idę. Wtulac się w poduszkę i delektowac miłym uczuciem na głowie, jakie owo wtulanie powoduje :)
      • the_dzidka Re: ESD 24.03.11, 09:26
        > Słuchajcie, właśnie pozbawiłam się włosów w stylu ESD. Ale założę się, że żadna
        > z członkiń ESD nie zrobiła tego w sposób tak radykalny, jak ja :) Jestem łysa!
        > Znowu!

        Gratuluję, zrobiłam to samo pół roku temu :) Teraz już poodrastało, ale niech no się tylko cieplej zrobi ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka