magazynka
29.07.18, 19:37
Jestem w szoku!
Na jednym z forów przeczytałam takie zdania matki o wolontariacie młodzieży, która szykuje się na studia (głównie zagraniczne):
"staże I wolontariaty. Wiadomo, że nie chodzi tu o zdobycie doświadczenia przydatnego na studiach ale o punkty, żeby na uczelnie się dostać. U nas też dzieciaki głównie po to się bawią w wolontariat, żeby mieć punkty przy rekrutacji. Żadne dziwo."
Do tej pory bardzo wysoko oceniałam dobrowolną i bezpłatną pracę młodych ludzi w hospicjach, schroniskach dla zwierząt czy opiece nad chorymi staruszkami w domu, robienie zakupów czy sprzątanie. Z radością czytałam i oglądałam w tv, że mamy taką wrażliwą i bezinteresowną młodzież.
Ten wpis otworzył mi oczy i sprowadził na ziemię.
Takiego cynicznego podejścia nigdy bym się nie spodziewała.