Święte krowy

24.05.10, 15:55
Z bliskiego podwórka: firma, budująca sieć kanalizacyjna w Kłodnicy to święta
krowa. Roboty prowadzone są bez poszanowania elementarnych zasad kultury.
Krajobraz po wkopaniu rurki jest iście księżycowy. I to nawet kilkadziesiąt
metrów na boki. Zostaje ciągle połowa jezdni i chodnik, reszta (zważywszy na
pogodę) jest rzeką błota. Koniec dniówki oznacza, że firma gdzieś musi
zaparkować leciwego "Kamaza" - oczywiście na chodniku! Ludzie mogą sobie iść
przez błotko ... Straż miejska była informowana, ale nie reaguje.
Koparka "przy okazji" niszczy drzewa, ale najlepsze jest obok feralnego mostu
na Orzeszkowej. Tam będzie przepompownia. Żeby sobie ułatwić dojście, wycięli
kilkudziesięcioletnie wiązy i dęby! Drewno jakoś "się rozpłynęło", Pani z UM
po półgodzinnym sprawdzaniu stwierdziła, że zezwolenia na to żadnego nie było.
Co dalej? Pażywiom, uwidim, jak mawiają na wschodzie ...
    • losomar Re: Święte krowy 24.05.10, 17:12
      O pomsate do nieba woła równiez fachowosc firm wykonujacych te roboty.W ubiegłym
      roku w trakcie kanalizacyjnego boomu Orzegowskie skrzyzowanie ulic Kr.Jadwigi i
      Warszawskiej zostało przekopane tak conajmniej cztery razy oczywiscie za kazdym
      razem był juz połozony asfalt ciekawe kto za to zapłacił .
    • greenrs2 Re: Święte krowy 24.05.10, 18:29
      Wszędzie poza Rudą Śląska robi się to w ten sposób, że zaraz po wymianie
      kanalizacji na jakimś odcinku rekultywuje się teren a dopiero potem przystępuje
      do prac na dalszym odcinku. U nas rozkopano całe miasto. Gdzie nie pojechać tam
      korki z powodu rozkopanych dróg. Na jednym z dużych osiedli rozkopano
      równocześnie połowę parkingów, których już wcześniej brakowało. Prace zostały
      zakończone dwa miesiące temu ale do dziś żeby zaparkować trzeba wjechać na
      rozmokły trawnik lub pozostałości po wykopach i brnąć przez błoto wlewające się
      do butów.
      • zawsze_eda Re: Święte krowy 24.05.10, 19:54
        winnych zaistniałej sytuacji brak , ale co do kasy to wykonawca prac chyba nie
        narzeka bo miasto płaci a i dopłaty z uni są a ty człowieku babraj się w błocie
    • kapioh1 Re: Święte krowy 24.05.10, 20:23
      Ależ Panie Janie, Panie Janie, czego Pan chcesz? Andrzej Stania ma
      kłopoty z poprawną polszczyzną i ze słów prostych rozumieniem. Tak!
      Jest takie słowo "ulica". Normalny człowiek myśli wtedy o
      utwardzonej nawierzchni, odpowiedniej szerokości, chodnikach lub
      chodniku i kanalizacji deszczowej. Ale nie Dywylopyr i Bezradni
      jego. Oni są przekonani, że ulica to może być błotnista, gówniana
      dróżka polna. Najważniejsze, że ONI tej dróżce nadali NAZWĘ. Potem
      słyszymy o nowych nazawach ulic, lecz ulic nie widzimy!! I ciesz się
      Pan, że stoi Kamaz na chodniku. Albowiem to oznacza, że jest
      chodnik! Inaczej do końca świata gumioki i samochód na gąsienicach.
      I tutaj ulubione słowo Andrzeja Stani ciśnie się na usta, oj ciśnie.
      Czemu Pan nie zbierze tych wszystkich swoich sąsiadów i nie złoży
      wizyty Dywylopyrowi? Wywalcie mu trochę błotska na wełniany dywanik
      i złote gumioki podarujcie.
      • jankolodziej Re: Święte krowy 24.05.10, 21:14
        Ależ byliśmy u miłościwie nam panującego, i to całą gromadą. Potem była piękna
        rewizyta panujących, w szkole nam słodzili, oj słodzili ...

        Prezydent powiedział: wycofacie skargę na nadanie nazwy "Poświatowskiej", będzie
        asfalt na niej!
        Skargi nie wycofaliśmy, rozpatrzona nie została (!), asfaltu nie ma, a
        oprotestowana nazwa jest.
        Potem pismo, podpisane przez wszystkich mieszkańców, z naszą propozycją nazwy.
        Odpowiedź radnych: za wcześnie (chyba Poświatowskiej musi się jakiś czas
        "ponazywać").
        Pani Kurowska obiecała, że przy okazji budowy kanalizacji można będzie
        przedłużyć istniejącą na Orzeszkowej kanalizację deszczową - wnioskowaliśmy o
        minimum 60 metrów.
        Teraz, kiedy roboty trwają, dowiedzieliśmy się że nie można przedłużyć, bo na
        Orzeszkowej ... nie ma kanalizacji deszczowej! Jest tylko "zarurowany rów" !
        (tak fachowo nazywają to ci wybitnie wykształceni specjaliści z UM)
        Inna sprawa (dotyczy całego miasta): progi zwalniające. W całym mieście nie ma
        ani jednego, zgodnego z prawem. Ustawodawca dał na to "władcom" czas do końca
        roku 2008. Ale u nas przecież jest usankcjonowane świętokrowie ...
        Mógłbym złożyć skargę na działalność prezydenta pod tym względem, ale czy warto?
        • kapioh1 Re: Święte krowy 25.05.10, 09:29
          jankolodziej napisał:
          "Ależ byliśmy u miłościwie nam panującego, i to całą gromadą. Potem
          była piękna rewizyta panujących, w szkole nam słodzili, oj
          słodzili ...Prezydent powiedział: wycofacie skargę na nadanie
          nazwy "Poświatowskiej", będzie asfalt na niej! Skargi nie
          wycofaliśmy, rozpatrzona nie została (!), asfaltu nie ma, a
          oprotestowana nazwa jest."

          Oj, PinOkio, PinOkio....Może dacie jakieś ogłoszenie do prasy, jak
          to "warto" się osiedlać w Rudzie Śląskiej? Mając takiego rudzkiego
          Orła Platforma Obywatelska daleko zaleci, oj daleko. A może PO
          stawia teraz na muchy? Tym, nad gównami lata się łatwo.
Pełna wersja