karlus3
10.10.06, 08:14
Tylko nie robiąc nic, nie popełnia się błędów. Najnormalniejszą rzeczą na
świecie jest to, że będąc prezydentem, jedne decyzje są trafne, inne nie, w
jednej sprawie osiągnie się sukces, w drugiej nie. Błędy są domeną ludzi
aktywnych, którzy coś robią, którzy działają, nie boją się wyzwań i odważnie
prą do przodu. Tak pracuje prezydent Stania.
Zgodzę się z tym, że można mu wytknąć kilka niedociągnięć. Różni ludzie
różnie go oceniają, ale jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim
dogodził.
Przed wyborami przeprowadza się rekonesans, analizuje się dokonania
kandydatów na prezydentów, patrzy im się na ręce, na to, co zrobili.
Dlatego oczywistym jest że Stani można parę rzeczy zarzucić.
A Tobiszowski jest czysty, bezbłędny. A dlaczego? Bo nie miał okazji nic
spieprzyć…