kapioh1
27.08.08, 22:07
Do rączek mych trafił uroczy "Rudzki Informator Kulturalny". Ulotka
ta stanowi dowód na osiągnięcie absolutnego dna przez tzw. kulturkę
rudzką. I to dowód wydrukowany przez Władzę, he he. Ale do rzeczy.
Najbardziej fenomenalny jest repertuar Miejskiego Centrum Kultury
im. H. Bisty (biedny Bista !!). W miesiącu wrześniu (całym !!)
zaplanowano DWIE imprezy. Pierwsza to wyjątkowe absolutnie spotkanie
ze znanym i nadmiernie eksploatowanym Surim, pn. "Jak się bawią
dzieci na Sri Lance" (dopiero 24 września, o 10.00), druga to
apoteoza dobrego gustu pn. "Tysiąc i jedna noc, czyli brunetki,
blondynki". Przypuszczalnie to operetkowa opowieść o zaliczaniu
lasek (27 września, godzina bardziej przystępna). I co dalej ? NIC.
ABSOLUTNIE NIC. Żeby jeszcze choć kiermasz obuwia, prezentacja garów
albo coś. NIC !! Natomiast w sąsiednim Chorzowie, w podobnej
instytucji czyli Chorzowskim Centrum Kultury imprez od groma, a
to "Radek, Lubomski, Sir Nick" (4.09), a to "Kabaret Moralnego
Niepokoju" (5.09), a to ks. prof. Jerzy Szymik (8.09), jeszcze
jest "Wiedeńska Krew", "Drzewo Aniołów" i jakieś "Nożyce". Kończy
się bodajże "Księżniczką Czardasza". Ha ! Panie Stania, naszym
starczyło by tego chorzowskiego repertuaru NA ROK CAŁY ! Tylko
dlaczego, do cholery muszę utrzymywać tą dziadowską instytucję, te
wszystkie etaty dyrektorów i innych. Żeby zorganizować wybitny szoł
o zabawach dzieci na Sri Lance wystarczy jeden pracownik zatrudniony
na umowę o dzieło. I można to zrobić w przedszkolu.