Dodaj do ulubionych

Rozrzutność darmozjadów

20.01.06, 22:39
Co rusz słychać o nowych inicjatywach parlamentarno-rządowych, mających ulżyć
w niedoli coraz to innym grupom społecznym. Zaczęło się od becikowego. Sru! -
kilkaset milionów wypłynęło z budżetu na wątpliwej skuteczności akcję
pronatalistyczną. Podatnik musiał wyłożyć ze swojego portfela żywą gotówkę na
sfinansowanie "dobroczynności" paru idiotów z Wiejskiej. Skutek? Przyrost
naturalny zamiast rosnąć maleje, za to coraz częściej słychać o porzucaniu
dzieci tuż po uzyskaniu aktu urodzenia (dokument wymagany do przedłożenia w
celu uzyskania "becikowego"), a nie jak to było dotychczas bez uprzedniej
wizyty w szpitalu. Jedynie niskiemu poziomowi inteligencji rodziców należy
przypisać fakt, że zostawiają swoje świeżo narodzone pociechy na pobliskich
śmietnikach, a nie jak ich bystrzejsi ziomkowie w beczkach po kapuście.
Ostatnio ktoś (chyba LPR) wysunął pomysł tzw. "senioralnego". Ponad miliard
złotych zostanie przeznaczonych na "biednych" emerytów w formie dodatków
nadzwyczajnych wypłacanych w rocznicę śmierci JP2 (sic). Dziwne, że zarówno
rząd, jak i parlamentarzyści z obozu buraczanego (LPR-SO) nie chcą przyjąć do
wiadomości, że to właśnie emeryci stanowią obecnie podstawę utrzymania dla
milionów młodych ludzi pozostających bez pracy i, patrząc choćby na pałace
Rydzyka sfinansowane rentami i emeryturami, trudno dać wiarę twierdzeniu, że
starowinki przymierają głodem. W krajach europejskich w których od setek lat
utrzymywana jest ciągłość pokoleń, czymś zupełnie naturalnym jest sowite
opłacanie starości seniorów - w końcu sami sobie na nią zarobili.
W Polsce jednak mało kto zdaje się pamiętać, że polscy emeryci doby PRL
powinni otrzymywać świadczenia skorygowane o PKB, które zostało przejedzone
na działanie zasady "czy się stoi, czy się leży", darmowe wczasy, sanatoria,
permanentne urlopy macierzyńskie, dyktat pracownika, darmowe mieszkania
spółdzielczne, bumelowanie itp. itd. Faktem zaś jest, że cały fundusz
emerytalny zgromadzony przez pokolenia PRL jest oczywistym dorobkiem pokoleń
wypruwających sobie żyły w kapitalizmie, pracujących po 16 godzin na dobę i
zarabiających ledwie kilkaset złotych. To właśnie dzięki ogromnemu wysiłkowi
ludzi pracujących po roku 1991 udało się wydźwignąć Polskę z otchłani
zacofania, bylejakości i chamstwa. PRLowscy seniorzy zamiast być wdzięczni,
że regularnie dostają emerytury, chcą jak widać złotych gór, czego dowodem są
ostatnie wnioski o wypłatę 200.000 złotych od łebka składane masowo w ZUS-
ie. Co za tupet! Jakby tego było mało, to właśnie nasza klasa senioralna
odpowiada za destabilizację polskiej polityki poprzez oddawanie głosów na
ugrupowania populistyczno-radykalne za rozkazem Rydzyka.

Do tych wszystkich "uciemiężonych" emerytów mam tylko jedną rzecz do
powiedzenia.

Spójrzcie jak dzięki waszej "pracy" wyglądała Polska w przededniu XXI wieku:
www.polskaludowa.com/codzienne.htm

Czy naprawdę uważacie, że należy wam się bóg wie jak wysoka emerytura?

A do darmozjadów w parlamencie... Panowie! Przestańcie szastać cudzymi
pieniędzmi!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka