Dodaj do ulubionych

"NIE" zagiesczeniu Potok-u

11.06.08, 10:36
mieszkam na os Potok i ostatnio dowiedzialem sie o planach sprzedazy
terenow wspolnych w srodku osiedla pod budowe 11-14 pietrowych
blokow.
jutro o 18 jest zebranie w szkole na Mscislawskiej, na ktorym bedzie
to omawiano. Mysle ze wszystkich na Potoku to dotyczy - planowana
jest zabudowa dzialek w miejscu adm na Smoszewskiej, Euroshopu, od
str trasy AK... trzeba byc na tym zebraniu, bo znowu prezesi
zadecyduja za nas. w tej chwili os jest ladne, ale jak tak pojdzie,
to zrobi sie betonowa dzungla, ktorych i tak za wiele...
Obserwuj wątek
    • Gość: donkej Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.08, 11:08
      GS chcą tam wybudować?!
      • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 11.06.08, 11:38
        Zgadzam się z Tobą,że za dużo jest już betonowych dzungli.Okolice
        osiedla Potok są zbyt ładne,by jeszcze je"dobić"kolejnym betonowym
        krajobrazem.
    • milleniusz Może się nie znam 11.06.08, 13:03
      Ja to może się nie znam na dżungli za bardzo, ale skupisko 20-piętrowych klocków
      chyba już jest betonową dżunglą, co? Dodanie jednego dwa razy niższego niewiele
      zmieni, jak sądzę?
      • puzzle2004 Re: Może się nie znam 11.06.08, 13:36
        to znaczy poz. "gorzej i tak byc nie moze"... to jakby powiedziec - i
        tak korki, smrod, tlok w 2 mln Warszawe, to dodajmy jeszcze 2 mln - i
        tak sie nic nie zmieni... zmieni sie - teraz stoi 10 blokow i jest
        zielen, bedzie jeszcze 5 (jak znam zycie wyzszych i wiekszych) na tym
        samym terenie - zageszczenie prawie 2 razy. a najgorsze w tym to
        poczatek - zgodzimy my sie na 3, to wybuduja 5, a pozniej nastepne...
        jaki wynik? jak na Kabatach - bloki 10 m od siebie, wszyscy patrza
        sobie w okna...
        • milleniusz Coś cienko z logiką w tej wypowiedzi :) 11.06.08, 13:47
          Czy ja mówiłem, że nie może być gorzej? Nie mówiłem, bo i nie wiem. Wiem, że
          dodanie jednego, czy dwóch bloków do istniejących 12 (policzyłem je na zdjęciu
          satelitarnym przed chwilą) nie uczyni z tego miejsca betonowej dżungli, a
          przynajmniej nie bardziej niż jest już obecnie.

          Analogicznie zwiększenie ilości mieszkańców o 10%.

          Pewnie znacznie gorzej będzie z autami, bo to jest wielki koszmar nowych osiedli.

          Miasto jakoś musi żyć i się rozwijać. Akurat nie wiem, czy na osiedlu Potok, ale
          jeśli się przed tym bronisz, to użyj lepszych argumentów, niż o betonowej dżungli.

          > jaki wynik? jak na Kabatach - bloki 10 m od siebie,
          > wszyscy patrza sobie w okna...

          Tak, to jest koszmar i paradoks nowych osiedli (to, i auta). Wynika to z braku
          planów przestrzennych, astronomicznych cen ziemi, no i chciwości, a często
          nieuczciwości deweloperów.
          • puzzle2004 Re: Coś cienko z logiką w tej wypowiedzi :) 11.06.08, 14:36
            12 blokow stoi + 2 nowe + 1 w budowie;
            3 dzialki do zabudowy = okolo 5 blokow (+ 30% mieszkancow);
            tak czy siak, ja tam mieszkam, wiec wiem jak jest (dobrze)
            i jak moze byc (patrz Kabaty); wiec tylko chcialem zmotywowac
            mieszkancow Potoku zeby byli na zebraniu; moje zdanie o tych planach
            zabudowy - tak jak jest jest dobrze i niech tak zostanie...
            tylko tyle... a miasto rozwija sie, np w Wilanowie, Mokotowie itp...
            • Gość: Ania Re: Coś cienko z logiką w tej wypowiedzi :) IP: *.aster.pl 11.06.08, 16:55
              Też uważam,że tak jak jest,jest dobrze i tak powinno pozostać.Nie
              zniszczmy tej części dzielnicy kolejnym blokowiskiem.
              • milleniusz W zasadzie macie rację 11.06.08, 17:22
                W zasadzie macie rację. Mam tylko dwa zastrzeżenia:

                1. Blokowisko już tam jest. Tym bardziej nie można powiedzieć, że "szpecą nowe
                budynki przy Gwiaździstej", bo jednak są nieco bardziej estetyczne od wielkiej
                płyty (post poniżej).

                2. Wygodnie się mówi, żeby budować na Mokotowie, czy Wilanowie, ale założę się,
                że jakby zapytac mieszkańców tamtych dzielnic co sądzą na temat nowych
                inwestycji, to by je wygonili na Białołękę. A ci z Białołeki, na przykład do
                Radomia.

                To nie moje osiedle, więc zasadniczo nie mam się co wtrącać - jeśli to jest
                teren spółdzielni, to zdecydują spółdzielcy. Jeśli miejski, to pewnie radni
                dzielnicy. Ja tylko wskazuję na nieścisłości w takiej logice.
                • Gość: Ania Re: W zasadzie macie rację IP: *.aster.pl 11.06.08, 17:33
                  W tej chwili nie jesteśmy na forum Mokotowa-obchodzi mnie
                  Żoliborz.Masz rację,że na tamtych dzielnicach pewnie też by nie
                  chcieli.Jednak wolę poprzeć mieszkańców osiedla Potok,mimo że nie
                  mieszkam na tym osiedlu.Doskonale wiem na czym polega różnica między
                  dużą ilością bloków,a przestrzenią do życia,którą to osiedle jeszcze
                  ma.
                  • milleniusz Re: W zasadzie macie rację 11.06.08, 17:48
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > W tej chwili nie jesteśmy na forum Mokotowa-obchodzi mnie
                    > Żoliborz.Masz rację,że na tamtych dzielnicach pewnie też by nie
                    > chcieli.

                    Nawet miałem wspomnieć, że to egoizm. Powstrzymałem się, żeby nie być zbyt
                    dosłownym, no ale skoro prosisz. ;) Miasto niezbyt dobrze wychodzi na egoizmie
                    poszczególnych grup mieszkańców. Trzeba szukać kompromisów.

                    Akurat nie wiem, czy zbudowanie paru więcej klocków na tamtym osiedlu jest
                    potrzebne, czy nie, ale wiem, że nie można z definicji blokować wszelkich
                    inwestycji. A to jest postawa najpowszechniejsza. Coś już kiedyś pisałem tu o
                    lepiankach. Zdaje się, że część mieszkańców chętnie cofnęła by się do okresu
                    sprzed kamienia i cegły. To nawet czasem mi się podoba. Taki skansen. :)
                    • Gość: Ania Re: W zasadzie macie rację IP: *.aster.pl 11.06.08, 18:09
                      Nie widzę w tym nic dziwnego,że ktoś broni dzielnice,które lubi
                      najbardziej.Akurat dla mnie ważne są przede wszystkim
                      dwie.Pierwsza,to pewnie wiesz która,a druga to ta.Nie widzę w tym
                      specjalnego egoizmu-raczej jest to dość normalne.Nie namawia się
                      przecież do tego,żeby inwestorzy zabudowali inne dzielnice,tylko
                      stara się myśleć o tym,co jest bliskie.
                      • Gość: Ania Re: W zasadzie macie rację IP: *.aster.pl 11.06.08, 18:57
                        Nie jest to związane z żadną osobą.Po prostu ta dzielnica ma
                        zieleń,której nie ma moja.Dlatego będę ją bronić.
                        • milleniusz Re: W zasadzie macie rację 11.06.08, 22:11
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Nie jest to związane z żadną osobą.Po prostu ta dzielnica ma
                          > zieleń,której nie ma moja.Dlatego będę ją bronić.

                          Tak, tak, z tym, że tam już jest beton, duuużo betonu. Ale tak jak pisałem -
                          niech mieszkańcy zdecydują, nie mi się w to mieszać.

                          A zieleni sam bym bronił. Jakby się ktoś chciał zamachnąć na park obok mnie, to
                          pierwszy z koktajlami na spychacze bym poszedł. No, może nie pierwszy, bo
                          pierwsi zawsze najwięcej obrywają, a faceci ze spychacza to nie ułomki. Niech
                          będzie, że drugi. ;))
                          • Gość: Ania Re: W zasadzie macie rację IP: *.aster.pl 11.06.08, 23:06
                            Nie wydaje mi się,żeby mieszkańcy tego osiedla chcieli jeszcze
                            więcej nowego betonu obok siebie.Ten,kto wybiera tę dzielnicę ma
                            świadomość,że jest ona unikalna pod względem ilości zieleni.Podoba
                            mi się ta Twoja wypowiedż,bo do tej pory,to raczej byliśmy
                            kontra.Gdyby ktoś się zamachnął na park obok Ciebie,to możesz na
                            mnie liczyć.Przyjdę z odsieczą.Co tam faceci ze spychacza.
    • Gość: jotka Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 17:13
      Macie moje poparcie!
      Mieszkam na osiedlu Ruda. Nas też próbowali pare razy "zagęścić".
      Mieszkańcy sie sprzeciwili, zaczeli zbierać podpisy i efekt jest
      taki, że zamiast bloków koło trasy AK mamy mały park. Warto o to
      walczyć, bo wystarczy że szpecą wam osiedle nowe bloki przy
      Gwiażdzistej.
      • sibeliuss Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 12.06.08, 08:33
        Współczuję Ci poczucia estetyki. Akurat nowe bloki zasłoniły
        pomarańczowe pudła z drabinkami balkonów rodem z Krymu.
        Poza tym jakoś nikt nie wspomniał, że nie należy kojarzyć blokowiska
        Potoku z enklawą zieleni po drugiej stronie Potockiej.
        A co do zieleni - jest przecież Kępa Potocka, wystarczy ruszyć
        dupska. Wyjście z psem do okoła bloku to nie jest spacer.
        ps. zawsze można się wyprowadzić na wieś.
        • puzzle2004 Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 12.06.08, 14:19
          widze ze kroluja skrajnosci - ja natomiast zawsze za kompromisem
          (ale nie za kazda cene)... NIE blokuje trasy AK, ktora jest/bedzie
          czescia obwodnicy (na Ursynowie to trwa wieki i obwodnicy nie ma),
          nie mam nic do budowy blokow na brzegach/nieuzytkach osiedla
          (miasteczko Wilanow powstaje w polu), ale budowa nowych blokow
          miedzy stojacymi (nie km od siebie) to PRZESADA. nie oczekuje
          mieszkania w lesie, ale tez nie w betone... (co do architektury
          Potoku - "pomaranczowe pudla" - kazdy ma swoje zdanie, ja tez tak
          mysle o nowych pudlach po 20t za metr (niektore wcale bez
          balkonow)), wiec to sprawa gustu; Potok jest dla mnie OK i juz :)
        • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 13.06.08, 15:37
          Sibeliuss,jednak zgadzam się z jotką,co do poczucia estetyki.Jeśli
          chodzi o zieleń,to nie wiem,skąd to dziwne skojarzenie,że miasto bez
          zieleni jest"miastowe",a z zielenią przypomina wieś.Nie skojarzyło
          by mi się coś takiego...? Po drugie,nie mówimy o Kępie
          Potockiej,tylko o osiedlu Potok i jego ewentualnym
          zagęszczeniu.Zawsze tak mówisz do kobiet?
          • milleniusz Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 13.06.08, 19:16
            > Zawsze tak mówisz do kobiet?

            To jest internet, a nie ochronka dla grzecznych dziewcząt. Sybeliusz ma rację
            zresztą co do meritum.

            Ściskam. :)
            • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 13.06.08, 19:55
              Milleniuszu,może lubię dyskutować z kulturalnymi mężczyznami.Tego w
              ten sposób nie odebrałam.
              • sibeliuss Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 16.06.08, 16:17
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Milleniuszu,może lubię dyskutować z kulturalnymi mężczyznami.Tego
                w ten sposób nie odebrałam.
                --
                Przemawia przez Ciebie egocentryzm?
                • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 17.06.08, 22:22
                  Chyba nie.
            • sibeliuss Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 16.06.08, 16:16
              Mill, pozdro wzajemne.
          • sibeliuss Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 16.06.08, 16:15
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Zawsze tak mówisz do kobiet?

            Kobieta też człowiek, zatem tak mówię do wszystkich.
            • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 17.06.08, 22:26
              No trudno,jeśli musisz...Przy okazji,dobrze,że tak aktywnie
              zakładasz nowe wątki.Dzięki Tobie coś się dzieje na forum.
    • Gość: bloki Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.chello.pl 15.06.08, 12:18
      Potok mimo wszystko nie jest aż tak szpetnym blokowiskiem jak inne -
      wystarczy spojrzeć, jak zadbana jest większość zieleńców przed
      klatkami schodowymi. Nowe bloczydła, które powstały przy
      Gwiaździstej nie dość, że nie pasują do reszty osiedla, to jeszcze
      stanęły 50 m od Trasy AK, najbardziej ruchliwej w całym mieście.
      Trzeba być niespełna rozumu, żeby się tam wprowadzić, płacąc za to
      ciężką kasę. A teraz do przeciwników dogęszczania Potoku: lepiej
      jest teraz - dżungla i krzule w środku osiedla i między Potocką i
      Barszczewską? Zastanówcie się.
      • puzzle2004 Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 16.06.08, 10:57
        jest roznica medzy zageszczaniem i rozbudowywaniem... chaszcze
        Braszczewska/Potocka - jak najbardziej, bo tak nic tam nie ma i tylko
        smietnik... jest to kawal terenu pod zabudowe, tym bardzej jest dziwne
        ze chca zaczac od stawiania blokow w srodku osiedla, likwidujac place
        zabaw, boiska itp... wiec rozbudowa tak, ale zageszcznie - juz NIE...
        :)
        • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 16.06.08, 14:16
          Puzzle2004,moim zdaniem masz szczęście,że mieszkasz na tym
          osiedlu.Dbajcie o swoją okolicę.Mam nadzieję,że nie dacie jej
          zabudować.
          • puzzle2004 Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 16.06.08, 15:40
            dziekuje, tez tak mysle :) nie rusze sie stad

            z powodu tej zabudowy zrobila zadyma, prezes spoldzielni
            zostal odwolany (mysle ze to byl jego pomysl, poza tym w ogole byl
            "niefajny", no i nie mieszka na naszym osiedlu, wiec widoczne
            mu nie zalezy :))... mysle ze dobra nauczka dla innych, treba
            uwazac, co sie proponuje...
            troche szkoda ze Potok zostal podzielony na spoldzielnie (bylem
            przeciwko), ale plus jest taki, ze w malych grupach latwiej sie
            dogadac... tylko juz grupy miedzy soba niekoniecznie...
            • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.aster.pl 16.06.08, 16:02
              Jeśli chodzi o takie sprawy,to zadymy robią się zawsze.Dobrze,że
              prezes został odwołany.Chyba faktycznie nie mieszka na Waszym
              osiedlu,bo inaczej pewnie by mu zależało.Nowe bloki pojawiające się
              przed oknem,to nic przyjemnego.W takich kwestiach ludzie przeważnie
              się ze sobą spierają,bo zdania są często podzielone.Jednak dla Was
              powinno być przede wszystkim ważne dobro tego osiedla,które ja
              osobiście bardzo lubię.Nie poddawajcie się.Nas w Śródmieściu też
              chcieli zabudować,mimo i tak już bardzo gęstej zabudowy.Nam się
              udało.
      • Gość: jotka Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 00:05
        Witam ponownie!
        Jestem przeciwna zagęszczaniu istniejących osiedli, bo moja
        koleżanka mieszka na Bemowie i tam oprócz betonu są tam tylko łyse
        pola. Ursynów w latach 80-tych wyglądał tak samo. Obecnie
        deweloperzy próbują wcisnąc budynki wszędzie, gdzie jest odrobina
        zielenii. Niestety odbywa się to kosztem miezkańców bloków. W
        okolicach ul. Arkuszowej nadal są dzikie łąki, niech tam budują
        apartamentowce. A stare drzewa niech sobie nadal rosną!
        • puzzle2004 Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 09.07.08, 10:52
          widze, ze spor trwa... :) na razie mamy spokoj, zmienimy prezesa,
          badamy sprawe niedoszlej zabudowy (kto, kiedy, po co wymyslil caly
          temat) nawet osobiscie sie w to zaangazowalem, bo uwazam ze jednak
          cos da sie zrobic... :) (jak sie chce, a nie tylko "tak ma byc, nie
          da sie itp")... co do postow ze miasto musi sie rozwijac itp, to ok,
          tylko ze ustalmy, czym jest miasto - skupiskiem szaf sypialnych z
          przejazdami dla samochodow i parkingami, czy jednak konieczna jest
          zielen, oczka wodne, sciezki, boiska, fontanny, muzea, teatry itp. i
          wtedy mozemy dyskutowac, czy to rozwoj, czy cofanie sie...
          pozdr.
      • juliza Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u 11.07.08, 19:29
        Mieszkam w tym "bloczydle". I nie uważam się za osobę niespełna rozumu. Nie jest
        ono ani ładniejsze, ani brzydsze od stojących już "bloczydeł", nie rozumiem
        więc, skąd ta niechęć i przyzwolenie na obrażanie mieszkańców Wiślanych Ogrodów.
        Ja nie oceniam sąsiadów z bloków obok, bo nic mi do tego. Niech każdy mieszka
        gdzie chce. Osiedle Potok polubiłam i mieszka mi się tu bardzo dobrze. Za to
        niewątpliwą przewagą mojego bloczydła nad resztą jest podziemny garaż. Pozdrawiam
    • Gość: Mieszkanka Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: *.chello.pl 08.07.08, 14:47
      Nie zagnieszczeniu osiedla potok poniewaz jak tak dalej pojdzie to
      zamiast pieknej zieleni bedziemy patrzeć na bloki.Niech sobie
      wybuduja na obrzezach warszawy .
      • Gość: Ania Re: "NIE" zagiesczeniu Potok-u IP: 85.222.86.* 09.07.08, 21:36
        Właśnie o to chodzi. Zbyt łatwo wycinamy zieleń, a zalewamy wszystko
        cementem. Już nie mówiąc o tym, że osiedle to też przestrzeń do
        życia, a nie tylko teren budowy i szare, straszące blokowisko.
    • Gość: Biel@nin TAK zagiesczeniu Potok-u IP: *.acn.waw.pl 08.07.08, 19:56
      Tak dla nowych inwestycji i żadnego słuchania się skowytu wsteczniackich oszołomów. Trzeba budować, dużo budować, jest zapotrzebowanie, jest miejsce, są potrzeby. Żadne widzimisie oszołomskie nie może stanąć na przeszkodzie postępowi urbanistycznemu miasta I KONIEC dyskusji na ten temat!!
      • robert_zoliborz Re: TAK zagiesczeniu Potok-u 11.07.08, 18:13
        Lepiej nie popisuj sie swoim wsteczniactwem. Myślisz jak w XIX
        wieku. Wtedy też budowano miasta jak sie dało bez zapewnienia
        przestrzeni publicznej. Warszawa na terenach zabudowanych jest dość
        gesto zaludniona, w porównaniu do innych miast podobnej wielkości
        (Wiedeń, Budapeszt, Praga). Zazwyczaj mieszkamy w bardzo wysokiej
        zabudowie blokowej skupionej na niewielkich obszarach, a reszta
        obszaru miasta świeci nieużytkami i pozostałaościami po megalomani
        przemysłowej czasów komunizmu. Dogęszczanie istniejących osiedly
        spowoduje znaczne obniżenie warunków życia i tworzenie slumsów.
        Misto to nie tylko miejsce w którym sie pracuje i śpi po pracy. Dla
        mnie i mojej rodziny i wielu znajomych to miejsce do życia, ja nie
        mam gdzie pojecha na wieś, my tu mieszkamy - zyjemy i chcemy aby
        nasze warunki sie poprawiały, co jest rozumiane w szeroko pojętym
        postępie i rozwoju. Żyje tu od pokoleń i chce nadal, ale zeby
        mieszkac w miare normalnie, potrzebuje przestrzeni publicznej która
        uczyni moje mieszkanie nie tylko norą - kabiną do wegetacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka