IP: 217.153.88.* 20.05.05, 13:47
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34887,2703388.html
był ktoś? widział?

Przeglądem "Aktorska wiosna teatralna" rozpoczęła swoją działalność w środę
11 maja scena w Wytwórni Wódek "Koneser" na Pradze.

Nad nowym teatralnym miejscem czuwać będzie Fundacja na Starej Pradze, która
powstała przy ZASP-ie i zajmuje się aktorami bez etatu. W samym warszawskim
oddziale związku zarejestrowanych jest prawie 400 takich aktorów. Scena w
Koneserze ma być dla nich szansą.

Fundacja na Starej Pradze zapowiada, że jest otwarta na wszelkie inicjatywy
niezależnych artystów, którzy w wytwórni wódek chcieliby realizować swoje
projekty.

- Czekamy nie tylko na młodych. Oni wbrew pozorom są pod dobrą opieką.
Istnieje wiele organizacji i fundacji promujących ich działalność. Więcej
problemów mają doświadczeni aktorzy, którzy znaleźli się poza teatrami -
uważa Elżbieta Czerwińska, wiceprezes fundacji.

Pierwszą wizytówką sceny ma być rozpoczynający się właśnie przegląd "Aktorska
wiosna teatralna". - To spektakle stworzone przez artystów niezależnych.
Wybraliśmy utwory lekkie, współgrające z hasłem przeglądu "Małe formy,
radosna twórczość" - mówi Elżbieta Czerwińska.

To nie pierwsza teatralna inicjatywa w praskiej wytwórni wódek.
Dziewiętnastowieczne dawne koszary armii carskiej mają swój klimat i
przyciągają artystów. Dwa lata temu Krzysztof Warlikowski pokazał
tu "Dybuka", spektakl Teatru Rozmaitości. - Myśleliśmy o zadomowieniu się w
Koneserze, ale wytwórnia jest za mała na nasze plany - mówi Michał
Merczyński, dyrektor teatru TR Warszawa. - Znaleźliśmy ciekawsze miejsce w
zakładach przy Kolejowej, w którym chcielibyśmy stworzyć centrum artystyczne
dla nietypowych przedsięwzięć wizualnych, teatralnych i muzycznych. Tego nie
zapewni ani Fabryka Trzciny, ani fundacja powstała przy ZASP-ie - dodaje.

O salę w Koneserze starała się też Krystyna Janda, która chciała stworzyć tam
własny teatr. - Nam jednak zależało, żeby była to scena otwarta. Żeby nie
było tak, że jedna osoba nadaje ton, firmuje ją i przeprowadza swoją wizję -
mówi Elżbieta Czerwińska. - A jako pierwszy zadziałał w Koneserze Olgierd
Łukaszewicz. Gdy wybrano go na prezesa ZASP-u, urządził w wytwórni happening,
żeby zainteresować decydentów losem aktorów bezetatowych - dodaje.

Plany artystyczne fundacji na razie nie są konkretne. Ale jest już wizja
stworzenia na terenie wytwórni oprócz dwóch scen teatralnych galerii, klubu,
kawiarni, a nawet hotelu. Z tym jednak trzeba poczekać, aż zostanie
uregulowana sprawa własności Konesera. Na razie wynajęcie sali od wytwórni
finansuje miasto. Na pierwszą oficjalną premierę planowaną na jesień ZASP już
dostał 50 tys. zł.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka