Dodaj do ulubionych

Kto da świadectwo?

15.03.15, 16:47
Skopiowałam z innego wątku różne tłumaczenia tego fragmentu, o który mi chodzi.

Badajcie samych siebie, czy jesteście w wierze, doświadczajcie siebie: czy nie rozpoznajecie samych siebie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba że rzeczywiście jesteście nie wypróbowani.

Warszawska:
Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli.

Tysiąclecia:
Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.


Moje pytanie - w związku z tym fragmentem. Czy odczuwacie w sobie Ducha Chrystusowego?
Jeśli są tacy, to proszę ujawnijcie się – dajcie świadectwo poprzez wpis w tym wątku. Podzielcie się swoim doświadczeniem. Może napiszecie jak to odczuwacie, że Jezus Chrystus (czyli Duch Chrystusowy) jest w was?
Obserwuj wątek
    • drowsydog Re: Kto da świadectwo? 16.03.15, 14:31
      qmarzanna napisała:

      > Moje pytanie - w związku z tym fragmentem. Czy odczuwacie w sobie Ducha Chry
      > stusowego
      ?

      Ja odczuwałem przez wiele lat, ale już nie odczuwam.
      Uważam, że to była iluzja.
      Gdyby nawet to była prawda, to jak już napisałem bog religijny nie może byc Bogiem,
      bo jest bogiem falszywym.
      Każdy bóg religijny musi być bogiem fałszywym. Musi dlatego, ze Bóg prawdziwy może
      istnieć tylko niezależnie od tego swiata jako, że może być tylko milością niczym więcej.
      Mówienie czy też wzajemne wymienianie się informacją o takim Bogu zabija go w chwili
      podjęcia próby pisania o nim lub mówienia.
      • qmarzanna Duch Chrystusowy 16.03.15, 17:34
        ”Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
        stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący”.

        Zgadzam się z tym, że tam gdzie religia, tam znaleźć można wielu cymbałów brzmiących, którzy nie rozumieją, że jeśli nie ma w nich w miłości, to żadna religia nie zbliży ich do Boga. W Biblii czytamy na czym polega Prawo i Prorocy, a więc najważniejsza jest miłość. Bóg zapisuje swoje prawa w sercu człowieka. Jest to relacja Bóg – człowiek. Gdy mamy w sobie miłość i prawa wypisane w sercu, wtedy umysł i serce współdziałają ze sobą pomagając nam poznać Boga (prawdziwego, żywego, działającego).
        Boga nie ma tam gdzie nie ma miłości. Jeśli nie ma w nas miłości, to nie znamy Boga.
        Boga nie ma również tam gdzie jest jedynie umysł, racjonalność (bez udziału serca, bez miłości).

        Wiara prowadzi nas do miłości. Wiara bierze się ze słuchania, a więc na początkowym etapie religia może być pomocna. Gorzej gdy jakaś religia zaczyna ustalać sobie jakieś swoje zasady. Wtedy taka religia zaczyna odsuwać ludzi od Boga i czyni z ludzi niewolników jakiejś doktryny i grupy ludzi. To jest bardzo groźne, bo zamyka na wyższy etap, relacje Bóg – człowiek. Można wtedy powiedzieć, że prowadzący wiernych, sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść innym.
        Religia według mnie powinna tylko głosić słowo, pobudzać wiarę i miłość. Jeśli samą siebie czyni czymś więcej, to czyni to dla siebie, a nie Boga.
        • drowsydog Re: Duch Chrystusowy 16.03.15, 19:52
          qmarzanna napisała:

          > Wiara prowadzi nas do miłości. Wiara bierze się ze słuchania, a więc na początk
          > owym etapie religia może być pomocna.

          Cieszę się bardzo że Cię spotkałem tutaj. Przewijałaś się koło mnie jak cień, mój cień.
          Dlatego nigdy mi nie zaprzeczałaś, ale tez jakby nie chciałaś ze mną rozmawiać.
          Chyba rozwiązałaś mój problem powyżej. Niesamowite. Dziękuję.
          Ale to dopiero jesteśmy ja i Ty, lub mój cień. A gdzie jest ten trzeci?

          "Kim jest ten trzeci, który zawsze idzie obok ciebie?
          Gdy liczę nas, jesteśmy tylko ty i ja
          Lecz gdy spoglądam przed siebie w biel drogi
          Zawsze ktoś jeszcze idzie obok ciebie,
          Stąpa spowity płaszczem brunatnym, w kapturze
          Nie wiem czy jest to kobieta czy mąż
          - Kim jest ten, który idzie po twej drugiej stronie?"

          T. S. Eliot

          • qmarzanna Re: Duch Chrystusowy 19.03.15, 21:26



            drowsydog napisał:

            > ale tez jakby nie chciałaś ze mną rozmawiać.

            Nie zawsze odpowiadałam, ponieważ głęboko czuję, że Ty bardziej potrzebujesz spokoju wewnętrznego niż szerokiej dyskusji na forum. Wiele razy wcześniej gdy zabierałam się do odpowiadania na Twój post, to za każdym razem czułam jak coś każe mi się powstrzymać.
            Myślę, że czeka Cię wielka przemiana, która doprowadzi do harmonii pomiędzy sercem, a umysłem (chyba za dużo myślisz, za dużo czytasz, za dużo sugestii z zewnątrz przyjmujesz, a za mało sięgasz do swojej wewnętrznej mocy). Życzę Ci abyś poukładał swój świat i doznał wewnętrznego pokoju, który Chrystus daje.
            • drowsydog Re: Duch Chrystusowy 21.03.15, 16:07
              qmarzanna napisała:

              > drowsydog napisał:
              >
              > > ale tez jakby nie chciałaś ze mną rozmawiać.
              >
              > Nie zawsze odpowiadałam, ponieważ głęboko czuję, że Ty bardziej potrzebujesz
              > spokoju wewnętrznego niż szerokiej dyskusji na forum.

              Bardzo możliwe, ale rozmowa z ludźmi takimi jak Ty ten spokój wewnętrzny mi przynosi.

              > Wiele razy wcześniej gdy za
              > bierałam się do odpowiadania na Twój post, to za każdym razem czułam jak coś ka
              > że mi się powstrzymać.

              To coś nie sądzę aby było dobre, bo ja rozmawiając z Toba ożywiam się.

              > Myślę, że czeka Cię wielka przemiana, która doprowadzi do harmonii pomiędzy ser
              > cem, a umysłem

              Moje serce jest zranione, a umysł zaczyna słabnąć zmęczony tą drogą.

              > Życzę Ci abyś
              > poukładał swój świat i doznał wewnętrznego pokoju, który Chrystus daje.

              Dzięki.

        • drowsydog Re: Duch Chrystusowy 17.03.15, 17:31
          qmarzanna napisała:

          > Religia według mnie powinna tylko głosić słowo, pobudzać wiarę i miłość. Jeśli
          > samą siebie czyni czymś więcej, to czyni to dla siebie, a nie Boga.

          Pisz więcej. Takich słów mi potrzeba. Nikt tutaj nie potrafi tak pisać.
          Wiara nie może być bezrozumna, bo jest wtedy fanatyczna.
          W Tobie jest wiara prawdziwa. Nie przejmuj się jakimiś drobnymi błedami w uzasadnieniu
          Twoich racji. Wiara ma w sobie margines błedu. Naszym zadaniem jest go pokonywać
          po to, aby ją doskonalić.

          "Gdyby Bóg mógł zboczyć z drogi prawdy,
          pozostałbym wierny prawdzie i opuściłbym Boga."

          Mistrz Eckhart

          Największe zagrożenie dla naszej wiary pochodzi z ust tych, którzy ją źle wyznają,
          a nie tych, ktorzy nie wierzą.
      • qmarzanna Duch Chrystusowy 16.03.15, 17:38
        > Mówienie czy też wzajemne wymienianie się informacją o takim Bogu zabija go
        > w chwili podjęcia próby pisania o nim lub mówienia.

        Czy masz na myśli coś takiego, co dzieje się gdy np. patrzę na coś pięknego i gdy powiem komuś, że to coś jest piękne, to wtedy piękno (to odczucie) ulatnia się? Jeśli to masz na myśli to przyznaję, że tak jest. Jeśli natomiast masz w sobie wiarę i miłość, to wtedy mówienie nie zabija Boga (odczucia), ale utwardza jeszcze bardziej wiarę i miłość.

        Łatwo sprawdzić to, o czym mowa w tym fragmencie:
        Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.
        Jeśli jest w nas Duch Chrystusowy, to mówienie, dzielenie się tym NIE spowoduje „jego zabicia”. Ale „zabicie” czyli ulotnienie się nastąpi jeśli tego Ducha nie mamy.
        Jeśli powiesz mam Ducha Chrystusowego w sobie i jeśli to nie jest prawdą to wiara, miłość, to odczucie ulotni się. Uważam, że jest to bardzo dobre, że tak się dzieje, ponieważ tylko tak możemy dotrzeć do prawdy.

        • drowsydog Re: Duch Chrystusowy 16.03.15, 23:09
          qmarzanna napisała:

          > Jeśli jest w nas Duch Chrystusowy, to mówienie, dzielenie się tym NIE spowoduje
          > „jego zabicia”. Ale „zabicie” czyli ulotnienie się nastąpi jeśli tego Ducha nie mamy.

          Jeśli nie mamy, to chyba nie ma co ulatniać się?

          > Jeśli powiesz mam Ducha Chrystusowego w sobie i jeśli to nie jest prawdą to wia
          > ra, miłość, to odczucie ulotni się.

          Znowu to samo, jak nie ma, to nie ma.

          > Uważam, że jest to bardzo dobre, że tak się dzieje, ponieważ tylko tak możemy
          > dotrzeć do prawdy.

          W oparciu o blędne rozumowanie wyciągasz jakiś wniosek.
          Wyciągasz go dlatego, że chcesz aby był prawdziwy. Nie docierasz do żadnej prawdy.
          Bląkasz się w urojeniach.
          Żyjesz iluzją. Wiem coś o tym, bo tak żyłem. Nie wiem po co to robiłem. Dziś wydaje
          mi się, że robiłem to po to, aby pozbyć się odpowiedzialności.
          Taki kolega jak Bóg zawsze się przyda w razie czego. Lepiej z nim trzymać.
          To jest Bog interesu a nie milości, bo kiedy podwinęła mi sie noga mam do niego
          pretensje. To wszystko jest śmieszne.
          Czy nie widzisz jak śmieszna jest wiara w Boga i to w dodatku w jakiegoś Jezusa?
          Czemu to ma slużyć? Tobie? Taka jesteś ważna? No nie, trochę pokory.
          Pojęcie Boga nie ma sensu. Jest sprzeczne wewnetrznie. Nie może istnieć istota która
          ma sprzeczne cechy w świecie, którego prawa są losowe. To nonsens.
          Nasz papież twierdził, ze Bóg nie jest sprzeczny z teorią ewolucji.
          Co za bzdura. Kto może sobie wyobraźić boga który decyduje o życiu człowieka poprzez
          prawa mutacji i doboru naturalnego. Taki Bog to tyran i sadysta.

          • drowsydog Re: Duch Chrystusowy 17.03.15, 01:20
            Ale my zawsze będziemy go szukać i nie spoczniemy w tym.
            Będziemy to robić dlatego, że nie zgadzamy się na swiat bez Boga.
            Jesteśmy istotami świadomymi. Natura wykreowała nas, ale przecież
            nie mogła nam dać samoswiadomości. Kto to zrobił i po co?
            Coś się kiedyś musiało stać. Coś potwornego i poprzez to w świecie materii
            pojawiła sie świadomość, która chce sensu w tym swiecie bez sensu.
            Nie rozumiemy tego i nigdy nie zrozumiemy.
            Zmęczeni uwierzymy we wszystko, co tylko zdolne jest ten sens ocalić.
            • alkoo3 Re: Duch Chrystusowy 17.03.15, 08:11
              2 Kor 13
              Moja odpowiedz brzmi "Tak" .
              Doswiadczenie Boga, przynaleznosci do neigo jest realnym doswiadczeniem.
              W wielu fragmentach szczegolnie NT jest o tym mowa.
              Jest mowa o narodzeniu z Ducha, o nowym narodzeniu.
              O Duchu Swietym ktory potwierdza w nas ze jestesmy Dziecim Bozymi, o tym ktory sie w nas modli, pociesza, umacnia prowadzi.
              NT poucza ze bez Ducha Swietego nie ma chrzescijanstwa.
              Mysle ze gdy szukamy prawdziwie Jesusa nie Religi czy wiedzy to daje sie on nam poznac.
              pozdrawiam szukajacych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka