25.04.09, 20:36
Ciekawi mnie taka sprawa - czy jak ktoś wierzy w Boga, wierzy w
Stwórcę Wszychświata ale nie wierzy w Sztana, to czy jest dla niego
miejsce w znanych nam obecnie religiach? Zastanowiło mnie to
czytając posty pani tessy, oto cytat -
"Dla muzułmanina Bogiem jest Allah,dla katolika trójca,dla innej
nacji Bóg o innym imieniu. Jak pan widzi tych "bogów" jest dużo i
niekoniecznie słowo "bóg" oznacza tego jedynego prawdziwego."
Każda z tych religii oparta jest na założeniu, że tz. święte księgi
są objawione przez Boga. Stary Testament to wybór z większej ilości
zapisów ponad 40 różnych niewiadomych osób spisanych w długim
okresie czasu. Koran, to objawienie jakie przekazał archanioł
Gabriel Mahometowi, w hinduiźmie ich księgi też są objawione itd. We
wszystkich występuje duet - Bóg i Szatan, jeden nie może istnieć bez
drugiego. Niekończące są spory o imię Boga, ktora religia
jest "prawdziwa", a jakoś nie ma sporów o Szatana. Może trzeba
załozyć, że jak Szatan jest ten sam, to i Bóg również i nie ważne
jak go nazwiemy? Oczywistym jest, że Szatana bez Boga nie może byc,
a odwrotnie? Kto w końcu jest ważniejszy Bóg, czy Szatan dla
istnienia religii? Czytając Stary Testament, dochodzimy do wniosku,
że szatan to raczej ulubieniec boga Jahwe. Stwarza Bóg raj, Adama i
Ewę, niby dla nich, ale szatan już tam jest (kusi pod postacią węża
Ewę i sprowadza straszne konsekwencje na ludzi, umierają i cierpią
dotąd). Bóg mści się na ludziach ale szatan ma się dobrze, dalej
sobie szkodzi, z raju nie zostaje wygnany tak jak nasi prarodzice.
Można nawet podejrzewać, że jest w zmowie z Jahwe. Ogromne kary
spadają na ludzi podczas potopu, w Sodomie i Gomorze, ludzie za karę
giną w mękach, a szatan sprawca ma się dobrze. Tak dzieje się dalej.
Jak twierdzą ŚJ, szatan odpowiada za wszystkie kataklizmy jakie
spadają na ludzi nawet obecnie, Jahwe się temu przygląda, ma piekne
widowiska (np. w tym ostatnim tsunami zginęło ponad 250 tys. ludzi,
dorośli, dzieci, kobiety, starcy) ogrom cierpień i nie reaguje, nie
ostrzega tak jak Noego. Bardzo to dziwne. Nasuwa się podejrzenie, że
albo Jahwe nie ma mocy aby unieszkodliwić szatana (wtedy czarno
widzę perspektywy) albo sam odpowiada za to, szatan to ulubieniec
robiący widowiska mu tak miłe. Coś tu nie jest tak. Może żle
interpretujemy Biblię, może jakiejś księgi brak? Może w tej
brakującej księdze, której nie odnaleziono, jest objawienie, że już
dawno szatan został unieszkodliwiony (np. może gdzieś został
przykuty łańcuchem, jest ale szkodzić nie może, może w piekle?)
W Starym Testamencie Szatan nie zarysowuje się w sposób szczególnie
wydatny, ale za to graźnie - może szkodzić. W Nowym Testamencie
Szatan jest o wiele bardziej wyrazisty, ale może tylko kusić, sam
szkodzić nie może. Taki przekaz szatana może być nawet przydatny,
weryfikuje naszą postawę, kusi i namawia, woli swojej nie może
narzucić, sami to podejmujemy. Sami nie znamy siebie, nie wiemy jak
się zachowamy, np. w nocy znalźliśmy portfel pod ławką, a w nim
10.000 $ (nie wiem czy się tyle zmieści, to przyklad). Nikt nie
widział, nikt nie wie, oddamy, czy nie? Nic nie może tego
rozstrzygnąć, tylko rzeczywistość jakby się tak stało. Tu podszebny
jest szatan, będzie kusił. Sami przekonamy się czy jesteśmy tak
uczciwi jak o tym myślimy. Od takiego wyobraźenia Diabła, jak0o
tylko kusiciela jest już proste jego wyeliminowanie. Może wyrażę się
zbyt poetycko, ale ja uważam, że szatan, diabeł, to dobro i zło w
naszym sercu. Przez serce każdego człowieka, bez wyjątku, przechodzi
jakby taka niewidzialna linia dzieląca dobro i zło. Serce wypełnione
dobrem ma też swój malutki zakątek zła, wypełnione złem, gdy można
sądzić, że to tylko człowiek-potwór, jego serce też ma malutki
zakątek dobra.


-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
Obserwuj wątek
    • smuga7 Re: Szatan 25.04.09, 21:08
      kociak40 napisał:

      > Ciekawi mnie taka sprawa - czy jak ktoś wierzy w Boga, wierzy w
      > Stwórcę Wszychświata ale nie wierzy w Sztana, to czy jest dla
      niego miejsce w znanych nam obecnie religiach?

      Wg. chrzescijanskiego nurtu New Thought Szatan to po prostu ego a
      wszelkie zlo pochodzi z egoizmu. Niebo jest interpretowane jako
      stan jednosci z Bogiem (i z innymi), natomiast Pieklo czyli
      krolestwo Szatana jako stan separacji. Pzdr.
      • kociak40 Re: Szatan 25.04.09, 21:35
        Bardzo dziekuję za informację. Cieszy mnie to, że nie jestem
        odosobniony w swoich poglądach. Nie wiedziałem nawet, że jest
        taki nurt. Wraz z rozwojem nauki ma ogromną przyszłość.
        Pozdrawiam
        • tessa18 Re: Szatan 30.04.09, 18:45
          Kiedy został ochrzczony, Szatan przystąpił do niego na pustkowiu
          i trzykrotnie podsuwał mu silne pokusy, wystawiając na próbę jego
          oddanie Jehowie. Podczas jednej z tych prób pokazał Jezusowi
          wszystkie królestwa świata, przedstawiając je jako swoją własność.
          Jezus temu nie zaprzeczył, ale nie zamierzał nawet przez chwilę
          zastanawiać się nad możliwością szybszego objęcia władzy czy
          uczynienia czegoś wyłącznie dla własnej przyjemności. Natychmiast
          odparł: „Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: ‚Jehowę, twego Boga,
          masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę’”.
          Wtedy „Diabeł (...) odstąpił od niego aż do innego dogodnego czasu”
          (Mt 4:1-11; Łk 4:13)


          Zatem kto kusił Jezusa? Jego złe ego?Przecież Jezus był bez grzechu.
          • smuga7 Re: Szatan 30.04.09, 19:33
            10 Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego
            wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika
            ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Hbr 2
          • kociak40 Re: Szatan 01.05.09, 01:39

            Przy tej scenie nie było Mateusza i opisał tylko alegorię
            ze swojego wyobrażenia. Nie można tego rozumieć dosłownie.
            To bardzo mądry morał, jak z bajki i nic więcej.
            ŚJ biorąc zapis Biblii dosłownie dochodzą do absurdu.
            Dam przykład z Księgi Rodzaju - "Bóg w gościnie u Abrahama"
            "Jahwe ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u
            wejscia do namiotu .....". Streszcze aby było krócej. Trzech ludzi,
            w jednym z nich poznał Jehwe. Ugościł ich i Jehwe zjadł całego
            cielaka. Sam Jehwe powiedział mu, że idzie do Sodomy i Gomory
            sprawdzić co się tam dzieje, bo dochodzą go słuchy, że są skargi i
            idzie to sprawdzić, musi osobiście się dowiedzieć co się tam dzieje.
            W takiego boga, ktory nie wie co się dzieje i zjada całego cielaka,
            mogą wierzyć tylko ŚJ.
            Inny przykład. Cytuję - "gdy już weszły do arki samiec i samica
            każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał Noemu, Jahwe zamknął za nim
            drzwi". Tylko ŚJ mogą wierzyć w takiego boga, ktory za kimś zamyka
            drzwi. Cały ST nie wolno traktować dosłownie, dosłowne traktowanie
            świadczy też o poziomie intelektualnym, co w wypadku ŚJ sprawdza się.
            • tessa18 Re: Szatan 24.05.09, 13:16
              Panie kociak ,nie rozumie pan nauk ŚJ i tworzy sobie pan o nich
              własne wyobrażenie.
              Odnośnie Boga w gościnie u Abrahama ,nie wierzymy że jeden z nich
              był Bogiem ,ale byli oni Jego posłańcami.

              Wiem pan kim są ci posłańcy Boga?
              • kociak40 Re: Szatan 24.05.09, 16:15

                Nie wiem kim są ci posłańcy (aniołowie?) ale jest niemożliwym aby
                taki posłaniec zjadł całego cielaka. Chyba, że w tym niebie mięsa
                nie dają i tak "zgłodniał". Dla mnie to tylko alegoria, o morale, że
                trzeba się podzielić z tymi bliźnimi, którzy są prawi i w potrzebie.
                Nasz stosunek do innych jest jakby naszym stosunkiem do Jezusa.
                Druga sprawa: Jaki to byłby Bog, ktory nie wie co dzieje się w
                Sodomie i Gomorze i musi posyłać posłańców. Nonsens.
                Część nauk ŚJ jest dobra ale tak wierna interpretacja ST jest nie do
                przyjęcia.
    • krzysztof.k.g Re: Szatan 25.05.09, 11:00
      Kociaku.
      Mam dla Ciebie religie, w ktorej nie ma szatana, ani jego zadnego
      odpowiednika. Mowie o politeizmie starozytnej Grecji.
      Kazdy z Bogow olimpijskich laczy w sobie oba glowne aspekty natury
      ludzkiej, czyli zlo i dobro. Kazdy, jest bardzo, ale to bardzo
      ludzki w swoich uczuciach i postepowaniu.
      Taka jest przeciez nasza natura.

      W wiekszosci innych religii, szczegolnie monoteistycznych, nastapil
      podzial "obowiazkow" pomiedzy dobrym najwyzszym Bogiem, a Jego zlym
      przeciwienstwem.
      Tak to wyglada rowniez w Chrzescijanstwie, Islamie czy Judaizmie.
      Religie te mowia praktycznie to samo na temat Boga i szatana.
      Nie jest to przypadek.
      Korzenie tych systemow religijnych sa zapuszczone w tej samej
      historii. Wyrosly one z jednego pnia i przekazaly sobie wiele
      wierzen.

      Genezy trzeba szukac kilka tysiecy lat temu, w pierwszej znanej
      religii monoteistycznej naszego kregu kulturowego.
      Mowie o Zaratusztrianizmie.
      Trzy tysiace lat temu, na Bliskim Wschodzie wierzono, ze dobry Bog
      Ahura Mazda (Pan Madrosci), ma swoje przeciwienstwo w postaci Angra
      Mainiu (Zlego Ducha).
      Tworza oni pare stale spleciona w walce o ludzkie dusze.
      To taki alegoryczny obraz natury ludzkiej, w ktorej zlo i dobro
      ciagle ze soba walcza.

      Chrzescijanom, Zydom, czy Muzulmanom wydaje sie, ze sa oryginalni, a
      to nie prawda.
      Inni wymyslili to wczesniej, a my jedynie przyjelismy gotowe
      wierzenia.
      • kociak40 Re: Szatan 27.05.09, 20:22

        Dziekuję za radę ale ja sobie sam już poradziłem.
        Jeśli mogą setkami ustanawiać swiętych tu na ziemi i dyktować Bogu
        co ma robić w niebie, to ja mogę dla siebie usunąć te anioły i
        diabły, tu na ziemi. Uważam, że niejeden zbłądził na ziemi -
        kierując się znakami na niebie.
        • nowako-wa Re: Szatan 30.05.09, 18:21
          od kiedy się nawróciłam i przeszłam kolejne etapy rozwoju duchowego
          doszłam do jednego wniosku: Bogu trzeba zaufać sercem , starać się
          nie grzeszyć ( z definicją grzechu nie mam problemu), kochać
          bliżniego i ...przebaczać, reszta jest dla nas zasłoną - nadmierna
          ciekawośc tylko nam wszystko komplikuje- Boga nikt nigdy nie pojmie
          rozumem - ale sercem można...A szatan - to umowna nazwa zła i
          nieważne czy jest duchem, osobą czy siłą - ale jest i w to nikt nie
          ma chyba żadnych wątpliwości. Gdyby nie było zła to juz dawno
          mielibyśmy raj na ziemi .
          Wiedza potrzebna jest po to ...aby zyć prościej.
          • kociak40 Re: Szatan 31.05.09, 22:56
            Ja to samo twierdzę, tylko może w sposób zbyt skomplikowany,
            bardziej radykalny. Niestety, ludzie chca wierzyć w diabła, anioła,
            modlitwy do świętych, różne akcesoria do modlitw (figurki, różańce)
            itd. To jest najłatwiejsze, najprostsze, a ludzie lubią "łatwizne".
            Reformacja wzniosła religię na wyższy poziom, była skierowana do
            ludzi o wyższej wiedzy (trzeba było samemu czytać Biblię) i usunęła
            to co jest szybką "drogą" do dewocji, do parodii religii.
            KK bronił się przed tym, bo zmniejszało mu to majętność ziemską i
            dalej w tym trwa. Owszem, też się trochę reformuje ale w innym
            kierunku. Przykładem niech tu będzie zmiana 5 przykazania
            kościelnego, ktore wprowadził nasz papież.
            Brzmienie dotychczasowe 5 przykazania kościelnego - "W czasach
            zakazanych zabaw hucznych nie urządzać" zostało zmienione na - "Dbać
            o potrzeby kościoła (materialne)". Teraz jak ktoś wyprawi sobie
            huczną zabawę w Wielki Piątek (nie jest zalecane) grzechu już nie ma
            ale jak na tacę nie będzie dawał to już grzech, niebo przed nim
            zamknięte. Widać "rękę na pulsie".

            "Wiedza potrzebna jest po to ...aby zyć prościej." - nowako-wa

            Całkiem mylne pojecie, zyć prościej to jak zabobon zastępuje wiedze.
            Wiedza, jest tym "dobrem", ktore człowiek może przekazać innym.
            Zdobycie wiedzy wymaga największego trudu, największych wyżeczeń ale
            niesie największe dobro dla innych ludzi.Wykształcony lekarz, mądry
            inzynier, ekonomista, naukowiec itd., to oni niosą postęp dla
            społeczeństw, w nich nadzieja na lepszą przyszłość.
            Np. taki A.Fleming przez wynalezienie penicyliny (ojciec
            antybiotyków) uratował życie setkom milionów ludzi. Modlitwy do
            wszystkich świetych od początku świata nie dały tego co on jeden
            dał. Dziwne to, o nim prawie nikt nie pamięta, a do św. Urszuli,
            ktora jakoby ciągnęła kogoś za nogi i uratowała mu życie (kto chce
            nie sobie w to wierzy) modlą się, pielgrzymują, itd. Dziwny jest ten
            świat, więcej ceni się głupotę niż naukę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka