Czy ktoś z was przeczytał już (bądź dalej czyta) tę książkę? Dla mnie to jest po prostu
strzał w dziesiątkę. Nie przepadam za S. Meyer, ale "Intruz" jest fantastyczny. Jestem na
około 400 stronie, zostało mi niewiele do końca. A wy? Dalej, podzielcie się swoimi
wrażeniami

.