biegnie

27.07.09, 00:34
Witam! chcę zapytać osoby biegające!

Ciężko mi zmotywować się (wiem, wiem, nic nie poradzicie). Bardzo nie
lubię tego uczucia duszności w płucach, aż do bólu, gęstości w ustach
i huczenia w głowie. Nie jestem biegająca, ale zachęca mnie do
przełamania się seria ciekawych imprez sportowych, w których można
brać udział. Jak pokonać ten dyskomfort, o którym wcześniej pisałam?
Ktoś wie? Kondycję mam jako taką, bo jeżdżę na rolkach i fitnessuję
regularnie (2xtydz).
    • Gość: berek Re: biegnie IP: *.dsl.dynamic.simnet.is 28.07.09, 15:01
      też tak kiedyś myślałam - dopóki nie zaczęłam biegać. A na początku moja
      kondycja była tragiczna, ponieważ nie uprawiałam żadnych sportów, nie chodziłam
      do pracy , siedziałam z dzieckiem w domu...no aż pewnego dnia pomyślałam czemu
      nie zacząć biegać? W liceum miałam "lewe" zwolnienie z w-fu, a na samą myśl o
      bieganiu dostawałam zadyszki. Pewnego zimnego bardzo dnia wstałam i wyszłam z
      domu biegać.. całe 10 minut! Od tamtego wydarzenia minęły 2 lata, a ja ciągle
      biegam, może już nie codziennie,jak wcześniej ,ale co drugi,czasem trzeci dzień
      po ok godzinę-półtorej. Czuję się świetnie, nie tylko fizycznie,ale i
      psychicznie. Polecam każdemu! Nie szukaj żadnych motywacji, po prostu wyjdź i
      biegnij, a później nie będziesz mogła bez tego żyć!
    • znana.jako.ggigus skroc dystans 28.07.09, 19:10
      kiedy zaczelam biegac, jezdzilam 50 km w jeden dzien na rowerze, ale bieganie to
      inna wytrzymalosc i zaczelam od 3 minut truchtem, potem 5 mni. spaceru, a potem
      doszalm do godziny biegania.
      Ale polecam, bo bieganie daje niesamowita wytrzymalosc, np. w gorach wszyscy
      kolo Ciebie dysza, a Ty soacerujesz.
      • monia420 Re: skroc dystans 29.07.09, 12:41
        hmm, czyli to zależy ode mnie? Znowu ta sama reguła: możesz wszystko,
        tylko się za to weź:)
        • kavainca Re: skroc dystans 29.07.09, 14:29
          zaczynaj na biezni od terningu interwałowego (najpierw sie
          oczywiście rozgrzej samym marszem) np. 2 min prętkość 8.6km/h (to
          trucht) i 2 min 7,2km/h (dynamiczny marsz)
          stopniowo możesz przyspieszać i wydłużać fazę biegu
          to chyba w miare bezbolesny sposób:)
          • Gość: latarne Re: skroc dystans IP: *.aster.pl 05.08.09, 09:57
            u mnie było inaczej, jak zaczynałam ćwiczyc to paskudnie mi to szło, ale jak
            zaczęłam łykać tabletki Bodymax, z zestawem witamin, minerałów i z dawką wyciągu
            z żeń szenia - wtedy nagle nabrałam OCHOTY a i ćwiczenia zaczęły mnie cieszyć,
            więc - może warto spróbować?
            • Gość: mort Heh, widzę, że trwa tu nieustający atak spamerów IP: *.cable.smsnet.pl 12.08.09, 00:39
              (relatywnie subtelnych, trzeba przyznać), przedstawiających Bodymax (szczególnie w wersji Sport), jako panaceum na nieledwie wszystkie problemy tego świata ;-) W co drugim wątku można znaleźć wpis, w którym ktoś zachwala ten preparat, jakby to był wynalazek równie epokowy, co piwo w puszkach ;-P A w rzeczywistości to zwykły zestaw witamin i minerałów, wzbogaconych o wyciąg z żeń-szenia. W zasadzie identyczny z Geriavitem. Żaden cud. Żeby nie być gołosłownym - kiedyś stosowałem, potem przerzuciłem się na jakieś Supradyny, Centrum i inne tego typu substancje, kupowane dość przypadkowo w aptece. Obecnie mam na tapecie preparat OlimpLabs z gingko biloba i luteiną. I wiecie co? Nie ma żadnej godnej odnotowania różnicy. Poza ceną ;-P
              • jackk3 Re: Heh, widzę, że trwa tu nieustający atak spame 12.08.09, 19:08
                Dlatego spamerow z tego Bodymaxa czy podobnego nonsensu poprostu
                IGNORUJMY.
                • kinkygirl Re: Heh, widzę, że trwa tu nieustający atak spame 12.08.09, 20:40
                  ja to zglosilam do usuniecia i nikt nie zareagowal.
                  admin kalosz.
                  • kamila.wil Re: Heh, widzę, że trwa tu nieustający atak spame 29.09.09, 11:59
                    podobno przynajmniej trzy klikniecia muszą być odnotowane, zeby w ogóle poawil
                    sie raport albo, zeby zareagowali - cos takiego
    • suwmiara Re: biegnie 29.07.09, 21:39
      Jeśli kondycja zupełnie nie pozwala to warto zacząć od szybkich
      energicznych marszów. Jeśli jednak bardzo chcesz od razu trochę
      biegać to rób to wolno.
      Wolno, wolno, jak najwolniej i na przemiennie z marszem. Maszerujesz
      kiedy zadyszka bierze górę. Po chwili znów trucht i marsz. Tak np.
      co drugi dzień a w pozostałe dni basem lub rower.
      • anjolka77 Re: biegnie 10.08.09, 13:01
        Biegam z chłopakiem. Kiedyś ledwo za nim nadążałam, ale teraz jest już lepiej.
        Żeń szeń naprawdę poprawia kondycję a przynajmniej nie muszę żadnej chemii łykać!
    • kinkygirl Re: biegnie 11.08.09, 01:12
      monia,
      jezdzenie na rolkach w zadnym razie nie jest na porownywalnym poziomie wysilku
      jak bieganie. dlatego nie mysl, ze te wszystkie objawy, o ktorych mowisz to
      nieodlaczni towarzysze biegaczy. zapewniam cie, ze nie.
      raczej pomysl o tym jak sie czujesz przez pierwsze metry biegu i ze regularnie
      biegajac mozesz czuc sie tak o wiele dluzej.
      zacznij stosowac jakis plan marszobiegow dla poczatkujacych, i zanim sie
      obejrzysz bedziesz przebiegac kilometr zanim nawet sie mocniej zdyszysz.
      • monia420 Re: biegnie 12.08.09, 23:44
        Zasadniczo, to nie o to chodzi, że nie mam siły. Muszę to jasno
        powiedzieć: z siłą nie ma problemu. Nogi nie odmawiają mi
        posłuszeństwa. Przeciwnie, gdy biegnę, mam wrażenie,że siłowo dałabym
        radę i 10 km przebiec. Znam trening interwałowy i go stosuję.
        Problemem jest raczej motywacja, której braknie. Pozornie chodzi o
        oddychanie, ale wiem, że to nie to. Przyznajcie się, jak się
        motywujecie? Z fitnessem mam tak, że w ustalone dni wychodzę i
        ćwiczę.. To też boli:P, ale wpadłam w tzw. regularność i jest źle,
        gdy muszę ominąć zajęcia.
        Jak się motywujecie? Nie mogę biegać z mężem, bo on musi w tym czasie
        zająć się dziećmi. Myślałam o sprawieniu sobie psa, który wymaga
        solidnej przebieżki:P
        • suwmiara Re: biegnie 13.08.09, 12:04
          Cóż... nie motywujemy specjalnie. Przychodzi pora i nogi niosą, trudno w
          miejscu usiedzieć. Jeśli się trafi inne zajęcie niecierpiące zwłoki wręcz
          odczuwam żal, że muszę rezygnować z biegania, pływania i roweru (w tej
          kolejności). To kwestia ustalenia w głowie takiego skojarzenia, że
          bieganie (i aktywność) to taki moment dnia dla mnie tylko dla minie. Jedni
          siadają oglądać ulubiony serial, czytać książkę, szydełkować albo idą
          zrobić maseczkę na twarz lub do garażu dłubać przy motorze, a ja idę
          biegać.
          Kiedy złapałam kontuzję to miałam ogromny kłopot by z niej wyjść, bo
          zamiast zrobić miesięczną przerwę to po dwóch tygodniach zaczynałam
          sprawdzać czy już może jest dobrze i kontuzja wracała.
        • mhadau1 Re: biegnie 23.09.09, 14:59
          początki bywają trudne, ale im dalej w las ty łatwiej. Tylko nic na
          siłę. Nadmierna ambicja zgubiła niejednego.
          Na początku zastanawiałem się jak tu biegać 20-30 minut, bo to
          strasznie nudne. Dziś przygotowując sie do maratonu, biegam i 3
          godziny bez muzyki w uszach i się nie nudzę.
          naucz sie regularności - czy słońce, czy deszcz - koniecznie wychodź
          biegać o oznaczonej porze conajmniej 3 razy w tygodniu. Pocztkowo
          będzie trudno, a później wejdzie w krew.
    • majkelowna Re: biegnie 21.08.09, 01:04
      Heh, ja wychodzę z założenia, że nic na siłę. Jeśli czujesz sie
      niekomfortowo podczas biegania to po co się zbytecznie motywować?
      Sport ma ci sprawiać przyjemność a nie duszności w klatce piersiowej.
    • Gość: Iga Re: biegnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 11:29
      ja zabieram na jogging mp3 z fajną muzą, biegnij bardzo powoli-tak
      abyś mogła swobodnie rozmawiać, jeśli już nie możesz maszeruj szybko-
      nabierzesz sił, zaczniesz biec...i tak w kółko :)

      Bieganie jest super!
    • fenex Re: biegnie 23.09.09, 18:49
      Z tego co piszesz, to nie powinnaś mieć zupełnie powodów z motywacją :p. Skoro
      kondycję i siłę, jak piszesz, posiadasz, to nie pozostaje Ci nic innego jak
      tylko wziąć się w garść i do roboty! Najlepiej podejść do tego ambicjonalnie, na
      zasadzie - dzisiaj biegnę tyle, brzuszków tyle a tyle, a następnym razem już
      podnieść odrobinę poprzeczkę. Sama zobaczysz jak bardzo jest to uzależniające :).
      • rk-75 Re: biegnie 28.09.09, 15:14
        A może warto rozważyć zakup jakiegoś sprzęciku cardio fitness do domu? Pogoda za oknem powoli coraz gorsza i trudno będzie z bieganiem na zewnątrz. Z drugiej strony dla chcącego nic trudnego:) Ja, jako ta wygodna kobitka, zakupiłam na użytek własny rower pionowy firmy Smooth Fitness i korzystam z niego wtedy kiedy mam na to ochotę i czas. Zawsze pod nosem, po pracy, przed snem naprawdę robi dobrze! Mnie bardziej mobilizuje jak widzę, że w każdej chwili mogę rozpocząć trening i nic mnie w tym nie ogranicza, ani plucha, późna godzina czy inne tam kwestie. Wskakuję na sprzęt i po prostu jadę:) W Twoim przypadku zapewne dobra byłaby bieżnia. Z tego co wiem Smooth Fitness też je ma. Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnego biegania!
        • kamila.wil Bieganie a orbitrek 29.09.09, 11:57
          mam dwa pytania do znawców ;) - juz nie bede zakladac nowego tematu

          Na ile ćwiczenie na orbitreku
          Tekst
          linka


          odzwierciedlają "normalne" bieganie?

          na zdrowy rozsądek wydaje mi się, że jest korzystniejsze, bo odciąża stawy
          kolanowe; ale jak się to przeklada na efektywnosc? czy 30 minut na orbitreku to
          30 minut biegania?

          i przy okazji kolejne pytanie - czy jest jakiś maksymalny czas takiego treningu
          areobowego? Slyszalam, ze min to 40 min, a co z max? Jest mozliwe
          "przetrenowanie", niebezpieczne dla zdrowia? Generalnie ćwiczę 60 min (na
          niskich obrotach, bo o ile wiem korzystnie jest lekko, a dlugo) ale wczoraj (co
          prawda z kilkuminutową przerwą) biegalam prawie 90 min. Nie sądzę, zeby to się
          zdarzalo jak mi przybędzie obowiązków, ale wolę wiedzieć jak to jest ;)

          dzieki
    • hogata123 Re: bieganie 29.09.09, 12:46
      Ja zaczelam biegac jakies 6 tygodni temu i pomimo tego, ze
      generalnie jestem aktywna, to dzieki bieganiu moja sylwetka zaczyna
      nabierac o wiele ladniejszej, atletycznej formy wiec glownie
      rezultaty
      mnie motywuja. Nie znosze biegania samego w sobie, ale
      lubie to, jak czuje sie po nim.
      Jesli bardzo nie chce mi sie wyjsc na zewnatrz zeby pobiegac to
      ustanawiam sobie przebiegniecie jakiejstam odleglosci jako punkt
      honoru :-). Nawet jesli jestem cala spocona, czerwona, mam to
      nieprzyjemne uczucie w ustach itd. po prostu w glowie sobie
      tak "ustawiam", ze musze przebiec ten dystans bez zatrzymania i juz.
      I po 6 tygodniach moge ze spokojem stwierdzic, ze regularny jogging
      po prostu wchodzi w krew!
      • suwmiara Re: bieganie 29.09.09, 22:29
        > rezultaty[/b] mnie motywuja. Nie znosze biegania samego w sobie,
        ale
        > lubie to, jak czuje sie po nim.

        Zapisz sobie ten wątek w ulubionych. Jeśli nie stracisz motywacji to
        za miesiąc odwołasz to stwierdzenie. ;)
      • hooda Re: bieganie 30.09.09, 11:33
        ja mam to samo:-) nie lubie wychodzic biegac ale juz rusze to jestem
        uzalezniona. sylwetka sie zmienia, miesnie nawet na brzuchu robia
        sie twarde i jak sie ogladam w lustrze to mam coraz wieksza
        motywacje do biegania:-) nie mowiac o tym, jaka jestem z siebie
        dumna:-) to naprawde uzaleznia:-)
        • super_filipka Re: bieganie 05.10.09, 10:28
          A ja trochę z innej beczki :) Przekonałam się do biegania. Bardzo powoli i robię
          co jakiś odcinek przerwy, ale mogę śmiało powiedzieć że z dnia na dzień pokonuje
          większy dystans :D hip hip, hura :D.
          Ale nie o tym chciałam pisać. Mam pytanie w czym biegacie? Strasznie podoba mi
          się jak widzę dziewczyny piękne, smukłe np. w takich super obcisłych spodenkach
          www.newbalance.pl/katalog-produktow/odziez/kolekcja-damska/spodnie-do-biegania-new-balance-wrxt979bk.html
          . To chyba musi być coś, co specjalnie przystosowane jest do biegania. Ja w
          moich męskich, szerokich dresach okropnie się pocę. Może warto zaopatrzyć się w
          coś takiego???
          • suwmiara Re: bieganie 05.10.09, 11:09
            Rzeczywiście jest to „coś specjalnego” z oddychającego materiału.
            Obcisłość kroju i struktura materiału sprawia, że pot od razu wchłania się
            i odprowadza na zewnątrz. Dzięki temu nie masz odczucia mokrej szmaty na
            skórze, szczególnie nieprzyjemnego w wietrzne jesienne dni.
            Zaopatrzyć się w takie spodnie na pewno warto. Podobnie jedną lub dwie
            koszulki biegowe a na zimę w kurtkę.

            Jeśli przeraża Cię cena to poszukaj okresowych promocji biegowych w Lidlu.
            Produkty ze znakiem m w kółku są naprawdę przyzwoitej jakości a w cenie
            czasem nawet 4 razy niższej.
            Nieco droższy ale też znośny jest Dehatlon i jego marka.
    • czy-nastka Re: biegnie 20.11.09, 15:52
      Spróbuj w bieganie wplatać sekwencje "spacerowe" - to znaczy biegniesz na
      przykład 5 minut spacerujesz 10 i tak na początek ze trzy razy. z czasem
      wydłużaj bieganie a skracaj spacery. Nie poddawaj się na prawdę warto. Jak już
      się wciągniesz to nie będziesz mogła przestać. Koniecznie zaopatrz się w
      odpowiednie obuwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja