prowokacja

IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 17:10
caprice83 napisała:
> czesc:)
> Ostatnio bardzo często w TV, na plakatach i na ulicy zauważam pewną
> przypadłość która jest wg mnie albo prowokacja albo brakiem dobrego smaku.
> Chodzi mi o zwierzęta które zachwalają same siebie do zjedzenia.
> Zauważyłam to we wszystkich rzeźnikach gdzie świnka lub krówka zapraszają z
> usmiechem do wejścia i zakupienia ich mięsa.
> Albo reklama jakiejś kostki rosołowej którą zachwala kogut.
> Nie wiem do czego ma to prowadzić, może do zachęcenia dzieci do jedzenia
> mięsa?
> Dla mnie to trochę niesmaczne, a jak wy do tego podchodzicie?

jaszczuria:
> to jest właśnie prawdomówność wg mięchojadów - zwierzątko zadowolnoe z
> tego, że będzie zabijane - najczęściej w sposób sadystyczny.
> Każdy kto tak uważa, że fajnie jest być zabitym, że to bezstresowe,
> powinien iść sobie do ubojni i popatrzeć. A jak mamuśki dają mięsko
> dzieciom i im wmawiają, że krówka będzie zadowolona, jak dziecko ją zje, to
> też niech pokażą dzieciom jak tą krówkę się zabija.
> Ja coś takiego zobaczyłam niechcący w dzieciństwie. Obraz nie do
> zapomnienia. Gehenna.

narysuj.mi.baranka:
> Dziekuje Ci za ten watek. Tez mnie to bulwersuje. Sklepy miesne maja na
> szyldach usmiechniete, wesole swinki...
> Ze niby zwierzeta ciesza sie, ze sa zabijane...
> Ludzi, ktorzy nie wyobrazaja sobie, co sie dzieje w rzezniach takie obrazki
> jeszcze bardziej oddalaja od prawdy...

pawwww:
> tez na to zwrocilem uwage...jak dla mnie to jest chore. W ogole uwazam
> obecna cywilizacje za cywilzacje i kult smierci.Te reklamy sa chore. Czekam
> tylko na jakis zwrot w swiadomosci ludzi,wierze(jestem prawie pewny),ze
> stapi to jeszczeza naszego zycia

caprice83:
> No własnie, najbardziej denerwuje mnie to że dzieci są przekonywane ze
> jedzenie zwierzat jest w porządku.
> Bulwersuje mnie jeszcze jedna sprawa, w kalandarzach czesto przedstawiane
> sa młode zwierzątka wiejskie. Ludzie bardzo chetnie kupuja takie rzeczy i
> zachwycają się nimi. Dlaczego nie rusza ich to że później takie własnie
> zwierzątka zabijają:( Jak można być takim hipokrytą?
> Ja też widziałam "na żywo" śmierć zwierzęcia, konkretnie gęsi, byłam u
> dalszej rodziny na wakacjach gdy byłam mała i ujrzałam to morderstwo,
> wydaje mi się że chyba to właśnie spowodowało że jestem wegetarianką.
> Żałuje że więcej ludzi nie ma okazji ujrzec tego co dzieje sie w ubojniach.

balbinia:
> Dla mnie to takie powolne zabijanie wrazliwosci w odbiorcy, jak i proba
> zbalamucenia konsumenta. Dzieci wiedza, ze krowa Milka nie jest moze
> niebieska, ale jak cierpi owa krowa i inne zwierzeta, zadne dziecko nie
> jest swiadome. Ba, wielu doroslych nie jest swiadomych.
> Zwierzetom takze, poprzez ich personifikacje probuje sie przypisac zle
> cechy. Lis jest podstepny i chytry, sroka to zlodziejka, dzik jest ostry i
> zly.. A malpa glupia. Od malego, rozpoczynajac od bajek poprzez ksiazeczki
> dla dzieci, jestesmy dystansowani od zwierzat, uczymy sie, ze zwierzeta sa
> albo zle, albo do jedzenia, albo brzydkie i smierdza, albo do zabawy. Za to
> nie uczymy sie szacunku do nich, wrazliwosci i akceptowania innych gatunkow
> takimi, jakie sa.
> Pora zaczac pisac nowe bajki. :))

To jest właśnie chore, skrzywione widzenie świata przez wegetarian.
Zakłamanie widzą w oznaczaniu sklepów i wyrobów mięsnych wizerunkami
zwierząt. A co się lepiej nadaje na oznaczenie wyrobu z wieprzowiny, jak
świnia a rosołu z kury - kura? Czy na kartoniku z sokiem marchwiowym jest
marchew, czy sokowirówka? Czy na witrynie sklepu, w którym sprzedaje się
kiszoną kapustę jest rysunek kapusty, czy szatkownicy?

Przedstawianie zwierząt w sposób taki, który oddaje ich rzeczywiste cechy,
jak np. obiektywna podstępność lisa czy prawdziwa skłonność srok do kradzieży
błyskotek jest, zdaniem gąski balbinki, zakłamane. Nie przeszkadzają jej za
to bajeczki, w których zwierzęta zachowują się jak ludzie. W tym zakłamania
już nie dostrzega.

Żenada.
    • Gość: are Re: prowokacja IP: *.gl.digi.pl 03.07.04, 17:21
      Misiiu, stresc to tak w kilku zdaniach bo przeciez nikomu mie bedzie sie
      chcailo czytac LOL
      • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 17:34
        A kto Ci każe czytać, leniu jeden? Idź sobie na piwo.
    • narysuj.mi.baranka Re: prowokacja 03.07.04, 17:34
      Wizerunki szczesliwych swinek na sklepach miesnych sa zaklamaniem w kontekscie
      tego, co sie dzieje w rzezni.
      To chcielismy przekazac. Przekaz powstal z NASZEGO, wegetarianskiego punktu
      widzenia.

      • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 17:37
        A ja właśnie oceniłem WASZ, wegetariański punkt widzenia.
        KAŻDA reklama jest w jakimś stopniu zakłamana. Podpaski wchłaniają NIEBIESKI
        płyn. Proszki do prania likwidują WSZYSTKIE plamy i to już w niskiej
        temperaturze itd. itd. Ale Wy widzicie zakłamanie tylko w reklamach mięsa.
        Dlatego napisałem: Ż E N A D A
        • headline Re: prowokacja 03.07.04, 17:47
          Czy wiesz co oznacza slowo zaklamanie? Zazwyczaj jest to lukrowana powloka
          kryjaca cos zlego.
          Obejrzyj jakis film o rzezni i powiedz czy pasuje do niego wizerunek
          usmiechnietej, tanczacej swinki.
          Taki przekaz zawieraja nasze wypowiedzi.
          • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 20:47
            Więc jesteś zakłamana, z caprice83 do pomocy, bo za lukrowaną powłoka
            wegetarianizmu kryje się MORDOWANIE małych zwierząt, których nawet nie
            zjadacie, tylko zostawiacie na polach, żeby zgniły.
            O takim przekazie zapominacie w swoich wypowiedziach.
    • caprice83 Re: prowokacja 03.07.04, 18:06
      Nie podkradaj cudzych wątków!

      To jest prowokacja i zakłamanie bo żadna świnia czy kura nie chciałaby być
      zjedzona i nie mówiłaby z uśmiechem "zjedz mnie". Ich krzyk to wyraz cierpienia
      i błaganie o życie. A robi się to po to żeby zmuszać już od małego dzieci to
      morderstw.
      • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 20:52
        Sama jesteś zakłamana jak ksiądz proboszcz w burdelu. Świnia czy kura w ogóle
        nie mają świadomości, że mogłyby zostać zjedzone, a same bez najmniejszych
        oporów zjadają inne zwierzęta, jakie uda im się złapać.
        Dzieci nikt nie zmusza do morderstwa. Po prostu daje im się do jedzenia
        pokarmy, które się do tego nadają.

        Pozdrów swoich rodziców-morderców.
        • narysuj.mi.baranka Re: prowokacja 03.07.04, 20:56
          Gość portalu: misiu napisał(a):

          > Sama jesteś zakłamana jak ksiądz proboszcz w burdelu. Świnia czy kura w ogóle
          > nie mają świadomości, że mogłyby zostać zjedzone,

          Ale odczuwaja strach przed smiercia i cierpienie. Obejrzyj film o rzezni.

          a same bez najmniejszych
          > oporów zjadają inne zwierzęta, jakie uda im się złapać.

          Nie widze zwiazku.
          • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 21:34
            narysuj.mi.baranka napisała:

            > Ale odczuwaja strach przed smiercia i cierpienie. Obejrzyj film o rzezni.

            Cóż z tego? Strach i cierpienie są nieodłączną częścią życia. W naturze są
            czynnikami umożliwiającymi w ogóle zwierzętom przeżycie. Zwierzę, które nie
            odczuwałoby strachu czy cierpienia, żyłoby bardzo krótko.

            > Nie widze zwiazku.

            A coś w ogóle widzisz? Związek jest taki, że zabijając je dla pożywienia nie
            czynimy nic innego, czego one same nie czynią. Postępujemy z nimi dokładnie
            według ich własnych zasad.
        • caprice83 Re: prowokacja 03.07.04, 22:24
          Odwal sie od moich rodzicow bo juz nie powiem kim oni sa skoro spłodzili
          takiego podłego bezdusznego troglodyte jak ty.

          Zwierzeta maja swiadomosc ale chyba ty jestes jej pozbawiony, Tak jak wszelkich
          innych uczuc.
          • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 22:53
            Nie odwalę się od twoich rodziców, dopóki nie dotrze do ciebie, że sama ciskasz
            inwektywy pod ich adresem. Taką właśnie troglodytkę sobie spłodzili. Widać
            czegoś nie dopatrzyli wychowując cię, więc może i zasługują na takie
            traktowanie. Sama to oceń.

            Zwierzęta nie dorównują świadomością nawet tobie, choć jest to porównanie, za
            które winien im jestem przeprosiny.
            • caprice83 Re: prowokacja 04.07.04, 18:57
              Jestes gburem z którym nie warto rozmawiać, żałuję że wdałam sie w ta
              bezsensowna dyskusję z chamem jakim jestes!
              A bedac madrzejsza po prostu zamierzam przestac odpisywac na twoje bzdrune i
              obrazajace mnie i moja rodzine posty.
              • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.07.04, 19:49
                Jestem gburem dla każdego głupka na tym forum, który uznał za stosowne owo
                własne, prywatne głupstwo uczynić publicznym. Na moje posty proszę uprzejmie
                nie odpowiadać, jeśli taka wola. Nie mam żadnej przyjemności w rozmowie ze
                swołoczą, dla której, wedle jej własnych słow, jedno zwierzę warte jest więcej
                niż milion ludzi. Wystarczy mi w zupełności możliwość odpowiedniego
                skomentowania każdej zamieszczonej tu wypowiedzi. Ze swojej strony mogę tylko
                oświadczyć, że chętnie potraktuję cię wedle twojego własnego kryterium i uznam,
                iż twoja wartość nie przekracza 1E-6 wartości miłego zwierzątka o nazwie
                phitrius pubis.
                Może kiedys dotrze do ciebie, że obraza dotknęła twoich szanownych rodzicieli
                przede wszystkim z twojej strony. Skoro sama przedstawiasz ich jako morderców,
                nie pozostaje mi nic innego, jak uwierzyć ci na słowo. Znasz ich przeciez
                lepiej ode mnie.
                Przekaż im zatem serdeczne pozdrowienia od misia.
      • narysuj.mi.baranka Re: prowokacja 03.07.04, 20:59
        Caprice, nie warto...
        To przeciez jasne, ze chodzi o falszywy obraz swiata. Gdyby dzieci wiedzialy
        skad pochodzi mieso i jak jest "pozyskiwane" to nasz swiat wygladalby inaczej...
        • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 21:37
          Właśnie o to chodzi. Dzieci wiejskie, które doskonale zdają sobie sprawę z
          pochodzenia mięsa, z reguły nie stają się wegetarianami. Wegetarianizm to
          fanaberia sytych, oderwanych od rzeczywistości mieszczuchów, którzy ze
          zdziwieniem dowiadują się w wieku młodzieńczym, że mleka i mięsa nie wytwarza
          się w fabryce, a obraz zwierząt mają ukształtowany przez kreskówki w rodzaju
          Myszki Miki, Kaczora Donalda i Królika Bugsa.

          • emka_waw Re: prowokacja 06.07.04, 08:56
            > Właśnie o to chodzi. Dzieci wiejskie, które doskonale zdają sobie sprawę z
            > pochodzenia mięsa, z reguły nie stają się wegetarianami.

            Potwierdzam. Znam mnówstwo dzieci, które wychowały się na wsi, i nie
            przypominam sobie, żeby wśród nich był choć jeden wegetarianin.

            Wegetarianizm to
            > fanaberia sytych, oderwanych od rzeczywistości mieszczuchów, którzy ze
            > zdziwieniem dowiadują się w wieku młodzieńczym, że mleka i mięsa nie wytwarza
            > się w fabryce, a obraz zwierząt mają ukształtowany przez kreskówki w rodzaju
            > Myszki Miki, Kaczora Donalda i Królika Bugsa.

            Niestety takie durne wyobrażenie o zwierzętach nadal jest powielane i naprawdę
            może mieć tragiczne skutki. Dziecko znajomej (jakieś 6 lat) w swoim czasie
            zachwycało się filmem "Gdzie jest Nemo", w tym rekinami-wegetarianami. Właśnie
            to dziecko wróciło z rodzicami z wakacji zagranicznych, których jedną z
            atrakcji było oceanarium, takie tip-top, z rekinami włącznie. No i trafili na
            porę karmienia rekinów... Dziecko podobnież zaczęło krzyczeć, że przecież
            rekiny nie jedzą mięsa, dlaczego on je mięso, itd. Dziecko dostało takiej
            histerii, że musiał interweniować lekarz, a teraz poważnie zastanawiają się nad
            psychologiem dziecięcym, bo dziecko przestało wierzyć swoim rodzicom! Twierdzi,
            że rodzice je okłamali.

            Tak samo pod tych durnych filmach nie należy zabierać dzieci do zoo czy też na
            safari, bo jak tu wytłumaczyć dziecku, dlaczego Simba je Pumbę.
        • caprice83 Re: prowokacja 03.07.04, 22:22
          Ja wiem, ze nie warto znizac sie do ich poziomu, ale denerwuje mnie ze oni
          głosza te bzdury i boje sie, ze ktos kto chcialby zaczac byc wegetarianinem
          moglby przeczytac te ich bzdury i uwierzyc w ich kłamstwa.
          • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.07.04, 22:48
            Bzdury i kłamstwa głoszą tu przede wszystkim wegetarianie, co systematycznie i
            konsekwentnie jest im UDOWADNIANE. Dlatego własnie żółć ich zalewa, ponieważ
            sami nie potrafią w podobny sposób UDOWODNIĆ kłamliwości mięsożerców.
            Mięsożercy nie prezentują bowiem żadnej IDEOLOGII, a tylko pragmatyzm.
            Twierdzisz, że piszę kłamstwa, to nie kłap dziobem, tylko UDOWODNIJ swoje
            twierdzenie. W którym miejscu skłamałem?
          • Gość: slawek Re: prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 14:46
            caprice83 napisała:

            > Ja wiem, ze nie warto znizac sie do ich poziomu,

            wydaje mi się ze taki nadety balon to nawet nie mógłby się znizyc do mojego
            poziomu ;))


            Slawek
    • Gość: telemasca Re: prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 01:18
      Widzialam pewna reklame na miescie na billboardach. Usmiechnieta swinka tarza
      sie ze smiechu a nad nia jest podpis: ROZKLADAMY SWINIE NA LOPATKI...ZAKLADAY
      MIESNE XYZ. Jak dla mnie to jest nie tyle brzydkie co niesmaczne, cyniczne i
      niemile. Jezeli ktos je mieso to wie ze zwierze oddaje zycie zeby moglo znalezc
      sie na stole...nie wiem czy jest mu do smiechu. Poza tym czy to nie ironiczne
      ze dzieci bawia sie krowkami, swinkami, glaszcza i przytulaja a pozniej jedza
      na talerzu? Z zabawkami i latorosla zrobic sie nic nie da. Rodzice ich karmia,
      zreszta kazdy niech bedzie karmiony czym chce...ale takie badz co badz
      obrzydliwe reklamy zgody mojej nie ma.
      • Gość: dr-divlo Re: prowokacja IP: *.pl 05.07.04, 20:37
        macie problem wegetarianie- z dziećmi macie problem ze wszystkim.. czy wy nie
        rozumiecie, ze jedzenie mięsa nie wyklucza wychowaniu dzieci w atmosferze
        szacunku dla zwierząt? To jest szacunek- godne troaktowanie ich jako mniejsze
        istoty żywe, godne wykorzystywanie dóbr jakie dają- mięsa, skóry, tłuszcz itd.
        Pozwalanie na zachowanie naturalnego łańcucha żysiweniowego w przyrodzie, która
        sama wszystko reguluje- drapieżca zjada niedrapieżcę itd. A człowiek takim
        drapieżcą jest o czym świadczy długość układu pokarmowego i obecnośc kłów (cvo
        prawda szczątkowych, ale jednak- dzięki danemu nam ogniowi oraz zręcznym palcom
        i umiejętonściom posługiwania się narzędziami stają się zbędne) Trzeba być
        imbecylem żeby sądzić , ze zwierzę będzie wdzięczne za to że jego wizerunek nie
        pojawi się na reklamie.
        • caprice83 Re: prowokacja 05.07.04, 21:10
          Tu nie chodzi o wdzięczność zwierząt.
          One były by nam wdzięczne gdybyśmy stworzyli prawo zakazujące zabijania ich
          (mam nadzieję ze wkrótce do tego dojdzie).

          Tu chodzi o to, że od poczatku życia podaje się dzieciom mięso. Myślę że to
          błąd, podobnie jak nauka religii w szkołach.
          Dobra, jak chcecie to dawajcie swoim dzieciom mięso, ale powiedzcie im skąd ono
          pochodzi, pokażcie w jaki sposób odbywa sie to, że zwierzaczki z ich
          kalendarzy, ich "mali przyjaciele" stają się kiełbasą!
          Ciekawe czy dalej będą chciały odżywiać się w ten sposób.

          Poza dziecmi chodzi o reszte społeczenstwa. Wiem po przykładzie swojej mamy,
          gdy kiedys zaczynałam cos mówic o tym skad pochodzi to miesko, ktore ma na
          talerzu od razu odbierało jej to apetyt. Pokazmy ludziom jak to sie robi. Ponad
          połowa która zachowała jeszcze wrazliwosc i uczucia zrezygnuje z mordowania
          zwierzat!
          • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.07.04, 21:40
            caprice83 napisała:

            > Tu nie chodzi o wdzięczność zwierząt.
            > One były by nam wdzięczne gdybyśmy stworzyli prawo zakazujące zabijania ich

            Zwierzeta by tego w ogóle nie zauważyły, o jakiejkolwiek wdzięczności nie
            wspominając.

            > (mam nadzieję ze wkrótce do tego dojdzie).

            Nadzieja jest matką.

            > Tu chodzi o to, że od poczatku życia podaje się dzieciom mięso. Myślę że to
            > błąd, podobnie jak nauka religii w szkołach.
            > Dobra, jak chcecie to dawajcie swoim dzieciom mięso, ale powiedzcie im skąd
            > ono pochodzi, pokażcie w jaki sposób odbywa sie to, że zwierzaczki z ich
            > kalendarzy, ich "mali przyjaciele" stają się kiełbasą!
            > Ciekawe czy dalej będą chciały odżywiać się w ten sposób.

            Będą chciały. Inteligentne dzieci pojmują szybko, że zamknięty obieg materii w
            przyrodzie na tym polega, że jedno zycie karmi się śmiercią drugiego.

            > Poza dziecmi chodzi o reszte społeczenstwa. Wiem po przykładzie swojej mamy,
            > gdy kiedys zaczynałam cos mówic o tym skad pochodzi to miesko, ktore ma na
            > talerzu od razu odbierało jej to apetyt. Pokazmy ludziom jak to sie robi.

            Czytając twoje wypowiedzi mogę sobie to wyobrazić. Wcale się nie dziwię, że jej
            odbierało apetyt. Pewnie raczej z nerwów i obrzydzenia, a nie współczucia. W
            sumie sama jest sobie winna, że dała ci takie wychowanie.

            > Ponad połowa która zachowała jeszcze wrazliwosc i uczucia zrezygnuje z
            > mordowania zwierzat!

            Która "ponad połowa"? Czego połowa? Twoich znajomych?
        • Gość: telemasca Re: prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:01
          Ty po prostu nie czytasz cudzych postow a daruj sobie swoje popisy "erudycji i
          wrazliwosci". A wiedziales ze ogiery (samce gatunku zwanego koniem) rowniez
          maja kly? Teoryje ci sie kupy nie trzymaja. Dla mnie wyrazem braku szacunku
          jest przedstawianie zadowolonej, zjadanej swini. Nie wiem czy jej smierc jest
          taka radosna. Mi chodzilo wylacznie o durnote reklam...a skoro masz zamiar
          kogos atakowac bo nie w smak mu kampania marketingowa to z toba jest cos nie
          tak.
          • Gość: dr-divlo Re: prowokacja IP: *.pl 06.07.04, 02:37
            telemasca, zaszło jakieś nieporozumienie- nie miałam na myśli twojego wątku o
            tych łopatkach więć nie wiem o co ci chodzi.

            Co do teoryji to co w nich się kupy nie trzyma? Może i te twoje ogiery mają kły
            ale mają tez i żołądek o pojemnosci 200l przystosowany do trawienia roślin
            czego nie ma człwoiek.
      • Gość: misiu Re: prowokacja IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.07.04, 21:06
        To, o czym napisałeś, różni się nieco od zwyczajowych wizerunków zwierząt
        umieszczanych na produktach czy sklepach mięsnych, co tak nie spodobało się
        autorce wątku. Naigrywanie się ze śmierci zwierząt jest nieetyczne i nie
        powinno mieć miejsca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja