najglupszy-nick Re: NIC 26.05.08, 18:49 sztuk6mistrz napisał: > Nic, po prostu nic. a S. Lem napisał tak: "* Nic. * Nic. * Nic, ale to zupełnie nic. * Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic. * Nie ma nic - mnie też nie. * Jak długo jeszcze? Nic. * Jak gdyby coś, chociaż to niepewne. Muszę się skoncentrować. * Coś, ale bardzo niewiele tego. W innych okolicznościach uznałbym, że nic. * Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: NIC 27.05.08, 17:03 O to mniej więcej chodziło, żeby to forum wreszcie się zwaliło. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: NIC 27.05.08, 18:27 O czym tu gadać? O czym patroszyć argumenty? O tym: www.gazeta.pl/0,0.html ? Czy też o tym www.dziennik.pl/polityka/ ? Bez jaj! To nie jest warte czytania, a co dopiero dyskusji. Lepka informacyjna papka kręcąca się wokół tych samych postaci, tych samych problemów. Nudna jak "Moda na sukces" czy inna telenowela. Nuda wypełzła z kąta wszelkiego. Najbardziej twórcze teraz (a niedługo trendy) jest mówienie "ble ble" i robienie przy tym zeza. Tako BLE BLE kochani odezwę się gdy czwarta władza przestanie być tak zachwycona swoją impotencją. narkaa Chmielowy Odpowiedz Link
kolejar Re: NIC 29.05.08, 04:44 napoj.chmielowy napisał: Tako BLE BLE kochani odezwę się gdy czwarta władza przestanie być tak zachwycona swoją impotencją. A co się dziwisz i narzekasz? Po epoce rządów kretynów, psychicznie chorych, oszołomów, cynicznych oszustów, dewiantów itd. nareszcie próbujemy uczyć się ODDYCHANIA! Tylko Ryko się dusi . To o czym tu pisać? RELAKS Panie i Panowie, RELAKS choć teraz, a może już dalej zawsze tak będzie? Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Lepiej - pewność. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: NIC 31.05.08, 22:45 kolejar napisał: > A co się dziwisz(...) To najpiękniejsza kwestia z Jasminum Kolskiego. No tak ale o tym nikt nie chce o tym rozmawiać na tym forum. Odpowiedz Link
kolejar Re: NIC 01.06.08, 04:36 sztuk6mistrz napisał: > > A co się dziwisz(...) > To najpiękniejsza kwestia z Jasminum Kolskiego. No tak ale o tym nikt nie chce o tym rozmawiać na tym forum. Nie widziałem tego filmu, bo po przeczytaniu full recenzji się przestraszyłem. Jakaś obsesja? Chodzi o Jaśminkę... Miałem kiedyś, właściwie w świecie duchowym przecież wciąż mam taką Przyjaciółkę - Jaśminkę. To jest jakaś pokrętna niby opowieść, która dla plebsu może zahaczać o pedofilię nawet. Bo ową Damę poznałem, jak miała 12 lat. Potem, już jako "stara baba" raz przyszła na moją imprezę w "Entropii"... Wtedy dopiero pierwszy raz widzieliśmy się "live". Dotąd też ostatni. To taka wirtualna a duchowa znajomość, przyjaźń... Odpowiedz Link