anijka10
17.08.11, 14:36
Witajcie. Już piszę co u nas(mamy).
Mama po zabiegu doszła do siebie, jeszcze jest obolała. Szew nie wyglada źle, czego najbardziej się obawiała. Psychicznie podupadła, trochę się izolowała ale sposobami sprowadzałam ją do siebie, a u mnie przy maluszku i starszaku jest co robić.
Przypomnę, w Pet podświetlone guzki w tych węzłach szyjnych oraz migdał.
Ciachneli ten ukł. chlonny, tego migdała (który w hispacie wyszedł jednak zapalny), pobrali wycinki ze wszystkiego co im się nie podobało.(krtań, naglośnia, śluzówki gardła)
Hispaty- w węzłach szyjnych guzki o cechach przerzutowych 2/10
W pozostałych wycinkach nic nie znaleźli... Czyli nadal nie ma źródła.
Po konsultacjach, decyzja,że będą to naświetlać. Może uda się wypalić to coś czego nigdzie nie widać?
Muszę poczytać o tych naświetlaniach a będę wdzięczna za jakieś informacje.
Pozdrawiam