Dodaj do ulubionych

Blogi osob chorych na nowotwory

15.01.12, 20:14
Czy zagladacie na blogi osob piszacych o swojej chorobie?

Obserwuj wątek
    • anna.wasil Re: Blogi osob chorych na nowotwory 15.01.12, 20:43
      Tak.Po śmieci Tatunia i po przyjęciu mnie na to forum (dziękuję moderatorom)czytam wszystko i wszędzie.To daje mi siłę i wiarę..której wcześniej jak chorował Tatuń nie miałam.
      • mama.rozy Re: Blogi osob chorych na nowotwory 16.01.12, 09:31
        a ja nie mogę...
        za dużo ludzi wokół mnie umiera i chyba się chronię w tej ciąży,żeby za dużo nie przeżywac...
    • grakow Re: Blogi osob chorych na nowotwory 16.01.12, 10:23
      Zagladam tutaj regularnie od 2006, kiedy to świnstwo dopadlo mnie. rak jelita grubego!!!
    • anka.83 Re: Blogi osob chorych na nowotwory 16.01.12, 14:54
      jak czytacie, to podajcie, które, ja bym chętnie zobaczyła...
    • zielony_listek Balbinka dzięki!!!!!! 16.01.12, 19:18
      Nie czytam blogów, tylko zaglądam na forum. Od śmierci mamy minęły własnie 3 lata, ale czasem ktoś potrzebuje informacji, rady...
      I tak sobie myślę, jakie dobre anioły poddały Ci pomysł założenia go? Czy Ty sobie w ogóle zdajesz sprawę jak bardzo nam przez to pomogłaś? Ile osób jest Ci wdzięcznych?
      Balbinka, z tego miejsca bardzo, bardzo Ci dziękuję!

      pozdrawiam
      zielony_listek


      • anna.wasil Re: Dziękujemy 16.01.12, 21:53
        Bez forum ..ogólnie bez Was ja chyba nie dałabym rady.Żałuje tylko że tak późno dołączyłam..za późno..
    • pablo_zielona_herbata Re: Blogi osob chorych na nowotwory 20.01.12, 09:23
      Witajcie.
      Ja zaglądam na blogi osób chorych, ale z umiarem aby zbytnio się emocjonalnie nie zaangażować bo jeżeli się komuś nie udaje to jest mi ciężko. Z drugiej jednak strony znajduję w tych blogach wiele radości, mądrości życiowej i nadziei. Już od ponad dwóch lat "obracam się" w blogoswerze za wiele osób trzymam kciuki i wiele osób trzyma kciuki za mnie (też piszę bloga, choć ostatnio dość rzadko dodaję nowe wpisy).
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      Niech Moc będzie z Wami
      :-)
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Blogi osob chorych na nowotwory 20.01.12, 10:22
        Pytam, bo ostatnio zagladalam na jakis ranking i zaskoczyla mnie liczba osob piszacych o swojej chorobie. Forum to troche cos innego, tutaj jestesmy anonimowi no a z anonimowym blogiem jest juz troche trudniej.
        Pamietam, ze jak chorowala moja Mama (czy uwierzycie ze to bylo juz prawie 10 lat temu?!) to jakos sie tego wstydzila i ukrywala przed otoczeniem. Poniewaz nie wypadly jej wlosy bylo to latwiej ukryc no a reszta zmian w wygladzie (niestety usuniecie jajnikow oznacza gwaltowna menopauze) zawsze mogla byc usprawiedliwiana po prostu wiekiem.
        I dopiero dlugo po tym nauczyla sie o tym mowic i robi to chyba coraz czesciej, bo zdaje sobie sprawe ze dla wielu osob ktore wlasnie rozpoczynaja swoja walkle, jest najlepszym dowodem na to ze rak to nie zawsze koniec swiata.
        • pablo_zielona_herbata Re: Blogi osob chorych na nowotwory 20.01.12, 11:49
          Wiele bloów faktycznie robi dobrą robotę poprzez to, iż ukazują, iż rak to choroba, którą można leczyć. Czasem się udaje, czasem nie, ale zawsze warto spróbować. W wielu wypadkach rak staje się chorobą przewlekłą, nie musi zabic człowieka w kilka miesięcy. Blogi pozwalają się niejako oswoić zdrowym ludziom z faktem, iż rak jest dość powszechną (niestety) chorobą i można z nim żyć w społeczeństwie; to nie jest choroba zaraźliwa (niestety nawet w XXI wieku niektórzy ludzie o tym nie wiedzą...).
          Co do anonimowości w blogach to różnie bywa. Jeśli ktoś poprzez blog stara się również pozyskać fundusze na swoje leczenie to musi się przedstawić z inienia i nazwiska oraz podać numery konta fundacji, która go wspiera. Jednak są również blogi, na których nie ma apeli o wsparcie finansowe, te blogi w wielu przypadkach bywają anonimowe.
          Ja również piszę anonimowo, owszem jestem znany jako Pablo lub Pablo_zielona_herbata dzięki czemu mozna mnie zidentyfikować jako jedną i tą samą osobę na forach internetowych, ale na tym kończy się moja identyfikacja. Dlaczego? Nie dlatego, że się wstydze swojej choroby lub, że obawiam się reakcji otoczenia wobec mojej osoby. Z tym radzę sobie świetnie. Jednak chcę chronić moje dziecko przed reakcjami typu: "biedne dziecko tatuś ma raka" lub "moja mama mówiła, że twój tata niedługo umrze..." Póki co nie wybieram się na drugą stronę i nie muszę przygotowywać dzieciaka na moje odejście, a jeżeli (odpukać, choć nie jestem przesądny) mój stan się pogorszy, wówczas sam poinformuję mojego szkraba, jednak uważam, że teraz mu wystarczy wiedza, że tatuś był w szpitalu bo miał wycietą tarczyce. I tyle :-) A kiedyś jak będzie starszy to sobie porozmawiamy i mam nadzieję, że wyrośnie z niego człowiek, który osoby chore na raka będzie traktował NORMALNIE.
          Pozdrawiam

          • mama.rozy balbinko 20.01.12, 12:08
            ja tez przyłączam się do podziękowań za to forum:)
            a co do przemian w społeczeństwie-są takie miejsca,gdzie ujawnionych chorych traktuje się jak zarazę.na mnie wszyscy wybałuszają oczy,że to to jeszcze żyje.teraz ciekawie zaglądają na brzuch,który trochę widac;)ale ponieważ wyróżniamy się tyloma rzeczami(mój rak,mnóstwo zwierząt,dzieci uczone w domu,flaga wywieszana na święta narodowe),to nam juz dużo odpuszczają.cokolwiek nie zrobimy,jesteśmy dziwni;)
            ale ja na innych forach czasem piszę o chorobie,kieruję na to forum,albo jakoś inaczej staram się pomóc.wydaje mi się,że dopóki chorzy nowotworowi sami nie zaczną łamac tego tabu choroby,ludzie z zewnątrz do nas nie dotrą.żeby przypadkiem nie popełnic gafy.
            dlatego namawiam do chodzenia z gołą głową w czasie chemii.a co tam.
            • anna.wasil mama.rozy 20.01.12, 21:00
              Tak jak Cię już nazwałam jesteś dobrym duszkiem tego forum.Piszesz że ludzie dziwią się że żyjesz itp..moim zdaniem są to osoby,których(lub ich bliskich) nie dotknęła choroba.Właśnie TY jesteś tym cudownym przykładem że rak to nie wyrok i można żyć normalnie.I pełen szacunek..jesteś bardzo dzielną kobietą.
              Pozdrawiam Was cieplutko w ten śnieżny wieczór:)
              • mama.rozy Re: mama.rozy 21.01.12, 09:44
                Aniu,mi to forum bardzo dużo dało.Choroba mnie dopadła w momencie,kiedy juz myśleliśmy,że jakoś wyszliśmy na prostą.Nasza kolejna przeprowadzka,ciężka choroba po porodzie najmłodszej,ciągłe kłopoty.Dlatego długo nie zwracaliśmy uwagi na moje zmęczenie,które było początkiem ziarnicy.
                ale wyszliśmy z tego,we mnie też się wiele zmieniło-o wiele bardziej wiem,czego chcę i o to staram się walczyc.po samym leczeniu mówiłam,że nie wróce do pracy w hospicjum,że nie dam rady spojrzec w oczy ludziom,którzy już się nie leczą.a teraz za tym hospicjum tęsknię:)zobaczymy,co będzie.teraz czekamy na czwarte dziecię,to dopiero jest przygoda;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka