Dodaj do ulubionych

pytanie o chemię

13.03.06, 19:31
Czy wiecie gdzie w Polsce można podać cytostatyki bezpośrednio do mózgu?Tą
metodą mój tato miał podawaną chemie w Stanach i przynosiła efekty.Niestety w
Rzeszowie tego nie robią i nie wiem czy gdziekolwiek indziej w Polsce jest
to możliwe.
Obserwuj wątek
    • olgajan Re: pytanie o chemię 14.03.06, 08:57
      Spróbuj zapytać w : Stowarzyszenie Wspierania Onkologii Unicorn - Kraków, ul.
      Kopernika 19 e tel: 012-432-61-00, e - mail unicorn@unicorn.org.pl,
      www.unicorn.org.pl (moze tam uzyskasz jakieś informacje. Spóbuj jeszcze w
      szpitalu Rydygiera w Krakowie (ordynatorem jest dr Koralewski) - cięzko sie z
      nim niestety rozmawia, wiem jednak, ze zgodził sie podać chemie sprowadzaną ze
      stanów chorej na drobnokomórkowego raka płuc. W jakiej formie to niestety nie
      znam bliższych szczegółow ale moze jest otwarty na jakieś niestandardowe formy
      leczenia.
      • mamamarysi do Olgajan 14.03.06, 10:25
        witaj
        napisałaś o chemii sprow. ze Stanów dla osoby chorej na drobnok. raka płuc
        (takiego raka ma mój tata). Czy wiesz coś więcej na temat tej chemii?, dlaczego
        była sprow. ze Stanów? czy jest lepsza niż te podawane w Polsce?? Lekarz w CO
        powiedział mojemu tacie, że więcej chemii nie dostanie, bo jest za słaby, moze
        coś się zmieni w czasie kontroli...
        pozdrawiam
        • olgajan Re: do Olgajan 14.03.06, 10:39
          Ta chemia była sprowadzana dla mamy mojego kolegi, ale wiecej szczegółów nie
          znam, podobno miała być lepsza (ale moze chcemy w to wierzyć, ze jest lepsza),
          niestet jego mama zmarła, bezpośrednią przyczyną śmierci był zawał, a
          podstawową oczywiście nowotwór. Napisałam o tym przypadku bo uważam, ze walczyć
          trzeba do końca.
          • mamamarysi Re: do Olgajan 14.03.06, 11:07
            Masz rację, ze walczyć trzeba do końca. Przykro jednak, że nasza słuzba zdrowia
            jest tak obojętna wobec chorych, lekarze często traktują pacjentów
            przedmiotowo, jako kolejne przypadki i nic poza to. Ja więcej sie dowwiedziałam
            o chorobie taty i sposobach wzmacnianai organizmu z internetu i od ludzi,
            którzy mają bliskich chorych, bądź sami chorują niż od lekarzy. Każdy jest
            zdany na siebie...
            • olgajan Re: do Olgajan 14.03.06, 12:42
              Niestety jest tak jak piszesz, ja ponad rok temu byłam na konsultacji z moją
              mamą (rak niedrobnokomórkowy płuc) u znanego krakowskiego profesora, tak jak on
              potraktował moją mamę to był koszmar (do tej pory mam do niego zal) byłam razem
              w gabinecie więc cała rozmowę słyszałam i widziałam: chemia moze tu pomóc a nie
              musi, stan jest ciężki (i najlepiej gdyby pani sie połozyła i umarła - można to
              było odebrać)a mógł powiedzieć ma pani jedno płuco czyste bez zmian, ma Pani
              bardzo dobre wyniki krwi, jest pani młoda należy walczyć. Niby to samo (jedo
              płuco całe zajęte - czyli szklanka do połowy pełna lub pusta)Mama po tej
              wizycie zyła jeszcze rok (całkiem normalnie) tylko by była mocniejsza
              psychicznie. Aha jeszcze inna lekarka mamie opowiedziała dokładnie w jaki
              sposób mama moze umrzeć albo dostanie krotok, albo się udusi, albo po prostu
              sie nie obudzi. Ta wiedza w ogóle nie była potrzebna, bo kazdy wie jaka jest to
              choroba i jaki moze być jej finał. Zdajemy sobie sami sprawę jak równiez nasi
              najbliżsi, którzy są chorzy.
              • mamamarysi Re: do Olgajan 14.03.06, 14:06
                Wiesz... nóż się otwiera po prostu...
    • matthilde Re: pytanie o chemię 15.03.06, 19:06
      Sprobuj moze zapytac na www.onkolink.pl i forum "porozmawiajmy o chemoterapii".
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka