Dodaj do ulubionych

przerzuty do kręgosłupa

24.06.06, 20:38
Byłam tu juz pisząc o chorobie męża , ktora w konsekwencji doprowadziła do
przerzutów, usunięciu guza, radioterapii i ostatecznie usunięciu jąder.
Pytałam sie wówwczas o casodex ( dla męża - ostatnia deska ratunku) , ale
nikt mi na ten temat nic nie powiedział. Mam pytanie : czy ja powinnam
naprawdę się bać ,że to już koniec? Kto z tego wyszedł i po jakim czasie? Czy
nerwy, a nawet złosliwość oraz złe samopoczucie chorego to normalka , jak na
to reagować? Udawac ,ze jest ok. czy poprostu "sprowdzić wszystko na ziemię"?
Dotychczas byłam bardzo odporna ale pomalutku tracę wiarę w radość zycia i w
cokolwiek co robię . Jak inni sobie z tym radzą? To pytanie chyba głównie do
żon , które miały chorych mężów i w końcu były bezsilne. Pomocy!
Obserwuj wątek
    • ewaw1022 Re: przerzuty do kręgosłupa 25.06.06, 13:17
      Witaj Lucolb!
      Mam dalszego znajomego 34 lata, który miał raka jądra z przerzutami do
      kręgosłupa. Zaczęło się od tego, że zaczął go bardzo boleć kręgosłup. Zaczęli
      robić badania, no i okazało się, że to rak, a jego źródło jest w jądrze. Miał
      operację, a później dostawał silną chemię, po której czuł się okropnie, miał
      dwa razy przetaczaną krew. Jeździł na wózku, bo nie był wstanie się poruszać o
      własnych siłach. Trwało to ponad rok, w styczniu miał robioną tomografię i inne
      badania, no i okazało się, że jest zdrowy. Oczywiście skutki uboczne pozostały,
      ale napewno z nimi sobie też poradzi. Niestety nie znam szczegółów leczenia,
      ale dowiadywałam się o jego stan zdrowia dość regularnie, bo bardzo mu
      kibicowałam, także wiem na pewno, że z tego wyszedł. Pamiętaj, że nadzieja musi
      być z Tobą przez cały czas, która się będzie udzielać Twojemu mężowi.
      Pozdrawiam Ciebie i Twojego męża bardzo gorąco,
      Ewa
      • lucolb Re: przerzuty do kręgosłupa 25.06.06, 15:12
        Do ewaw1022, witam Cię serdecznie i wielkie dzięki. Twoj post bardzo mnie
        podbudował. Spróbuj coś więcej się dowiedzieć na temat leczenia Twojego
        znajomego. Może coś na mojego maila: lucolb@wp.pl
        Może jest szansa ,żeby nas skontaktować z tym znajomym. Mój mąż obecnie
        przechodzi kryzys , bo wydaje się,że to już koniec. A ja ciągle szukam i hamuję
        jego negatywne wizje. Znajomi pozyczyli mi dużo lektury na ten temat , i jest
        tam wiele nowych pomysłów ale on narazie jest głuchy ,że z tego można jednak
        wyjść. Proszę spróbuj coś się dowiedzieć. Pozdrawiam.
        • ewaw1022 Re: przerzuty do kręgosłupa 25.06.06, 16:24
          Spróbuję się czegoś dowiedzieć. Będę pisała od razu na private.
          pozdrawiam i trzymajcie się dzielnie,
          EWa
          • lucolb Re: przerzuty do kręgosłupa 25.06.06, 21:44
            Dzięki będę czekać. Pozdrawiam
        • kizi10 Re: przerzuty do kręgosłupa 07.07.06, 18:53
          kryzysy przychodzą częst. tata leży od pół roku i chce umrzeć średnio dwa razy w
          miesiącu. staramy się kiedy tylko ma trochę więcej siły wywlekać go np na ryby -
          tam odżywa. ale jest bardzo duży - ponad 120 kg - i we dwie z mamą nie dajemy
          rady same go wywieźć, więc przeważnie leży. czasem jest wściekły, czasem płacze,
          to chyba normalne. trzeba to przetrwać i w miarę możliwości odwracać uwagę od
          choroby, nie nie będzie bezczynny, niech się czymś zajmie w miarę sił. życzę
          dużo siły, proszę pisać odpowiem na wszystko co wiem ulawojtek@onet.eu
          pozdrawiam kaśka
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: przerzuty do kręgosłupa 26.06.06, 09:31
      Hej, hej
      Nie mogę Ci pomóc w sprawie leku, ale wiem, że rak jądra jest jednym z niewielu
      który nawet w stadium przrzutów daje szanse całkowitego wyleczenia.
      Trzymaj się ciepło.
    • namsto Re: przerzuty do kręgosłupa 08.07.06, 14:38
      Witam. Chcialabym sie dowiedziec co to jest za lek jesli nie sprawi to problemu.
      Moj brat ma 46 lat ,na poczatku lutego zostala usunieta nerka (nowotwor
      jasnokomurkowy nerki ) , dalsze badania wykazaly przezut do kregoslupa . W
      marcu usunieto zmiany nowotworowe na kregoslupie wstawiono tytanowy koszyczek,
      ale teraz doszlo do przerwania rdzenia i do przesuniecia endoprotezy.W trakcie
      nastepnych badan ujawniono zmiany na watrobie i jelicie.Jest radioterapii
      paliatywnej(16) i dostal stront.Prosze o pomoc i o wiecej wiadomosci na temat
      tego leku
      Pozdrawiam
      Ewa
      • kizi10 Re: przerzuty do kręgosłupa 08.07.06, 15:28
        czytałam o dobrej skuteczności w leczeniu przerzutów do kości biofosfamidami -
        klodronianem. w polsce lek nazywa się bodajże bonefos. ale w jaki sposób się o
        niego upomnieć, nie wiem. może poprostu trzeba spytać onkologa. pozdrawiam kaśka
        • namsto Re: przerzuty do kręgosłupa 08.07.06, 15:40
          Dziekuje za ta informacje . Postaram sie poczytac i dowiedziec sie wiecej na ten
          temat :).
      • lucolb Re: przerzuty do kręgosłupa 09.07.06, 12:46
        mój mąż otrzymuje od stycznia 2006 r. bonefos a od 14 dni lek o nazwie casodex.
        Ten ostatni ponoć jest dobry w przypadku przerzutów po prostacie. Niestety nie
        moge sie narazie dowiedzieć jaka jest jego efektywność. Natomiast co do
        bonefosu to wyczytałam w necie na stronach o onkologii ,że powinien byc
        podawany zaraz po zabiegach operacyjnych w celu ochrony przed wznową komórek
        nowotworowych. Myślę ,że gdyby mąż otrzymał zaraz po usunięciu prostaty ten lek
        to nie byłoby może obecnych problemów. Jakie efekty leczenia tymilekami trudno
        narazie powiedzieć, ale o bonefosie jest dużo dobrego w necie jako leku ale nie
        znalazłam osoby co by to potwierdziła. To samo o casodexie , niby jest dużo na
        angielskich stronach ( niestety ja tak dobrze nie znam angileskiego) ale po
        polsku to tylko charakterystyka leku, działanie itd. jako to w internetowej
        aptece. Pozdrawiam
    • lucolb Re: przerzuty do kręgosłupa 14.07.06, 14:01
      Odnośnie mojego wcześniejszego postu to PSA u mojego męża zmniejszyło się z 16
      do 2,5. Wątpliwości jakie mamy po ostatnim rezonansie a mianowicie dot. kręgu
      IX zamierzamy sprawdzić poprzez kolejny rezonans ale już na własną rękę .Czy
      przez 3 miesiące od ostatniego MR można spodziewać się, że nie zidentyfikowany
      obraz kręgu IX pokaże swoje oblicze a mianowicie - komórki rakowe?
      Przyp., że przerzut z prostaty jako guz na kręgach TH4i5 został zoperowany i ta
      część poddana radioterapii paliatywnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka