kizi10
18.08.06, 14:49
dzisiaj w nocy Tatuś odszedł. Byliśmy z Wami od dwóch lat, jeszcze na
onkolinku. Tatuś dwa lata walczył z przerzutami do mózgu. Był dowodem na to,
że wola życia czyni cuda. Nie poddawał się do samego końca. Ja z Wami zostanę,
bo wiem jak ważne jest zrozumienie tego co dzieje się z naszymi bliskimi.
Mając dwuletnie doświadczenie może będę mogła pomóc komuś z Was. My
przechodziliśmy przez to sami, nawet lekarze nam nic nie wytłumaczyli.Jestem
ze wszystkimi, którzy nadal walczą i proszę nie poddawajcie się. pozdrawiam
wszystkich serdecznie kaśka