grakow
29.08.06, 16:18
Dokładnie miesiąc temu wycięto mi raka gruczolowego okolicy zagięcia
śledzionowego okrężnicy.W opisie histopatologii: adenocarcinoma GII.
Chirurdzy skierowali mnie do onkologa.Byłam w Centrum Onkologii u lekarza od
chemioterapii. Po obejrzeniu wyników: czyste węzly chłonne, właściwe markery
i tomografia komputerowa stwierdził, że nie potrzeba leczenia chemią. I
odesłał mnie z powrotem do przychodni przyszpitalnej chirurgicznej. Mam
jedynie kontrolować co kwartał markery i USG jamy brzusznej, a raz w roku
zrobić tomografię komputerową i kolonoskopię.
Nie wiem, czy mam się cieszyć, czy martwić. Co o tym sądzicie?