nika_30
04.09.06, 00:21
kochani, stoję przed trudną decyzją i szukam rady... mama jest po operacji,
ale chirurg powiedział że nic sie nie dało zrobić, tyle jest przerzutów
wszystko jest zaatakowane przez raka.. medycyna konwencjonalna jest juz
bezsilna i nie jest w stanie pomóc.. mama jeszcze o tym nie wie że lekarze
nie daja szans.. i teraz dylemat- mówić-nie mówić?? odbierać nadzieje ? czy
stwarzać pozory że są szanse?? liczyć że jest silna, ma prawo wiedzieć, że
bedzie wiedizałą że teraz musi cieszyć sie kazdym dniem i pozałatwiać swoje
ziemskie sprawy do końca? aj ak siezałame? wpadnie w depresję? dodam ze
jest osobą dąząca do poznania prawdy, tylko czy jej to pomoże?? mam wielką
rozsterkę.. zupełnie nie wime co bedzie dla niej lepsze