Dodaj do ulubionych

anemia.....

02.10.06, 16:55
Poradzcie mi prosze co mam zrobic z moja mama... u ktorej na podstawie
wynikow badania krwi stwierdzono anemie. Chwilowo jestesmy pozbawieni opieki
hospicyjnej-domowej. Lekarz rodzinny wypisal nam skierowanie do szpitala, aby
mamie podac krew albo plyn krwiopodobny.... jednak bardziej sugerowal nam
zawiesc mame do hospicjum stacjonrnego, aby tam podac jej a krew, bo tam
opieka bedzie lepsza.... Co o tym sadzicie??? Ja boje sie, ze jak mame oddam
do hospicjum to juz tam zostanie a tego nie chce, a chce jej pomoc...chce
zeby byla silniejsza i nie chce jej zabierac nadziei...
Obserwuj wątek
    • liina Re: anemia..... 03.10.06, 09:02
      Nie chce Cie dolowac, ale to zly objaw, to onzacza prawdopodobnie, ze jest
      zaatakowany szpik.Transfuzja pomoze tylko chwilowo, po kilku dniach bedzie od
      nowa anemia, gdyz szpik nie produkuje krwinek, a te co sa umiejaja i zaczyna ich
      brakowac.Obawiam sie, ze w szpitalu nie beda chcieli podac krwi, gdyz stwierdza
      pewnie, ze maja inne, bardzij potrzebujace przypadki.
      Nie wiem jak jest w hospicjum stacjonarnym, czy moga podac krew i na ile ja
      podaja, to w koncu ta sama złuzba zdrowia i z tych samych pieniedzny na to idzie.
      Najpierw jedz do szpitala i pogadaj z lekarzami , czy by podali krew, jesli sie
      zgodza, to zabierz mame do szpitala.
    • tolka3 Re: anemia..... 03.10.06, 09:08
      Pojedźcie do szpitala, niech tam podadzą krew. Pogadaj z lekarzem w szpitalu.
      Mojej mamie krew podawano w szpitalu, do samego końca. Ja nie brałam nawet pod
      uwagę hospicjum stacjonarnego, nawet do jednorazowych przetoczeń... Spróbuj, z
      pewnością tak będzie lepiej dla mamy.
      • jo81joanna Re: anemia..... 03.10.06, 09:39
        Tolka3
        a jak Twoja mama dlugo byla w szpitalu?
    • liina Re: anemia..... 03.10.06, 09:43
      Podadza krew i ja zabierzesz do domu.
      • attarrax Re: anemia..... 03.10.06, 09:55
        Mój ojciec mial straszną anemię po radioterapii i dodatkowo poziom hemoglobiny
        8. Dostawał zastrzyki i dość szybko wszystko się poprawiło. Może to jakiś pomysł?
        • jo81joanna Re: anemia..... 03.10.06, 10:07
          chce chwycic sie wszytskiego, mimo ze nacieki sa znaczace w mamy organizmie...
          • tolka3 Re: anemia..... 03.10.06, 10:15
            Moja mama zawsze, gdy trafiała do szpitala z niską hemoglobiną i ogólnie
            słabymi wynikami, zostawała tam kilka dni, dostawała krew, nawadniali ją,
            robili różne badania. Ile hemoglobiny ma Twoja mama? Najszybciej postawi ją na
            nogi krew, także jedźcie do szpitala nawet dzisiaj.
            • jo81joanna Re: anemia..... 03.10.06, 10:26
              hemoglobina 6.67
              leukocyty 13.6
              erytrocyty 2.68
              • tolka3 Re: anemia..... 03.10.06, 11:05
                Asiu bardzo nisko. Jedźcie na przetoczenie krwi. I nie daj się zbyć.
                • rima Re: anemia..... 03.10.06, 11:43
                  wiesz tolka...
                  Mojej mamie odmówili krwi, pomimo iż miała słabe wyniki. Powiedzieli że to nic
                  nie da, że to terminalna faza choroby i etc. etc,... wiec albo my trafilismy na
                  takich lekarzy albo już nci z tegonie rozumiem...
                  ZYczę żebyudało się tę krewprzetpczyc...
                  • aniabj Re: anemia..... 03.10.06, 12:03
                    > Mojej mamie odmówili krwi, pomimo iż miała słabe wyniki. Powiedzieli że to
                    nic
                    > nie da, że to terminalna faza choroby

                    Nawet jak rodzina odda krew. Spróbujcie w ten sposób. Kilka osób odda po 450 ml
                    i wtedy może podadzą.
                  • tolka3 Re: anemia..... 03.10.06, 12:13
                    ja wiem, że odmawiają. Ale bywa, że nie odmawiają i trzeba spróbować. Choć z
                    drugiej strony, niewiele jest gorszych doświadczeń (dla słaniającego się na
                    nogach pacjenta wycieńczonego chorobą) niż bycie odesłanym z kwitkiem ze
                    szpitala, bo "już nic nie da się zrobić"... Moją mamę odsyłali do domu z
                    poziomem hgb 6,6 mówiąc, że wyniki są dobre i nic nie trzeba robić. Ja
                    natomiast zawiozłam ją na izbę przyjęć i z nieukrywaną złością i przerażeniem
                    poprosiłam o krew, mówiłam, że mama ma nowotwór, niską hgb i że z takim
                    poziomem przeciez nie da się funcjonować. No i podali. To szpital nie
                    onkologiczny a jedynie oddział onkologii posiadający, myślę, że to też ma
                    znaczenie. Ale Rima wiem, że nie chcą podawać... Jeśli jednak wizyta w
                    hospicjium miałaby być dla mamy szokiem i odebrać jej nadzieję, spróbowałabym w
                    szpitalu.
                    Boże co za kraj...
                    • rima Re: anemia..... 03.10.06, 12:15
                      oj masz rację Tolka, Co za kraj, jesli chodzi o leczenie i dostepność to
                      tragedia jest... ale cóż, najwazneijsze to nie chorować.
                      • jedruch Re: anemia..... 03.10.06, 12:19
                        Czasem podanie krwi przyspiesza rozwój nowotworu.
                        Krew to jak by nie było obce białko - powikłania mogą się zdarzyć. W terminalnym
                        stadium choroby przy powoli postępującej anemii krwi nie powinno się podawać, bo
                        ryzyko powikłań poprzetoczeniowych nie jest warte mizernych efektów takiego
                        postępowania.
                        • tolka3 Re: anemia..... 03.10.06, 12:22
                          No proszę...
                          Dzięki Jędruch za tę informację.
                        • liina Re: anemia..... 04.10.06, 18:29
                          Mizerne zalezy Jedruch jak dla kogo. Moja mama dzieki krwi zyla z 2 miesiace
                          dluzej, wiec dla nas to bylo bardzo duzo. Liczyl sie kazdy dzien. Miec te dwa
                          miesiace, a ich nie miec, to byla dla nas roznica, a krew ja stawiala na nogi i
                          to mocno. Mogla wstac, posiedziec, nawet pochodzic, umyc sie itd. Gdyby jej krwi
                          nie podawali, to zmarlaby duzo szybciej.
                          Moze i moga byc powiklania, nie twierdze, ze nie, ale mysle, ze warto bylo o ta
                          krew jednak walczyc i te dwa miesiace zycia dzieki niej nie byly az tak mizernym
                          efektem.
                          • jo81joanna Re: anemia..... 04.10.06, 22:26
                            tak sobie pomyslama, ze moze jakies leki by wystarczyly, aby podwyzszyc u mamy
                            produkcje krwinek???
                            • tolka3 Re: anemia..... 05.10.06, 08:46
                              Joasiu nie wiem, czy są takie leki. Moja mama brała darbepoetynę alfa przez
                              niemal pół roku, to chyba dobry lek, jeszcze w fazie badań co prawda, ale
                              wyniki są niezłe. Na moją mamę jednak w ogóle nie działał, hemoglobina nawet
                              nie drgnęła, wręcz spadała. Po krwi hgb podnosiła się o jakieś 2 punkty, ale na
                              krótko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka