margola22
18.10.06, 08:29
Kochani forumowicze,
dzisiaj mija rok od mojej pierwszej operacji. Chyba nie muszę opisywać jaka
to dla mnie radość... Czyli obchodzę rocznicę rozstania z paskudztwem zwanym
czerniakiem.
To był trudny czas, przepełniony strachem, czasem rozpaczą i histerią. Był
ból i cierpienie oraz ogromny niepokój, a przede wszystkim totalna niemoc,
bezradność! Ale to był również rok pełen modlitwy i miłości. Czas refleksji,
podejmowania decyzji,innego spojrzenia. Wszyscy zapewne wiedzą co mam na
myśli. Wierzę, że to rozstanie było na zawsze! Życzę sobie, jak i Wam pogody
ducha, cierpliwości, miłości oraz siły w walce z chorobą. Także samych
dobrych wieści wynikających z badań kontrolnych.
Może całkiem zdrowa nie jestem, ale wierzę, że może być już tylko lepiej...
Proszę podzielcie się swoim sukcesem w walce z chorobą, zarówną swoją jak i
najbliższych. Myślę, że to dodaje otuchy osobom, którym się to słabiej udaje.
Pozdrawiam cieplutko
margo