Dodaj do ulubionych

szczepionka na raka szyjki macicy

12.01.07, 23:32
Co myślicie na ten temat? Wiecie jaka jest cena szczepionki?
Wiele informacji jest na www.hpv.pl
Obserwuj wątek
    • kalinosia Re: szczepionka na raka szyjki macicy 13.01.07, 12:17
      tak naprawdę nie jest to de facto szczepionka na raka sz. m.. Szczepionka jest
      przeciwko zakażeniu wirusem HPV, którego wiele szczepów jest onkogennych i
      wirus HPV w wielu przypadkach jest "sprawcą" raka sz.m..Szczepionka jest
      kierowana głownie do nastolatek i młodych kobiet , i to najlepiej tych, które
      jeszcze nie rozpoczęły życia seksualnego - aby własnie ustrzec się przed
      zakażeniem HPV. Jeśli ktoś już ma HPV (a niestety wiele kobiet ma ten wirus, a
      większośc nawet nei wie, że go ma)lub choruje na raka to szczepionika nie ma
      sensu. To nie jest lekarstwo na raka niestety. Koszt chyba ok. 1000 zł.
      • ila222 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 13.01.07, 12:47
        No tak, ale wykonywane są przed szczepieniem badania na obecnosc tego wirusa?
        W takim razie jest możliwość zachorowania na raka pomimo szczepionki? Ciekawe
        jaki to jest procent.
        • liina Re: szczepionka na raka szyjki macicy 13.01.07, 13:18
          Nie slyszałam aby ktos robil w zwyklej p[rzychodni jako tako badania na
          obecnosci HPV, poza tym szczepionka ta nie jest chyba w ogole refundowana przez
          NFZ, wiec i badania na obecnosc HPV chyba trzeba pokryc sobie samemu.
          Duzo bardziej przydatna jest w juz istniejącym, początkowym stadium, szczepionka
          o nazwie Gynatren. Normalizuje ona flore bakteryjna oraz bardzo porawia
          odpornosc miejscowa, co skutkuje tym, ze w danym miejscu rakowi brak jest
          odpowiednich warunkow do rozwoju.Gynatren moga stosować wszystkie kobiety, a tym
          bardziej te, które sa zarażone juz wirusem HPV.
          • ila222 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 02:08
            Czy nikt więcej nie chce się wypowiedzieć na ten temat???
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 09:05
              No to ja się wypowiem :-) Moim zdaniem myląca jest nazwa "szczepionka na raka".
              Owszem jest to szczepionka przeciwko niektórym typom powodującego raka wirusa.
              ale po pierwsze szczepienie powinno być wykonane przed podjęciem współżycia
              czyli u , nazwijmy to, wczesnych nastolatek. Stwierdzenie że zaszczepienie w
              późniejszym wieku też pomaga, uważam za chwyt marketingowy.

              Po drugie, należy jednak zwrócić uwagę na inną kwestię. Nie wszystkie typy raka
              szyjki są spowodowane wirusem. Tak więc, co podkreślają także twórcy
              szczepionki, kobieta zaszczepiona i tak powinna wykonywać regularnie cytologię.
              No więc, można się zaszczepić ale i tak trzeba się badać tak jak dotychczas.
              • nioma Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 12:38
                wynika z tego, ze osoby starsze po 30ym roku zycia nie maja po co wydawac
                pieniedzy?
                moja kolezanka jest z grupy ryzyka, jej mama choruje na raka (zaczelo sie od
                szyjki) i obydwie zastanawialysmy sie nad zakupem.
                • b_a_l_b_i_n_k_a Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 12:50
                  Moja Mama chorowała na raka szyjki. To nie jest nowotwór dziedziczny.
                  Ja nie zamierzam robić nic więcej ponad coroczną cytologię. Mam 27 lat.
                  • liina Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 13:30
                    Mysle, ze to nie ma przecież związku z wiekiem. Fakt, ze jak ktos ma lat 15 czy
                    17 i mial jeszcze mniej doswiadczen z zakresu zycia seksualnego, to jest wieksza
                    szansa, ze wirusa nie złapał, no ale przeciez, to ze ktos ma lat 30 albo 50 nie
                    oznacza, ze zaraził sie wirusem w czasie swojego zycia.Wiec wydaje mi sie, ze
                    lepiej jest sie jednak zaszczepic jesli wirusa sie nie ma, jesli kogos stac na
                    ta szczepionke itd. Teoretycznie wirusem tym mozna sie zarazic najszybciej przez
                    brak ostroznosci zwłaszcza przy kontaktach seksualnych, jednakże na forum "
                    Zdrowie kobiety" czytałam wypowiedzi kobiet,które nigdy nie wspolzyly, a wirusa
                    maja, wiec to wszystko nie jest takie proste i oczywiste.Jest to wirus
                    brodawczaka, kuzyn kurzajek , które często robia nam sie na rekach , a tymi
                    mozna sie zarazić praktycznie wszędzie przez dotyk.Znam przypadek kobiety, ktora
                    w uzdrowisku weszla po kims do wanny - kapiele lecznicze i wyskoczyła jej masa
                    takich kurzajek na tylku.Nieciekawa historia.
                    • ila222 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 13:37
                      A jak sie ten wirus objawia? Mozna go miec bez objawów? Czy zawsze pojawiają
                      sie jakieś kurzajki?
                      • liina Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 13:50
                        Kurzajki akurat sa objawem zakażenia wirusem, który nie wywoluje raka.Na tylku
                        wyskoczyły tej kobiecie takie kurzajki jak wiekszosc ludzi ma np. na dloniach.
                        Jesli chodzi o tego groznego wirusa, ktory ma zwiazek z rakiem szyjki macicy, to
                        moze on nie dawac żadnych objawow lub pokazywac sie w postaci tworów
                        kalafiorowatych w okolicach narządów płciowych.
                    • tolka3 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 14:19
                      Z tego co mi wiadomo, na razie w Polsce ta szczepionka jest zarejestrowana dla
                      pacjentek do 26 roku życia. Choć prawdę mówiąc nie mam pojęcia skąd to wiekowe
                      ograniczenie, bo argument mówiący o mniejszym prawdopodobieństwie zarażenia
                      przez osoby młode do mnie nie przemawia. Skoro mając 29 lat nie mam wirusa
                      (załóżmy) to czemu miałabym nie móc się zaszczepić, tym bardziej, że i tak
                      szczepionka jest płatna w 100% przez pacjentkę. Ja w każdym razie zamierzam
                      zaszczepić i siebie i swoją córkę (wprawdzie ja się już nie łapię, ale może
                      kiedyś się załapię).
                      • liina Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 15:53
                        Cha, nie wiedziałam, ze tylko do 26 roku zycia.Troche to mało logiczne.
                        • ila222 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 16.01.07, 16:15
                          A tak swoja drogą to ciekawa jestem co wie na ten temat moja pani doktor
                          ginekolog?? Moja, tak samo jak i wasze. Wizyte mam pod koniec miesiąca, i
                          postram sie jej wypytac, ale cos mam wrazenie ze nie powie mi za wiele.
                          • margola22 Re: szczepionka na raka szyjki macicy 18.01.07, 08:23
                            Co roku u czterech tysięcy Polek wykryty zostaje rak szyjki macicy, aż połowa z
                            nich umiera. Jakie nadzieje można wiązać ze szczepionką, o której zrobiło się
                            ostatnio głośno?

                            Pod względem umieralności na raka szyjki macicy Polska zajmuje w Unii
                            Europejskiej niechlubne pierwsze miejsce. A większość kobiet można by uratować,
                            gdyby ten nowotwór wykryto u nich wcześniej.

                            Niewiele dotąd zrobiono, by zmienić sytuację. Poza lokalnymi inicjatywami na
                            ograniczoną skalę, żadnych zachęt do badań cytologicznych (dzięki którym łatwo
                            wykryć chorobę, gdy jest jeszcze w pełni wyleczalna), żadnych akcji
                            edukacyjnych na wzór szeroko spopularyzowanego samobadania piersi. Dodajmy brak
                            właściwego nadzoru nad wyszkoleniem ludzi, którzy wyniki cytologii
                            interpretują, a wszystkie elementy złożą się w niepokojącą całość: albo na
                            regularne badania zgłaszały się zwykle wciąż te same zdrowe kobiety, albo wiele
                            po otrzymaniu błędnej diagnozy żyło w złudnym przekonaniu, że nie muszą się
                            leczyć (patrz: „Hańba polskiej medycyny”, POLITYKA 20/06).

                            Gdy w ubiegłym roku ruszył wreszcie Ogólnopolski Program Profilaktyki Raka
                            Szyjki Macicy, dzięki któremu każda Polka między 25 a 59 rokiem życia ma zostać
                            imiennie zaproszona na bezpłatne badanie cytologiczne – nikt nie wierzył w cud,
                            że szybko uda się nadrobić zaległości. Nikt też nie wie, ile lat na to potrzeba
                            (finansowanie programu z funduszy Ministerstwa Zdrowia przewidziano do 2010
                            r.). Nie wystarczy kobiety na wizytę u ginekologa zaprosić – trzeba ją jeszcze
                            przekonać, żeby faktycznie przyszła.

                            W kraju, w którym nazwa jakiejkolwiek anatomicznej części ciała między pępkiem
                            a udami wzbudza zażenowanie, sprawa jest szczególnie trudna. Podjęcia tematu
                            nie ułatwia związek choroby z infekcją przenoszoną najczęściej drogą płciową.
                            Ludzie na prowincji wciąż są przekonani, że kobieta idzie do ginekologa, gdy
                            jest w ciąży albo gdy ma chorobę weneryczną. Co zmieni w takim podejściu
                            przyszły tydzień, który w Europie upłynie pod hasłem profilaktyki raka szyjki
                            macicy?

                            Pojawiła się teraz nowa metoda zapobiegawcza: szczepionka przeciwko wirusowi
                            brodawczaka, którego agresywne odmiany o numerach 16 i 18 sprzyjają powstawaniu
                            raka szyjki. Dwa koncerny farmaceutyczne – amerykański MSD i brytyjski GSK –
                            przez kilka lat ścigały się o przywilej pierwszeństwa na rynku, ale do mety
                            pierwsi dotarli Amerykanie. Ich Silgard od miesiąca można kupić w polskich
                            aptekach, konkurencyjny Cervarix ma być w sprzedaży jeszcze w tym roku. –
                            Obydwie szczepionki działają na podobnej zasadzie – wyjaśnia prof. Sławomir
                            Majewski, szef Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Przenoszonych Drogą
                            Płciową w Akademii Medycznej w Warszawie. – Wstrzykuje się domięśniowo cząstki
                            wielkości wirusa, które mają budowę taką jak typ 16 i 18. Ale nie zawierają
                            niebezpiecznego DNA, więc są nieszkodliwą kopią prawdziwego zarazka.

                            Między Silgardem a Cervariksem istnieją jednak poważne różnice. Pierwszy
                            zawiera podobne do wirusa cząsteczki nie tylko dwóch typów brodawczaka
                            najczęściej powodujących raka, lecz także odmiany 6 i 11, które wywołują
                            brodawki płciowe u kobiet i mężczyzn. Z kolei w Cervariksie obecny będzie nowy
                            rodzaj substancji wzmacniającej odpowiedź immunologiczną na antygeny zawarte w
                            szczepionce, co ma zwiększać jej skuteczność zwłaszcza u osób otyłych i
                            palących papierosy. Jest jednak za wcześnie, by w ten sposób porównywać oba
                            produkty – twierdzą sceptycy. Doświadczenia z badań klinicznych są na razie
                            tylko pięcioletnie.
                            Powstaje także pytanie o sens podawania szczepionki wszystkim kobietom. Za 30
                            proc. nowotworów szyjki macicy odpowiedzialne jest zakażenie innymi typami
                            wirusów niż 16 i 18, więc ryzyko zachorowania po zaszczepieniu jedynie spada,
                            ale nie zostaje całkowicie wyeliminowane. Poza tym cena 500 zł za jedną dawkę
                            (potrzebne są trzy) stawia ten produkt w rzędzie najdroższych specyfików
                            dostępnych w naszych aptekach, więc wypada się dobrze zastanowić, czy warto
                            wyłożyć tyle pieniędzy. Szum medialny, jaki towarzyszy wprowadzaniu każdej
                            nowości na rynek, z pewnością nie ułatwi podjęcia decyzji, bo agresywny
                            marketing celowo posługuje się uproszczeniami, które wyolbrzymiają korzyści i
                            minimalizują zagrożenia.

                            Spójrzmy na tę nową możliwość ochrony kobiet chłodnym okiem. Rudolfa Klimka,
                            emerytowanego profesora ginekologii z Collegium Medium Uniwersytetu
                            Jagiellońskiego w Krakowie, denerwuje slogan, który towarzyszy promocji
                            szczepionek i zapowiada przełom w walce z rakiem: – Jaki przełom? To rodzi
                            nadzieję, że Silgard czy Cervarix są skuteczne we wszystkich chorobach
                            nowotworowych, podczas gdy może z nich skorzystać raptem kilkanaście procent
                            kobiet.

                            Prof. Klimek niedawno wydał książkę „Rak – nowotwory a choroby nowotworowe”,
                            napisaną we współpracy z profesorami Aleksandrem Sieroniem i Januszem M.
                            Madejem, gdzie w kilku rozdziałach wyłożył swój zdecydowany pogląd na
                            pochodzenie m.in. i tego nowotworu. – Czynników wywołujących tę chorobę jest
                            ponad sto, więc zapobieganie samej infekcji wirusowej niewiele pomoże. Wczesna
                            inicjacja seksualna przed 16 rokiem życia, długotrwałe stosowanie hormonalnej
                            antykoncepcji, niepotrzebne cięcia cesarskie – to są czynniki ryzyka, na które
                            kobiety nie zwracają uwagi. Prof. Antoni Basta z Katedry Ginekologii i
                            Położnictwa Collegium Medium UJ w Krakowie formułuje łagodniej swoją opinię: –
                            Niektóre odmiany wirusa są czynnikiem inicjującym powstanie raka, ale nie
                            wystarczającym do jego rozwoju. Muszą współistnieć inne, jak choćby palenie
                            papierosów, które osłabiają odporność kobiety.

                            Trwają badania skuteczności szczepionki u dojrzałych kobiet, które już zdążyły
                            zakazić się brodawczakiem (infekcję przenoszą mężczyźni, u których mogą
                            rozwinąć się brodawki płciowe). Szczepionka z pewnością nie uratuje pacjentek,
                            które już są chore na raka. W takim razie kogo w ogóle szczepić? – Najlepiej
                            kilkunastoletnie dziewczynki przed rozpoczęciem inicjacji seksualnej – radzi
                            prof. Sławomir Majewski, który przewodniczy Polskiemu Towarzystwu Profilaktyki
                            Zakażeń HPV (HPV – Human Papillomavirus). Towarzystwo wydało niedawno
                            rekomendacje zalecające szczepienie Silgardem dziewcząt i kobiet od 11 do 26
                            roku życia. – Nie wiem, czy dla jedenastoletniej dziewczynki to nie za
                            wcześnie? – zastanawia się prof. Ewa Bernatowska z Centrum Zdrowia Dziecka,
                            która uczestniczy w pracach Światowego Komitetu Doradczego ds. Bezpieczeństwa
                            Szczepień WHO. – Dziś przecież nie wiemy, jak długo utrzyma się po szczepionce
                            odporność. Na razie 5 lat. Ale nikt nie zaręczy, że na całe życie.
                            Jaki sens szczepić więc nastolatkę, która może stracić odporność, zanim zacznie
                            współżycie? Według prof. Majewskiego, z badań sondażowych wynika, że inicjacja
                            seksualna polskich dziewcząt odbywa się coraz wcześniej, nawet między 14 a 15
                            rokiem życia. Stanowczo odrzuca on obawy, zgłaszane przez środowiska religijne,
                            że podanie szczepionki w tym wieku zachęci dziewczęta do częstszych kontaktów
                            seksualnych: – Czy jeśli na świecie pojawi się szczepionka chroniąca przed
                            zakażeniem HIV, też ktoś zgłosi takie zastrzeżenia? W obu przypadkach mówimy o
                            podobnym zagrożeniu. HIV wywołuje AIDS, HPV – śmiertelny nowotwór.

                            Ida Karpińska, gdyby tylko mogła, nie wahałaby się zaszczepić. Ale w jej
                            przypadku jest już na to za późno, bo w 2003 r. z powodu raka szyjki macicy
                            otarła się o śmierć. – Choroba spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, miałam
                            34 lata! Tylko dzięki temu, że co roku wykonywałam regularne badanie
                            cytologiczne można było ją wykryć na tyle wcześnie, by móc wyleczyć – wyznaje.
                            Nie porzucając pracy zawodowej, postanowiła utworzyć kobiece stowarzyszenie na
                            rzecz walki z tym nowotworem. – Nazwałam je Kwiat Kobie
                            • margola22 c.d. 18.01.07, 08:25
                              Kobiecości, bo macica kojarzy mi się z zalążkiem życia, a jednocześnie zamiast
                              medycznego żargonu, chciałam nadać mu wymiar ludzki.




                              REKLAMA Czytaj dalej





                              Na internetową stronę stowarzyszenia (www.kwiatkobiecosci.pl) dociera nie tylko
                              coraz więcej kobiet szukających wsparcia po rozpoznaniu u nich raka, ale
                              również mężczyzn, którzy pytają, jak mogą pomóc żonom. – Nikt na ogół nie
                              zwraca uwagi, że rak szyjki macicy ma swoje poważne implikacje w życiu całej
                              rodziny – mówi Ida. – Przerażone kobiety do ostatniej chwili starają się ukryć
                              prawdę o swojej chorobie przed małżonkami, a gdy muszą rozpocząć walkę o życie,
                              ich dawne obowiązki domowe spadają na mężczyznę, który nie potrafi sobie z tym
                              dodatkowym bagażem poradzić.

                              Z kolei prof. Majewskiego cieszy, że strona internetowa www.hpv.pl, gdzie
                              odpowiada na pytania internautów zainteresowanych ochroną przed infekcjami
                              wywołanymi przez brodawczaka, zyskuje popularność wśród młodych ludzi. –
                              Dyskusje nad przydatnością nowej szczepionki mają ten pozytywny skutek, że rak
                              szyjki i zakażenia HPV wreszcie zaistniały w naszej świadomości. Jeśli kobiety
                              zaczną się ich bać, to zaczną się również regularnie badać.

                              Rodzi się jednak obawa, czy szczepienie nie uśpi kobiecej czujności – skoro już
                              wydadzą na nią 1500 zł, po co jeszcze pamiętać o badaniach cytologicznych?
                              Wszyscy moi rozmówcy stanowczo przestrzegają przed takim podejściem: cytologia,
                              przynajmniej raz na trzy lata, nadal pozostaje obowiązkiem każdej zaszczepionej
                              i niezaszczepionej kobiety, która ukończyła 21 lat! – Szczepionka jest po
                              prostu dodatkową, choć nie jedyną możliwością zabezpieczenia przed rakiem –
                              mówi prof. Antoni Basta, a Ida Karpińska dodaje, że w swoim telefonie
                              komórkowym wciąż ma ustawione automatyczne przypomnienie o terminie kolejnego
                              badania cytologicznego do 2015 r.! – Chciałabym, aby szczepionka pomogła
                              wykształcić w kobietach nawyk dbania o własne zdrowie. Bo jeśli już ktoś wyda
                              na nią tyle pieniędzy, to nie warto potem tego zaprzepaścić.

                              Nawet najbardziej rewolucyjne odkrycia w medycynie nie zdołały do tej pory
                              uwolnić ludzi od większości chorób. Każdy sukces w walce z wirusami lub rakiem
                              cieszy, ale trzeba w tej radości zachować umiar, gdyż dziś potrzeba wielu lat
                              na pełną weryfikację wszystkich efektów działania nowego leku lub metody
                              kuracji. Szczepionka na raka szyjki macicy, o której w Polsce zrobiło się
                              głośno, może być skuteczną bronią przeciwko wirusowi HPV, ale dopiero czas
                              pokaże, czy rzeczywiście przełoży się to na spadek śmiertelności kobiet.

                              Paweł Walewski

                              media.wp.pl/kat,37980,wid,8690166,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1
                              • liina Do Margola 18.01.07, 10:33
                                WItam,

                                margola, mam w domu ksiazke prof. Klimka "Rak, nowotwory, a choroby nowotworowe"
                                i w ksiazce tej prof. ten wykłada swoje poglądy, tak jak podaje artykuł, ale
                                pisze on tez o szczepionce Gynatren. Poszukaj info w necie, jest troszke na jej
                                temat.
                                Jest to szczepionka, ktora normalizuje flore bakteryjna i zapobiega min.
                                rozwojowi raka w tych okolicach przez to, ze stwarza srodowisko, w ktorym rak
                                nie ma odpowiednich warunkow do rozwoju.To tak w dużym skrocie.
                                Szczepionka jest przydatna w przewlekłych zapaleniach szyjki macicy i pochwy
                                oraz w wielu przypadkach bezpłodności. Wiele kobiet nie moze zajsc w ciaze ze
                                wzgl. na infekcje, ktore sa oporne na leczenie farmakologiczne. Gynatren moze pomoc.
                                Pisalas chyba, ze Ty juz jesteś zarażona HPV, wiec moze ten Gynatren by mogl w
                                jakis sposób Cie jednak chronic.Zapytaj ginekologa, tylko takie dobrego, ktory
                                ma o tym pojecie.
                                Jeszcze jedna sprawa. Jesli przy zakażeniu HPV mialabys nadzerke i chciała ja
                                usuwac, to nie rob tego laserem.
                                • margola22 Re: Do Margola 18.01.07, 11:58
                                  dzieki liina!

                                  niestety jestem posiadaczką wirusa HPV. nie miałam i nie mam nadżerki. całe
                                  szczęście. prawie rok temu wykryto u mnie guzy w obrębie macicy. podejrzenia o
                                  przerzutach się nie sprawdziły. są to mięśniaki. docelowo pewnie czeka mnie ich
                                  usunięcie. jestem pod kontrolą dobrego specjalisty. póki co mówią, ze
                                  szczepionka mnie nie dotyczy. w lutym mam konsultacje. czeka mnie też kolejne
                                  badanie, określające czy to akurat te "onkogenne" wirusy hpv.

                                  pozdrawiam,
                                  margo
                                  • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Do Margola 18.01.07, 12:16
                                    MOja Mama miała podawaną kilka lat temu szczepionkę Solcotrichovac, która ma
                                    skład bardzo zbilżony do Gynatrenu i w ogóle jej to nie pomogło na stany
                                    zapalne, nie mówiąc już o ochronie przed r. szyjki więc mówienie o niej że
                                    chroni przed r. szyjki jest chyba nadużyciem.
                                    • margola22 Re: Do Margola 18.01.07, 12:46
                                      prawda jest taka, że spora grupa lekarzy mało wie na ten temat. a ci, którzy
                                      się orientują (specjaliści) podchodzą bardzo sceptycznie. takie jest moje
                                      doświadczenie.
                                    • gontcha Re: Do Margola 18.01.07, 13:13
                                      Balba,

                                      Solco Trichovac w Polsce, a w Niemczech Gynatren - to praktycznie to samo. I
                                      niewiele wspólnego to ma z wirusem HPV. To na bakteryjne i grzybicze zapalenia
                                      pochwy lek przedewszystkim jest (nawaracające i lekooporne też). Zakażenia np.
                                      rzęsistkiem. A bakteria to nie wirus... Grypy też sie antybiotykiem nie leczy...
                                      • liina Mylisz się Gontcha. 18.01.07, 14:13
                                        Gontcha nie masz racji.

                                        Działanie Gynatrenu nie polega na tym samy co działanie Gradasilu.
                                        Gdyby polegało na tym samym, to bys miala racje, ale Gynatren ma zuplenie inny
                                        sposób działania.

                                        We wspomnianej książce prof. Klimka " Rak, nowotwory , a choroby nowotworowe"
                                        prof. Klimek opisuje bardzo dokładnie wyniki swoich badan oraz zasade działania
                                        obu tych szczepionek, a takze to, ze Gynatren ma duzo szersze zastosowanie niz
                                        Gradasil.

                                        Cytuje:
                                        " W metodzie immunopetencjalizacji dochodzi pożądane współdzialanie
                                        symbiotycznych bakterii Lactobacillus vaginalis, które dla zabezpieczenia
                                        własnego istnienia w naturalnych środowisku pochwy rywalizują z patologicznymi
                                        dla człowieka bakteraimi i wirusami. Przez wymiane z nimi plazmodiów stanowią
                                        naturalny antygen do aktywacji całego układu odpornościowego człowieka, w tym
                                        takze na komponente białkową wirusów. Dzięki nowoczesnej technologii uzyskano
                                        pierwsze szczepionki zlozone tylko z komponentów białkowych kilku wirusów
                                        brodawczaka ludzkiego HPV. taka szczepionka jest Gradasil, stosowany przeciwko
                                        wirusom brodawczaka, , ale nie zawierający ich podstawowej nukleinowej czesci.
                                        Zakres działania Gynatrenu jest o wiele szerszy i wykorzystuje naturalna
                                        symbiozie fizjologicznej flory , a tym samy od tysiącleci przystosowanej do
                                        reagowania na kazdy patogen, lacznie z wirusami. Kilkadziesiąt wirusów HPv jest
                                        zwalczanych przez organizm ludzki wlasnie dzieki Lactobacillius vaginalis, o
                                        czym świadczy wysoki odsetek samo wyleczeń z tych zakazen. Oczywiście zawierając
                                        białka kilku potencjalnie kancerogennych wirusów HPV szczepionka Gradasil
                                        znakomicie uzupelnia ten mechanizm . rzecz jednak w tym, ze rak szyjki macicy
                                        zaledwie w kilkunastu procentach ma bezposredni przyczynow- skutkowy zwiazek z
                                        zakażeniem przez zbyt wiele itniejacych typow HPV....
                                        Właśnie Gynatren jest tym lekiem, ktory przez indukcje mechanizmow
                                        odpornościowych z bardzo wielkim prawdopodobieństwem powodzenia pownien byc
                                        wykorzystywany nie tylko w zapobieganiu , ale rowniez w leczeniu juz
                                        istniejących proceów nowotworowych".

                                        Dla Margoli Gynatren bedzie jak najbardziej odpowiedni, gdyz Gynatren wzmacnia
                                        odpornośc, a wtedy nawet jeśli Margola jest zarażona HPV, to on sie po prostu
                                        nie rozwinie przy dużej odporności. Gynatren ma szersze działanie niz Gradasil,
                                        bo podnosząc podporność zapobiega rozwojowi nie tylko wirusa HPV , ale masy
                                        innych patogenów oraz wirusów, ktore tez moga byc odpowiedzialne za raka szyjki
                                        macicy, natomiast Gradasil działa tylko na wybare typy HPV.
                                        Gynatren nie odnosi efektu w 100% pacjentek, ale u większosci. Możliwe, ze mama
                                        Balbinki sie po prostu do tej wiekszosci nie zalapala.

                                        Jesli chodzi o zastosowanie Gynatrenu u chorych na raka szyjki macicy, to rak
                                        aby sie rozwijać potrzebuje zaburzonego środowiska.Najblizsze komórki,
                                        teoretycznie zdrowe, które znajdują sie przy komórkach rakowych sa takze
                                        zaburzone.Nie bede tutaj przytaczać kilku stron wywodów z ksiązki Klimka.
                                        Gynatren powoduje, ze środowisko sie normalizuje i rak w takim środowisku
                                        rozwijać sie nie moze, dlatego powinno sie podawać tez Gynatren kobietom juz
                                        chorującym na raka szyjki macicy.
                                        • gontcha Re: Mylisz się Gontcha. 18.01.07, 14:54
                                          Gynatren a Solco Trichovac to prawie to samo - to pisałam... Solco Trichovac
                                          jest (był) odpowiednikiem Gynatrenu w Polsce - skład prawie identyczny.
                                          I nie napisałam, że jest nieskuteczny - tylko że nie jest szczepionką na HPV.

                                          A stosowanie go wraz z Gradasilem daje lepszy efekt... Gynatren ma działanie
                                          bardziej ogólne (przywraca równowage floty bakteryjnej), a Gradasil wybiórcze
                                          na kancerogenne typy brodawczaka (pobudza wytworzenie przeciwciał
                                          rozprawiających się z samym HPV).

                                          Więc jeśli już to stosowanie to obu raz dla lepszego efektu, bo sam Gynatren
                                          przywraca zaburzoną flory balteryjnej, a ta jest też czynnikiem ważnym. Co
                                          zreszta jest napisane w podanym przez Ciebie cytacie:)
                                          No i oczywiście nie podziała na 100% kobiet. Tak jak i szczepionka na grypę -
                                          jeden nie zachoruje, drugi przejdzie lżej, a trzeci normalnie.
                                          Zresztą działanie wielu leków jest też zalezne od indywidualnej rekacji
                                          pacjenta na nie. Od aspiryny do chemioterapii...


                                          Margo - Ty lepiej zaś wszystkie takie leki konsultuj z lekarzem. Nie wszystko
                                          można stosować po czerniaku. Mój lekarz np. zabronił mi się choćby szczepić na
                                          grypę - i to tuż po czerniaku i teraz (przy PNP). To pewnie zależy też od
                                          podejścia lekarza - mój powieddział, żeby nie ryzykować. A ja jestem pacjent
                                          posłuszny :)
                                          • liina Re: Mylisz się Gontcha. 18.01.07, 15:10
                                            Akurat troche co innego napisalas.
                                            Napisalas, ze "Gynatren nie ma nic wspolnego z HPV", bo ci sie wydawało, ze
                                            Gynatren działa na tej samej zasadzie co Gradasil, a gdyby tak działał, to
                                            rzeczywiście nie miałby nic wspólnego z HPV.
                                            Działaby jedynie przeciwko zakażeniom rzęsistkiem. Podobnie jak Gradasil działa
                                            tylko na wybrane typy HPV.
                                            Jednak Gynatren ma bardzo duzo wspólnego z HPV i jest szczepionka na HPV oraz
                                            wiele innych patogenów , ktore moga prowadzić tez do rozwoju raka, tylko, ze
                                            działa na innej zasadzie niz Gradasil i ma szersze spektrum działania.
                                            Zapewne najlepiej stosować obie szczepionki, ale jak juz nie mozna zaszczepic
                                            sie Gradasilem, bo sie ma wirusa, to chyba najlepiej sprobowac Gynatrenu,zeby
                                            wirus sie nie rozwinął.
                                            Pozdrawiam.

                                            • gontcha Re: Mylisz się Gontcha. 18.01.07, 15:45
                                              Moze z innej strony trochę...

                                              Szczepisz sie np. na grypę. Ma to pobudzić organizm do wytworzenia
                                              specyficznych przeciwciał zdolnych do walki z tym własnie typem wirusa na który
                                              się szczepisz...I na tym polega istota szczepienia - podaje się je zdrowej,
                                              niezakażonej osobie.

                                              Chorujesz na grypę - masz wirusa i w tym momencie szczepienie jest nieprzydatne
                                              (bo organizm już poznał wirusa, tylko w formie aktywnej i wytworzył
                                              przeciwciała). Dostajesz lek np. heviran, który ma zmobilizować zaatakowany już
                                              organizm do walki z wirusem - to nie jest szczepionka, tylko pobudzenie
                                              organizmu do obrony. Leki p/wir. nie działają na dany typ wirusa, tylko ogólnie
                                              pobudzają uład odpornościowy.

                                              To jest róznica pomiędzy gynatrenem a gradasilem. Jedno jest celowaną
                                              szczepionką (zawiera nieaktywną postać wirusa, a ma zmusić organizm przed
                                              zakażeniem do wytworzenia przeciwciał), drugie - terapią uzupełniającą, pobudza
                                              mechanizmy obronne już zainfekowanego organizmu.

                                              I tak jak leki p/wir w przypdaku osłabionej odporności (po leczeniu chemią np.)
                                              można podać zapobiegająco, tak samo można podać gynatren - ale to nie jest
                                              szczepionka na konkretny typ wirusa.

                                              Ot i cała róznica...
                                              • liina Re: Mylisz się Gontcha. 18.01.07, 16:14
                                                Gontcha pisze:
                                                o jest róznica pomiędzy gynatrenem a gradasilem. Jedno jest celowaną
                                                > szczepionką (zawiera nieaktywną postać wirusa, a ma zmusić organizm przed
                                                > zakażeniem do wytworzenia przeciwciał), drugie - terapią uzupełniającą, pobudza
                                                >
                                                > mechanizmy obronne już zainfekowanego organizmu.



                                                Problem polega na tym, ze Gynatren nie jest terpią uzuepleniającą, tylko
                                                najważniejsza według ksiazki Klimka, gdyz Gynatren nie jest terapia, ktora sie
                                                stosuje u ludzi JUZ ZAKAŻONYCH WIRUSEM, lecz sie ja stosuje u ludzi zdrowych,
                                                aby zakażenia uniknac w ogole( i to nie tylko HPV, ale wszystkimi innymi
                                                patogenami) lub u ludzi zakażonych, aby wirus sie nie ukatywnil.
                                                Terapią uzupełniająca do Gynatrenu jest Gradasil, a nie odwrotnie.

                                                Klimek wyraznie pisze, ze Gradasil działa jedynie na wybrane typy HPV, ale nie
                                                działa na mase innych patogenow, tzn. nie chroni przed nimi w zaden sposób, np.
                                                przed wirusem opryszczki. Natomiast Gynatren ochroni Cie przez HPH, opryszczka i
                                                wieloma innymi swinstwami, bo znormalizuje flore bakteryjna pochwy, a to
                                                oznacza, ze organizm bedzie sobie sam radzil nie tylko z HPV, ktorym juz jestes
                                                zarazona, ale HPV, którym dopiero możesz sie zarazić orz innymi patogenami,
                                                ktore na ciebie czekają.
                                                Gynatren wiec jest wskazany zapobiegawczo , nawet jesli HPV nie masz , a takze
                                                leczniczo , nawet jesli go masz juz + dodatkowo chroni przez rozwojem reszty
                                                intruzów, ktore juz masz lub ktore miec bys mogla.
                                                Owszem, Gynatren nie jest szczepionka na konkretny typ wirusa, jest szczepionka
                                                na wszystkie wirusy i na wszystkie bakterie i grzyby oraz inne patogeny, gdyz
                                                prawidłowo funkcjonująca flora bakteryjna umie sobie poradzić bardzo dobrze z
                                                wieloma świństwami, a problem polega na tym, ze ta flora najczesciej jest
                                                zachwiana. Gynatren pomaga wrocic tej florze do normy i wtedy HPV i oraz inne
                                                intruzy maja bardzo mocno utrudniona droge do naszego organizmu.

                                                Byc moze chodzi Ci nazwe tego Gynatrenu, ze nazywa sie szczepionka. Nazywa sie
                                                szczepionka, bo działa na zasadzie pobudzania systemu odpornościowego. Zarówno
                                                Gradasil jak i Gynatren, oba specyfiki naleza do lekow z zakresu immunoterapii,
                                                stad ich nazwa szczepionka, choc działają na nieco innej zasadzie, ale oba maja
                                                za zadanie pobudzić system odpornościowy. Gradasil na wybrane typy HPV, a
                                                Gynatren na wszystkie swiństwa, dlatego to Gradasil jest nieuzupełnieniem do
                                                Gynatrenu, a nie odwrotnie.
                                              • liina Jeszcze jedno odnośnie Heviranu. 18.01.07, 16:19
                                                Napisałas:

                                                Dostajesz lek np. heviran, który ma zmobilizować zaatakowany już
                                                >
                                                > organizm do walki z wirusem - to nie jest szczepionka, tylko pobudzenie
                                                > organizmu do obrony. Leki p/wir. nie działają na dany typ wirusa, tylko ogólnie
                                                >
                                                > pobudzają uład odpornościowy.


                                                Nie jest to prawda. Heviran nie działa pobudzająco na układ odpornościowy, lecz
                                                hamuje namnażanie sie wirusa Herpes simplex wewnatrz komórek zainfekowanych.
                                                Leki przeciwwirusowe działają wlasnie dokładnie na dany typ wirusa, a nie tak
                                                jak twierdzisz, pobudzają podporność organizmu do walki z wirusem.
                                                • gontcha Re: Jeszcze jedno odnośnie Heviranu. 18.01.07, 17:08
                                                  Heviran nie działa tylko na wirus opryszczki, na varicellę też. Podaje się go
                                                  też profilaktycznie u pacjentów z obniżoną odpornością po przeszczepach i
                                                  leczeniu immunosupresyjnym.
                                                  A jak nie pasuje Heviran, to choćby Groprinosin...też przeciwwirusowy i
                                                  immunomodulacyjny.
                                                  Heviran pierwszy mi przyszedł na myśl z leków p/wir... ale leków takich jest
                                                  więcej, tak jak i immunomodolujących.
                                                  • liina Re: Jeszcze jedno odnośnie Heviranu. 18.01.07, 18:02
                                                    Owszem, Heviran działa na kilka wirusów roznych, ale Heviran akurat to nie jest
                                                    to samo co Gropinosin i oba te leki maja inne działanie po cześci.
                                                    Groprinosin owszem wspomaga podporność oraz zabija niektore wirusy, natomiast
                                                    Heviran hamuje namnażanie sie wirusów w zainfekowanej komorce i nie ma on
                                                    działania immunomodulującego, choc sie go podaje tez profilaktycznie.
                                                    To, ze sie go podaje profilaktycznie, nie oznacza, ze ma działanie
                                                    immunomodulujący. Flukonazol tez sie podaje profilaktycznie chorym np. na AIDS
                                                    czy tez przy długotrawej antybiotykoterapii, aby ustrzec kogos przed grzybica, a
                                                    flukonazol nie ma żadnych wlasciwosci immunomodulujących przeciez. Fakt, ze cos
                                                    sie podaje zapobiegawczo, nie oznacza, ze dany lek wspomaga podporność, jedno
                                                    nie musi miec z drugim nic wspólnego.
                                                    Poczytaj sobie w pierwszej lepszej encyklopedii lekow i porównaj działanie obu
                                                    lekow.
    • emgoro Re: szczepionka na raka szyjki macicy 18.01.07, 14:01
      Może ten artykuł wniesie jeszcze coś do dyskusji "Z igłą na raka
      Szczepionka na raka?" wiadomosci.onet.pl/1385288,242,kioskart.html
      Robert
      • liina Re: szczepionka na raka szyjki macicy 18.01.07, 14:26
        Margola akurat przytoczyła ten sam artykuł, jednakże nie ma tam mowy akurat o
        szczepionce Gynatren.
        Owszem, ze Gynatren na samym początku mial sluzyc jako szczepionka , ktora
        bedzie pomagac zwalczac zakażenia baketryjne i grzybicze, ale przy okazji sie
        okazalo, ze normaliuzjac flore bakteryjna i podnosząc podporność, pomaga walczyc
        ze wszystkimi patogenami, nie tylko z HPV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka